joasianc
22.12.08, 23:30
Ida swieta, a dla mnie to chyba bedzie koszmar... Moj facet uparl
sie ze bedzie na wigilii u mamusi. Nie wazne jest to ze ja tez robie
wigilie. Owszem u mnie bedzie ale tylko okolo godziny na kolacji bo
pozniej czeka na niego mama. Czyli bedzie siedzial z zegarkiem na
reku i czekal az mama zadzwoni ze juz ma byc bo oni zaczynaja
kolacje. Szkoda mi tescia bo jest super czlowiekiem ale przeciez nie
zostawie gosci w domu i nie pojade do nich. Zgodzilam sie ze pojade
ale juz po wigilii zlozyc zyczenia. Ale chcialabym jechac z nim nie
sama. Jestem w kropce...