Dodaj do ulubionych

problem z mezem

14.11.08, 13:33
jestesmy po slubie 3 lata mamy 2letniego synka ktory jest dzieciek o duzym
temperamencie bardzo czesto zle sie zachowuje zaczyna drzec sie z calej sily
rzuca sie na podloge nie patrzac z czego jest zrobiona maz nie reaguje na
zachowanie syna a w sytuacji gdy ja staram sie go uspokoic stawiajac do konta
maz wrzeszczy na mnie i mi ubliza

wczoraj doszlo do czegos strasznego wychodzilismyz auchana z zakupow ja
obladowana torbami probowalam ubrac syna ktory zaczal sie rzucac wrzeszcec jak
byl nisko podlogi puscilam go uderzyl lekko glowa w posadzke maz zabral syna
na rece rozebranego do bluzki (syn przeziebiony) i bez slowa wyszedl ze
sklepu ja zostalam z siatami

gdy doszlam do samochodu syn darl sie niemilosierbie krzyknelam na niego zeby
wkoncu przestal gdy wsiadlam do samochodu zaczelam wrzeszczec na meza ze jest
nieodpowiedzialbny jak mogl go zabrac i takie tam maz sie odwrocil i uderzyl
mnie w twarz mocno bez zastanowienia odddalam mu z otwartej reki
bylam roztrzesina plkakalam krzycza;am jak on mogl a on ze jak sie nie
uspokoje dostane jeszcze raz potem szarpnal mnie za wlosy rzucil kloczami do
mieszkania i odwioz mnie do niego
a sam gdzies pojechal potem zadzwonil ze przyjedzie i pogadamy
stwierdzil ze to moja wina

nienawidze go ale niepracuje zajmuje sie wychowaniem dziecka jeszcze rok do
czasu pojscia jego do przedszkola wsytdze sie powiedziec o tym rodzicom nie
wiem co robic
wiem ze sama nie dam sobie rady nie oplace rachunkow nc z mezem nei dogaduje
sie od jakiegos czasu nei mam w nim oparcia nie uczestniczy w wychowywaniu
syna ale cciagle ma pretensje ze np krzykne na niegoczy postawie syna do konta
pozatym maz ma napady zlosci np dotyczace braku chleba w domu o godz 14 gdy ja
ma isc do sklepu pozniej
pozatym ciehgle mu zle zle gotuje nie robie mu kanapek do pracy gdy mam inne
zdanie niz on wpada w furie trzesie mna kilka razy zlapal mnie za szyje
wiem ze nie ma sensu z nim byc ale nie mam innej mozliwosci wiem ze go
zostawie poniewaz maz mnie nei szaniuje musze tylko stanac na nogi teraz maz
ma przewage bo wie ze jestem w sytuacji podbramkowej
mam pytanie do was czy ktoras tez jest w podobnej sytuacji i jak sobie
radzicie w okresie w ktorym wychodzicie na prosta???
Obserwuj wątek
    • rumpa Re: problem z mezem 14.11.08, 13:48
      po pierwsze, dziecka się nie uspokaja stawiając do kąta
      nie wiem czy to tylko temperament dziecka, sama mam dwu synów, w tym
      jeden z ADHD - niestety może być również reakcja na stosunki między
      rodzicami
      chyba sobie z małego zrobiliście dodatkowe pole bitwy
      punkt pierwszy - jak dla mnie - szkoła dla rodziców - ewentualnie
      lektura książek - "Jak mówić żeby dzieci słuchały, jak słuchać żeby
      dzieci mówiły" i reszty, są na okładce wypisane pozostałe tytuły

      po drugie - Twoje nerwy - pewnie terapeuta i terapia, bo dziwnie się
      zachowujesz, swoją drogą, chyba jest kiepsko z granicami tudzież
      reakcjami

      po trzecie - pan małżonek - totalna patologia
      to się kwalifikuje na przemoc w rodzinie, zgłoszenie na policji itd,
      a nie strzelanie go w twarz w odwecie - stąd moje zdanie, że Tobie
      terapia też potrzebna

