filipineczka 24.06.09, 10:52 Mam kłopot, mąż nie dostał podwyżki a urodziła nam się córeczka.. Wypomniałam mu to niechcący przy sprzeczce a on strasznie sie wydarł... Jak z nim mądrze rozmawiać?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marzeka1 Re: Mąż... 24.06.09, 11:10 Zależy w jaki sposób to "niechcący" się pojawiło. Ale może pomyśl, że on także jest tym sfrustrowany, urodziło się wam dziecko, a nie ma pieniędzy, na które liczył.Jest kryzys, firmy oszczędzają często, jak mogą. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof-lis Re: Mąż... 24.06.09, 12:03 1. Dlaczego zdecydowaliście się na dziecko, gdy Was na dziecko nie stać? 2. Dlaczego masz pretensje do męża, że nie dostał podwyżki? Przecież to nie jego decyzja... Odpowiedz Link Zgłoś
dorinn2 do krzysztofa 24.06.09, 12:44 Po pierwsze, to gdzie autorka napisala, ze nie stac ich na dziecko? a to, ze nie dostal podwyzki na ktora liczyliscie to moze nie koniec swiata, co?! Odpowiedz Link Zgłoś
filipineczka Re: do krzysztofa 24.06.09, 15:43 Stać nas na dziecko :) przy sprzeczce zarzuciłam mu, że nie nie otrzymał podwyżki a chce wręczyć laptopa siostrzeńcowi na Komunię... to było powodem kłótni... Oczywiście to nie koniec świata. Problem tkwi w tym, że ostatnio coraz częściej mąż zaczyna się kłócić o błahe sprawy, klnie przy małej... to mnie martwi gdyż nie wiem już jak z nim rozmawiać :( Odpowiedz Link Zgłoś
annb Re: do krzysztofa 25.06.09, 08:36 to jeszcze są komunie? byc moze rodzina meza naciska na niego w malo delikatny sposob ze powinien z kasy wyskoczyc i wreczyc dziecku laptopa a pan sie miot abo nie potrafi powiedziec zeby spadali na drzewo ma ciebie pod reka to sie wydarl bo na nich nie potrafi Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof-lis Re: do krzysztofa 24.06.09, 18:45 > Po pierwsze, to gdzie autorka napisala, ze nie stac ich na > dziecko? Nigdzie, ale napisała w jednym zdaniu "nie dostał podwyżki a urodziła nam się córeczka" Odpowiedz Link Zgłoś
puchata_luna sprowadzilas meza do roli bankomatu... 29.06.09, 13:05 ..i sie dziwisz,ze sie gniewa... Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Mąż... 29.06.09, 13:30 filipineczka: "Problem tkwi w tym, że ostatnio coraz częściej mąż zaczyna się kłócić o błahe sprawy, klnie przy małej... to mnie martwi gdyż nie wiem już jak z nim rozmawiać :( " Chyba dopiero w drugim poście zdefiniowałaś problem. Nie zgadzaj się na chamstwo, jeśli klnie - przerwij rozmowę, wyjdź do kuchni, toalety, drugiego pokoju oznajmiając - "w ten sposób nie zamierzam rozmawiać". Później na spokojnie mu wyjaśnij, że jako kobieta i jego żona nie życzysz sobie, aby stosował wobec ciebie agresywny ton i wulgaryzmy. Skoro zaczął się kłócić, to może przeżywa jakieś napięcia? Porozmawiaj z nim o tym. W czasie jak będzie spokojny, jak dziecko zaśnie, w miłym tonie. No i przyjrzyj się sobie, bo może jest tak, że ty chcesz zawsze na swoim postawić, a on się boi wleźć pod pantofel? Jak tak to wygląda, to daj mu czasem podjąć jakies decyzje. Niech się poczuje niezależny. Odpowiedz Link Zgłoś
puchata_luna Re: Mąż... 29.06.09, 15:00 powiedz mu,ze go kochasz, ze doceniasz jego wysilek. mysle,ze masz mocno spolaryzowana wizje zycia malzenskiego - Ty ebzpiecznie z dzieckim w domu,a maz sam przeciw calemu swiatu, zarabiajacy na chleb ;) Mysle (sadzac po Twoich innych postach) ze moze maz nie radzi sobie ze stresem. w dzisiejszych czasach latwo stracic prace, maz to wie. moze nie czuje, ze ma w Tobie oparcie, moze sie boi,ze jesli straci prace/nie dostanie podwyzki, to zostanie sam? jest kryzys, codziennie kilkaset osob traci prace. domaganie sie podwyzki w czasach redukcji etatow to zadanie na wyrost. mysle,ze maz czuje sie nierozumiany. oczywiscie wiem,ze do konfliktu trzeba dwojga,ale poniewaz pytasz w poscie,jak porozmawiac z mezem, to odpowiadam :) Odpowiedz Link Zgłoś