dida321
07.04.12, 18:13
Witam Panią Doktor i mamy. Moja córka (4 latka) od prawie 3 tyg miała katar. Zaczęło się od przezroczystej cieczy. Stosowałam inhalacje, czyściłam nosek. Potem, po kilku dniach ładnej pogody, mała złapała zapalenie ucha. Miała też nadal katar, nie kaszlała, osłuchowo czysta. Podawaliśmy Duracef przez tydzień. Do tego Dicortineff do uszu, syrop Aerius. Ucho przeszło, ale katar zrobił się niemożliwy. Mała zaczęła pokasływać przed zaśnięciem (takie parskanie jakby...), nie mogła w nocy oddychać. Rano z ledwością "wyrzucała" z nosa zielony, zbity katar. Poszliśmy do laryngologa. ten stwierdził przerost migdała, zapisał syropy: Immunotrofina i Tussipect, a do nosa Rhinocort (2 razy dziennie). W dzień mała miała delikatny, wodnisty katarek. Jednak przed nocą nadal kaszlała, lub mówiąc bardziej obrazowo "parskała". W nocy oddychała lepiej, jednak rano nadal nie mogła się wysmarkać. Miała tak zatkany nos, że zielony, zbity katar "wypadł" jej buzią (tak jakby go zwymiotowała). Katar minął małej ok 5 dni temu. Jednak pojawiła się biegunka ze śluzem, brak chęci na sen wieczorem (jednej nocy budziła się co godzinę z głośnym płaczem, mówiąc, że się boi...) i brak apetytu. Myślałam, że w ten sposób katar się "wydostaje", jednak na wszelki wypadek poszłam do lekarza. Przepisał nam Nifuroksazyd HASCO 3X dziennie. Podaję jej też Enterol 250 (biegunka pojawiła się w środę, dzisiaj jest sobota). Kupa powróciła do normalnego stanu, jednak nadal pojawiają się w niej ślady śluzu... Do tego wszystkiego mała nadal pokasłuje (w poprzednim poście opisywałam to jako "prychanie") wieczorem przed pójściem spać (nie kaszle w dzień, w nocy ani rano). Lekarz stwierdził, że jest osłuchowo czysta... Od pewnego czasu oddaję kał małej do badania na pasożyty- nic nie wychodzi. Czy ten kaszel i biegunka mogą być efektem podawania jej antybiotyku przy zapaleniu ucha? Czy nadal podejrzewać robaki? A może refluks? Alergolog stwierdził, że nie mam co się martwić o alergię (?). Dodam, że córka jest drobna (14kg, 4 lata), jest raczej niejadkiem od samego początku (czasami potrafi przetrzymywać jedzenie w buzi przez godzinę...), chociaż kiedy nic jej nie dolega, to apetyt ma dobry. Chciałabym zrobić badania, jednak nie za bardzo wiem, jakie. We wtorek wybieram się z małą na badanie krwi. Co powinnam zlecić? Badanie na glistę? Lamblie? Czy z krwi można zdiagnozować refluks? Proszę o poradę. Dodam, że również we wtorek po świętach mamy kontrolną wizytę u laryngologa.