bocianowa
01.05.07, 13:46
Witam!
U mojej 5,5 letniej córki wczorej tj 30 kwietnia 2007, wieczorem w Szpitalu
Zakaźnym stwierdzono szkarlatyne. Pierwsze objawy pojawiły się w sobotę
wieczorem, w niedziele już był ostary ból brzucha, wymioty, biegunka, ból
gardła i 38 stopniowa gorączka, w poniedziałek dostała wysypki, biąłego nalotu
na języku.
Dostała Zinnat 250 na 10 dni. Jej stan z godziny na godzine się polepsza.
Teraz już przynajmniej nie boli ją brzuszek i wymioty też ustały. Choroba
została zdiagnozowana, i trwa leczenie więc już tak się o nią nie martwię.
W domu mam jeszcze 3,5 miesięcznego synka, który narazie nie ma zadnych
objawów choroby, ale bardzo się martwię żeby nie zachorował.
Chciałam się zapytać:
Przez jaki czas córka bedzie mogła zarazić braciszka?
Trzymamy ich w oddzielnych pokojach, córką stara się zajmowac mąż, a synkiem
ja, aby zmniejszyć ryzyko zarazenia. Nie wiem czy to już za późno, czy synek
już jak miał sie zarazic to sie zaraził? i niebawem mogą się zacząć pojawiac
objawy?
Co można zrobić jeszcze żeby on nie zachorował?
Z góry dziekuję za odpowiedź, jestem bardzo zaniepokojona, a wczorej nie
dopytałam lekarza na izbie przyjęć.
Pozdrawiam bocianowa