1megi_86
04.12.08, 20:55
Witam mam 22 lata. jestem w 5 msc ciazy. Nie wciaz tylko placze i sie
denerwuje. Zaczne od poczatku. Jestem w zwiazku z facetem od 1 roku i 3 msc.
nie jestemy po slubie nawet nie jestem zareczona. Pracowalam w urzedzie od ok
2 lat. moja pasja bylo szkolenie(xx) na tym owym szkoleniu poznalam czlowieka
mezczyzne ktorego bardzo szanuje bo duzo mi pomogl jako jedyny zawsze mnie
motywuje do dzialania. Nic miedzy nami nigdy nie bylo i nie bedzie to jest
pewne z obu stron. Jednakze moj facet znienawidzil tego czlowieka "moim"
zdaniem jest zazdrosny, uwaza ze ten mezczyzna cos do mnie ma. A my po prostu
planujemy wspolny biznes. On chce we mnie zainwestowac itp. Wszystko mamy
dogadane. A moj facet tego nie rozumie. "przez niego" sa klotnie. Karze mi
wybierac albo on albo tamten facet. Co jest dla mnie zupelnie nie zrozumiale
bo kocham tego z ktorym jestem. Do tego nosze jeszcze w sobie jego dziecko.
Zadne kompromisy nie pomagaja. Jest to troche dziwne bo zyjemy razem a mamy
zupelnie oddzielne wydatki. On mi nie doklada sie do zycia czasem moze kupi
jakies "gadzety" nie mieszkamy razem. (i z tego powodu nie doszlismy do
kompromisu, wyszlo znow na jego). Teraz siedze w domu. dzien w dzien placze
nie potrafie o tak siedziec i nic nie robic/ Zaczynam sie dolowac. Lapie
kompleksy. do tego jeszcze olewczy stosunek mego faceta do mnie. Bo
wczorajszej klotni w ktorym bylam w totalnym amoku po prostu puscily mi nerwy
jestem nadal placzliwa nie mam w nim wsparcia. Nie rozumie mnie wszelkie moje
potrzeby sa blahe i zbywajace. Zawsze opiera sie na swoim uczuciach. Teraz
jest dla mnie oschly z tematem " jak przemyslisz i bedziesz wiedziec co dla
Ciebie jest wazniejsze to sie zmieni". Ale co mam przemyslec? nie zdradzam go!
jestem wierna kocham go. A tamten facet chce mi pomoc. Ja tez chce zarabiac
miec na swoje wydatki potrzeby. itp czy to zle? przypomne ze na zycie nie
dostaje. Mieszkam z rodzicami. A musze takze im sie dokladac. Mysli o sobie ja
go nie obchodze? przeciez nie moge sie denerwowac a siedzenie w domu mnie
dobija. Jestem jeszcze sprawna moge pracowac. co mam robic ?:((((