natasz-a
29.03.10, 22:26
Witam!
Mam pytanie. W zeszły wtorek mój 5-miesięczny Synek miał lekki katar. Na drugi dzień katar zniknął, a pojawił się kaszel. W czwartek lekko pokasływał wciąż, kaszel się odrywał. W piątek niby się trochę uspokoiło ale na wieczór kaszel się nasilił. W nocy z piątku na sobotę, i w sobotę rano kaszel nasilił się do tego stopnia, że Kuba po jedzeniu dostawał ataku kaszlu, że wymiotował(ulewał). Nie miał gorączki, ani żadnych innych objawów choroby oprócz kaszlu. W sobotę rano byliśmy u lekarza, Pani doktor stwierdziła zapalenie oskrzeli i przepisała antybiotyk- Zinacef domięśniowo 2x2,5ml . Sama była zdziwiona, że to oskrzela, bo jak go zobaczyła to powiedziała, że w życiu nie podejrzewałaby że jest chory. Mały jest bardzo pogodny, normalnie się załatwia, ma apetyt. Jednak gdy osłuchiwała plecki stwierdziła furczenie w oskrzelach. Kuba dostał pierwszą dawkę od razu w sobotę w przychodni, drugą wieczorem już w domu. Czy to możliwe, żeby już po tych 2 dawkach było mu lepiej. Oboje z mężem zauważyliśmy poprawę, mniej kaszlu. Czy to możliwe, że to jednak nie zapalenie oskrzeli? Tylko na przykład jakieś przeziębienie? Nie miał żadnych innych objawów, gorączki, kataru. Tylko mokry, odrywający się kaszel.
Proszę bardzo o poradę.