zostawienie dziecka..

21.03.09, 22:15
Mam problem bo strasznie się boję co to będzie jak będę musiała
zostawic małą i iśc na studium co prawda to dopiero we wrześniu,
mała będzie miała 10 miesięcy i jest ono w piątki soboty i niedziele
ale po 12 godzin! mała ma teraz 5 miesięcy ale nie rozstawałam się z
nią ani na chwilę a jeszcze jak sobie wyobraże że wychodzę a ona
płacze to już całkiem spac nie mogę wiem że może to śmieszne ale ja
naprawde się tym strasznie stresuje boję się też że jestem zbyt
nadopiekuńcza i wszystko musi byc idealnie mała musi byc czyściutka
(jak ją karmie łyżeczką to co chwile ją wycieram) siostrzeńcy 3,4
lata nie mogą jej dotykac po rączkach, buźce no wogóle lepiej jak by
jej nie dotykali bo się czymś zarazi itp. i teraz to jeszcze mogę
byc bo jest taka malutka ale co będzie jak rozpieszcze tak małą że
jej tym krzywdę zrobie.. ja już chyba warjuje!! no i dodam że mała
jest moim pierwszym dzieckiem, planowanym jest wcześniakiem z 35tyg.
a ja mam 21lat


    • marzena604 Re: zostawienie dziecka.. 21.03.09, 22:27
      No faktycznie jesteś trochę nadopiekuńcza. Wycieranie łyżeczki i stwarzanie
      dziecku sterylnych warunków nie jest dobre, bo dziecko w ogóle odporności nie
      nabiera. Potem jak pójdzie do przedszkola/szkoły będzie Ci strasznie chorować.
      Pozwól by jej/jego organizm troszkę powalczył teraz, a zdobędzie bezcenne
      przeciwciała.
      Co do Waszego rozstania, to powiem Ci, że i tak masz komfort, bo nie jest to 5/6
      dni w tygodniu, tylko 3, a poza tym jeśli tak Cię to stresuje, to może poproś
      babcię, albo ciocię maluszka, aby to one się zajmowały dzieckiem podczas
      weekendów. Będziesz wtedy o tyle spokojniejsza,ze dziecko jest z kimś kto je
      bardzo kocha i zrobi wszystko, żeby dziecko było szczęśliwe.
      I nie rozpieszczaj dziecka, tylko mądrze kochaj. Rozpieszczanie bez żadnych
      granic nie jest dobre ani dla dziecka ani dla jego rodziców.
      Pozdrawiam
    • 18_lipcowa1 Re: zostawienie dziecka.. 21.03.09, 23:25
      idz do lekarza psychiatry.
    • deela Re: zostawienie dziecka.. 22.03.09, 23:07
      jak dla mnie zachowujesz sie jak osoba nienormalna
      • zla.kobieta1000 Re: zostawienie dziecka.. 23.03.09, 00:02
        Przemiłe komentarze. Na miłość boską, dziewczyna urodziła wcześniaka, który
        pewnie miał kupę problemów zdrowotnych i spędził jakiś czas w inkubatorze, stąd
        też może to przeczulenie. Moja córka to też wcześniaczka, wiem, co to znaczy
        strach o zdrowie dziecka.
        12 godzin dziennie to faktycznie dużo, bo tyle sie nie spedza nawet w pracy, ale
        chyba łatwiej kształcić się, podnieść kwalifikacje i mieć lepszą prace teraz niż
        za parę lat.
        Dobrze byłoby powoli zostawiać dziecko np. z babciami i ten czas wydłużać,
        jeśli sa takie możliwości.
        • smily4kama1 Re: zostawienie dziecka.. 23.03.09, 00:23
          Zignoruj te nic nie wnoszące komentarze pewnych forumowiczek. Niektózy tu są
          mocno sfrustrowani.

          Co do Twojej sytuacji, to wcale Ci się nie dziwie, gdyż poroniłam swoje dwie
          ciąże i też jestem nadopiekuńcza, przewrażliwiona.

          Faktycznie to wycieranie buźki przy jedzeniu, czy zakaz dotykania małej przez
          siostrzeńców brzmi trochę przerażająco. Nie powinnaś izolować tak małej, bo
          narażasz ją na brak odporności.

          I jak już ktoś wspomniał, gdy poślesz ją do szkoły, nie przestanie chorować.

          Nie jest też dobrze uzależnić dziecko od siebie. Kiedyś może to obrócić się
          przeciwko Tobie, kiedy na przykład mała będzie się bała zostać z kimś innym, niż
          z Tobą, bądź będzie urządzać histerie, bo wyszłaś do fryzjera a ona chce pić i
          nie weźmie butelki od nikogo innego niż mama.

          Sama widzę takie przypadki wokół mnie i te biedne mamy są strasznie umęczone.
          Nie chcą się do tego przyznać, bo wiedzą, że same są sobie winne. Nie zrób sobie
          i dziecku tej krzywdy.

          Co do studiów, to przygranij sobie do domu osobę, której najbardziej ufasz.
          Powiedz jak Ty zajmujesz się małą. Oczywiście nigdy nie będzie miała pewności,
          że ktos zajmuję się Twoim dzieckiem tak samo jak Ty, ale z czasem jak upewnisz
          się że żadna krzywda jej się nie dzieje, nabierzesz dystansu i zamiast biec do
          domu od razu po zajeciach, moze nawet wstapisz to kawiarni na lampke wina z
          kolezankami.

          Powodzenia
    • beliska Re: zostawienie dziecka.. 23.03.09, 11:57
      A jakiej pomocy oczekujesz tutaj? Wiesz, co robisz nie tak, więc zaczniej traktowac małą, jak dziecko, a nie szkło. Co z tego, że wcześniak? Moja niby też. Macie na szczęscie co złe za sobą. Żyj i pozwol jej żyć, poznawać ludzi, dzieci. Czy wiesz, że taki mały brzdąc bardzo lubi inne dzieci, młode twarze-wiem po swojej córce.
      Jesteś młoda, musisz się kształcić dla Twego i małej dobra.
      Taka rozłąka, choć trudna moze dobrze zrobić i Tobie i Twojej córce-będziesz musiala wypuścic ją spod swoich skrzydeł, zaufać innym, wyzbyć się tych obsesyjnych lęków o małą. Nie daj się zwariować, bo szkoda dziecka.
    • sanciasancia Re: zostawienie dziecka.. 24.03.09, 13:04
      Z tą nadopiekuńczością przydałoby się powalczyć.
      Może jakaś wizyta u specjalisty?
    • oklaska Re: zostawienie dziecka.. 25.03.09, 09:44
      Mój mały również był chory jako noworodek i wiele przeszłam strachu-
      bólu-niepokoju; mnie niestety sytuacja zmusiła i musiałam wrócić do
      pracy jak mały miał 6 miesięcy. Przeżywałam, serce pękało ale innego
      wyjścia nie było. Nie zawsze jest tak jakbyśmy do końca chcieli, nie
      daj się zwariować i czasem nie obwiniaj się.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja