0czarna74
20.08.08, 23:34
Wdową jestem od dwóch lat,na forum od niedawna i dziękuję za to ,że jesteście.
Tęsknota,ból,rozpacz to wszystko znacie.Ja mam jeszcze jeden dylemat ,a mianowicie miejsce zamieszkania.Wiem że chciałabym się wyprowadzić ze środowiska w którym mieszkam,z tego mieszkania które było naszym pierwszym. Może się dziwicie ,ale to wszystko mnie osłabia i jeszcze bardziej przytłacza.Wiem,że żeby się podnieść muszę zacząć wszystko od nowa inaczej nie dam rady.Tylko nie wiem czy wyjechać do innego miasta ,czy wrócić w rodzinne strony?Może któraś z was miała w sobie tyle siły aby zmienić miejsce zamieszkania?Wiem że nie mogę tu zostać. Za bardzo boli...
...Panie daj siłę i łaskę pogodzić się z tym
na co nie mam już wpływu,
i pomóż proszę zmienić w życiu to
co jeszcze mogę zmienić...