mama.pysi
08.08.07, 22:34
Moja 3-letnia córka w czerwcu przeszła wirusowe zapalenie krtani:
antybiotyk w syropie. Szybko przeszła infekcja, ale po chorobie
został uporczywy kaszel. Mała dostaje napadowe ataki kaszlu, czasem
kończy się to wymiotami. Pediatra sugerowała alergię, podawaliśmy
córeczce Allertek w kroplach, ale kaszel niestety nie ustąpił.
Najczęściej pojawia się w nocy, przy wysadzaniu do nocniczka, gdy
dziecko zmienia pozycję, w ciągu dnia także córeczka kaszle czasami.
Teraz nie są już to tak długie napady kaszlu, niemniej jednak
uciązliwe dla dziecka i niepokojące dla nas, rodziców. Jeśli chodzi
o badania osłuchowe nic nie wykazują, wszystko jest czyste, a ja mam
wrażenie, ze córce coś zasyka ('furczy')w nosku, że gorzej mówi,
jakby z chrypką. Dodam, że mała ma bardzo duży ślinotok, od zawsze,
że jej obronną reakcją na stres i wizyty lekarskie były wymioty.
Córeczka jest radosnym dzieckiem, ale dość nerwowym.
Brakuje mnie i lekarce niestety też koncepcji, co dolega dziecku. W
piątek czeka nas wizyta u pulmunologa, ale szukam pomocy, może ktoś
miał podobny przypadek uciążliwego kaszlu. Proszę gorąco o rady
Pozdrawiam