Dodaj do ulubionych

Nie potrafię się odblokować!!!

26.07.09, 12:07
Pewnego "pięknego" dnia powiedziałem sobie DOŚĆ!!!
No i doszedłem do wniosku,że najwyższy czas zacząć "toczyć" to życie do przodu,wydostać się z tego marazmu...
Znowu zacząłem uśmiechac się do ludzi,poznawać nowe osoby i...no i właśnie,cholernie chciałem się z kimś związać,poznac jakaś fajną dziewczyne...
no i spoko...napisała do mnie...na drugi dzien pierwsze spotkanie...potem kolejne...było super,lux i mega fajnie...tylko jest jeden problem od samego początku...nie potrafię się do końca odblokować!!!...wiem,że nie jestem sobą,takim typem ,jakim byłem wcześniej:uśmiechnięty,nie przejmujący się byle pierdołami i przez to wszystko się pierniczy...
Teraz zakapowałem ,że nie mam pojęcia po jakiego piszę tego posta i zakładam nowy temat,ale jak już zacząłem to---> ENTER...
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • czyczasleczyrany Re: Nie potrafię się odblokować!!! 26.07.09, 12:16
      Magda...napisz ,że co mądrego ,bo nic mnie nie przychodzi do głowy...
      • magda-live Re: Nie potrafię się odblokować!!! 26.07.09, 16:12
        Juz nigdy nie bedziesz taki jaki byles... musisz sie z tym pogodzic. Nasze przezycia zmieniaja nas. Niektorzy wchodza w skorupe "dobrej miny do zlej gry" albo "patrzcie jaka jestem dzielna" albo "a na zlosc wam wszystkim ja sobie poradze" (to cos o mnie).
        Inni wchodza w kombinezon cynizmu lub szorstkosci...taka nasza obrona przed swiatem i wrednym losem...
        Niby w srodku pozostajemy soba ale nie da sie uniknac zmian w obliczu tej masakry jaka przeszlismy. Czesto te zmiany sa na lepsze... Ja zupelnie zmienilam hierarchie wartosci. Zaczelam inaczej postrzegac ludzi, dzielic ich na tych z ktorymi warto zyc i tych ktorzy sa tylko "zabieraczami powietrza".
        Wiesz... nie do konca rozumiem o co chodzi z tym odblokowaniem? Byc moze to po prostu jeszcze nie jest to...

        Nie skreślaj jednak zbyt szybko tego co masz bo mozesz zalowac.
        Nie ma na swiecie dwoch identycznych osob.
        Nie ma drugiej Marty.
        Każdy jest inny.
        Kazda milosc jest inna.
        Ale ale
        ^^
        inny nie znaczy gorszy

        A ze nie jestes juz taki luzak ^^ hhhmmmm w koncu kiedys trzeba spowazniec mlody :P
        trzymam kciuki i pozdrawiam
        Magda
        • czyczasleczyrany Re: Nie potrafię się odblokować!!! 26.07.09, 17:21
          Dzieki Magda:)
          Po całym dniu wyczerpujących przemyśleń,doszedłem do wniosku ,że... zardzewiałem intelektualnie!^^
          • dusia75 Re: Nie potrafię się odblokować!!! 27.07.09, 09:18
            A może za dużo nad tym myślisz i analizujesz. Tak jak było kiedyś
            nigdy już nie będzie, ale może być inaczej...co nie oznacza, że
            gorzej. Daj sobie/temu związkowi trochę więcej czasu, ułoży się -
            super, jeżeli nie też dobrze bo wylazłeś dzięki niemu z tej swojej
            skorupy i uczysz się od nowa żyć. To i tak już duży krok do przodu,
            nie wymagaj od siebie za dużo. Teraz jesteś inny i musisz to
            zaakceptować. Trzymam mocno kciuki za Ciebie Marcin i innych którzy
            mają podobne dylematy. Miłego dnia;))
            • kasik2222 Re: Nie potrafię się odblokować!!! 27.07.09, 12:07
              Marcin, ja już nawet mieszkam z kimś Nowym, a nie potrafię jeszcze
              się całkiemmodblokować. Nie tak łatwo się odblokować. Nie tak łatwo
              zapomnieć i zacząć od nowa. Tak jak było ie będzie już NIGDY. I to
              musisz zaakceptować. Nie ma drugiej Marty. NIE MA.
              Staram si e nie porównywać, żyć normalnie, ale tamto cały czas jest
              najważniejsze dla mnie. Tamten związek. Ale zrobiłam duzy krok na
              przód. I nie zatrzymam się. Walczę o swoje szczęście. Z samą sobą
              walczę. Z nikim innym. Ty też to potrafisz. Pozdrawiam Kasia

              może dla świata byłeś tylko człowiekiem, dla mnie byłeś całym
              światem...
              • jucha32 Re: Nie potrafię się odblokować!!! 27.07.09, 20:41
                Po malutku Marcin. Po malutku. Jest takie głupie przysłowie:"nie od
                razu Kraków zbudowano". Daj sobie trochę czasu.
                Ułoży się. Nie jest Ci łatwo, bo życie bardzo Cię doświadczyło, ale
                los pozwoli Ci byc szczęśliwym. Musisz w to wierzyc.
                Przeszedłeś tak wiele, że teraz może byc już tylko lepiej.
                O Marcie nigdy nie zpomnisz. Na zawsze będzie w Twoim sercu
                i w pamięci, ale Ona chciałaby żebyś ułożył sobie życie i był
                szczęśliwy.
                Myślę, że jeżeli jest coś tam na górze i Oni tam są to Marta jest
                zadowolona, że nie jesteś sam.
                Ten związek będzie inny, ale wcale nie gorszy.
                Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę tego, aby wszystko się ułożyło.
                Justyna.
    • anna9290 Re: Nie potrafię się odblokować!!! 30.07.09, 01:57
      Jeśli nie potrafisz, to pewnie to nie jest to. Przeszłam przez to kilka razy.
      Nic na siłę. A może to jest tylko to, że trzeba pewne rzeczy wyrzucić z
      pamięci...Rzucamy się w przyszłość, ale przeszłość jest z nami. I to jest do
      dupy. Bo wszystko porównujemy i nie do końca rozumiemy, że inni żyją inaczej. Im
      jesteśmy starsi te blokady powinny być słabsze. Pozwólmy sobie na próby
      zbudowania nowego związku. Ja próbowałam kilka razy i dzisiaj wiem, że to były
      tragedie. Ale człowiek uczy się na własnych błędach. Inaczej nie można. Ale w
      końcu przychodzi słońce i wydaje się, że jest rewelacja. Czy tak jest to się
      dopiero okaże. Na wszystko potrzeba czasu....Ale jak zawsze w życiu różne mogą
      być zakończenia tej historii.
      • czyczasleczyrany Re: Nie potrafię się odblokować!!! 31.07.09, 20:49
        "Jeśli nie potrafisz, to pewnie to nie jest to"
        Niestety chyba msz rację...na dzień dzisiejszy mam dosyć wszystkiego...
        Dzisiaj czeka mnie szczera(mam nadzieję)rozmowa...
        • sysia29 Re: Nie potrafię się odblokować!!! 06.08.09, 23:26
          Marcin,no nie wierzę!!!Dawno tu nie zaglądałam,ale jak bym czytała o
          sobie.Zaczęłam się śmiać,wychodzić do ludzi,a jak jest sytuacja
          pt"spotkamy sie na drinka lub kawę sam na sam" to koniec.Dziękuję ja
          w to nie wchodzę.I już.Myślałam,że tylko ja jestem taka głupia,ale
          jak się okazuje nie tylko ja mam tę przypadłosć.Doszłam do
          wniosku ,ze jak nie teraz to później.Nic na siłę.W końcu mamy
          jeszcze dwójkę z przodu.No nie?Lajtowe życie moze jeszcze
          poczekać.Marcinku,nic na siłe,nie ta to inna.Trzymaj się i
          pozdrawiam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka