mak-111
12.01.11, 19:48
w ciagu ostatniego miesiaca moj roczny syn uderzyl juz 4 razy o cos zebami .przed chwila potknal sie o wlasne nogi i zachaczyl buzia o rog lozka. no i znowu krwawia mu te nieszczesne dziasla. tym razem zerwal sobie tez wiazedelko wargi gornej. krew sie lala strumieniami, ale wydaje mi sie, ze oszczedzil swoje biedne jedynki.wiazadelko natomiast dynda sobie zalosnie :(. przemylam i psiknelam mu tantum verde. czy moge jeszcze cos zrobic? czy jest szansa na zrosniecie i czy nie bedzie to powodowac ewentualych wad wymowy w przyszlosci?