nisar
12.05.09, 15:30
Nie jestem wdową, więc przepraszam, jeśli uznacie za nie na miejscu
to, że piszę właśnie tutaj. Chcę Was jednak spytać co - Waszym
zdaniem - powinnam robić.
Mam koleżankę, jeszcze z "dawnych lat". Kontakt jak dotąd dobry, ale
niezbyt częsty i nie bardzo bliski - ot kilka spotkań w roku.
Okazuje się, że mąż koleżanki ma raka - lekarze nie dają szansy na
wyleczenie, prorokują dwa trzy miesiące życia.
Próbuję dzwonić do koleżanki - nie chce rozmawiać. Pewnie też bym
nie chciała, ale z drugiej strony, nie chcę by uważała, że się
odsunęłam od nich.
Pytanie do Was - Jak zasygnalizować, że jestem, że jeśli będę mogła
pomóc to wystarczy słowo, że chcę po prostu być, tak by się nie
narzucać?
To strasznie trudne, z jednej strony być, z drugiej strony nie stać
się namolnym.
Jak to pogodzić?