lampka_witoszowska
16.06.08, 22:14
Pani Agnieszko!
Proszę o chociaz krótkie wypunktowanie, na co zwracac największą
uwagę w postępowaniu z malutką?
ma 11-letnią przyrodnią siostrę ze strony męza, która przebywała z
nami w systemie opieki naprzemiennej tydzien z nami/tydzien z mamą,
moja córeczka nie tęskniła, jak jej siostra przenosiła sie do mamy,
ale bardzo sie cieszyła widząc ją znowu - więc tu trzeba jedynie
dbac o ich regularne spotkania?
czy cos jeszcze?
mój prawie były mąż ma skłonnosc do manipulowania starszą z
dziewczynek i stawiania się w roli strony krzywdzonej (rozwód z
jegoinicjatywy, choc tak nam było ciężko ze sobą, że to nei ma
znaczenia, chyba oboje nei nadajemy się do życia pod jednym dachem,
bo wzajemna wrogosc przerosła granice) - jak uchronic przed takim
stawianiem sprawy podczas spotkan ojca z malutką? - nie liczę na
opadnięcie emocji, bo swoją pierwszą żonę oficjalnie popiera, ale
równoczesnie deprymuje i ośmiesza przed starszą córką, spodziewam
sie tego samego...
boję się takich zagran - czy wystarczy nie reagowac, czy dziecku
tłumaczyc wypływające sytuacje, o ile z ojcem dzieci nadal nei
dojdziemy do porozumienia?
poza tym rozwód będzie najprawdopodobniej musiał odbyc się łacznie
ze sprzedazą domu, czyli zmianą otoczenia, a z drugiej strony o tyle
dobrze - mam przynajmniej nadzieję - że jestem na urlopie
wychowawczym i zamierzam wykorzystac go w całkowitym wymiarze
czasowym
przeczytałam polecane na forum "Wychowanie bez porażek" arykuły, ale
raczej mówi się w nich o starszych dzieciach - wiem, ze naszą córkę
przerażają kłótnie i krzyki, to zresztą widziałam, ale - czy jeszcze
na cos musze zwrócic szczególną uwagę?
będę niezmiernie wdzięczna za pomoc - i pozdrawiam serdecznie