kloe7
21.03.14, 11:50
Przeglądałam forum ale chyba musze opisać naszą sytuację.
Od września mały poszedł do przedszkola i oczywiście nadrabia czteroletnie braki w chorowaniu. W każdym razie zaczęło się od kataru i to on jest przyczyną naszych wszystkich problemów. Od września mały miał tylko cztery tygodnie ciągłej przerwy w chorowaniu. Obecnie (od początku lutego) zmagamy się na zmianę z katarem i kaszlem. Zaczęło się od zielonych glutów, które przeszły po tygodniu w zapalenie ucha. Oczywiście antybiotyk. Po tygodniu od powrotu do przedszkola znowu się zaczęło. Tym razem do kataru doszedł kaszel. W międzyczasie byliśmy u laryngologa, który przepisał Avamys i Aerius przez 2 tygodnie. Katar zniknął z nosa, nasilił się kaszel i doszło do zapalenia oskrzeli (z jednodniową gorączką). Mały dostał kolejny antybiotyk oraz inhalacje na rozszerzenie oskrzeli. Kaszel nie przechodził, osłuchowo zmiany jeszcze były więc dostał kolejny antybiotyk, tym razem o przedłużonym działaniu. Po wizycie kontrolnej mały jeszcze pokasływał na mokro, tak jakby nie mógł odkrztusić, więc zalecono inhalacje z mucosolvanu i syropek cebulowy. Po tygodniu pojawiła się chrypa i odchrząkiwanie, aż w końcu znowu mokry kaszel, nasilający się rano i w nocy. Mały dostał inhalacje z pulmicortu i zauważyłam ogromną poprawę. Przestał kaszleć w nocy. Rano kaszlał mokro, po inhalacji wykaszlał co miał i cały dzień był spokój, aż do popołudniowej inhalacji, ale schemat taki sam. Wczoraj dostał chrypy podczas mówienia, jakby mu coś gardło zalewało i zaczął znowu odkaszliwać i chrząkać. Zostało nam jeszcze 5 dawek pulmicortu (lekarka kazała zużyć całe 20 dawek) do zakończenia a tu znowu ta chrypa i odkasływanie. Byliśmy na badaniu trzeciego migdałka, jest mały. Mam wrażenie , że to coś spływa z zatok i stąd te kaszle i chrypki. Mały nie ma obecnie kataru, oddycha normalnie, w nocy nie kaszle, nie ma gorączki, nie boli go głowa, nie chrapie. Już nie wiem co robić. Wizytę u alergologa (pierwszą) mam dopiero w maju, ale profilaktycznie wywaliłam właśnie pościel z pierzem. Nie wydaje mi się, że to alergia, ale dopiero po wizycie będę miała jakąś jasność. Tylko co do tego czasu robić? Czy jest sens podać coś na zatoki, np. Sinupret lub choćby pneumolan skoro nie ma kataru? Nie wiem już co robić. Jak mu pomóc?