      jakoś dużo przemocy, bólu, upokarzania
      zajmij się sobą, bo weszłaś w taki związek, pozwoliłaś mu się
      rozwijać tak długo, sama zachowujesz się - no powiedziałabym -
      adekwatnie do otoczenia, zamiast to przerwać - naprawdę potrzebujesz
      pomocy :(((
      • ktosia57 Re: problem z mezem 14.11.08, 21:05
        masz typową postawę ofiary,a mąż przyjął rolę kata bez pomocy psychoterapęty
        rodzinnego nie dacie rady,Nigdy nie wdawaj się w bijatyki z mężem to takie
        upokarzające.Zwróć się o pomoc do psychiatry a on pokieruje Cię dalej,Powodzenia
    • kag73 Re: problem z mezem 14.11.08, 16:05
      co do mlazonka, nie wiem co doradzic, ale co do dziecka powiem normalne
      zachowanie dwulatkta w fazie buntu. Tutaj moga pomoc mocne nerwy i spokoj8wiem,
      ze latwo sie mowi).
    • optymistyczka Re: problem z mezem 14.11.08, 19:56
      Niektóre Twoje zdania jak czytałam,to widziałam siebie.Mój facet jest bardzo
      podobny do Twojego męża.Tylko ja jestem w lepszej sytuacji,bo mogę to przerwać w
      każdej chwili i właśnie myślę o tym poważnie.Mojego faceta nic nie interesuje
      poza swoją osobą.Gdy mu przytakuję i pozwalam na wszystko,to uważa,że jestem
      fajna,ale gdy mu zwrócę uwagę,albo o coś poproszę,to wyzywa mnie od chorych
      psychicznie.Ogląda tv do 24,a czasami nawet później,gdy go poproszę żeby
      wyłączył już tv,bo rano muszę wstać do pracy,to wyzywa mnie od nienormalnych,że
      czuje się jak we więzieniu itp.Czasami już też na niego krzyczę,bo nie mam siły
      mu tłumaczyć(do niego nic nie dociera).Wraca od kumpli o 24.Wtedy zamiast się
      położyć,to włącza tv albo kompa,robi sobie jeść i nie zwraca uwagi,że on będzie
      rano spał,a ja muszę wstać.Gdy próbuję z nim rozmawiać,to twierdzi,że
      wymyślam(mieszkamy w kawalerce).Myślę,że ten typ facetów tak ma.I rozmowy z nimi
      nic nie zmienią,to są chorzy egoiści.Zyczę Ci powodzenia i dużo spokoju.
      • marzeka1 Re: problem z mezem 14.11.08, 22:30
        "niepracuje zajmuje sie wychowaniem dziecka jeszcze rok do
        czasu pojscia jego do przedszkola wsytdze sie powiedziec o tym rodzicom nie
        wiem co robic"- Nie wstydź się, to nie twoja wina,że tafił ci się na męża damski bokser, powiedz rodzicom, idź do pracy, zwróć się o pomoc do bliskich- tylko WYRWIJ się z tego kręgu bycia ofiarą, tłumaczącą, że bez męża, który leje, zginie marnie na świecie. Zostając z kims takim dłużej ryzykujesz,że zwyczajnie zmarnujesz sobie życie.
      • kolina74 Re: problem z mezem 15.11.08, 11:09
        Zmarnujesz zycie sobie i dziecku. Dwolatka mozesz spokojnie oddac do zlobka lub
        niani. Znajdz jak najszybciej prace, powiedz rodzicom. Nie wstydz sie, to on
        powienien sie wstydzic. Nie wdawaj sie w zadne bijatyki i pamietaj ze jak facet
        uderzy po raz pierwszy to beda nastepne i coraz gorzej. Popros o pomoc rodzicow
        i rozwiedz sie z nim. Potrzebujesz tez wsparcia psychologa i uspokojenia nerwow.
        Powinnas udowodnic mu wine i zadac alimentow na siebie i dziecko. Powodzenia.
    • die_blume Re: problem z mezem 17.11.08, 15:28
      Jesli mąż nie szanuje ciebie przy dziecku, a zamiast okazać czułość ciągle
      warczy i ma pretensje to na pewno przez to dziecko jest bardziej nerwowe. Poza
      tym jak nie reaguje na niegrzeczne zachowanie synka to synek odbiera to zapewne
      jako przyzwolenie na swoje napady złości i buntu. Krótko mówiąc twoj maz wymaga
      tylko, a nie uczestniczy w niczym. A na dodatek damski bokser. Czy próbowaliście
      rozmawiac na spokojnie?
      • alice734 Re: problem z mezem 18.11.08, 10:54
        Zachowanie dziecka czesto bywa odbiciem zachowania rodziców. Skoro
        wrzeszczycie z mężem na siebie i do tego bijecie się, to trudno
        oczekiwać, że dziecko będzie spokojne i grzeczne. Z czasem będzie
        coraz gorzej. Stawianie dwulatka do kąta wydaje mi się
        kontrowersyjne i zupełnie nieskuteczne, tak samo jak i Twoje
        oczekiwanie, że dwulatek zastanowi się z czego jest zrobiona podłoga
        zanim się na nią rzuci. Skoro piszesz, że Twoje dziecko jest
        niegrzeczne ( co mnie nie dziwi z uwagi na atmosferę domową, jaką z
        mężem mu stwarzacie ), to może zadaj sobie samej pytanie, jakie Ty
        mu fundujesz warunki do spokojnego rozwoju i jak Twoje zachowanie
        rzutuje na Twoje dziecko. Czy Ty masz jakiś udział w tym, że Twoje
        dziecko jest niegrzeczne, czy może nie widzisz takiego związku?

    • kajkai Re: problem z mezem 18.11.08, 12:46
      Jestem przerażona tym co Twoje dziecko musi ogladać ...
      Ojca tłukącego matke ! Szok.
      Niezle zycie fundujesz dziecku.
      Odejdz od niego. Sa jeszcze alimenty i bedzie Ci placil.
      Dziecko musi miec spokoj a nie patrzec na agresję i przemoc. Nic
      dziwnego, ze biedy placze...
      Biedne dziecko :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka