konrad.ludwik02 Re: Minister Kalwas - to nie żaden dziad, tylko... 22.07.05, 08:05 ... mocno zaangażowany lobbysta korporacji prawniczych, strzegący ich monopolu i dostępu "zwyczajnych" absolwentów prawa do zawodu! Nikt za nim - poza beneficjentami jego radosnej działalności - nie zapłacze. Czym prędzej odejdzie - tym lepiej dla resortu sprawiedliwości, należy brać przykład ze sposobu postępowania byłego ministra Olejniczaka! Odpowiedz Link Zgłoś
trak711 Re: Minister Kalwas - to nie żaden dziad, tylko.. 22.07.05, 08:09 Proszę nie mięszać w to ministra Olejniczaka, on jest zbyt młody, żeby być za cokolwiek odpowiedzialny :)On ma jeszzce czas, żeby być za cokolwiek odpowiedzialny:) Odpowiedz Link Zgłoś
sam_sob Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 08:11 przypadek napisał: > Panie Belka, czy nie może pan odwołać tego dziada co na ministerialnym > stanowisku broni interesów własnej kliki? Ten apel to gadanie dziada z obrazem. Jaki z tego efekt? Odpowiedz Link Zgłoś
jotur44 Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 08:23 Skandalem jest by do tej pory rządziły korporacje oszustów,ich arogancja jest niebotyczna. To nie jest kraj prawa,kiedy wreszcie się to zmieni? Panie Prezydencie, proszę sie nie dać zastraszyć Odpowiedz Link Zgłoś
d.dutkiewicz Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 08:24 Panie Kalwas nie będziemy płakać po pana odejściu. Mam nadzieję, że skończy się wreszczcie nepotyzm i kolesiostwo. Odpowiedz Link Zgłoś
zszywaczem NARESZCIE 22.07.05, 08:36 Nareszcie - może wreszcie zacznie decydować rynek a nie rodzinno-korporacyjne układy! Odpowiedz Link Zgłoś
fartur78 Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 08:47 Może ja czegoś nie rozumiem ale pan minister mówi o szkodliwości tej ustawy nie podając w czym ona może zaszkodzić wymiarowi sprawiedliwości jesli ktoś wie to niech mi powie bo ja widze tylko jej szkodliwość dla finansowych interesów korporacji prawniczych Odpowiedz Link Zgłoś
zygmund Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 10:59 > niech mi powie bo ja widze tylko jej szkodliwość dla finansowych interesów > korporacji prawniczych Niestety bardzo trudno to wytlumaczyc. Cos tam seplenia o trosce o klienta, o zaufaniu, jakosci uslug, ktora oczywiscie moga zagwarantowac wylacznie dzieci prawnikow z korporacji. Zauwazaylem, ze 95% tlumaczen, ze gdzies potrzebne jest ograniczenie konkurencji opiera sie wlasnie na trosce o biednego klienta. Korporacje mialy dosc sygnalow ostrzegawczych w ostatnich latach. Mogly sie zreformowac. Mogly wystapic z inicjatywa ustawodawcza (maja przecez dosc przedstawicieli wszedzie w sejmie). Nic nie zrobili. To niech teraz nie mowia, ze ustawa jest zla, bo sami ponosza za to odpowiedzialnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz007 Kwaśniewski może jeszcze zrobić coś dobrego.. 22.07.05, 08:50 czyli złożyć podpis na tej ustawie, jeśli tego nie zrobi będzie to znaczyło, że dostał w łapę od kmorporacji prawniczych i ma nas Polaków dalego gdzoeś Odpowiedz Link Zgłoś
paul_78 Re: Kwaśniewski może jeszcze zrobić coś dobrego.. 22.07.05, 08:57 Tak bardzo chcieliście się dorwać do zawodu. Dlaczego - bo krążył mit o świetnych zarobkach adwokatów czy radców, co od pewnego czasu nie jest do końca prawdą. Teraz - jak wejdą rzesze świetnie wykształconych i mądrych że hej studentów prawa, do tego praktykanci i z automatu doktorzy prawa (np. wieczorowy doktor teorii prawa wpisze się na listę), aplikanci sądowi i prokuratorscy bez etatu to okaże się, że tego tortu trochę mało zostanie dla wszystkich. I nie będzie świetnych zarobków. Przyjdzie refleksja, że na cholerę było się uczyć na tym prawie, skoro więcej roboty ma kafelkarz. A co do cen usług prawniczych - pewnie żaden z tych, co tu najbardziej gardłują w życiu porady prawnej nie potrzebował. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny_t Re: Kwaśniewski może jeszcze zrobić coś dobrego.. 22.07.05, 09:08 wieczorowy doktor ani żaden inny nie "wpisze się na listę" matołku, bo może co najwyżej nie odbywać aplikacji - egzamin adwokacki będzie musiał i tak zdać. bycie doktorem nauk prawnych nie zwalnia z egzaminu. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_78 Re: Kwaśniewski może jeszcze zrobić coś dobrego.. 22.07.05, 09:24 to poczytaj sobie tę ustawę dokładniej, matołku Odpowiedz Link Zgłoś
artpaj [...] 22.07.05, 09:49 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kwaśniewski może jeszcze zrobić coś dobrego.. 22.07.05, 13:12 (...) > Przyjdzie refleksja, że na cholerę było się uczyć na tym prawie, skoro więcej > roboty ma kafelkarz. A ktoś zabrania prawnikowi kładzenia kafelek? Odpowiedz Link Zgłoś
klip-klap kafelkowa mafia 22.07.05, 16:45 > A ktoś zabrania prawnikowi kładzenia kafelek? Kafelkowy samorzad. Aby ukladac kafelki trzeba byc zaakceptowany przez nich. Pomysl tylko do czego doprowadzilby wolny rynek w sprawie kafelkow - zle przyklejone, powodujace poslizgi, a co za tym idzie urazy i moze nawet smierc klienta. Dzieki kafelkowemu samorzadowi jakosc uslug stoi na niebotycznie wysokim poziomie,a mlodzi kafelkarze,co sie domagaja dostepu do zawodu, to jednego kafelka nie polozyli ani kleju nie namieszali. Dlatego w obronie przed kafelkowymi oszustami potrzebne sa przymusowe korporacje. ;-) z inspiracji postow titusaflaviusa Odpowiedz Link Zgłoś
kat-on Re: Kwaśniewski może jeszcze zrobić coś dobrego.. 23.07.05, 01:31 Panie Szanowny Paul_78, Przestań Pan bzdury wygadywać i żółć toczyć, bo niczego Pan nie zwojujesz- cieniasy musza zginąć, a jest ich w korporacjach pod dostatkiem. Nie mam aplikacji, ale z moich książek niejeden radca i adwokat miał okazję się uczyć. I teraz będzie mnie egzaminował na wstępnym na aplikacje ?? Kto ?? On ?? W sądzie też bywałem, jestem czynnym zawodowo prawnikiem, a o moim doświadczeniu zawodowym ten i ów adwokat czy radca może tylko pomarzyć. Chamstwo i arogancja niektórych korporacyjnych niedouków sięgnęła już zenitu, więc nadziei dla nich żadnej już nie ma-niech rozjedzie ich w końcu parowóz dziejów;-)) Znam wielu dobrych radców i adwokatów i jakoś nie zauważyłem u nich paniki z powodu planowanej większej dostępności do zawodu. Dlaczego ? Bo sa dobrzy i wiedzą, ze sobie poradzą. Natomiast partacze i wszelaki chłam prawniczy trzęsie portkami i wstyd przynosi kompetentnym prawnikom. Czytaj Pan więcej ksiażek, Panie Paul_78, to może i więcej mądrości do głowy najdzie ! I pamiętaj Pan-wiedzy nie dziedziczy się po tatusiu-adwokacie - to nie kancelaria ani miejsce na aplikacji ! Odpowiedz Link Zgłoś
krasnal44 Wreszcie, huraaa! 22.07.05, 08:51 Przynajmniej na koniec urzędowania Senatu myślą o interesie ogółu a nie o własnym, chciałoby się krzyknąć z radości, ale to powinno być regułą i normą a nie wyjątkiem..... Odpowiedz Link Zgłoś
zoezoe Korektor pokonany 22.07.05, 09:00 "Senat też za otwiarciem zawodów prawniczych". Ilość literówek w internetowym wydaniu "Wybiórczej" wykazuje stały wzrost. Odpowiedz Link Zgłoś
k115 ... 22.07.05, 09:07 Przeraża mnie ilość nienawiści wobec obecnych aplikantów i osób wykonujacych wolne zawody. Czy to zwykła polska zawiść? Wszyscy wokół mają wizję prawników pracujących za darmo i przy okazji zatrudniających rzesze nowych adeptów do zawodu. Pytanie tylko z czego będą w takim razie płacić pensje... Druga kwestia - ta ustawa stworzyła taki stan, że osoby, które zdecydują się zdawać na aplikację (gdzie będzie egzamin państwowy - zapewne dość trudny) i tak po tym okresie staną do kolejnego egzaminu wraz z innymi osobami, które coś tam robiły związanego z prawem (i tak naprawde może nawet sądu nigdy nie odwiedziły). Gdzie tu sprawiedliwość? Jeśli adwokatami, radcami i notariuszami mają być najlepsi, to niech weryfikuje ich najpierw egzamin na aplikację, a potem egzamin zawodowy. Boczne furtki są niepotrzebne. Tak na marginesie - na aplikacje notarialną od dwóch lat jest egzamin państwowy i w zeszłym roku były bodajże trzy izby, w których NIKT (ani dzieci - a startowały, ani osoby spoza) się nie dostał, w innych dostało się po kilka osób (i to niekoniecznie dzieci notariuszy i innych ludzi związanych z zawodem). I tu pojawia się pytanie -gdzie są ci wszyscy "geniusze", którzy twierdzą, że zawsze byli świetnie przygotowani do egzaminu??? Odpowiedz Link Zgłoś
sabina Re: ... 22.07.05, 11:53 a nie przyszlo ci na mysl ze to nie zawisc tylko rozczarowanie i rozgoryczenie srodowiskiem prawniczym i jakoscia ich uslug? spotkalam sie z taka niekompetencja radcow prawnych ze nie tylko absolwent prawa, ale kazdy logicznie myslacy czlowiek po przeczytanniu kc moglby ich glupote wykazac. I to w 80% przypadkow, wynikalo to gluwnie z niechlujnosci i malego zaangazowania ich w sprawe. czasami wrecz bylam pewna ze nawet nie przeczytali pisma tylko walili standardowa odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
punter odrzucając emocje 22.07.05, 09:10 To bardzo dobrze, że każdy absolwent, który ma ochotę na karierę w korporacji tej czy innej będzie mógł to zrealizować - bez zdawania się na czyjąkolwiek łaskę. Widzę na pierwszy rzut oka trzy istotne problemy związane z nowym systemem. 1/ do korporacji sędziowskiej i prokuratorskiej będą, o ile wogóle będą chętni, trafiali "najgorsi z najlepszych" bo trudno uwierzyć w to, że aplikant prokuratorski wybierze start w prokuraturze rejonowej za 4.500 brutto (i brak możliwości dorobienia) zamiast pracy w sektorze prywatnym. Dziwne jest także to, że po trwającej 2,5 roku aplikacji prokuratorskiej będzie się miało ten sam status co po 3,5 letniej radcowskiej. 2/ uszczelnienie sita dopuszczenia do zawodu tak naprawdę przesunie się z egzaminu na aplikację na egzamin zawodowy. NIe zdziwię się, jak za 2-3 lata okaże się, że "zdawalność" egzaminu adwokackiego wynosi 30-40 %. Uderzy to oczywiście w tych, którzy liczą na to, że przystąpią do egzaminu dzięki wymogowi 5-letniej praktyki ale przede wszystkim w tych, którzy mimo wszystko wybiorą aplikację. Mogą być potem niemiło rozczarowani, że po 3 latach aplikowania egzamin z ustawioną bardzo wysoko poprzeczką okaże się za trudny. 3/ Odbywanie aplikacji (każdej) wiąze się z określonymi wyrzeczeniami. Przez 3 lata trzeba za nią płacić i to słono (radcowska), mozliwosci zarobienia są ograniczone bądź żadne (sędziowska, prokuratorska). Zamiast tego mozna po studiach iść do normalnej pracy w urzędzie czy gdziekolwiek i zarejestrować działalność gospodarczą w przedmiocie swiadczenia pomocy prawnej - i co ? po 5 latach (zamiast 3-ech) mamy zbliżony efekt przy znacznie mniejszych kosztach. Może to spowodować, że dla dużej grupy osób aplikacja będzie nieatrakcyjna, a to w jakiś sposób wpłynie na ich obycie w zawodzie i brak praktycznego doświadczenia. Innym problemem będzie niewątpliwie inflacja prawników "z tytułem", szczególnie w dużych miastach. W efekcie i tak z czasem osiągniemy system niemiecki, gdzie bezrobotny prawnik albo ledwie wiążący koniec z końcem nie jest czymś wyjątkowym. Odpowiedz Link Zgłoś
ich1 Re: odrzucając emocje 22.07.05, 09:26 > Innym problemem będzie niewątpliwie inflacja prawników "z tytułem", szczególnie > w dużych miastach. W efekcie i tak z czasem osiągniemy system niemiecki, gdzie > bezrobotny prawnik albo ledwie wiążący koniec z końcem nie jest czymś > wyjątkowym. Zawsze jak słyszę ten argument nie mogę się powstrymać przed refleksją - i co w tym złego? Jeżeli ktoś jest bezrobotny lub kiepsko sobie radzi pomimo zdobytej wiedzy i uprawnień, to znaczy, że jest słaby i rynek go odrzuca. Warto wtedy zastanowić się nad przebranżowieniem, a nie domagać się przywilejów. Rynek niemiecki jest bardzo chłonny i jak ktoś jest dobry to sobie poradzi. Odpowiedz Link Zgłoś
77qwerty Re: odrzucając emocje 22.07.05, 09:28 -a dlaczego noe moze byc bezrobotnego prawnika ??????????????/ -jesli 4500 to jest mało to zawsze ci najlepsi moga jechać rwac truskawki np. do Hiszpani . A teraz co do grozby min. Kalwasa " Powiedział też PAP, że rozważy swoją dymisję, jeśli prezydent zdecyduje się ją podpisać" dymisją minister by udowodnił ze prawda jest to co ciagle powtarza ze działa dla dobra resortu sprawiedliwosci dawno powinien ten resort uwolnic od swojej osoby Odpowiedz Link Zgłoś
punter Re: odrzucając emocje 22.07.05, 10:05 primo - nie napisałem, że "nie może być bezrobotnych prawników" secundo - jeżeli 3.000 na rękę dla prokuratora (!) to dla ciebie wygórowana stawka to nie mam więcej pytań zresztą według twojego buraczanego rozumowania 100% doktorantów z chemii, fizyki, filozofii itp. powinno jechać "na truskawki" Odpowiedz Link Zgłoś
rochal1 Re: odrzucając emocje 22.07.05, 10:39 nie mam w rodzinie prawników, na aplikację radcowską dostałem się sam, bez niczyjej pomocy czy poparcia, kując dzień w dzień do egzaminu wstępnego przez 8 miesięcy. Za egzamin wstępny zapłaciłem 1.5 tys zł, za trzy lata aplikacji zapłąciłem już 18 tys zł. w kancelarii zarabiam około 2 tys zł na rękę, czyli mnij więcej tyle, ile prawnicy bez aplikacji pracujący w urzędach. Po aplikacji nie ma szans na otworzenia własnej praktyki, bo to koszt rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych (wynajęcie lokalu, książki, kodeksy, lex, prenumerata prasy fachowej,zatrudnienie pracownika biurowego, ZUSy, podatki itd, itp), a kredytu nie dostanę bo spłacam kredyt za mieszkanie - więc jestem przynajmniej jeszcze przez kilka lat skazany na pracę w dotychczasowej kancelarii. Po zdanym egzaminie radcowskim dostanę podwyżkę rzędu kilkuset złotych. Tak wygląda aktualnie sytuacja więszkości osób w trakcie aplikacji radcowskiej. Ciekaw jestem gdzie są te wielkie pieniądze, o których krzyczą forumowicze, którzy sami zapewne nigdy nie korzystali z pomocy prawnika i nie wiedzą nawet ile kosztuje taka usługa (choć z góry zakładają że za dużo). Odpowiedz Link Zgłoś
rochal1 [...] 22.07.05, 10:40 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
bart.kubek Re: tak wygląda rzeczywistość aplikanta 22.07.05, 11:40 Przyznam się że jak oglądałem w TV w ostatnich dniach wypowiedzi całego stada prawników od czarnych do czerwonych to taka kur.... mnie brała że... Obrona własnych synekur była niesamowita, a szef tego bajzlu zwany kalwasem-kuta_em wychodził ze skóry. W tv pojawiał się każdego dnia i jątrzył i kłamał coś o poziomach ( totalna bzdura - teraz to jest bezhołowie i brak poziomu. Wiem cos o tym bo ostatnio mając doś trudny problem odwiedziłem kilkunastu prawników i z 5 kancelari gdzie było w kazdej min. 5 prawników i takiej amatorszczyzny się nie spodziewałem. Najgorsze jest to że kosztowało mnie to trochę kasy - bo początkowo płaciłem za każdą wizytę jak za poradę od 100 do 200 zł by usłyszeć że oni się do tego nie nadają nie są specjalistami etc !!! A kasę brali !!! Gorzej niż mafia bo ci jak biorą to załatwiają.) Wypowiedzi (super że nieliczne) tych co mówią że spadnie poziom to brednie. W każdej dziedzinie konkurencja WYMUSZA spadek cen i wzrost poziomu!!! Kiedyś przez 2 lata studiowałem na dziennych studiach na prawie, ale z róznych powodów je przerwać (zająłem się biznesem). Ale masa moich kolegów i koleżanek skończyła studia i NIKT z nich nie dostał się na apilkację !!! Świadczyłoby to że uczelnie kształcą debili albo .... Dobrze, że ta ustawa jest uchwalona w parlamencie. Myślę, że prezio nie zrobi nam Polakom tego i jednak ja podpisze. A z innej mańki. Czy ktoś widział kalwasa-kuta_a jak występował w TV w czasie afer i jak godnie reprezentował Ministerstwo Sprawiedliwości ? Ja go nie widziałem. PS. Jesem pozytywnie zaskoczony, że tematem interesują się takie rzesze społeczeństwa. Liczba postów o tym świadczy. Znaczy to że z nami Polakami nie jest tak źle jak sądziłem. Od razu mam lepszy dzień ))))) W GÓRĘ SERCA POLSKA WYGRA SWÓJ LOS !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: odrzucając emocje 22.07.05, 15:24 punter napisał: > To bardzo dobrze, że każdy absolwent, który ma ochotę na karierę w korporacji > tej czy innej będzie mógł to zrealizować - bez zdawania się na czyjąkolwiek > łaskę. > > Widzę na pierwszy rzut oka trzy istotne problemy związane z nowym systemem. > 1/ do korporacji sędziowskiej i prokuratorskiej Nie ma i nigdy nie było takich "korporacji". Sędziowie i prokuratorzy są urzędnikami państwowymi, co prawda specyficznymi. będą, o ile wogóle będą chętni, > trafiali "najgorsi z najlepszych" bo trudno uwierzyć w to, że aplikant > prokuratorski wybierze start w prokuraturze rejonowej za 4.500 brutto (i brak > możliwości dorobienia) zamiast pracy w sektorze prywatnym. To skąd się w w tej chwili biora te tłumy chętnych do startu za znacznie mniejsze pieniądze? > > 2/ uszczelnienie sita dopuszczenia do zawodu tak naprawdę przesunie się z > egzaminu na aplikację na egzamin zawodowy. NIe zdziwię się, jak za 2-3 lata > okaże się, że "zdawalność" egzaminu adwokackiego wynosi 30-40 %. Uderzy to > oczywiście w tych, którzy liczą na to, że przystąpią do egzaminu dzięki > wymogowi 5-letniej praktyki ale przede wszystkim w tych, którzy mimo wszystko > wybiorą aplikację. Mogą być potem niemiło rozczarowani, że po 3 latach > aplikowania egzamin z ustawioną bardzo wysoko poprzeczką okaże się za trudny. To prawda. > 3/ Odbywanie aplikacji (każdej) wiąze się z określonymi wyrzeczeniami. Przez 3 > lata trzeba za nią płacić i to słono (radcowska), mozliwosci zarobienia są > ograniczone bądź żadne (sędziowska, prokuratorska). Dotyczy to etatowej, która i tak jest od dawna w zaniku. Zamiast tego mozna po > studiach iść do normalnej pracy w urzędzie czy gdziekolwiek i zarejestrować > działalność gospodarczą w przedmiocie swiadczenia pomocy prawnej - i co ? po 5 > latach (zamiast 3-ech) mamy zbliżony efekt przy znacznie mniejszych kosztach. > Może to spowodować, że dla dużej grupy osób aplikacja będzie nieatrakcyjna, a > to w jakiś sposób wpłynie na ich obycie w zawodzie i brak praktycznego > doświadczenia. > > Innym problemem będzie niewątpliwie inflacja prawników "z tytułem", szczególnie > w dużych miastach. W efekcie i tak z czasem osiągniemy system niemiecki, gdzie > bezrobotny prawnik albo ledwie wiążący koniec z końcem nie jest czymś > wyjątkowym. Ten system już prawie osiągnęliśmy. Przecież już dziś w dużych miastach brakuje pracy dla kwalifikowanych prawników. Odpowiedz Link Zgłoś
a_pietras Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 09:17 problemy organizacyjne będą przy wprowadzeniu tejże ustwy w życie, potrzebne są przepisy przejściowe, ale poza tym uważam, że dla mnie, jako studenta prawa, bez żadnych pleców ze strony rodziny czy znajomych, jest to szansa na sprawiedliwy poczatek prawniczej kariery. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_78 Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 09:20 a_pietras napisała: > że dla mnie, jako studenta prawa, be > z > żadnych pleców ze strony rodziny czy znajomych, jest to szansa na sprawiedliwy > poczatek prawniczej kariery. I rychły jej koniec Odpowiedz Link Zgłoś
ich1 Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 09:34 > I rychły jej koniec co ty się tak martwisz o tych absolwentów - będzie kiepski to sobie nie poradzi, będzie dobry, to da sobie radę. Skąd ten altruizm? Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 15:28 To nie altruizm (jak myślę) lecz świadomość realiów. Ciebie to nie dotyczy, ale znaczna część (większość?) wyobraża sobie, że czekają nieprawdopodobne kokosy, potężny, nienasycony rynek i wystarczy zostac tym radca lub adwokatem a pieniądze będą z nieba spadać. Tak nie jest już teraz a na pewno nie będzie po wejściu tych przepisów w zycie. Ty to akurat wiesz, ale większość nie ma pojęcia o realiach. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_78 [...] 22.07.05, 15:52 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
plopli Nie w ten sposób 22.07.05, 16:04 Zgadzam się z większością tez wypowiadanych przez ciebie w tym wątku, podobnie jak z innymi, którzy w nowej regulacji nie widzą "recepty na całe zło". I to pomimo, że jestem - jako osoba przed aplikacją - po drugiej stronie barykady. Niemniej jednak - jako moderator - nie mogę pozwolić, aby w tej dyskusji posługiwano się językiem, jakim ty się posługujesz. Proszę o więcej szacunku w stosunku do interlokutorów, a przede wszystkim do innych Polaków. Wówczas twoje posty mogą być właściwą przeciwwagą dla tych, którzy uważają nowe zasady naboru do zawodu za bez mała zrzucenie okowów nałożonych przez adwokatów na obywateli. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_78 [...] 22.07.05, 16:11 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_78 Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 16:18 mn7 napisała: mn7 napisała: > > znaczna część (większość?) wyobraża sobie, że czekają nieprawdopodobne kokosy, > potężny, nienasycony rynek i wystarczy zostac tym radca lub adwokatem a > pieniądze będą z nieba spadać. Tak nie jest już teraz a na pewno nie będzie po > wejściu tych przepisów w zycie. Ty to akurat wiesz, ale większość nie ma > pojęcia o realiach. Oczywiście, że tak jest. Przede wszystkim studenci prawa wyobrażają sobie, że mają Bóg wie jaką wiedzę, co jest absolutną nieprawdą. Wiedzę czerpią (i to też nie wszyscy) z książek i od profesorów, którzy nie mają nic wspólnego z praktyką. Taki absolwent nie potrafi głupiego pełnomocnictwa napisać, nie mówiąc o jakimkolwiek piśmie procesowym. Poza tym cieniutko ze znajomością języków - większość, jeśli w ogóle jakiś zna to "komunikatywny angielski". Po drugie - piszą tu różnego rodzaju nieudacznicy, którzy przyczyn swojego nieszczęścia nie upatrują - jak to (Zdrobnienie od wyrazu "Polak", z małej litery) - we własnych brakach, tylko wymyślają jakieś wyssane z palca powody. Kwestia cen usług prawniczych - (Zdrobnienie od wyrazu "Polak", z małej litery) chciałyby, żeby wszystko było darmo. No i pięknie. Tylko ciekawe, który młody, obiecujący prawnik piszący tu na forum, że skandalem jest branie 1000 złotych za sprawę, weźmie mniej? Trzeba zapłacić ZUS, czynsz za biuro, abonament za lexa, kupić papier do drukarki, benzynę itd. A oprócz tego trzeba się w coś ubrać, coś zjeść i zapłacić za mieszkanie. Warto też od czasu do czasu kupić jakąś książkę, żeby być na bieżąco w interesującej nas dziedzinie. Porady za 20 złotych? Proszę bardzo. Prawnik sprzedaje swój czas. Przyjmijmy, że dziennie przychodzi 16 osób (po 1/2 godziny) po poradę za 20 złotych. To daje miesięczny zarobek ok. 5000 PLN przy założeniu, że pracujemy po 8 godzin udzielając porad - nie mamy w tym czasie czasu np. na pisanie pism procesowych, nie cały czas da się też zafakturować. A czasem dziennie nie przyjdzie 16 klientów, tylko 3. A czasami żaden. Z tych optymistycznych 5000 trzeba zapłacić czynsz za lokal, powiedzmy 1000 złotych (są takie lokale w ogóle?), do tego inne koszty - ZUS (>700 PLN), abonament za lexa itd. Ile zostanie z takich 5.000? Kokosy? Ale to nie wszystko, bo część czasu trzeba poświęcić na czytanie, studiowanie orzecznictwa, chodzenie (też nie piechotą, bo taniego lokalu blisko sądu nie wynajmiemy)na rozprawy. I co, kokosy? Nie wierzcie też w to, że klienci przyjdą do młodych zdolnych. Klienci korporacyjni przyjdą do znanych. Albo takich, których obsługuje kancelaria sieciowa, albo największych na rynku. Klient korporacyjny nie szuka porad po 20 czy 50 złotych, płaci nawet kilkaset euro za godzinę, ale odpowiada przed wspólnikami. Powie "wziąłem najdroższych i najlepszych", nie będzie ryzykował nieznanych, bo tańszych. Przyjdą za to - być może - ludzie z poczuciem krzywdy, beznadziejnymi sprawami, którymi będą was zamęczać. Wiecie, co to jest klient z urzędu? Ktoś, komu wydaje się, że jego sprawa jest najważniejsza na świecie, że on ma absolutną rację, a ponieważ ma darmo, to może sobie przychodzić czy dzwonić, kiedy mu się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
