Dodaj do ulubionych

mamy-wdowy +/-50

27.07.08, 18:45
Witam.Czytam to forum od smierci męza.Jego nagła i niespodziewana śmierć była
dla nas ogromnym szokiem.Nie umiem do tej pory sie z tym pogodzić.Po tylu
latach małżeństwa brakuje tej drugiej osoby jak powietrza.Tym bardziej,jak
przezyło sie ze soba w szczęsliwym związku ponad 25 lat.I tym bardziej,kiedy
dzieci sa juz dorosłe i własciwie nie ma ich w domu.Dla córki mąż był
najwspanialszym człowiekiem,świetnym kumplem do dyskusji,wycieczek ale juz ma
własne życie,przyjaciół.A my,w tym wieku najczęsciej wracamy do pustego
domu,mieszkania.....Kiedy czasami cisza aż krzyczy.Na szczęscie jeszcze
pracuję,mam absorbujacą i ciekawą pracę,ale popołudnia,wieczory sa często
takie puste i samotne.Czasami zazdroszczę Wam,młode mamy-wdowy ze macie
malutkie dzieci,ze przed Wami jeszcze wiele ich radosci i trosk,że przez wiele
lat jeszcze będą z Wami.Wiem,ze na tym forum bywaja również wdowy w +/-50.Z
chęcią nawiazałabym z nimi kontakt.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • nuxxx Re: mamy-wdowy +/-50 27.07.08, 19:41
      Witam Cię albena10, powiem Ci,że mimo iż ja mam 25 lat i mimo że mam
      córeczkę małą, to też wracam do pustego domu, pełnego ciszy i
      nienaturalnego spokoju. Mimo wieku, wszystkie to tak samo
      przechodzimy, tylko może częściej słyszymy denerwujące zdania, że
      kogoś sobie znajdziemy - ale jak my nie chcemy to i tak z ich
      gadania nic nie będzie, a tylko denerwuje. Bo wszyscy myślą, że jak
      wdowa to wolna kobieta, ale to tak nie jest, umysł, serce nasze jest
      zajęte i zajęte będzie do końca życia.
      pozdrawiam
      • kasik2222 Re: mamy-wdowy +/-50 27.07.08, 20:05
        mogę się podpisać pod Anią, i dodać że nasze dzieci nie będą
        pamiętać swoich ojców. A co do ułożenia sobie życia? ja ma 34 lata ,
        jestem raz po rozwodzie drugi raz wdowa z dzieckiem, sorki nie
        będzie łatwo. a poza tym czy my tego chcemy? chyba nie. wolę
        pielęgnować swój ból niż być szczęśliwą z kimś innym, to na tyle po
        8 miesiącach, nie wiem co będę myślała później. Życzę dużo siły i
        witam w naszym gronie. Kasia
    • gra_zaw26 Re: mamy-wdowy +/-50 27.07.08, 20:14
      Witaj albena10! Mieszczę się w kryteriach, jestem starszą młodzieżą
      50+. Sama od 6 kwietnia 2006. Jasio zmarł na drugi! zawał. W czercu
      br obchodzilibyśmy 30. rocznicę ślubu, a tak zostały tylko
      wspomnienia i nadzieja, że się może kiedyś spotkamy. Tak samo jak
      Tobie i mnie jest ciężko wracać do pustego domu (my nie mieliśmy
      dzieci). Serdecznie pozdrawiam i także bardzo chętnie nawiążę z Tobą
      kontakt. Grażyna
      • corka.bossa Re: mamy-wdowy +/-50 27.07.08, 21:22
        Albena10-ty zazdrościsz nam że mamy małe dzieci,że mamy się czym zająć,że nie wracamy do pustych domów.A my zazdrościmy TOBIE-zobacz na mapę forum-która z nas przeżyła ze swoim mężem 25 lat?Dwie,trzy?!Miałaś pomimo tego co się stało,ogromne szczęście!!! Ile ja bym dała za to żeby te 15 lat jeszcze budzić się obok niego...W żaden sposób nie zamierzam umniejszać Twojego cierpienia,nie zrozum mnie zle.. Oddała bym wszystko za kila dni...Pozdrawiam Eliza
        • aneri59 Re: mamy-wdowy +/-50 27.07.08, 22:34
          Ja też mieszczę się w kryteriach, byliśmy razem 28 lat.
          Zgadzam się z tym co pisze corka.bossa, czytając wpisy na forum, na którym jest tak wiele młodych wdów, które tak krótko były ze swoimi mężami, a w wielu wypadkach dzieci nie zdążyły poznać ojca lub go zapamiętać czasem czuję się nieswojo, jakoś zawstydzona, że ja tu piszę o swoim bólu, a przecież moje dzieci zdążyły poznać ojca, być z nim razem przez wiele lat i zapamiętać go.
          Tak bardzo mi przykro, że wasze dzieci nie mogą już tego przeżyć.
          Niestety nasz ból jest taki sam straciłyśmy męża.
          Pozdrawiam
          Jadwiga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka