Dodaj do ulubionych

Mam straszy żal do siebie

17.10.08, 12:36
Jestem męzatka od kilku lat. Mam coreczke.
Niedawno dowiedziałam się o samobojczej śmierci mojego dawnego chłopaka.Byliśmy bardzo ze sobą związani emocjonalnie kiedy bylismy razem.Ale jak to w źyciu było nie udało nam się stworzyć poważnego związku. Od trzech lat nie widzieliśmy się.Strasznie wstrząsneła mną wiadomośc o jego śmierci.Mam wrażenie,ze jakbyśmy byli nadal razem to nie doszło by do tego.On był bardzo wartościowym człowiekiem i wiem z perspektywy czasu że tylko on mnie naprawde kochał ale ja nie umiałam tego docenić.Nie mogę sobie z tym wszystkim poradzić.Wszystko traci dla mnie sens.Prosze o pomoc.
Obserwuj wątek
    • rumpa Re: Mam straszy żal do siebie 17.10.08, 12:56
      Chyba kiepsko w małżeństwie

      co znaczy że nie umiałaś docenić?

      jemu życia nie wrócisz
      natomiast możesz zrobić coś z tym że masz wrażenie że mąż Cie "nie
      kocha " naprawdę, cokolwiek miało by to znaczyć
      bo to pachnie prawdziwymi kłopotami
    • serendepity Re: Mam straszy żal do siebie 17.10.08, 15:17
      To wszystko gdybanie. Nie masz zadnej pewnosci jak zycie by wygladalo, gdybys
      byla z nim. Nie wiesz tez co go pchnelo do tego kroku.

      Proponuje powrot na ziemie i skupienie sie na tym co masz i czego nie stracilas.
    • marzeka1 Re: Mam straszy żal do siebie 17.10.08, 16:05
      Gdybasz, często trawa wydaje nam się bardziej zielona tam, gdzie nas nie ma. Skąd wiesz,jak potoczyłoby się twoje życie z nim, skoro wczesniej zerwliście i nie potrafiliście stworzyć udanego związku?
      Jak definiujesz :tylko on jeden potrafił mnie naprawdę kochać? tzn. co takiego robił? jak to okazywał? bo nie mogę się jakoś oprzeć wrażeniu, że być może nie dogadujesz się z mężem i tamten wydaje ci się nagle ideałem, a jego śmierć tylko ten idealizm podwyższa.
    • kol.3 Re: Mam straszy żal do siebie 17.10.08, 19:19
      Przypowieśc na podobny temat:
      Moja koleżanka też kiedyś miała chłopaka z którym jej się rozpadło.
      Facet zrobił jej krzywdę, ona z kolei była idelistką i wierzyła we
      wszystkie jego bajania. W końcu rzucił ją, a w niej narastało
      poczucie krzywdy,życzyła mu bardzo źle.
      Jak widać negatywna energia jest bardzo silna, bo chłopakowi nie
      wiodło się albo też tylko on tak uważał, w końcu popełnił
      samobójstwo. Koleżanka gdy się o tym dowiedziała zaczęła go jak
      najlepiej wspominać, wychwalać pod niebiosa, przypominać sobie
      wszystkie jego zalety itd. itd.
      Jak widać po latach wszystko wydaje się lepsze, mamy skłonność do
      idealizowania tego co było, choćby było naprawdę niefajne.
      Weź kobieto na wstrzymanie i zajmij się realnym życiem.
    • jogusia24 Re: Mam straszy żal do siebie 17.10.08, 19:49
      Nic nie rozumiecie.Ja nikogo nie idealizuje, on mnie nigdy nie skrzywdził.Nikt nie był dla mnie tak dobry jak on.Rozstaliśmy się z mojego powodu. Może dla was śmierć nic nie znaczy ,ale dla mnie tak. Myślałam, ze stać was na współczucie ale myliłam się.
      Macie większe przyziemne problemy tzn mąz pijak, terorysta, damski bokser. To jest problem dla was, a moje problemy to tylko gdybanie.
      • migi-79 Re: Mam straszy żal do siebie 17.10.08, 20:34
        Rozumiem że czujesz smutek bo ktoś kogo znałaś już go nie ma.Ale nie
        wiesz co się stalo,że to zrobił,dlatego nie obwiniaj się,że gdybyś
        była z nim to by się tak nie stało.Nigdy nie wiadomo co popycha
        człowieka do takich działań.Mam nadzieję,że szybko się otrząsiesz z
        tej tragedii,trzymaj się cieplutko,pozdrawiam:)
      • rumpa Re: Mam straszy żal do siebie 17.10.08, 21:09
        Obawiam się, że my rozumiemy całkiem dobrze.
        Jedna sprawa, to szok gdy umiera ktoś bliski i to w taki sposób.
        Druga - to jak o tym piszesz.
        To nie jest normalna reakcja na śmierć byłego faceta.
        Jest takie powiedzenie, że jeśli 4 osoba Ci mówi że jesteś koniem,
        to się lepiej przejrzyj w lustrze. Wszystkie babki równo miały takie
        samo wrażenie - jesteś nieszczęśliwa i tyle. Ale niekoniecznie
        głównym powodem jest ta śmierć. Ona Cię raczej dobija w pełnym tego
        słowa znaczeniu.
        Żadna z nas nie napisała że śmierc nic nie znaczy albo że nie
        wspólczujemy - współczujemy, ale poniewż patrzymy z boku, to sorry,
        widać, że coś jest nie tak i to coś "nie tak" nie ma nic wspólnego z
        tym nieszczęsnym człowiekiem.

        Nie mogę sobie z tym wszystkim poradzić.Wszystko traci dla mnie sens

        czym "wszystkim"?


    • jogusia24 Re: Mam straszy żal do siebie 18.10.08, 08:52
      Jestem szczesliwa z meżem. Jest dobry dla mnie i nie mamy problemów.
      Czy naprawde nie rozumiesz,że przejełam się to śmiercią.Nigdy nie straciłas kogoś bliskiego?Nie mogę sobie poradzić z myślami , wspomnieniami o nim.I właśnie dlatego tak mi żle.
      Przed jego śmiercią widziałam go z daleka i zastanawiałam się czy podejśc porozmawiać, ale zrezygnowałam bałam sie ,że wszystko wróci.
      Teraz myśle,że może jakbysmy porozmawiali, wyżaliłby się ze swoich problemów może by nie doszło do nieszczescia.Ale nie podeszłam nie porozmawialiśmy i mam teraz straszne poczucie winny.Mysle,że mogłam mu pomóc, ale nie udało mi się.
      • rumpa Re: Mam straszy żal do siebie 18.10.08, 19:08

        Nigdy nie straciłas kog
        > oś bliskiego?

        mój ojciec popełnił samobójstwo
        nie tak dawno
        miałam już dwoje dzieci i męża
        no i nie miałam takich mysli jak Ty, a jestem z gatunku
        nadwrażliwców

        Jestem szczesliwa z meżem. Jest dobry dla mnie i nie mamy problemów.

        ????
        no a nie wyglądasz
        i nie piszesz że go kochasz

        > mawiać, ale zrezygnowałam bałam sie ,że wszystko wróci.

        co wróci? jak ma wrócić, skoro jesteś szczęśliwa z mężem?
        miłośc jest doskonalą szczepionką na takie "powroty"
        niedawno byłam z moim byłym na imprezie klasowej - nawet przez pięć
        minut mi nie przyszło do głowy cokolwiek o jakiś powrotach.

        jak dla mnie - cos nie gra
        a to że mąż dobry to nie ma niestety żadnego przełożenia na
        szczęście w małżeństwie
        zresztą za dobrymi nie przepadasz, bo ten który sobie odebrał życie
        też był "dobry" i niewiele mu to pomogło jesli chodzi o związek z
        Tobą

        jak dla mnie jesteś mocno zaplątana i zagubiona
      • kol.3 Re: Mam straszy żal do siebie 18.10.08, 21:42
        "...bałam sie ,że wszystko wróci".
        Ano właśnie, ano właśnie.
        Czytaj sama co piszesz.
        • rycerzowa Re: Mam straszy żal do siebie 19.10.08, 19:07
          Coście tak napadły na dziewczynę?
          To co jest w końcu normalne? Gdy komuś wisi, że ktoś się powiesił?
          Bynajmniej.
          Normalny, wrażliwy człowiek jest w szoku, i zadaje sobie pytanie dlaczego.
          Nie ma głupich pytań, aczkolwiek zdarzają się głupie odpowiedzi.
    • rycerzowa Re: Mam straszy żal do siebie 18.10.08, 09:51
      To jest właśnie najgorsze w samobójstwie,że wpędza innych w straszliwe poczucie winy.
      Na pewno szkoda młodego życia.
      Ale co ty mogłaś zrobić?
      Być z nim? Wbrew sobie? Z litości, ze strachu,że "coś sobie zrobi"?
      Od 3 lat nie byliście przyjaciółmi,jako mężatka nie masz obowiązku utrzymywania kontaktu z byłymi chłopakami i podtrzymywania ich na duchu. Gdybyś to robiła i wchodziła w zbyt bliskie, zbyt przyjacielskie relacje, byłoby to nie fair wobec nich. Nie można mamić innych złudzeniami.

      Przede wszystkim wydaje mi się,że podbijasz sobie trochę swoje ego, czyniąc się odpowiedzialną za tę śmierć.
      Trzy lata to epoka w życiu młodego mężczyzny, mogła się zjawić inna kobieta. A jeśli nie - to być może wcale nie z powodu uczuć do ciebie. Chłopak mógł być po prostu słaby. Przyczyną samobójstwa jest zwykle depresja, której przyczyn nikt nie zna.

      Każda śmierć jest szokiem dla otoczenia, a samobójcza szczególnie.
      Wierzę,że cierpisz. Ale nic nie mogłaś zrobić.
      Nie możesz być z każdym mężczyzną, który by tego pragnął.
      Jesteś tylko w jednej osobie, w jednym ciele.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka