batasiorka
27.04.07, 10:21
U mojej dwuletniej córeczki wykryto pałeczki Salmonelli. Zaczęło się od
zapalenia krtani - dostała antybiotyk i steryd, a po kilku dniach biegunkę i
wysoką gorączkę. Wylądowaliśmy w szpitalu i tam stwierdzono, że biegunka jest
wynikiem stosowania Augmentinu. Przez kilka dni miała podawany dożylnie
Biseptol, a potem kontynuowany doustnie w domu. Po trzech dniach znowu
zaczęła się biegunka i wymioty bez gorączki - odstawiliśmy Biseptol. Znowu
szpital - wykryto rotawirusa i pobrano wymaz. po kilku dniach przyszły wyniki
wymazu i okazało się że ma Salmonelle. Obecnie (minął tydzień od badania)
mała nie wykazuje oznak choroby więc stwierdzono, że jest nosicielem. Podaję
jej w domu dwa razy dziennie Dicoflor i bardzo dbam o higienę. Co jeszcze
mogę zrobić? Ile to może trwać? Kiedy mogę zrobić kolejny wymaz i czy za
każdym razem musze iść najpierw po skierowanie? Czy muszę ją odizolować od
innych dzieci i dorosłych na cały ten okres? Czy do zarażenia może dojść w
inny sposób niż przez kał (np: przez ślinę)? Czy wystarczy umyć ręce mydłem i
wysuszyć, czy trzeba użyć płynu dezynfekującego? I wreszcie jak podawać
Dicoflor - nie wypije mi tego z wodą, nie ma też mowy o podaniu proszku na
łyżeczce. Do tej pory podawałam jej probiotyk z kaszką, ale jaka musi być
temperatura jedzenia żeby te pożyteczne bakterie nie wyginęły???
Błagam o szybką odpowiedź!!!