17.08.07, 10:43
wiem, moje pytanie znowu za bardzo wybiega w przyszlosc, ale ja juz
tak chyba mam :)
egzaminy ustne w moim fieldzie trwaja od 11 wrzesnia do 16
pazdziernika.
czy moge zalozyc, ze nawet jak zdam ten ustny spiewajaco
(hahahaha :) i komisja padnie na kolana proszac "blagamy, zastap
barosso", to czy nawet wtedy nic sie juz nie wydarzy do konca roku,
tzn nie bedzie potrzeby jezdzenia na ewentualne rozmowy?
pytam, bo zostalo mi kilka dni urlopu i marze o chociaz krotkim
odpoczynku po egzaminie, ale to oznacza, ze do konca roku NIGDZIE
nie bede mogla pojechac.
moge spokojnie jechac na ten urlop, czy tez zdarzaja sie
nieoczekiwane przyspieszenia epsowej machiny?
Obserwuj wątek
    • byly_eurokrata Re: po ustnym 17.08.07, 10:54
      arwydd chyba ci nikt nie odpowie tak na to pytanie, bo wyniki ostateczne sa po ustnych dosyc szybko, i nawet jesli opublikowanie listy rezerwowej troche trwa, to instytucje maja wewnetrznie juz dostep do danych laureatow.
      I w administracji czesciowo jest tak, ze jak pod koniec roku zostaja jakies wolne etaty do obsadzenia, to sie probuje je szybko obsadzic, zeby wykorzystac pule. I moze byc tak, ze kto pierwszy ten lepszy (na zasadzie: moze Pani przyjechac pojutrze na rozmowe, a potem: moze Pani zaczac prace za 2 tygodnie).
      Ale na interview bedziesz potrzebowala maksymalnie 2 dni urlopu
      • arwydd Re: po ustnym 17.08.07, 13:10
        byly, wielkie dzieki, jestes jak zawsze nieoceniony :)

        uuuuu, ja mam juz tylko 4 dni urlopu, wiec chyba poczekam do
        wynikow. chcialam sobie pojechac gdzies blisko, do kornwalii na
        przyklad, ale na koniec pazdziernika to juz tu bedzie zimno i
        deszczowo, wiec nic z tego, no ale trudno :(
        a jesli jakims cudem zdam, to widze, ze bede musiala je trzymac do
        samego konca 'w razie czego'.

        byly, mam jeszcze jedno pytanie w temacie ustnych. gdzies w starych
        watkach mignela mi twoja wypowiedz, ze polacy sie na ustny stroja
        jak na swoj slub/pogrzeb, odstajac tym samym od innych nacji. wpadl
        mi w rece tutejszy (UK) poradnik dla epso-wannabies i tam z kolej
        podkreslaja, ze bardzo wazne jest, zeby sie ubrac smart -
        brytyjczycy rzadko wychodza ponad smart casual, wiec to by
        wskazywalo, ze jednak formalnie musi byc.
        naprawde zaprezentowales komisji swoje dzinsy? :)
        • byly_eurokrata Re: po ustnym 17.08.07, 13:40
          arwydd: za bardzo sie az tak nie przejmuj, bo rownie dobrze moze byc, ze przez 3/4 roku po wynikach ustnego nikt sie do ciebie nie zglosi.

          Co do ubioru: ja nie poszedlem w dzinsach, nie twierdzilem tego, ale nie mialem na sobie ani marynarki ani krawata, na jednym egzaminie mialem jakies lepsze sztruksy i koszule w blekitna eurokratke, na drugim jakies spodnie z materialu, ale tez bez marynarki.

          Ty bedziesz zdawac przed komisja nie-polska, wiec nie przejmuj sie ubiorem. Mi sie zdaje, ze to wlasnie polscy czlonkowie takich komisji przywiazuja zbyt duza uwage do kwestii ubraniowych.
          Moje obie komisje na ustnym, w ktorych nie bylo nigdy ani jednego Polaka, byly ubrane zupelnie luzacko, kobiety zupelnie nieformalnie, faceci bez krawatow i z reguly bez marynarek.

          Ubierz sie w to, co chetnie nosisz do pracy jak chcesz wygladac troche bardziej elegancko i bedzie dobrze.

          Jesli chodzi o kandydatow, to wszyscy faceci z NMS, ktorych widzialem, nosili garnitury z krawatem, moim zdaniem to jest abosultnie overdressed na okazje ustnego egzaminu, a poza tym nudne. Ale to moja osobista opinia.
          • Gość: Arwydd Re: po ustnym IP: *.bulldogdsl.com 17.08.07, 21:14
            ha! mnie tam się nigdzie nie spieszy, ale mimo wszystko wolałabym
            nie pluć sobie w brodę, że nie mam ani jednego dnia urlopu na
            ewentualne interview :)

            my Polacy chyba wyjątkowo eleganccy w takim razie jesteśmy :)
            uczestniczę tu czasem w rekrutacjach - a pracuję w poważnej i
            szacownej firmie - i jeszcze żaden Brytyjczyk nie przyszedł w pełnym
            garniturze i pod krawatem. na początku byłam w niezłym szoku, ale
            potem się przyzwyczaiłam. za to kobiety co do zasady bardziej smart
            są.
        • Gość: mika Re: po ustnym IP: 82.152.194.* 18.08.07, 20:51
          napisałaś że wpadł ci w UK w ręce poradnik dla epsiaków in spe, czy mozesz podać
          mi tytuł? tak się składa że jestem przejazdem w Londynie i może uda mi się coś
          takiego dostać. w tych księgarniach w których byłam nic takiego nie mieli. bede
          bardzo wdzięczna.
          Przy okazji podziękowania dla byłego za dostarczane informacje
          • byly_eurokrata Re: po ustnym 18.08.07, 20:59
            pliz macz, ale to tylko moje subiektywne uwagi, ktore nie zawsze
            musza sie sprawdzic, wiec prosze wziac na to poprawke, ja moge
            opisac tylko swoje doswiaczenia, a kazdy konkurs jest jednak troche
            inny.
      • cinzano28 Re: po ustnym 17.08.07, 21:27
        Byly, a moglbys okreslic co to wedlug Ciebie znaczy "dosc szybko po
        egzaminach"? Ustne dla mojego field maja trwac do do konca wrzesnia -
        czy beda z publikacja czekac na pozostale fieldy albo nacje? Bo to
        oznacza, ze na listy przed koncem listopada nie ma co
        liczyc...Pytam, bo moja aktualna praca ma charakter projektowy i
        jesli ustny dobrze mi pojdzie a ja sie nieopatrznie dostane na jakis
        nowy projekt to beda mi mieli BARDZO za zle jak bede chciala
        zniknac...
        I drugie pytanie - co decyduje wg Ciebie na interview na konkretna
        pozycję już? Bo jak rozumiem - majac wglad do naszych papierow
        wczesniej o tym czy doswiadczenie/wyksztalcenie im pasuje moga
        zadecydowac wczesniej. Czy to jest zatem tylko kwestia "chemii" z
        szefem? Mowie o AD5, wiec jakies rozlegle doswiadczenie zawodowe nie
        wchodzi tu w gre.
        • byly_eurokrata Re: po ustnym 17.08.07, 22:24
          o ile pamietam, po moim ostatnim ustnym wyniki w profilu epso byly jakies 2 tygodnie po ostatnim dniu egzaminu ustnego. I o ile rozumiem - chociaz moge sie mylic - od tej chwili wewnetrznie jest dostep do osob ktore zdaly. Jak to jest z sama publikacja listy skladajacej sie z 4 podkategorii, nie wiem, ale w przypadku konkursu dla tlumaczy z NMS, gdzie bylo tez 10 podkategorii opublikowano najpierw liste z kilkoma jezykami a dopiero pare miesiecdy druga czesc tej listy z reszta jezykow, wiec w przypadku waszego egzaminu tez chyba mozna zrobic podobnie.

          Co ostatecznie decyduje na interview - hm, sam moge spekulowac tylko, na pewno w duzym stopniu chemia i sposob prezentacji. Ale tu trudno podawac rady, bo jeden wolni superpoprawnych "sztywniakow", inny troche luzakow z poczuciem humoru. Moim zdaniem trzeba byc po prostu soba, bo jak bedzie sie udawac kogos innego, trafisz do zespolu, ktory ci nie ew. nie bedzie odpowiadal charakterem.

          Na koniec jednak zaznaczam, ze nie mam absolutnie zadnego pojecia, jakie jest faktyczne zapotrzebowanie/ jak wyglada kwestia wolnych etatow dla ludzi po konkursie EPA. Wiec moze byc, ze szybko sie ktos zglosi, bo bedzie mial akurat wolny etat i w takim przypadku nie mozna wykluczyc sytuacji, ze szef postapi w mysl zasady "zaprosze 3 kandydatow, wezme tego, ktory zadeklaruje, ze bedzie w stanie zaczac jeszcze w tym roku", ale nie musi tak byc. Pisze to tylko po to, by osoby, ktore sa elastyczne i wyczuja w rozmowie, ze szefowi zalezy na szybkim angazu, zeby one nie dzialaly wedlug zasady "ach swieta sa, chce sobie spokojnie w Polsce spedzic, powiem ze zaczne w styczniu".
          Oficjalnie jest jednak tak, ze na rozpoczecie pracy po pomyslnym wyniku inerview jest maks. pol roku i jesli nie ma jakis wybitnych brakow personalnych, to dla szefostwa nie specjalnym problemem, ze poczekac 3-5 miesiecy na kandydata.
          Na to nie ma zasady, trzeba jakos wyczuc w rozmowie. Ja osobiscie bym po prostu sie zapytal prosto z mostu "Czy panstwu zalezy na jak najszybszym rozpoczeciu pracy czy moglbym ew. spokojnie pozalatwiac sprawy itd. " Na takie pytanie z reguly pada szczera odpowiedz, wiec zawsze mozna blyskawicznie zadecydowac, ze rzucam wszystko i zaczynam za 2 tygodnie albo mowie "no niestety, zebym nie wiem jak sie staral, nie dam rady wczesniej niz za 3 miesiace".
          Ale to moje osobiste zdanie, moze inni maja inne doswiadczenia.
    • Gość: Ania Re: po ustnym IP: *.cec.eu.int 17.08.07, 15:54
      Jedz na urlop, a jak bedziesz potrzebowala wolne na wizyte w
      Brukseli to wezmiesz L4, w koncu jesien to pora przeziebien!
      • Gość: Arwydd Re: po ustnym IP: *.bulldogdsl.com 17.08.07, 21:15
        ech, tu nie ma zwolnień lekarskich i nikt nie choruje jesienią,
        przynajmniej nie na tyle, żeby nie chodzić do pracy :(
    • paw_dady a panienka to tlumacz? 18.08.07, 19:05
      arwydd napisała:

      > egzaminy ustne w moim fieldzie

      no to widac, ze polska jezyk trudna jezyk. BTW kieby postulujesz na
      posta?


      Serdecznosci
      PD
      • Gość: Arwydd Re: a panienka to tlumacz? IP: *.bulldogdsl.com 18.08.07, 20:36
        och, jak dobrze, że na straży czystości językowej trwasz!
        jam nie tłumaczka, to i elastyczność językowa u mnie kiepska, ale
        pracuję nad tym :)
        • byly_eurokrata Re: a panienka to tlumacz? 18.08.07, 20:44
          nie przejmuj sie offtopicowymi postami outsidera ;-)
          • Gość: paw Re: a panienka to tlumacz? IP: *.152-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 19.08.07, 16:21
            zamilcz bos "wilgotny w srodku" i masz problemy w meridianem czy
            cus ;)


            Serdecznosci
            PD
            • byly_eurokrata Re: a panienka to tlumacz? 19.08.07, 16:47
              Paw, uwazaj co mowisz, bo zloze skarge, ze na forum dyskryminuja
              wilgotnych od srodka! A nowa dyrektywa antydyskryminacyjna jest
              bardzo surowa....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka