07.11.06, 01:36
Słyszałam, że nasze dzieci częściej są narażone na próchnicę ząbków.
U Ani to by się zgadzało. Pisałam o tym też na forum "wrodzone wady serca".
Ania ma straszne ząbki pomimo, że kilka razy dziennie je myje i nie trzeba jej
do tego namawiać. Jej brat bliźniak pomimo, że unika mycia zębów jak ognia to
ma o dziwo zdrowiutkie, bielutkie ząbki. Więc jednak coś w tym jest. Chociaż
nie ukrywam, że Ania uwielbia słodycze. Ponieważ lekarz stomatolog, u której
byłam powiedziała, że nic z tym sie nie robi, bo trzeba czekać aż wypadną, to
pod koniec listopada mamy wizytę u stomatologa w Prokocimiu. Mam nadzieję, że
tam tego nie "oleją" i coś pomogą- boję się o serce.
Więc chcę przestrzec wszystkie mamy, których dzieciom ząbki dopiero co
wychodzą: dbajcie o ząbki Waszych dzieci szczególnie. Mnie sę wydawało, że
dbałam, ale okazało się, że za mało.
Obserwuj wątek
    • mama_nicoli Re: Ząbki 25.11.06, 14:13
      nasza Nicola ma straszne problemy z ząbkami. Niedawno leżalyśmy nawet w
      szpitalu z tego powodu. dostala gorączki 39 st, strasznie spuchła. 11 grudnia
      jedziem do Katowic do kliniki, tam ją uśpią i wrwią tego ząbka, przez którego
      jest tyle problemów. A resztę zobaczmy. Jednego ząbka miala zaleczonego w
      Bytomiu "na żywca" i nigdy więcej.
      • malamegi.b Re: Ząbki 27.11.06, 11:30
        a my mamy dopiero zebow sztuk cztery, za to rosna krzywe.... i to bardzo,
        bedzie trzeba apracik jak nic... pruchnicy poki co nie ma ( tfu tfu) a czy
        Wasze dzieci tez pozno zabkowaly?
        • anka723 Re: Ząbki 27.11.06, 21:01
          Moja Zosia dostała pierwszy ząbek jak miała 10 miesięcy, teraz ma prawie rok i
          ma 4 ząbki nawet równe i nie widać próchnicy
          • teletombola1 Re: Ząbki 27.11.06, 21:14
            Ani zaczęły wychodzić ząbki, gdy miała 13 miesięcy, bardzo ładne, prościutkie i
            bielutkie. Pierwsze oznaki próchnicy się pojawiły jak miała niecałe dwa latka.
            Jutro mamy kontrole w Prokocimiu, głównie to u kardiologa i immunologa, ale jak
            sie wyrobimy w czasie to o stomatologa też zahaczymy. Coś napewno z tym musimy
            zrobić, bo już czasem płacze, że ją bolą.
            • teletombola1 Re: Ząbki 11.12.06, 01:08
              W listopadzie się nie udało, wizytę mamy 14 grudnia. Jestem przerażona! Coraz
              cęściej płacze przez te zęby, już nawet w nocy się budzi i popłakuje. Nurofen
              stoi w pogotowiu, ale nie chcę jej szprycować lekami. Boję się co to będzie, czy
              od razu nas zostawią, czy wyznaczą termin? Podobno pobyt w szpitalu trwa 3-4 dni.
              Wogóle to mam żal do siebie, że nie umiem jej odmówić słodyczy, które po prostu
              uwielbia (i nie tylko ona-cała nasza rodzinka). Kiedyś dentystka mi powiedziała,
              żeby słodycze dawać dzieciom raz w tygodniu, ile chcą ("niech się nawet
              porzygają"). Próbowałam im ograniczać, ale nic z tego. Szczerze, to nawet dla
              mnie słodycze są jak narkotyk - nie umiem bez nich żyć! :-( I jak tu dzieci
              oduczyć?!
              • mamakajetana Re: Ząbki 11.12.06, 22:10
                wiem, Ja też uwielbiam słodycze a przede wszystkim cheapsy ale po ostatniej wizycie u stomatologa w Prokocimiu, częściej myjemy ząbki a wieczorem po kolacji(i myciu ząbków) jedyne co Kajetan może dostać to woda do picia.Biedniutki jest teraz bez tylu ząbków, nie może zjeść wielu rzeczy, które wcześniej jadł bez problemu.Jeszcze trzy dni, trzymam kciuki.Asia
                • teletombola1 Re: Ząbki 18.12.06, 00:08
                  No i stomatolog w Prokocimiu nam powiedziała, że trzeba to zrobić w narkozie, że
                  niezbyt fajnie to wygląda, tzn., że dużo ząbków jest zepsutych i trzeba liczyc
                  sie z tym, że dużo będzie usuniętych. Jestem przerażona! Mówiła też, że nie
                  stanowią te ząbki ognisk zapalnych, ale u dziecka z wadą serca nie można
                  ryzykować. Mamy termin na 21 lutego. Dzień wcześniej przyjęcie na oddział
                  kardiologii. Pytałam, czy to moja wina, czy ja coś źle zrobiłam, a pani doktor
                  powiedziała, że generalnie nie dało się powstrzymać tej próchnicy, i szkoda
                  tylko, że z pół roku wcześniej do nich nie trafiłam. A niby skąd mogłam
                  wiedzieć, że to tak się odbywa, że w znieczuleniu, że w szpitalu? Gdyby nie
                  forum wrodzone wady serca, dalej bym sobie żyła w nieświadomości i martwiła się
                  za każdym razem, gdy zacznie ją coś boleć. Ech! Czemu musimy wszystkiego sami
                  sie dowiadywać, nikt nas nie ostrzega przed pewnymi rzeczami? Mam wrażenie, że
                  każdy lekarz patrzy tylko na to co ma do zrobienia w zakresie swojej
                  specjalizacji i nawet nie podpowie co jeszcze można zrobić. To, że powinam iść z
                  dzieckiem do immunologa taż dowiedziałam się przypadkiem od innej matki. A jak
                  spytałam kardiologa czy rzeczywiście tak jest to powieział "jasne, że tak". To
                  niby skąd ja to miałam wiedzieć? Ciekawe czego jeszcze dowiem się za pół roku,
                  rok? co jeszcze mogłam zrobić, a nie zrobiłam, czego nie robię?
                  • malamegi.b Re: Ząbki a raczej ich brak 06.01.07, 13:26
                    wiecie co dziewczyny mam obsesje na punkcie zebow Damiana. ma 16 miesiecy i
                    narazie tylko 4 sztuki ( pomine fakt ze pokrzywione) ale juz od 2 miesiecy nic
                    nowego nie uroslo, po glowie mi kraza mysli ze pewnie nie ma zawiazkow i mu nie
                    urosna. pediatra kaze czekac do 2 roku zycia i jak sie nie ruszy to do
                    stomatologa zrobic przeswietlenie...
                    przez te braki ma problem z gryzieniem a juz papki nie zabardzo mu smakuja,
                    chce jest to co my i nie miksowane...
                    ech.... Waszym sie psuja maiemu nie rosna... jak nie sra... to przemarsz
                    wojska;-)
                    • bella3211 Re: Ząbki a raczej ich brak 06.01.07, 19:04
                      Mojej Majce ząbki rosly juz z próchnicą, majac 4 latka wylecialy jej jedynki
                      gorne a dolne trzeba było usunąc bo bardzo ja bolaly.Tak wiec przez kolejne 2,5
                      roku! przezywałyśmy męki z jedzeniem (wszystko krojone w kostke, bo jak tu
                      ugryźć?) i mową.Musze przyznać, że radzila sobie jak mogla z językiem, który
                      pchał sie do przodu. Teraz stałe jedynki sa biale i mocne, fakt rosły
                      ssstttrrasznie długo ale sa sliczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka