murasaki33
04.08.07, 11:59
Witam serdecznie,
panie Doktorze, mam pytanie dotyczace dziwnie "zapchanego" nosa corki. Ma
skonczone 9 miesiecy, nigdy nie chorowala, jedynie po pierwszym szczepieniu
miala maly katar i kaszel. 2go lipca zlapala infekcje, miala czerwone
gardlo,39 stopni goraczki wieczorami i 2 razy wymiotowala. Teraz od okolo 5
tygodni codziennie trze raczkami nos - w roznych sytuacjach, czasem pociera
uszko lub wklada sobie do ucha palec - glownie w czasie karmienia i ma w
nosie zbita,grudkowata wydzieline - nie jest to katar wodnisty. Poza tym
slychac jak jej ciezko oddychac - jakies furczenie, glownie w czasie
karmienia i gdy zasypia, potem to wszystko ustaje, w czasie dnia wszystko
jest niby w porzadku. Zaczelam uzywac spray do noska disnemar. Mieszkam w
Anglii, klimat wilgotny, w mieszkaniu w kuchni okazalo sie, ze mielismy pod
podloga ukryta plesn czy grzyb, teraz just to usuniete, odkazone, ale corka
bywala w tej kuchni przez ok 1,5 miesiaca. Czy to moglo miec wplyw? Sporo
dzieci jak i doroslych ma w tym kraju astme.
Poza tym pierwszy raz w zyciu leciala samolotem, lot znosila dobrze, nie
plakala przy zmianie cisnien.
Poza tym spadla mezowi z niskiego fotela, ale w dniu upadku i pozniej nic sie
jej nie dzialo, widzial ja lekarz.
Ostatni element, o ktorym mysle to wymioty - nie ma apetytu, ale tylko na
zupy i dania obiadowe - 3 razy zwymiotowala w ramach protestu, gdy probowalam
ja przekonac do zjedzenia.
Czy te wszystkie sprawy mozna jakos laczyc czy raczej nie, skad moze brac sie
takie wieczorne zatykanie drog oddechowych?
pozdrawiam serdecznie i prosze o rade