naise
09.01.16, 21:07
Witam,
Opisywałam już przypadek mojego synka, który ma permanentnie powiększone węzły chłonne na szyi. 29 grudnia robiliśmy morfologię z rozmazem ręcznym i wyszła ona prawidłowo (jedynie 4% limfocytów atypowych jest anomalią) - przytaczałam na forum wyniki, Pani dr uznała je jako mieszczące się w normie. Pediatra na wszelki wypadek skierowała nas ponownie na badanie usg i dodatkowe badania.
W badaniu lekarz nie stwierdził nieprawidłowości, węzły ponownie ocenił jako odczynowe (choć w obrazie były również węzły o kształcie okrągłym). Dodatkowo stwierdzono przewlekłe zapalenie ślinianek.
Dodam że dziecko nie ma żadnych objawów choroby.
Z badań krwi robiliśmy ponownie morfologię z rozmazem, dziecko było niesamowicie rozhisteryzowane przed pobraniem, mieliśmy nawet zrezygnować z badania.
W badaniu wyszło:
LDH - 304 (przy normie do 225)
Podwyższona amylaza - niestety nie podano mi wyniku, powiedziano tylko że trochę podwyższona
OB i CRP w normie
W morfologii jedynie tak jak poprzednio przekroczone parametry czerwonokrwinkowe - dziecko nie piło przed badaniem.
W rozmazie ręcznym brak eozynofili - czy to mógł spowodować stres? W badaniu z 29.12 było ich 1%.
Proszę o odpowiedź co oznaczają takie wyniki, jestem pełna obaw :((