dakota28
26.09.08, 21:11
byłby, gdyby nie ten piep... TIR;( Nie mam pojecia jak przetrwać ten
dzień, zamiast do ołtarza pójde na cmentarz. zamiast szykować i
ubierac sie do kościoła w piękną białą suknie ja bede ubierała sie w
czarny golf i wybierała znicze:( Wyznaczony termin 27 wrzesnia
2008r. , zapłacona sala na wesele, a co jest???????? Co zrobic zeby
jutro nie zwariować, żeby nie dostac ataku płaczu widząc jakies
wesele???