magda8867
05.06.10, 09:47
Witam i proszę o odpowiedź w sprawie która mnie nurtuje...
Moja 5 letnia córka zaczęła pokasływać gdzieś z miesiac temu,
najpierw był to taki kaszel rzadki, suchy jakby ją coś drazniło w
gardle.Po tygodniu poszłam do lekarki, która nic sie nie dosłuchała
i stwierdziła, że może być to alergiczne.
Mniej wiecej 2 tygodnie wcześniej przed tym kaszlem odstawiłam
Zyrtec, gdyż miała mieć robione testy alergologiczne (testy nic nie
wykazują, jednak jestem przekonana że jest wrazliwa na jakieś
alergeny, na pewno na środki czystości), więc to nawet pasowało do
tej przyczyny.
Po wizycie zaczęłam jej dawać Claritine, wapno, i syropy np Stodal.
Minął tydzień lub półtora, ale kaszel sie nie zmiejszył. W
międzyczasie miała w przedszkolu imprezy na których dużo śpiewała i
krzyczała co jej osłabiło jeszcze gardło i krtań, po tej imprezie
mówiła że ją boli gardło.
Sama na własną rękę dałam jej 2 razy po 4 ml Actifed i po nim kaszel
zaczął byc mokry. Nie dawałam jej wiecej actifedu, gdyż pomyślałam
że źle robie. Córka zaczeła wiecej kaszleć mokro i częściej.
W ostatni wtorek poszła z męzem do lekarki, która powiedziała że
osłuchowo czysto, ale gardło czerwone i zapisała BACTRIM, pomimo że
sugerowałam (byłam w telefonicznym kontakcie z mężem), że córka nie
bardzo go toleruje. Ten brak tolerancji, to nawet nie uczulenie, ale
odkąd pamiętam to po tym leku córka tylko częściej łapała kolejne
zapalenia gardła (tak było już w tym roku, gdy po Bactrimie za trzy
tygodnie dostała zapalenie gardła, takie że musiała jej podac
antybiotyk, a wcześniej 2 lata temu też czesto miała przepisywany
Bactrim i co chwilę było zap. gardła).
Wstrzymałam się z podaniem Bactrimu i postawiłam jej bańki, córka
teraz kaszle raz na 2-3 godz., jest to mokry kaszel, odkrztusza albo
białą wydzielinę, czasem trochę zielonej.Ma chrypkę.
Jednak nie jestem do końca przekonana czy dobrze robie nie dając jej
tego nieszczęsnego BACTRIMU, za trzy tyg. mamy jechać autem na
wakacje na południe do cieplejszych karjów, boję sie zeby jej ten
kaszel przeszedł w koncu...Niby nic sie nie dzieje, córka ma apetyt,
na gardło nie narzeka, temperatury wcale nie miała.
We wtorek mam iść z nia na kontrolę i nie wiem co powiem lekarce...?
Planuje iść jeszcze do innej lekarki prywatnej do której mam wieksze
zaufanie.
Trochę może namotałam ale proszę o odpowiedź.