strugacki73 Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 21:00 To akurat bardzo rozsądny post - przyznaję to choć jestem jednym z anty-korporacyjnych "wichrzycieli". Prawnicy w Polsce - czy tylko po studiach, czy także po aplikacjach i z latami praktyki - są nieduczeni. Pewność siebie niektórych kolegów walczących słowem z korporacjami jest humorystyczna. Wygranie kilku spraw w sądzie jest oczywiście chwalebne, ale to za mało. Starzy rutyniarze korporacyjni są nie lepsi. Do przyjęcia jest jedynie standard dobrej, dużej kancelarii - najlepiej prowadzonej przez młodych prawników (30 - 40 letnich). Oburzanie się na wynagrodzenie adwokatów jest czystą hipokryzją. Natomiast oburzające jest, że tak mało jest usług dobrej jakości w przystępnej cenie (np. 100 zł za godzinę pracy prawnika). Tanie porady to wg mnie hit paru sezonów - na tym nie sposób zarobić. Korporacyjni klienci nie przyjdą do nieznanych firm. Więc co robić? Klienci z urzędówek to istny koszmar - miałem do czynienia z takimi sprawami przez rok w stowarzyszeniu praw człowieka, gdzie prowadziłem program bezpłatnego poradnictwa: bałagan w aktach, wszystkie możliwe błędy, przedawnienia, zażalenia, skargi do RPO, Strasburga i premierów poczynając od Suchockiej, klient nic nie rozumie i upiera się, że wie lepiej, roszczeniowa postawa (jak stowarzyszenie i za darmo - znaczy można przychodzić co drugi dzień i zabierać czas), po 30 osób w poczekalni z wielkimi siatkami akt. Słowem koszmar. Ktoś tym ludziom powinien pomagać, ale na takich sprawach nie da się zarabiać. Myślę, że do wszystkiego trzeba dojść samemu. Założyłem firmę prawniczą (oczywiście nie mam uprawnień adwokackich) 2 lata temu i dopiero po kilku miesiącach zacząłem sobie w miarę dobrze radzić. Teraz radzę sobie bardzo dobrze, a mam nadzieję, że za jakiś czas będzie świetnie :) Doszedłem do tego, że jedyną szansą zaistnienia na rynku firm prawniczych wyższej półki jest stworzenie niszowej oferty. Zastanawiałem się co to może być. Odpadają wszelkie popularne specjalizacje - jak prawo spółek etc. (bo niby dlaczego klient ma przyjść do mnie a nie do jednego z 50 innych prawników na rynku?) Metodą prób i błędów doszedłem do specjalizacji na pierwszy rzut oka egzotycznej: międzynarodowe prawo gospodarcze. Trzeba założyć spółkę na Ukrainie - proszę bardzo, w Uzbekistanie albo w Chinach - nie ma problemu, niepokoi Państwa postępowanie antydumpingowe dotyczące chińskich butów - zapraszam, potrzebna opinia z indyjskiego prawa patentowego - za 2 dni będzie (kiedyś się trzeba tego nauczyć). Myślę, że przyszłość dla nas - prawników ok. 30 letnich, niezależnie od tego czy są już adwokatami i radcami czy dzięki nowej ustawie niedługo będą - to specjalizowanie się. Trzeba się czymś wyróżniać - najlepiej kompetencją w rzadkiej dziedzinie. Natomiast nikomu nie przybędzie pieniędzy, prestiżu ani wiedzy od ciągłych kłótni - czy stary radca lepszy, czy młody gniewny lepszy. Ustawa jest jaka jest - lepszej w tych warunkach (prześledźcie proces legislacyjny) po prostu nie dało się przygotować. Zniknie patologia, będziemy wszyscy wykonywać jeden zawód na identycznych zasadach (również dyscyplinarnych). Będzie po prostu normalnie. A usługi prawnicze muszą kosztować, bo za jakość się płaci. Odpowiedz Link Zgłoś
mkopek Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 16:22 > znaczna część (większość?) wyobraża sobie, że czekają nieprawdopodobne kokosy, > potężny, nienasycony rynek i wystarczy zostac tym radca lub adwokatem a > pieniądze będą z nieba spadać. Tak nie jest już teraz a na pewno nie będzie po > wejściu tych przepisów w zycie. Ty to akurat wiesz, ale większość nie ma > pojęcia o realiach. No i co z tego. Tak jest w kazdym zawodzie i tak powinno byc wsrod prawnikow. Nie widze, zadnego powodu, by mial to byc zawod wybrany, ktory ma zapewniona prace. O to chodzi by byla konkurencja. Mimo, ze od lat mowi sie o tym, ze nauczyciele to strasznie zle oplacany zawod, to jednak jakos nie widac spadku zainteresowania studiami na kierunku pedagogika, ani obnizanie pozimu nauczania w szkolach. Ja jestem inzynierem, po studiach tak samo jak prawnicy. Zeby dostac przyzwoita prace usialem zdobywac doswiadczenie zawodowe na slabo platnych stanowiskach. Musze naprawde sie starac, zeby miec pewnosc, ze ktos bedzie chcial kupowac moja prace. Nie widze powodu, dla ktorego prawnicy po aplikacjach mieliby miec ustawowo zagwarantowana lepsza sytuacje. JEsli polepszy sie sytuacja gospodarcza kraju to i dla prawnikow bedzie wiecje pracy. Wiecej ludzi bedzie stac na wynajecie adwokata, wiecej podmiotow prawnych bedzie potrzebowac pomocy prawnikow. Bedziecie zalezec od calosc gospodarki tak samo jak reszta spoleczenstwa - chyba tylko u grabarzy jest to w druga strone, im gorzej tym wiecej pracy dla nich. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_78 Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 16:35 mkopek napisał: > > No i co z tego. Tak jest w kazdym zawodzie i tak powinno byc wsrod prawnikow. O nie, nie w każdym. Są zawody, dla wykonywania których nie trzeba ani specjalnej wiedzy, ani kwalifikacji, ani długich studiów. > Nie widze, zadnego powodu, by mial to byc zawod wybrany, ktory ma zapewniona > prace. Jest przynajmniej kilka powodów do tego, żeby był to zawód "wybrany" ze względu na swoją funkcję. Jeśli spieprzy coś kafelkarz, to w najgorszym wypadku odpadną ci płytki z podłogi, ale jeśli na minę wsadzi cię prawnik, to czasem do końca życia się nie pozbierasz. Profesjonalne usługi prawne wymagają kwalifikacji, odpowiedzialności, doświadczenia i ciężkiej pracy - a to musi kosztować, bo edukacja w dziedzinie prawa - prawdziwa, a nie studia - kosztuje i to nie mało. >O to chodzi by byla konkurencja. Nie do końca. To nie są usługi typu telekomunikacji, gdzie przyrost klientów obniża cenę jednostkową usługi a jej jakość nie ma takiego znaczenia - tzn. można utrzymać standard bez względu na liczbę abonentów. Albo świadczymy usługi profesjonalnie, poświęcając na to dużo czasu, który sprzedajemy, albo odwalamy tanią masówkę. A nie zapominajmy, że wg. pisuarów ich ustawa powstała "w interesie społeczeństwa". >Mimo, ze od lat mowi sie o tym, ze > nauczyciele to strasznie zle oplacany zawod, to jednak jakos nie widac spadku > zainteresowania studiami na kierunku pedagogika, ani obnizanie pozimu nauczania > w szkolach. No, tego poziomu znacząco nie da się już obniżyć > JEsli > polepszy sie sytuacja gospodarcza kraju to i dla prawnikow bedzie wiecje pracy. Na pewno się polepszy, zwłaszcza jeśli pisuary dojdą do władzy. Jakoś nie bardzo się polepsza do tej pory... > Wiecej ludzi bedzie stac na wynajecie adwokata, > wiecej podmiotow prawnych > bedzie potrzebowac pomocy prawnikow. Bedziecie zalezec od calosc gospodarki tak samo jak reszta spoleczenstwa - chyba tylko u grabarzy jest to w druga strone, > im gorzej tym wiecej pracy dla nich. Tylko szkoda, że pisuary nie zaczęły od tej strony - NAJPIERW spowodować, że polepszy się sytuacja w kraju i więcej adwokatów będzie NAPRAWDĘ potrzebnych ludziom. W tej chwili WIĘCEJ ADWOKATÓW jest potrzebne WYŁĄCZNIE zfrustrowanym absolwentom. Odpowiedz Link Zgłoś
szkodnikk No to jeszcze wyjasnij 22.07.05, 16:39 dlaczego osoba, która zdała egzamin śedziowski (i gdyby dostała etat asesorski) mogłaby decydowac o życiu innych ludzi (np. orzekając w sprawach karnych) nie powinna być radcą - jakiej to wiedzy brakuje... Akurat konkurencji ze strony ludzi po sądówce boją się pasibrzuchy najbardziej, ciekawe czemu... Odpowiedz Link Zgłoś
paul_78 Re: No to jeszcze wyjasnij 22.07.05, 16:46 szkodnikk napisał: > dlaczego osoba, która zdała egzamin śedziowski (i gdyby dostała etat asesorski) > > mogłaby decydowac o życiu innych ludzi (np. orzekając w sprawach karnych) nie > powinna być radcą - jakiej to wiedzy brakuje... Takiej samej jak dentyście do tego, żeby operować serce. > > Akurat konkurencji ze strony ludzi po sądówce boją się pasibrzuchy najbardziej, > > ciekawe czemu... "Pasibrzuchy" - widzę, że kolega o pieniążki zawistny. Wrzuć numer konta, będę ci co miesiąc stówę wpłacać. Odpowiedz Link Zgłoś
szkodnikk Re: No to jeszcze wyjasnij 22.07.05, 16:53 paul_78 napisał: > "Pasibrzuchy" - widzę, że kolega o pieniążki zawistny. Wrzuć numer konta, będę > ci co miesiąc stówę wpłacać. Pokonkurujesz na wolnym rynku to pogadamy - zachowaj sobie tę "stówkę" na czarną godzinę Z innej nieco beczki - iluż to radców prawnych, szlify zawodowe zdobywało powiedzmy pod koniec lat 70 tych jako referenci w GieeSie, a teraz bredzą o poziomie usług. A jak mi piszesz, że po sądówce nie ma się wiedzy niezbędnej by wykonywac zawód radcy to po prostu szkoda klawiszy by to komentować. PS. Za komuny, jak istniały jeszcze Państwowe Biura Notarialne, to notariuszem zostawał ktoś kto się do niczego innego nie nadawał - teraz ci ludzie wycierają sobie gęby "poziomem usług", "dobrem klienta" etc Odpowiedz Link Zgłoś
paul_78 Re: No to jeszcze wyjasnij 22.07.05, 17:00 szkodnikk napisał: > paul_78 napisał: > > Pokonkurujesz na wolnym rynku to pogadamy - zachowaj sobie tę "stówkę" na > czarną godzinę Już konkuruję na wolnym rynku. Konkurencja między adwokatami i radcami jest wystarczająco wolnorynkowa. > Z innej nieco beczki - iluż to radców prawnych, szlify zawodowe zdobywało > powiedzmy pod koniec lat 70 tych jako referenci w GieeSie, a teraz bredzą o > poziomie usług. Dokładnie takich samych adwokatów i radców będziemy mieć, o ile ta nieszczęsna ustawa wejdzie w życie - będą zdobywać szlify pracując "przy tworzeniu prawa". A już broń Boże przed referendarzami sądowymi wpisanymi na listę adwokatów. > A jak mi piszesz, że po sądówce nie ma się wiedzy niezbędnej by wykonywac zawód > > radcy to po prostu szkoda klawiszy by to komentować. Napisałeś już tyle bredni i nie było ci szkoda. Widocznie wysiłek intelektualny do skomentowania tego cię przerasta. Nie, po sądówce nie ma się wiedzy wystarczającej by wykonywać zawód radcy. Zwłaszcza, jeśli pracowało się np. w wydziale rodzinnym albo karnym. Sędzia nie pisze umów ani opinii prawnych tylko uzasadnienia wyroków. Owszem, zna się dobrze (przynajmniej w założeniu) na procedurze. > PS. Za komuny, jak istniały jeszcze Państwowe Biura Notarialne, to notariuszem > zostawał ktoś kto się do niczego innego nie nadawał - teraz ci ludzie wycierają > > sobie gęby "poziomem usług", "dobrem klienta" etc Teraz, po wejściu w życie ustawy pisuarów ludzie, którzy do niczego się nie nadawali (może z wyjątkiem posłów pisu) zostaną nie tylko notariuszami, ale także adwokatami i radcami. Adwokatami zostaną np. ci, którzy nie nadawali się do zawodu prokuratora albo ci, którzy nie nadając się do zawodu sędziego, zostali referendarzami. Znakomity pomysł - urzędnika od wypisywania formularzy KRS albo KW zrobić adwokatem czy radcą. Odpowiedz Link Zgłoś
szkodnikk Re: No to jeszcze wyjasnij 22.07.05, 17:12 paul_78 napisał: > Nie, po sądówce nie ma się wiedzy wystarczającej by wykonywać zawód radcy. > Zwłaszcza, jeśli pracowało się np. w wydziale rodzinnym albo karnym. Sędzia nie > pisze umów ani opinii prawnych tylko uzasadnienia wyroków. Owszem, zna się > dobrze (przynajmniej w założeniu) na procedurze. Czy Ty masz pojęcie jak wygląda aplikacja sądowa - wiesz, że spędza się po 3 miechy w każdym z wydziałów? To co uzasadnienie wyroku napisze, ale opinii prawnej nie da rady? Bosz, widzisz a nie grzmisz. Ja bym bardziej się bał (a przecież teoretycznie jest to dopuszczalne) radcy co dostałby etat sędziowski PS. Referandarzami są w 80 % ludzie po sądówce, dla których nie styknęło etató asesorskich Odpowiedz Link Zgłoś
paul_78 Re: No to jeszcze wyjasnij 22.07.05, 17:19 szkodnikk napisał: > > Czy Ty masz pojęcie jak wygląda aplikacja sądowa - wiesz, że spędza się po 3 > miechy w każdym z wydziałów? I co z tego? 3 miesiące protokołowania rozpraw to trochę mało. > To co uzasadnienie wyroku napisze, ale opinii prawnej nie da rady? Oczywiście, bo to dwie różne sprawy. Pilot szybowca nie poleci boeiningiem, chociaż w obu przypadkach chodzi o latanie. > Bosz, widzisz a nie grzmisz. Ja bym bardziej się bał (a przecież teoretycznie jest to dopuszczalne) radcy co dostałby etat sędziowski A ja nie, bo wykonując zawód radcy prawnego nabrałby doświadczenia potrzebnego do sądzenia. > PS. Referandarzami są w 80 % ludzie po sądówce, dla których nie styknęło etató > asesorskich Nie, referendarzami są ludzie, którzy nie dostali się na aplikację sądową i poszli na dwuletnią referendarską, bo nabór był później niż na sądową. Odpowiedz Link Zgłoś
mkopek Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 17:34 > O nie, nie w każdym. Są zawody, dla wykonywania których nie trzeba ani > specjalnej wiedzy, ani kwalifikacji, ani długich studiów. W kazdym zawodzie potrzeba jakichs kwalifikacji. W duzej mierze od tego zalezy jak dana praca jest ceniona. Nie uwazam, ze prawnik powinien zarabiac tyle co kafelkarz, ale jego zarobki powinny bac tak samo regulowane przez rynek. > Jest przynajmniej kilka powodów do tego, żeby był to zawód "wybrany" ze względu > na swoją funkcję. Jeśli spieprzy coś kafelkarz, to w najgorszym wypadku odpadną > ci płytki z podłogi, ale jeśli na minę wsadzi cię prawnik, to czasem do końca > życia się nie pozbierasz. Profesjonalne usługi prawne wymagają kwalifikacji, > odpowiedzialności, doświadczenia i ciężkiej pracy - a to musi kosztować, bo > edukacja w dziedzinie prawa - prawdziwa, a nie studia - kosztuje i to nie mało. Jednak kazdy moze zalozyc masarnie niezaleznie od wyksztalcenia i bez zdawania jakichkolwiek egzaminow. Zas zatrucie kielbasa, moze przyniesc duzo gorsze skutki niz "wsadzenie na mine" przez prawnika. I mimo to nie slysze o masowych zatruciach. Jesli bedzie odpowiednia konkurencja, to latwo znajde prawnika, ktory pomoze mi wydebic odszkodowanie od tego, ktory mnie "wsadzil na mine". > Nie do końca. To nie są usługi typu telekomunikacji, gdzie przyrost klientów > obniża cenę jednostkową usługi a jej jakość nie ma takiego znaczenia - tzn. > można utrzymać standard bez względu na liczbę abonentów. Albo świadczymy usługi > profesjonalnie, poświęcając na to dużo czasu, który sprzedajemy, albo odwalamy > tanią masówkę. A nie zapominajmy, że wg. pisuarów ich ustawa powstała "w > interesie społeczeństwa". Sam widzisz, skoro jest ograniczona liczba adwokatow, to jak maja mi poswiecic wystarczajaco duzo czasu. To chyba normalne, ze z powaznymi sprawami ide do uznznaych renomowanych kancelarii prawniczych, ktore odpowiednio biora za swoje uslugi. Jesli zas chce tylko powalczyc o niewyplacona pensje z moim poprzednim pracodawca, to wystarczy mi tanszy adwokat, nawet jesli jest malo zdolny. W tej chwili nie stac by mnie bylo na zadnego. Wole wiec tego co skonczyl studia na trojach, niz zadnego. > No, tego poziomu znacząco nie da się już obniżyć Widze, ze tylko o sobie i adwokatach masz dobre zdanie, reszta to albo buraki, albo poziom dna. A jak rozbije sie korporacje adwokackie, to spadnie srednia poziomu calego spoleczenstwa, tak bardzo zawyzana przez adwokatow. > Tylko szkoda, że pisuary nie zaczęły od tej strony - NAJPIERW spowodować, że > polepszy się sytuacja w kraju i więcej adwokatów będzie NAPRAWDĘ potrzebnych > ludziom. W tej chwili WIĘCEJ ADWOKATÓW jest potrzebne WYŁĄCZNIE zfrustrowanym > absolwentom. Jesli sytacja adwokatow sie pogorszy, bedzie trudniej o dobre zarobki, to ograniczy to ilosc chetnych, do stania sie adwokatem. Odstraszy to glownie tych, ktorzy chcieli by latwo i bez wysilku zarobic duze pieniadze. Takie odgorne pilnowanie ilosci ulugodawcow, traci gospodarka centralni sterowana i latami PRL'u. Ty bys chcial, zebym idac do adwokata sadzil, ze ktorego nie wybiore to dostane ten sam poziom uslug. Ale to jest niemozliwe, zeby kazdy adwokat byl tak samo dobry, chyba ze wszyscy zrownaja w dol. To ja sam mam decydowac, czy chce isc do dobrego, drogiego adwokata, czy do taniego ale i zapewne z gorszym poziomem uslug. To nie rada adwokacka ma decydowac, jakiego ja adwokata bede mogl sobie wybrac- do czego chcesz dazyc. Zeby jakikolwiek towar czy usluga byly ogolnie dostepne, to musi byc nieiwelki nadmiar podazy nad popytem.. Zauwaz, ze w sklepach, jest wszystkiego wiecej niz ludzie sa w stanie kupic, ale to wlasnie daje ludziom wybor. Niektorzy kupuja badziewie za mala kase, czasem moze nawet ryzykujac tym zdrowie, czy zycie, ale to wybor tych ludzi. Zas co do sfrustrowanych studentow, to znow sie w twoich ustach okazuje, ze jedyni trzymajacy poziom to ci co juz sa w korporacjach. Reszta spoleczenstwa to w Twoim mniemaniu frustraci, degenraci i samo zlo. I ktos taki ma reprezentowac moje interesy? Ma mnie zrozumiec i udzielic mi porady dbajac o moje dobro? To ja juz wole adwokata nie na poziomie, ktory jednak bedzie mnie traktowal jak rownego sobie, ktory bedzie wiedzial, ze to on jest dla mnie i to on mi swiadczy uslugi, a nie na odwrot. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_78 Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 17:52 mkopek napisał: > > W kazdym zawodzie potrzeba jakichs kwalifikacji. W duzej mierze od tego zalezy > jak dana praca jest ceniona. Nie uwazam, ze prawnik powinien zarabiac tyle co > kafelkarz, ale jego zarobki powinny bac tak samo regulowane przez rynek. Ależ reguluje - zobacz ile kancelarii jest w samej Warszawie. > > Jednak kazdy moze zalozyc masarnie niezaleznie od wyksztalcenia i bez zdawania > jakichkolwiek egzaminow. Zas zatrucie kielbasa, moze przyniesc duzo gorsze > skutki niz "wsadzenie na mine" przez prawnika. I mimo to nie slysze o masowych > zatruciach. To czemu tyle osób pcha się do zawodów prawniczych, zamiast zakładać masarnie? > Jesli bedzie odpowiednia konkurencja, to latwo znajde prawnika, > ktory pomoze mi wydebic odszkodowanie od tego, ktory mnie "wsadzil na mine". Nie będziesz musiał nawet szukać - podbiegną do ciebie tuż po tym, jak np. stuknie cię samochód. > > Sam widzisz, skoro jest ograniczona liczba adwokatow, to jak maja mi poswiecic > wystarczajaco duzo czasu. Mogą, bo nie muszą latać za klientami po 20 złotych od porady. jak będzie więcej i taniej, to siłą rzeczy przerób będzie musiał być większy. > To chyba normalne, ze z powaznymi sprawami ide do > uznznaych renomowanych kancelarii prawniczych, ktore odpowiednio biora za swoje > > uslugi. Do nich to chyba nikt nie chodzi, bo podobno nikogo na to nie stać? > Jesli zas chce tylko powalczyc o niewyplacona pensje z moim poprzednim > pracodawca, to wystarczy mi tanszy adwokat, nawet jesli jest malo zdolny. Jeśli jest mało zdolny, to jeszcze do tego dołożysz, a niczego nie wygrasz. > W tej > chwili nie stac by mnie bylo na zadnego. Byłeś? Pytałeś? Potrzebowałeś? > Wole wiec tego co skonczyl studia na > trojach, niz zadnego. Studia nie mają nic do rzeczy > > Widze, ze tylko o sobie i adwokatach masz dobre zdanie, Nie tylko o sobie, jeszcze o paru innych osobach > reszta to albo buraki, albo poziom dna. Zgadza się - buraki i dno. > Jesli sytacja adwokatow sie pogorszy, bedzie trudniej o dobre zarobki, to > ograniczy to ilosc chetnych, do stania sie adwokatem. O tym mówimy - więc po co dawać im złudne nadzieje? > Odstraszy to glownie > tych, ktorzy chcieli by latwo i bez wysilku zarobic duze pieniadze. Pokaż mi kogokolwiek, kto zarabia łatwo i bez wysiłku duże pieniądze... > Takie > odgorne pilnowanie ilosci ulugodawcow, traci gospodarka centralni sterowana i > latami PRL'u. oraz programem "gospodarczym" pisuarów > Ty bys chcial, zebym idac do adwokata sadzil, ze ktorego nie > wybiore to dostane ten sam poziom uslug. Ale to jest niemozliwe, zeby kazdy > adwokat byl tak samo dobry, chyba ze wszyscy zrownaja w dol. To ja sam mam > decydowac, czy chce isc do dobrego, drogiego adwokata, czy do taniego ale i > zapewne z gorszym poziomem uslug. To nie rada adwokacka ma decydowac, jakiego > ja adwokata bede mogl sobie wybrac- do czego chcesz dazyc. Nie rada ma decydować? Rada ma sprawować kontrolę nad tym, żeby poziom świadczonych usług był wysoki, tak jest w ustawie. Narzuca się radom sprawowanie nadzoru nad ludźmi wpuszczonymi do zawodu przez partyjne komisje. > Zeby jakikolwiek > towar czy usluga byly ogolnie dostepne, to musi byc nieiwelki nadmiar podazy > nad popytem.. Zauwaz, ze w sklepach, jest wszystkiego wiecej niz ludzie sa w > stanie kupic, ale to wlasnie daje ludziom wybor. Niektorzy kupuja badziewie za > mala kase, czasem moze nawet ryzykujac tym zdrowie, czy zycie, ale to wybor > tych ludzi. Skoro tak, to czemu np. państwo nie zezwala na podjęcie ryzyka i nieubezpieczanie się w ZUSie? > Zas co do sfrustrowanych studentow, to znow sie w twoich ustach > okazuje, ze jedyni trzymajacy poziom to ci co juz sa w korporacjach. Ci studenci co tu piszą, na pewno. W każdym razie większość z nich. >Reszta > spoleczenstwa to w Twoim mniemaniu frustraci, degenraci i samo zlo. Zdecydowana większość tego społeczeństwa mieści się w tej definicji > I ktos taki ma reprezentowac moje interesy? Ma mnie zrozumiec i udzielic mi porady dbajac o moje dobro? Oczywiście. To jest stosunek profesjonalny, nie emocjonalny. > To ja juz wole adwokata nie na poziomie, ktory jednak bedzie mnie > traktowal jak rownego sobie, ktory bedzie wiedzial, ze to on jest dla mnie i to on mi swiadczy uslugi, a nie na odwrot. Zobaczysz, jak cię potraktują młode wilki wyszkolone w podgryzaniu gardeł już na uczelniach. Odpowiedz Link Zgłoś
szkodnikk Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 17:58 www.afery.prx.pl/adwokat_bochenek.html Opowieść jakich wiele mozna usłyszeć Odpowiedz Link Zgłoś
paul_78 Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 18:01 szkodnikk napisał: > www.afery.prx.pl/adwokat_bochenek.html > > Opowieść jakich wiele mozna usłyszeć Bardzo wiele, zwłaszcza od ludzi, których sprawa była nie do wygrania. Ze sprawami sądowymi z reguły jest tak, że tylko jedna strona ma rację. A tej przegranej nie wytłumaczysz. Ludzie oczekują od adwokata "załatwienia" sprawy, a nie poprowadzenia jej i uważają, że przegrana sprawa jest tylko i wyłącznie wynikiem nieudolności pełnomocnika. Owszem, czasem tak jest, ale rzadziej niż częsciej. Odpowiedz Link Zgłoś
siekiera77 Re: Korporacje pokonane 26.07.05, 23:31 paul_78 napisał: > Nie będziesz musiał nawet szukać - podbiegną do ciebie tuż po tym, jak np. > stuknie cię samochód. no widzisz pauło, zdarza się,że samochód kogoś "stuknie". a swoją drogą to sęp ścierwnik z ciebie.;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kici12 Piszmy do Prezydenta !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.07.05, 09:30 Twierdzenia przedstawicieli korporacji w tym Pana Kalwasa cechuje typowy strach, jaki objawiają osoby bojące sie o swój stołek gdy czują na sobie oddech osób lepiej wykształconych i ambitniejszych. Argumenty przedstawiane przez nich przeciw tej ustawie są absurdalne. Od kiedy to wolna konkurencja w zawodzie powoduje obniżenie usług, to właśnie wolna konkurencja powoduje, że aby zarobić to trzeba byc dobrym, klient nie przyjdzie do miernoty. Informacje o tym czy ktoś jest dobry lub nie rozchodza sie błyskawicznie. Jakoś nie reguluje się ilości sklepów,taksówek, dyskotek. Gadanie o tym że zawód adwokata lub radcy jest jakąś misją społeczną to pusty frazes. To jest taki zawód jak każdy inny. Trzeba po prostu znać swoją robotę a nie wymyślać korporacje, które chronią każdego miernotę i faworyzują "swoich" w zawodzie. Rynek sam ustali, kto jest dobry a kto zły. Poza tym adwokatów przypadających na liczbę mieszkańców jest u nas najmniej w całej europie. W samym Frankfurcie nad menem liczba adwokatów jest taka jak u nas w całym kraju, a frankfurt nie ma 36 mln mieszkańców i jakoś się nie słyszy że w Niemczech poziom usług prawniczych jest na żenującym poziomie. Podobnie jest w innych krajach. Nie jestem danem PIS, ale uważam że ta ustawa jest potrzebna i dosyć juz rządów Panów z korporacji i to w jakimkolwiek zawodzie. Jest to chyba taki nasz Polski patent, że tam gdzie można zarobić robi sie korporacje i dopuszcza do nich tylko swoich. Dobrym przykładem są tu farmaceuci, prawnicy, rzeczoznawcy majątkowi. Proponuję aby pisać maile do Pana Prezydenta aby podpisał ustawę. Może na koniec kadencji nie będzie musiał myśleć kategoriami politycznymi tylko zdrowym rozsądkiem. Piszmy maile na adres - listy@prezydent.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mecandy Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 09:36 Ta ustwa to kielbasa wyborcza idiotow z PISu dla mlodych ludzi. Ja rozumiem,ze mlodzi chca pracy tylko czy ktos im powiedzial, ze zadna ustwa im tego nie zagwarantuje. To uczelnie uzasadniaja swoj byt przyjmujac po 300osob na dzienne prawo+600 na zaoczne+100 na wieczorowe!!(UMCS Lublin) i ciagna czesne po 9tys za rok od naiwnych studentow.Pracy nie wystarczy dla wszystkich prawnikow bo Polska jest biednym krajem.A gadanie ze spadna ceny uslug jest propagandowym belkotem.Czy ktos sie zastanawial jakie sa koszty dzialalnosci kancelarii?czy ktos sadzi, ze spadnie wysokosc czynszow w centrach miast gdy przybedzie chetnych do najmu?Bzdura. Kancelarie beda masowo zamykane a na rynku zostana tylko nieetyczni kretacze,ktorzy naobiecuja klientom zlotych gor aby kase wyciagnac i oczywiscie sie nie wywiaza:)Po prostu spadnie jakosc uslug. Ktos poprzednio napisal o bezrobotnych prawnikach w Niemczech..A u nas ich nie ma? Sam zanm kilka osob z wolnych zawodow, ktore marza o przeniesieniu sie do prokuratury badz sadu bo im na koszty dzialalnosci nie wystarcza.Takie sa realia i zadna ustawa tego nie zmieni. Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
moniz Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 09:24 panie kalwas!!!stołek państwowy nie SŁUŻY do załatwiania prywatnych interesów!!! już dawno powinien pan się z nim pożegnać - za herezje które pan wygaduje!!!czy Belka NIE WIDZI co wyrabia Jego minister?czy pan premier zgadza się z tą opinią? wygląda na to, że - NIESTETY tak!jedno jest pocieszajace w tym wszystkim - dni lewicy SĄ POLICZONE!!!pakujcie sie chłopaki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mr.porter Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 09:29 Zachowanie Piesiewicza i Kalwasa w trakcie obrad Senatu było żenujące. Wstyd mi było za Piesiewicza. Porter Odpowiedz Link Zgłoś
jakarta Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 09:26 Korporacyjna mafia prawnicza PRECZ! Kalwas paszoł won! Kto zrobi wreszcie porządek z tymi prawniczymi hienami? (lekarzami też by się przydało) Odpowiedz Link Zgłoś
paul_78 Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 09:27 jakarta napisał: > Korporacyjna mafia prawnicza PRECZ! > Kalwas paszoł won! > Kto zrobi wreszcie porządek z tymi prawniczymi hienami? > (lekarzami też by się przydało) Z wszystkimi. Wszystko DARMO w interesie obywateli. Precz z bezrobociem - adwokatura dla wszystkich :-))) Zobaczymy, czy za parę late będzie wam tak wesoło. Odpowiedz Link Zgłoś
brodeek Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 09:40 Widze ze pełno w gaciach juz masz z obawy, ze przyjda lepsi i zwina ci zarobek sprzed nosa hehe. Ilosci fryzjerow, dentystow i taxowkarzy jakos nikt nie reguluje a interes sie kreci jezeli tylko jestes dobry w swoim fachu. Miernoty niestety out. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mecandy Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 09:57 Do brodek: Rzeczywisce rzeczowe argumenty kolega pokazal:) A dentystow to z nieba zrzucaja? Na stomatologii studiuje po 120 osob na kilku zaledwie AM w Polsce. Poza tym zeby to"zemsta Bogow" wiec nie masz wyjscia, musisz leczyc.. Odpowiedz Link Zgłoś
brodeek Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 10:07 Ale jak juz skonczysz "stome" to żadna "Korporacja Jedynie Prawdziwych Dentystów" nie stanie raptem ci na drodze w otworzeniu gabinetu i dłubaniu w cudzych zebach do woli. A jakość usług weryfikują ich nabywcy - idą do tych co mają najlepsze wyniki, tym samym wymuszajac jako taki ich poziom:) Odpowiedz Link Zgłoś
mecandy Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 10:25 Masz blade pojecie o tym co piszesz.I niepotrzebnie nienawisc przez ciebie przemawia...Gratuluje dobrego samopoczucia i oby ci sie zeby nie psuly Odpowiedz Link Zgłoś
brodeek Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 10:41 mecandy napisał: > Masz blade pojecie o tym co piszesz.I niepotrzebnie nienawisc przez ciebie > przemawia...Gratuluje dobrego samopoczucia i oby ci sie zeby nie psuly Przyznaje ze mam blade pojecie o dłubaniu w zebach, lecz znajdz mi choc krztynke nienawisci w mojej wypowiedzi. A dobre samopoczucie psuje mi dopiero lektura tekstu: STANOWISKO PREZYDIUM NACZELNEJ RADY ADWOKACKIEJ WOBEC POSELSKSIEGO PROJEKTU USTAWY O ZMIANIE USTAWY „PRAWO O ADWOKATURZE” I NIEKTÓRYCH INNYCH USTAW, ZWANYM DALEJ „PROJEKTEM PiS” na stronce www.adwokatura.pl/aktualnosci_stanowiskopnra_5603.htm. Korporacja dbająca o poziom etyczny prawników buahahaha-ha. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_78 Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 10:50 brodeek napisał: > Korporacja > dbająca o poziom etyczny prawników buahahaha-ha. Oczywiście. Do tej pory korporacja dbała, żeby do zawodu nie dostawało się bydło takie jak większość "wypowiadających się" w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
brodeek Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 11:06 paul_78 napisał: > Oczywiście. Do tej pory korporacja dbała, żeby do zawodu nie dostawało się bydł > o > takie jak większość "wypowiadających się" w tym wątku. O Boski! Zmiłuj się nad nami, marnym bydłem! Jestes wlasnie swietnym przykladem jakich "etycznych" ludzi dopuszcza korporacja do zawodu. Nie jedynym oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_78 Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 11:07 Poczuwasz się do bycia bydłem? OK, akurat nie ciebie miałem na myśl, ale skoro chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
chilum Re: Korporacje pokonane 23.07.05, 13:38 > Poczuwasz się do bycia bydłem? OK, akurat nie ciebie miałem na myśl, ale >skoro chcesz. To może wymień ,kogo masz na myśli. Co?? Wymień,do kogo te słowa kierujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 13:43 paul_78 napisał: > brodeek napisał: > > > Korporacja > > dbająca o poziom etyczny prawników buahahaha-ha. > > Oczywiście. Do tej pory korporacja dbała, żeby do zawodu nie dostawało się bydł > o > takie jak większość "wypowiadających się" w tym wątku. > Pozwalam sobie zauważyć, że należy Pan do większości wypowiadających się w tym wątku, tym samym zaliczając siebie samego do bydła. Jeśli więc koroporacja dopuściła Pana do zawodu, jest to bezsporny dowód na to, że jednak bydło ona czasem przyjmuje. Proponuję podszkolić się w logice, lub wybrać się na parę sesji psychoterapeutycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_78 Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 13:46 tbernard napisał: > > Pozwalam sobie zauważyć, że należy Pan do większości wypowiadających się w tym > wątku, tym samym zaliczając siebie samego do bydła. Jeśli więc koroporacja > dopuściła Pana do zawodu, jest to bezsporny dowód na to, że jednak bydło ona > czasem przyjmuje. Proponuję podszkolić się w logice, lub wybrać się na parę > sesji psychoterapeutycznych. Nie, należę do mniejszości wypowiadających się w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 15:32 Po pierwsze: selekcja nasteuje na wejściu na studia. Po drugie: studia stomatologiczne kształca w zasadzie do jednego zqwodu - dentysty. Studia prawnicze kształca do kilkunastu róznych zawodów a przyszłych adwokatów i tak może być wśród absolwentów kilka procent. To chyba jest istotna róznica? Odpowiedz Link Zgłoś
zkris11 Wczoraj notariusz mi powiedział żeby 3 dni czekał 22.07.05, 10:08 na śmieszny druczek ustanowienia pełnomocnika do rejestracji samochodu!!! kilka zdań a facet mi każe czekac 3 dni! Skanadal! Gdyby było ich wiecej i knkurencja to prosliby mnie zebym przyszedł. Pogonić dziadów a ten Kawalec to juz szczyt gnojstwa. Jak można być takim bydlakiem jawnie broniącym ukałdu mafijnego? Odpowiedz Link Zgłoś
jethroxvi [...] 22.07.05, 09:30 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
lider4 Czytajcie to... 22.07.05, 09:36 www.adwokatura.pl/aktualnosci_stanowiskopnra_5603.htm Odpowiedz Link Zgłoś
sawa.com Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 09:42 Jest to bardzo dobra wiadomość dla nas obywateli. Oby nam jej nie popsuł nasz super strażnik prezydent. Odmawiając popisu. Wtedy trzeba by było wszystko zaczynać od początku. Odpowiedz Link Zgłoś
n0ras Propozycja dla p. Kalwasa 22.07.05, 09:49 Panie Ministrze! Pana propozycja dymisji na 2 miesiące przed upadkiem rządu nie wzbudzi żadnej sensacji. Proponuję coś bardziej dramatycznego. Niech Pan wspólnie z szefem adwokatów p. Rymarem przywiąże sobie kamień młyński do szyi, wyjdzie na najwyższy most w Warszawie i zagrozi, że rzuci się do Wisły, jak Prezydent tę ustawę podpisze. Może perspektywa samobójczej śmierci dwójki tak zacnych, etycznych ludzi, w dodatku będących powszechnie szanowanymi strażnikami prawa i porządku oraz dobra powszechnego w Rzeczypospolitej wzruszy Prezydenta i skłoni go do zawetowania tej ustawy. Odpowiedz Link Zgłoś
evvape Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 09:45 Cały problem nie polega na tym aby pokonać korporacje jako zrzeszenia osób wykonujących dany zawód prawniczy, ale żeby zracjonalizować ich działanie i zmniejszyć możliwość zachowań korupcyjnych. Obecnie mamy do czynienia z sytuacją, gdy dostęp do zawodów prawniczych takich jak adwokat, czy radca prawny ograniczony jest nawet dla najlepszych absolwentów wydziałów prawa. Pierwszą barierą stanowią koszty:egzaminu (dla aplikacji radcowskiej przynajmniej 1000 zł), samej aplikacji (trwa trzy i pół roku, a z tego co mi wiadomo jej koszt wynosi ok. 7000 zł miesięcznie), zakupu podręczników, materiałów, a wreszcie utrzymamania się. Należy przy tym pamiętać, że apliakcja zajmuje dwa dni w tygodniu, np. wtorek i czwartek, tak więc znalezienie pracy na pozostałe dni tygodnia wcale nie jest takie łatwe (najlepiej aby była to praca w kancelari prawnej, ale o tym znów decyzdują radcowie, adwokaci...). Poza tym sam wątpliwy jest sam egzamin - w przypadku aplikacji adwokackiej ok. 30% pytań zalicza się do tzw. wiedzy ogólnej, należy więc wykazać się znajomością malarstwa, literatury, a czasem nawet XVII - wiecznych uprzęży końskich... Jeśli chodzi o pytania prawne, to wiele z nich ma na celu nie tyle sprawdzenie wiedzy kandydata, co oblanie przez niego egzaminu. Tymczasem pamięciowe opanowanie przepisów nie świadczy o prawniku - te można zawsze sprawdzić w publikacjach (zwłaszcza wobec bezustannych zmian), a o jakości przyszłego pełnomocnika świadczą zupełnie inne cechy i umiejętności. Nawiasem mówiąc, niejeden "praktykujący" adwokat czy radca prawny przyznaje, że nie jest w stanie napisać z pozytywnym wynikiem egzaminu wstępnego na aplikację. Może to ja się mylę, ale coś wydaje się być nie w porządku. Tak czy inaczej rozwiązaniem nie jest na pewno otwarcie aplikacji dla wszystkich bez jakiejkolwiek selekcji wstępnej (co prorokował swego czasu Pan Minister Kalwas) - wiele osób kończy wydziały prawa tak dobierając przedmioty wyładowe, że po ich ukończeniu bliżej im do administratywistów, niż prawników (na niektórych uczelniach można ukończyć wydział prawa nie zaliczając procedury cywilnej). Nie znaczy, że są oni gorsi od pozostałych, ale ich kierunke specjalizacji jest odmienny od wymagań aplikacji. W związku z tym uważam, że egzamin wstępny jest niezbędny, powinien być on natomiast przeprowadzany przez niezależną komisję, a jego poziom powienien odpowiadać możliwościom dobrego absolwenta. Natomiast jeśli chodzi o dostęp do usług prawniczych, to warto zajrzeć na stronę kancelarii Pana Ministra, która praktycznie rzecz biorąc nie interesuje się zagadnieniami dotyczącymi zwykłego Kowalskiego, ale sprawami przedsiębiorców. Jest to nawet dość rozsądne - trudno się bowiem spodziewać,żeby np. pracownik zwalniany z pracy mógł sobie pozwolić na prawnika, którego usługa kosztuje nawet kilkaset dolarów za godzinę... A jeśli Pan Minister Kalwas odejdzie z pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości na miesiąc przedwyborami, to też się chyba świat nie zawali, zwłaszcza, że on już ma uprawnienia do wykonywania zawodu rady prawnego. Odpowiedz Link Zgłoś
tamm Re: Korporacje pokonane 22.07.05, 10:08 Bardzo dobrze tak trzymać !!! dzieci "prawnicze" nie spijają z mlekiem matki predyspozycji nie dziedziczą jej w genach. Dostęp do zawodów prawniczych nalezy sie kazdj zdolnej młodej osobie, która skończyła studia z wysoką lokatą. Precz z korporacją rodzinną!!! Zróbcie porządek jeszcze z lekarzami. tamm.blog.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
polska444 Za otwiarciem? A co to otwiarcie? Neologizm GW 22.07.05, 10:23 Obrzydliwie wygląda taka literówka w jednym z najbardziej wyeksponowanych nagłówków. To chyba efekt powszechnych dziś i nieleczonych chorób typu dysleksja, dysgrafia, dysortografia, itp., które sprawiają, że umysły się rozleniwiają. Efektem tego jest wszecobecne niechlujstwo językowe, które nie omija nawet najbardziej opiniotwórczych mediów. Odpowiedz Link Zgłoś
lebkowski Wolny dostęp do zawodu 22.07.05, 10:26 odnoszę wrażenie, że jak minister chce odejść - niech odejdzie. w końcu każdy po studiach prawniczych będzie miał możliwość zdobyć wymarzony zawód i otworzyć swoją kancelarię, lub coś w tym stylu. elyty dostały po uszach? w końcu, tu nie będzie podziału na równych i równiejszych!!! tak trzymać. Prezydent ma teraz możliwośc potwierdzić swoje slogany - Prezydent wszystkich Polaków, Dom Wszystkich - Polska. trzymam kciuki - choć nie jestem prawnikiem ani po studiach prawniczych - to nie wiem co będą robiły moje dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
norge Kalwas, nikt po tobie nie będzie płakał 22.07.05, 10:27 Najlepiej odejdź już teraz, krętaczu! Odpowiedz Link Zgłoś
d2005 dziecko z kąpielą 22.07.05, 10:35 wylali. W nosie mam kto będzie egzaminował aplikantów i adwokatów, czy radców prawnych. Dostałem się zaraz po studiach, bez żadnych układów rodzinno-towarzyskich, na aplikację organizowaną przez adwokaturę i ją zakończyłem pozytywnie. Myslę, że egzaminy organizowane przez Ministerstwo też bym zdał. Szkoda tylko, że ten projekt w sposób faktyczny likwiduje aplikacje jako takie. jeśli 2 razy nie zdasz egzaminu na aplikacje to i tak wystarczy że trochę popracujesz w komórce prawnej urzędu gminy i będziesz mieć więcej szczęścia na egzaminie adwokackim, to i tak będziesz adwokatem. W takim razie po co komu aplikacja?????????? Dotąd szkolenie aplikantów adwokackich miało jedną zaletę. 3 lata praktyki w wsytępoowaniu przed sądami i reprezentowaniu ludzi. Tyle że pod opieką i nadzorem patrona i w jego sprawach. Była to jedyna aplikacja, która uczyła praktyki i w nią wprowadzała. Aplikacje prokuratorska i sądowqa tego nie mają. A ile znaczy wprowadzenie w praktykę najlepiej tego dowodzi okres asesury (4 lata), który następuje po egzaminie sądowym czy prokuratorskim. Tymczasem taki człek, dla którego miejsca w sądzie czy prokuraturze zabrakło, bo był za kiepski, zostanie adwokatem czy radcą i to bez żadnych umiejętnoości praktycznych. Przyznam się, że mi się to nie podoba. Nie mam nic przeciwko likwidacji barier dostepu do zawodu, ale dlaczego kosztem wymaganych kwalifikacji??? Odpowiedz Link Zgłoś
ich1 jeżeli jest tak dobrze, to czemu 22.07.05, 10:51 jest tak źle? Dlaczego poziom wielu pism przygotowawczych urąga jakimkolwiek standardom? Dlaczego na tak wielu rozprawach pełnomocnik nawet nie wie, jak nazywa się osoba, którą reprezentuje? Projekt PiS jest słaby, ale z drugiej strony naprawdę jest niewiele do zepsucia. Są adwokaci - mistrzowie, i ci nie mają się czego obawiać. Są adwokaci - rzemieślnicy i tym będzie ciężko, ale dadzą sobie radę. Ale są adwokaci - partacze, i ci powinni się bać, bo przybędzie im konkurencja. Odpowiedz Link Zgłoś
d2005 Re: jeżeli jest tak dobrze, to czemu 22.07.05, 10:58 ich1 napisał: > jest tak źle? > Dlaczego poziom wielu pism przygotowawczych urąga jakimkolwiek standardom? > Dlaczego na tak wielu rozprawach pełnomocnik nawet nie wie, jak nazywa się > osoba, którą reprezentuje? > Projekt PiS jest słaby, ale z drugiej strony naprawdę jest niewiele do > zepsucia. Są adwokaci - mistrzowie, i ci nie mają się czego obawiać. Są > adwokaci - rzemieślnicy i tym będzie ciężko, ale dadzą sobie radę. Ale są > adwokaci - partacze, i ci powinni się bać, bo przybędzie im konkurencja. Czy dlatego lepiej wprowadzić masę partaczy? Czy może lepiej otworzyć dostęp do zawodu i nie likwidować w sumie sensownej aplikacji? Po prostu trochę dłużej poczekać, nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
babariba-babariba no właśnie, a po co komu (oprócz korporacji)... 22.07.05, 12:12 ...jest aplikacja jakaś??? Niech taki jeden z drugim zda PAŃSTWOWY egzamin uprawniający do wykonywania zawodu adwokata przed PAŃSTWOWYMI SĄDAMI. I niech potem spróbuje sobie znaleźć klientów. Jak będzie partacz i pierdoła, to na jagódki do lasu będzie musiał latać latem, jak mu klienci nie dopiszą. A czemu by nie miały papugi o masełko do chlebka się starać, a nie tylko spijać miodek dzięki przez PAŃSTWO gwarantowanego im monopolu??? Znam ja przypadek, kiedy prosty w sumie (i w rezultacie nieskuteczny) wniosek kasacyjny 15 tys. PLN kosztował. I to jest też konsekwencja PRZYMUSU, który sobie korporacja wydreptała. A ja bym wolał, żeby w moim (20 tysięcznym miasteczku) było 100 papug, a nie półtora jak dzisiaj. Pewnie niektórzy by musieli na jagódki zapie..ć, ale zostaliby ci najlepsi, co korporacji oczywiście nie odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś