gyokuro
24.05.10, 00:10
Moje córka (1 rok) ma na wargach sromowych coś jakby odparzenie. Piszę "coś
jakby", bo skóra jest czerwona, po brzegach są krosteczki, na pupie też
krostki, ale te nie zlewają się w jedna plamę, jak te z przodu. Ran nie ma,
nic się nie sączy, dziecka to najwyraźniej nie boli, ani nie swędzi. Podczas
przewijania czasem włoży ręce w okolice sromu, ale nie próbuje się np. drapać.
Byłam z tym u pediatry, powiedziała, że odparzenie i zaleciła Tormentiol (3x
dziennie) i Pimafucort (2x dziennie). Minie zaraz piąta doba od rozpoczęcia
smarowania, początkowo ładnie zadziałało i skóra zaczęła lepiej wyglądać, ale
dziś znów jest zaczerwienienie, takie świeże, z przodu.
Zanim poszłam do lekarza próbowałam smarować Bepanthenem, Sudocremem, maścią
nagietkową, zasypywałam mąką ziemniaczaną, no i puszczałam córkę bez pieluszki.
Czy to w ogóle jest odparzenie? Co ja mam z tym jeszcze robić?