Dodaj do ulubionych

Dlaczego ludzie boją się szczepień?

08.11.07, 13:47
No właśnie skąd te fobie? Dlaczego ludzie boja się szczepień?
Dlaczego pokutują opinie o autyzmie wywoływanym szczepionka MMR? O
straszliwych powikłaniach?
Oboje z mężem jesteśmy lekarzami ( nie pediatrami) i czasem włos nam
się jezy na głowach jak słyszymy opowieści o szczepieniach. Nas
uczono o ich dobroczynności. Nasze dzieci są "wyszczepione" -
szczepienia fakultatywne i obligatoryjne - oczywiście przy
zachowaniu rozsądnych odstępoów między szczepieniami i ściśle według
wskazówek producentów.
Nic nigdy się nie działo. Skąd opinia, że lepiej "przechorować" (
np. odrę czy świnkę) niz zaszczepić dziecko?
Dlaczego o polio nikt nie mysli i nie boi się tej naprawdę strasznej
choroby?
Kończyłam studia na początki dziewięćdziesiątych lat, czyżby aż tyle
się od tego czasu zmieniło?
Obserwuj wątek
    • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 08.11.07, 21:18
      Nie zmieniło się, ale... Ludzie pamiętają szczepionkę produkcji radzieckiej na odrę i świnkę, kora powodowała bardzo liczne powikłania. Lekarka, która leczyła mojego brata na wieczne zapalenia oskrzeli i płuc kazała się mojej mamie ukrywać przed tą szczepionką. Poza tym słyszy się różne głupoty. Do tego jeszcze nagłaśniane przez madia sprawy z wycofanymi seriami, jak ostatnio z Infanrixem. Po to jest szczepiąca pielęgniarka, żeby obejrzała dokładnie roztwór po rozpuszczeniu. Przecież szczepionka mogla być źle przwchowywana i to nie wina producenta, że coś się z nia dzieje. Poza tym część szczepionek refundowanych przez NFZ nie jest z najwyższej półki. Ja swoje dzieci zaszczepiłam na WZW Engerixem płatnie i na polio też skojarzoną Infanrix HIB. Wystarczy jedna plotka, że jakaś szczepionka spowodowała powikłania i już wszyscy wiedzą, że nie warto się szczepić, bo... Trzeba informować, informować i informować.
      • monikacc Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 08.11.07, 23:05
        Ja sie boję szczepionki na MMR bo przeczytałam wiele opowieści rodziców dzieci
        które po szczepionce zachorowały i to ciężko i nie potrzebuje dowodów naukowych
        że ta szczepionka jest zła. Ten temat był już wiele razy wałkowany. Nie jestem
        przeciwko szczepieniom, córkę szczepiłam Infanrixem, zaszczepię tez Prevenarem
        bo wierze w te szczepienia ale MMR nie zaszczepię choćby nie wiem co.
        Nie rozumiem czemu tak sie dziwisz że ludzie boją się szczepień każdy chce
        dobrze dla swojego dziecka a jak wiadomo lekarze tez sie mylą i to coraz
        częsciej dlatego to co napisałaś wcale mnie nie przekonuje
        • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 09.11.07, 22:33
          Rozumiem z jednej strony, ale z drugiej MMR uodparnia na różyczkę. lepiej zaszczep córkę jakąś inną chocby tylko na różyczkę, bo jak zachoruje w czasie ciąży, to nie będzie ciekawie. Poza tym jest kilka szczpionek na "odrę, świnkę, różyczkę" różnych firm. Możesz wybrać inną, tylko niestety trzeba za nią zapłacić, bo nie można dopłacić do ceny za refundowaną.
          • agawa5 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 10.11.07, 09:14
            tamkinia napisała:

            > Rozumiem z jednej strony, ale z drugiej MMR uodparnia na różyczkę. lepiej zaszc
            > zep córkę jakąś inną chocby tylko na różyczkę, bo jak zachoruje w czasie ciąży,
            > to nie będzie ciekawie. Poza tym jest kilka szczpionek na "odrę, świnkę, różyc
            > zkę" różnych firm. Możesz wybrać inną, tylko niestety trzeba za nią zapłacić, b
            > o nie można dopłacić do ceny za refundowaną.


            Zanim mała zajdzie w ciaze minie tyle lat ze moze juz stracic odpornosc na
            rózyczke. Lepiej zaszczepic sie dopiero przed planowana ciąża w wieku doroslym
            jesli juz sie na to szczepienie decydujemy.
            • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 12.11.07, 14:09
              Ciąża nie zawsze jest planowana. Różnie to bywa. Ale w przyszłości córka może sądzić, że jest zaszczepiona, skoro wszystkie koleżanki beda zaszczepione. To tak, jak z wszystkimi obowiązkowymi szczepieniami - nie myślimy o tych chorobach.
    • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 09.11.07, 08:01
      A ja sie dziwie takiego pytania.

      Zauwaz, ze od poczatku lat 90tych mamy coraz lepiej dzialajacy internet i w
      zwiazku z tym dostep do najrozniejszej informacji. Mamy lepsza informacje o
      ksiazkach - kiedys sprawdzilo sie w sklepie, jakie sa ksiazki i kupowalo sie to
      co bylo akurat dostepne. Jakie to bylo okrojone w porownaniu do tego, co teraz
      mozna sobie zamowic.
      Ta zmiana nie bylaby mozliwa bez zmian politycznych.

      Zauwaz, ze juz zawsze byli ludzie stawiajacy pod znak zapytania szczepienia
      masowe - tylko do zwyklego czlowieka taka informacja i ich argumenty nie
      dotarly. Nie bylo potrzeby otwartej dyskusji na ten temat, bo zwyklemu
      czlowiekowi nawet do glowy nie przyszlo, ze moze nie byc powiedziane wszystko na
      ten temat.

      Zauwaz, ze w medycynie konca wieku 20tego/poczatku 21ego 15 lat to bardzo duzo
      czasu. Nie zauwazyalas zmian ?
      • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 09.11.07, 12:47
        Zauważam zmiany w medycynie i staram się za nimi nadążać. Kiedyś
        karmienie piersią było ograniczane, pare lat póxniej traktowane jako
        jedyne słuszne. Kiedyś po operacjach ( moja działka) lezało sie
        kilka dób, dziś gdy nie ma komplikacji uruchamia się po kilku
        godinach itd.
        Jednak nie wszystko co było kiedys jest złe i nalezy się od tego
        odżegnać.
        Dzieki szczepieniom masowym wyeliminowało się czarną ospę. Na naszym
        obszarze nie ma praktycznie polio, odra występuje ( jeszcze)
        sporadycznie itd.
        Szczepionki sa coraz lepiej oczyszczane coraz bezpieczniejsze.
        Oczywiście pamiętami działanie uboczne radzieckiej (!!!) szczepionki
        przeciwko polio czy odrze, ale juz od dawna jej nie ma. Jest
        zastąpiona znacznie lepszymi szczepionkami, praktycznie bez powikłań.
        Sporadycznie, naprawde sporadycznie coś się dzieje i najczęściej nie
        są to powikłania, a objawy ogóle albo miejscowe, które szybko
        znikają.
        Nie jestem co prawda pediatrą, ale nie spotkałam się, aby po
        szczepieniu ktos doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu.
        Zetknęłam się natomiast z ciężkimi powikłaniami po "przechorowaniu"
        ( np. świnki, grypy), widziałam skutki różyczki ( matka zachorowała
        w ciąży).
        Pytanie było nieco prowokacyjne, bo na forach aż roi się od
        ekspertów cytujących takie czy inne ( najczęściej amerykańskie)
        prace. A nalezy pamiętac, że w internecie też są bzdury!
        Chciałabym, aby obecny na forum pediatra zajął w tej sprawie
        stanowisko.
        Są rózne mody- na nieszczepienie, homeopatię, nadużywanie
        antybiotyków, unikanie antybiotykw, zimny wychów itd. Zastanówmy się
        nad ich zasadnością.
        • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 09.11.07, 13:57
          Ekspert tego forum juz sie wypowiadal, zajal stanowisko, prosze uzyc wyszukiwarki.
          Zastanowienie sie na forum wdlg. mnie juz niewiele daje. Na kazdy argument 'za'
          znajdzie sie argument 'przeciw' i odwrotnie. Moim zdaniem nie powinno sie zmusic
          ludzi do szczepien, dopoki nie mamy pelnego obrazu o efektach ubocznych, a
          decyzja o szczepieniu powinna byc indywidualna.
          Osobiscie znam dwie osoby z powaznymi powiklaniami poszczepiennymi.
          • agawa5 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 09.11.07, 14:36
            Mam takie samo zdanie, to ze szczepienia sa obowiazkowe to bezsens. Przepisy
            ktore zmuszają ludzi do ochrony zdrowia sa najwiekszym bezsensem. Całe szczescie
            nie ma jeszcze obowiązku leczenia i kazdy decyduje o tym sam.

            Jesli szczepienia sa obowiązkowe po to, aby nie rozprzestrzenialy sie choroby,
            to kazdy powinien miec regularnie sprawdzany poziomy przeciwciał i doszczepiac
            sie. Dorosli i dziadki tez. Kazde dziecko po szczepieniu powinno miec sprawdzona
            odpornosc. Ale przeciez tu nie chodzi o uodparnianie a o kase ze sprzedazy ilus
            tam milionów szczepionek. Odpornosc to o wiele bardziej złozony mechanizm a
            nie tylko kilka przeciwcial. Zdajcie sobie sprawe ze zadnej firmie produkujacej
            leki nie zalezy na naszym zdrowiu bo straciłyby ogromne dochody. Przeciez
            jeszcze nigdy nikt nie wynalazl leku leczącego chorobę. Sa tylko leki usuwajace
            objawy choroby lub je maskujące. Organizm leczy sie sam jak mu sie to umozliwia,
            ale to moja osobista opinia.
    • ariona79 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 10.11.07, 11:38
      Chciałabym aby szczepienia nie były obowiązkowe, aby lekarze
      informowali nie tylko o możliwości wystąpienia gorączki, wysypki,
      czy miejscowego zaczerwienienia, ale o możliwości wystąpienia
      powikłań.
      Po 5 godzinach od podania pierwszej dawki infanrixa moja córeczka
      zaczeła wydawać przeraźliwe, wysokie tony, krzyk jej pamiętam do
      dzisiaj. Po karzdym szczepieniu było tak samo. Uważam, że to nie
      jest normalna reakcja.

      Ola

      Dzieci rocznik 2006
      • agawa5 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 10.11.07, 13:09
        Pierwszy taki epizod z płaczem jest wskazaniem do zaniechania szczepien.
        Mam synka 8 miesiecy i wole dmuchac na zimne, narazie na nic nie był szczepiony.
        Jest okazem zdrowia. Niedawno przeszedł bezgorączkową rózyczke o czym
        dowiedziałam sie dwa tygodnie po chorobie bo lekarka pokazała mi powiekszone
        wezly chłonne za uszami. A myslałam ze to była trzydniówka. Jak widac u dzieci
        nieszprycowanych chemią organizm pieknie radzi sobie sam.
        Chce jeszcze dodac ze starszy syn prawie trzyletni mimo braku szczepienia MMR
        nie mial zadnych objawow rózyczki. Mniemam ze sie nie zaraził. Jak kazde dziecko
        wychowywane bezlekowo jest bardzo odporny.
        • monikacc Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 10.11.07, 23:32
          To rodzice powinni decydowac czy szczepią dziecko czy nie a ciąganie rodziców po
          sądach bo nie zaszczepili dziecka jest chore!!
          Oczywiście zaszczepię córkę na rózyczkę ale po co mam ja szczepić teraz kiedy ma
          14 miesięcy skoro w wieku 10 lat to szczepienie jest powtarzane, różyczka nie
          jest groźna. MMR to najgorsze badziewie jakie może być i wkurzające jest to że
          żaden pediatra nie przyzna że ta szczepionka daje straszne powikłania.

          AGAWA 5 nie czepiaja się Ciebie że nie szczepisz dzieci????????
          • agawa5 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 11.11.07, 09:01
            Dostałam juz chyba 5 wezwań do zaszczepienia starszego dziecka ale ignoruję je.
            Ostatnio sie usmiałam bo przysłali mi wezwanie na BCG! a przeciez to szczepienie
            jest juz tylko u noworodkow (zreszta zupełnie bezsensowne bo nie doszczepia sie
            w przypadku braku reakcji organizmu. Oni juz dobrze wiedzą ze to szczepienie nie
            działa). Malucha narazie nie scigają. Zreszta nie pojawiam sie w przychodni bo
            nie mam po co, więc jest cisza. Telefonu mojego nie mają. Jak zaczną się burzyć
            zabieramy dzieci z przychodni i tyle. W razie czego mamy prywatną opiekę
            pediatry opłacaną przez firmę męża.



    • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 11.11.07, 17:01
      Jak to dobrze, że nie jestem pediatrą!!!!!
      :)
      Marzy mi się sytuacja, w której szczepienia nie byłyby obowiązkowe,
      ale każdy opiekun prawny dziecka podpisywałby informację o tym, że w
      przypadku wystąpienia choroby u nieszczepionego dziecka w 100%
      finansuje leczenie. Otrzymuje recepty płatne w 100%, płaci za pobyt
      w szpitalu ( w tym na OIOMI-e), nie ma mowy o rencie, zasiłkach itd.
      Jest to choroba na własne życzenie.
      P.S.Jesli ktos po alkoholu spowoduje wypadek samochodowy, to także
      jego ubezpieczyciel nie płaci. Dlaczego wiec inny ubezpieczyciel -
      NFZ ma płacić????
      Podobnie np. z palaczami papierosów. Chca - niech palą, dowolnie,
      ale gdy zachorują niech płaca za leczenie.
      Wiem, że to niepopularne, bo u nas kazdy zna się na medycynie, wie
      co robic i mu się wszystko należy. :)
      • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 12.11.07, 08:07
        > Marzy mi się sytuacja, w której szczepienia nie byłyby obowiązkowe,
        > ale każdy opiekun prawny dziecka podpisywałby informację o tym, że w
        > przypadku wystąpienia choroby u nieszczepionego dziecka w 100%
        > finansuje leczenie. Otrzymuje recepty płatne w 100%, płaci za pobyt
        > w szpitalu ( w tym na OIOMI-e), nie ma mowy o rencie, zasiłkach itd.
        > Jest to choroba na własne życzenie.

        Ale to chyba tylko pod warunkiem, ze sama moge decydowac o swoich skladkach na
        ubezpieczenie zdrowotne ?

        Wiesz, w innych krajach jest tak, ze rodzic musi podpisac, ze sie zgodzi na
        szczepienie dziecka i wie o mozliwych efektach ubocznych. Sa wydawane kartki
        informacyjne. I wtedy w przypadku efektu ubocznego jest to naprawde
        odpowiedzialnosc rodzica. Ale na rodzicow sie tez nie naciska, nie ma kary za
        nieszczepienie. Mysle, ze taki jest wlasciwy tok rozumowania.

        Natomiast rzeczywistosc jest taka, ze jesli juz doszlo do powaznego
        niepozadanego efektu po szczepieniu to medycyna jest czesto bezradna a za
        terapie, leki w duzej mierze placa rodzice.

        Niewlasciwe jest porownanie z alkoholem i papierosami.
        • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 12.11.07, 08:22
          Tak jak w przypadku ubezpieczenia OC ( obowiązkowego) powinno byc
          obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne - niewielka suma i bardzo mały
          koszyk świadczeń. Chodzi o to, aby nikt nie został pozbawiony pomocy
          w przypadku zagrożenia życia np. żeby zoperować gdy jest ostre
          zapalenie wyrostka, nie zostawić na ulicy po wypadku samochodowym
          itd. W przypadku takiego ubezpieczenia ( powtarzam niewielka kwota),
          żadnych innych swiadczeń zdrowotnych ( leki pełnopłatne, brak opieki
          lekarza rodzinnego itd).
          Mozliwy rozszerzony - wyższa składka, większe świadczenia.
          Porównanie z alkoholem i papierosami jak najbardziej słuszne. I tu i
          tu i w przypadku zaniechania szczepień podejmuje się ryzykowne
          zachowania. Jeśli dojdzie do choroby/wypadku to na własne życzenie.
          Wiadomo co się powinno robić a czego nie a postepuje się odwrotnie -
          to po czorta obciążac podatnika leczeniem ludzi chorujących na
          własne życzenie?????
          Wiesz w "innych krajach" ludzie po prostu mają więcej rozumu i nie
          trzeba ich ciągnąć siłą na szczepienia. Widzą dobrodziejstwo
          masowych szczepień ochronnych.
          Działania uboczne szczepionek są naprawde niewielkie i bardzo,
          bardzo rzadkie. Tym nie mniej producent każdego leku musi podać
          nawet jednostkowy przypadek powikłań. Takie są wymogi.
          Czasem się zdarza, że choroba nie ma związku ze szczepieniem. I gdy
          coś się dzieje matki "winią" szczepionki.
          Nie mam zamiaru Cie przekonywać. Jest taki rodzaj ludzi, którzy sa
          najmądrzejsi i impregnowani na argumenty innych. Dotyczy to
          szczepień, antybiotyków, antykoncepcji , operacji i paru innych
          spraw. Zmieniają zdanie, gdy swoim zachowaniem doprowadzą do
          drastycznego pogorszenia stanu zdrowia. Albo....nie zmieniają i
          winia innych.
          W sumie najbardziej szkodza samym sobie. To ich zdrowie, ich życie.
          • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 12.11.07, 09:02
            > Porównanie z alkoholem i papierosami jak najbardziej słuszne. I tu i
            > tu i w przypadku zaniechania szczepień podejmuje się ryzykowne
            > zachowania. Jeśli dojdzie do choroby/wypadku to na własne życzenie.

            Roznica jest taka, ze zaniechanie picia i palenia nie powoduje powaznego
            uszczerbku na zdrowia (no chyba ze 'kto pije i pali ten nie ma robali ...'), a
            szczepionka moze miec.

            > Wiesz w "innych krajach" ludzie po prostu mają więcej rozumu i nie
            > trzeba ich ciągnąć siłą na szczepienia. Widzą dobrodziejstwo
            > masowych szczepień ochronnych.

            Masz jakies konkrety dla potwierdzenia takiej tezy ?
            No tak, Polska = ciemnogrod - to bardzo glupi argument w dyskusji. Kompletnie
            nie rozumiem, skad sie biora takie kompleksy.

            > Działania uboczne szczepionek są naprawde niewielkie i bardzo,
            > bardzo rzadkie.

            To jest argument po to, zeby zostawic decyzje rodzicom.

            > Czasem się zdarza, że choroba nie ma związku ze szczepieniem. I gdy
            > coś się dzieje matki "winią" szczepionki.

            Pewnie czasem tak sie dzieje. Czesciej pewnie odwrotnie, ze cos jest na rzeczy a
            nikt sie do tego nie przyznaje.

            > Nie mam zamiaru Cie przekonywać. Jest taki rodzaj ludzi, którzy sa
            > najmądrzejsi i impregnowani na argumenty innych.

            Jestes chyba zla, ze nie tak latwo przekonac. Juz nie te czasy.

            • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 12.11.07, 13:26
              1. Nie zrozumiałas porównania nieszczepienia z piciem alkoholu i
              paleniem papierosów. Więc wyrażam sie jasniej. Osoba pijąca alkohol
              i siadająca za kierownicę świadomie (sic!) naraża sie na
              niebezpieczeństwo ( i niestety równiez innych ludzi). W związku z
              powyższym polisa ubezpieczeniowa ( takze obowiązkowe OC) nie zwraca
              ani złotówki nawet jesli skasowała najnowszego mercedesa klasy S.
              Osoba paląca papierosy świadomie pali wiedząc jest jest bardziej
              predystynowana do zachorowania na raka płuc, krtani, trzustki itd.
              Niestety, ubezpieczyciel ( czyli NFZ) płaci za chemioterapie,
              operacje, hospitalizacje itd.
              Osoba nieszczepiona jest potencjalnie znacznie bardziej narazona na
              zachorowanie na którąkolwiek z chorób, na ktora nie została
              zaszczepiona. Jest to świadomy (sic!) wybór. W przypadku dzieci -
              rodzicow czyli prawnych opiekunów. W związku z tym ubezpieczyciel
              powinien umyć ręce. Nie chcesz sie zabezpieczyć- dajemy za darmo
              taka mozliwość, świadomie się narażasz, zgoda, ale niech to będzie
              decyzja do końca przemyslana. Niech osoba ja podejmująca ponosi
              WSZYSTKIE konsekwencje. WSZYSTKIE także finansowe.
              Czy wyraziłam się jasno?
              Proponuję zajrzeć do rocznika statystycznego i zobaczyć jak mało
              jest zachorowań na odrę, świnkę, różyczke, WZWB itd w krajach, w
              których masowo sie szczepi. I jak duzo jest w krajach , w których
              nikt nie pilnuje szczepień. A my dążymy do tego drugiego.
              Jak myslisz dlaczego nie ma na świecie czarnej ospy? Czy dlatego, że
              były masowe szczepienia czy tez dlatego, że ktos tak sobie wymyślił?
              A polio? Straszna choroba, która na przełomie lat 50 i 60 ubiegłego
              wieku wywoływała popłoch. Praktycznie nie ma jej dzięki obowiązkowym
              masowym szczepieniom. Kiedyś dzieci były szczepione radziecka
              szczepionką, która rzeczywiście dawała powikłania ( nie masowe i nie
              ciężkie, ale zawsze), ale powikłanie było niczym w porównaniu z
              przebyciem choroby. I przypomnę, od 15 lat nie ma ZSRR , a dostępna
              szczepionka nie daje powikłań.
              Jako chirurg wiem czym grozi wirusowe zapalenie wątroby ( nie tylko
              choroba, która jest możliwa do złapania w szpitalu - może byc np. u
              fryzjera). W najgorszym przypadku marskość wątroby i powolna śmierć.
              Straszna śmierć. A mozna tego uniknąć szczepiąc się.
              Pozornie "niewinna " świnka - może dać naprawdę groźne powikłania:
              zapalenie jąder, a w konsekwencji niepłodność, zapalenie trzustki a
              w konsekwencji cukrzycę - czyli kalectwo do końca życia. Mozna tez
              się zaszczepić.
              Masowe szczepienia przeciwtężcowe praktycznie wyeliminowały tę
              chorobę. Ja nie widziałam tężca, a kiedys był to problem.
              No i mozna tak długo, długo.
              Nie zamierzam Cie do niczego przekonywac. Jesteś osoba dorosła,
              robisz jak chcesz.
              • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 08:18
                Trzymam sie z daleka od ludzi, ktorzy strasza, groza i siebie uwazaja za Boga.
                Nie zaszkodziloby ci zaznajomic sie z argumentami tych co widza 'przeciwy'
                szczepien, wymaga to jednak pewnej otwartosci. Swiat nie jest czarno-bialy, tak
                jak ty to tu przedstawiasz.
                • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 14:00
                  Jestem otwarta na ARGUMENTY a nie na opowieści typu "w innych
                  krajach", w internecie, ktos miał "poważne powikłania".
                  Oczywiście jesli ktoś w ciągu roku zaszczepi dziecko wszystkimi
                  dostępnymi na rynku szczepionkami to może nie wpłynąć to najlepiej
                  na jego układ immunologiczny ( może ale nie musi).
                  Jeżeli dziecko jest uczulone na białko jaja kurzego i dostanie
                  szczepionkę hodowana na zarodkach - może dojśc do powikłań.
                  Ale umiemy wszyscy czytać, znamy zalecenia producenia, przed
                  szczepieniem dziecko jest badane przez lekarza, zbierany jest wywiad
                  więc ryzyko powikłań jest zdecydowanie mniejsze niz przebycie
                  choroby u nieszczepionego dziecka.
                  • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 15:21
                    Skoro tak, to przejrzyj dyskusje, ktora trwa od paru miesiecy. Znajdziesz
                    rowniez odsylaczy do ksiazek. Uzyj wyszukiwarki spod forum.

                    > Oczywiście jesli ktoś w ciągu roku zaszczepi dziecko wszystkimi
                    > dostępnymi na rynku szczepionkami

                    Wlasnie, wydaje sie, ze tak sie dzieje. Przynajmniej tak mozna sadzic po postach
                    matek.

                    > Jeżeli dziecko jest uczulone na białko jaja kurzego i dostanie
                    > szczepionkę hodowana na zarodkach - może dojśc do powikłań.
                    > Ale umiemy wszyscy czytać, znamy zalecenia producenia, przed
                    > szczepieniem dziecko jest badane przez lekarza, zbierany jest wywiad
                    > więc ryzyko powikłań jest zdecydowanie mniejsze niz przebycie
                    > choroby u nieszczepionego dziecka.

                    Wiele lekarzy nawet nie zwraca na to uwagi. A szczepionkia zawieraja troche
                    wiecej zwiazkow dodatkowych niz ew. pozostalosci po zarodkach.
            • 5_monika Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 12.11.07, 15:39
              to ja się tylko dołączę do tych "najmądrzejszych i impregnowanych na
              argumenty innych" :)
              pzdr
              • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 12.11.07, 16:12
                Ok, tylko czy jak, odstukać, Twoje dziecko ciężko zachoruje , także
                będziesz ta najmądrzejsza? Czy bedą winni inni? Czy sięgniesz do
                portfela i zapłacisz za leki, leczenie, czy tez obciążysz skutkami
                swojej decyzji NFZ i podatnika?
                Czy będziesz cierpliwie czekac na swoja kolej, czy też wparujesz na
                Izbę Przyjęć i zażądasz ( tak zażądasz), aby wszyscy padli do Twoich
                stóp?
          • monoxa Re: do protozoa 17.11.07, 15:34
            ciesze sie czytajac takie wypowiedzi jak pani doktor. ja skonczylam studia
            bazujace w duzej mierze na medycynie, choc byly to studia scisle. duzo wiedzy
            trzeba posiadac aby moc sie wypowiadac na tematy zwiazane ze zdrowiem. polacy
            robia to chetnie nie majac opowiedniej wiedzy medycznej
    • majmajka Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 11.11.07, 17:07
      My szczepimy nasze dzieci. Kupujemy zawsze lepsze szczepionki, niby te bezpieczniejsze. Po szczepieniach wystepuja powiklania, nie ma tu zadnych wymyslonych teorii. Na ulotkach szczepionek jest napisane czarno na bialaym co moze sie zdarzyc, jaki to procent itd. Z drugiej strony gdyby nie szczepienia to co wtedy mogloby sie zdarzyc...Po szczepionce MMR 2 moja corka miala wysoka temperature(omal nie umarlismy ze strachu), miala wysypke odropodobna i pozniej wysypke rozyczko podobna. Nie wspominam tego dobrze i gdy bedzie miala 13 lat zrobie wszystko by tej szczepionki nie otrzymala.
      • j.filipkowska Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 10:51
        Ja też popieram możliwość decydowania o szczepiniu bądz nieszepieniu
        dzieci. Ale nie jestem przeciw szczepieniom. Moja córka ma wszystkie
        obowiazkowe szczepienia. I przecienicy szczepień - proszę zauwazcie,
        że wasze dzieci nie będac szczepione nie zachorowały na polio, odrę,
        czy ospe nie dlatego , ze są super odporne, ale dlatego właśnie, że
        nie miały się od kogo zarazić, bo szczepienia juz te choroby
        praktycznie wyeliminowały.
        • goska215 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 11:18
          Wiadomo ze szczepienia moga dawac powiklania.Na pewno nie znamy
          nawet jakie moga dac powiklania.Nie znam niestety w tej chwili
          lepszej ochrony przed zachorowaniem na wirusowe choroby.
          Na pewno wzrost higieny wplynal na rozprzestrzenianie sie chorob,
          ale czy mial on az takie wilkie znaczenie smiem watpic.
          Dlaczego wiec nie spada ilosc zakazen wzw C, jesli tak znaczaco
          spadla ilosc zakazen wzw B?W ciagu 10 lat, po rozpoczeciu szczepien
          o 80%.Jak to mozliwe.Dodac trzeba, ze wzw B przenosi sie tez droga
          plciowa, HCV prawie wylacznie przez przerwanie ciaglosci tkanek.

          Dlaczego nie spada ilosc zakazen CMV, herpes?Przeciw nim nie
          szczepi sie.

          Jak pokazuje Sinclair rozne wykresiki(trudno potwierddzic, nie mam
          dostepu do liczby zachorowan w Anglii i Walii), spadla smiertelnosc
          na szkarlatyne i gruzlice,niby nie przez szczepienia .To jest dowod!
          Przeciez to choroby, ktore leczy sie za pomoca chemioterapeutykow.

          Dlaczego wzrasta ilosc zachorowan w krajach, w ktorych rodzice
          odmawiaja szczepien?
          wiadomosci.onet.pl/1436560,2678,kioskart.html
          www.rundschau-online.de/html/artikel/1143966271875.shtml

          jestem otwarta na argumenty, ale prawdziwe i udokumedntowane
          badaniami.
          i prosze o odpowiedz jak zapobiec zakazeniom na odre np albo wzw B
          inaczej a nie przez szczepienie?
          • monikacc Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 11:53
            PROTOZA czy Ty w ogóle masz dzieci??? Odnoszę wrażenie że nie masz :/ a sama
            jako lekarz jestes narazona na przeróżne choroby, zaszczepiłaś się na wszystko
            na co sa dostępne szczepionki???
            Ja oczywiście boję się że córka może załapać odrę ale powikłania po szczepionce
            MMR zdarzają się częsciej niż po samej odrze, dlatego poczekam z tym
            szczepieniem. Poza tym szczepionka nie gwarantuje ze sie na odre nie zachoruje.
            Mój pediatra ostatnio miał do czynienie z odrą w 1989 roku i chora była
            dziewczynka która była szczepiona.
            Może rodzice dzieci które chorowały na choroby wywołane przez pneumokoki powinni
            miec pretensje do otaczającyhc ich ludzi że nie zaszczepili swoich dzieci co??
            chore myślenie, każdy rodzic ma prawo decydowac o swoim dziecku, jesli nie
            zaszczepię córki to z troski o jej zdrowie i choc sama szczepiłam córke to nie
            mam pretesnji do rodziców którzy w ogóle nie szczepią dziecka bo maja ku temu
            powód który wynika z troski o ich dziecko
            • gmart2 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 11:59
              jakie powiklania sa po MMR a jakie po odrze?Slyszalas o smierci z
              powodu powiklan po odrze w tak cywilizowanym kraju jak Niemcy?Rok
              temu?Dlaczego Twoja pediatra nie widziala chorych na odre?Nie
              przypadkiem dzieki temu, ze sa szczepienia?
              • monikacc Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 12:11
                Sama miałam odre i jakoś żyję i mam się świetnie. Oczywiście dzięki temu ze inne
                dzieci sa zaszczepione moja córka jest bezpieczna. A dlaczego w tym
                cywilizowanym kraju szczepienia nie sa obowiazkowe?? Po odrze powikłania sa
                niezmiernie rzadko, natomiast upośledzonych dzieci po MMR jest coraz więcej i
                zrozpaczonych rodziców którzy chętnie cofnęli by czas i nie zaszczepili tez jest
                coraz więcej, może podyskutujesz z nimi co?? mam zdrowa śliczną córkę i nie będe
                ryzykować jej zdrowia a Ty możesz sobie myślec co chcesz...
                • gmart2 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 12:24
                  jesli chodzi o autyzm nie ma potwierdzoynych badan.Jesli chodzi o
                  powiklania po odrze sa:
                  www.dgk.de/topnews-archiv/topnews-archiv-3/schuelerin-aus-hessen-an-masern-gestorben.html
                  www.dgk.de/topnews-archiv/topnews-archiv-3/zehn-kleinkinder-an-masern-gestorben.html

                  to te najgorsze.

                  ja tez chorowalam na odre i zyje.Wiele osob zakazilo sie HBV i
                  wyeliminowalo go i ma trwala super odpornosc.Nie chce jednák
                  ryzykowac zyciem swoim albo mojego dziecka.
                  • monikacc Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 13:07
                    Tu nie chodzi tylko o autyzm, oczywiście że powikłania po odrze są, moi obaj
                    synowie byli szczepieni na odre pojedyncza szczepionka i taka sama
                    zaszczepiłabym córkę, niestety nie ma takiej szczepionki w Polsce.
                    Niestety wieksze jest prawdopodobieństwo powikłań po MMR niż zarażenie się samą
                    odrą. Syn mojej koleżanki miał po MMR wszelkie objawy autyzmu które dzięki Bogu
                    sie cofnęły ale to co przezyła ona i cała jej rodzina to był koszmar.
                    Ja jestem za szczepieniami, moja córka dostała Infanrix, mam zamiar szczepic ja
                    na pneumokoki ale na MMR zaszczepię ja z opóźnieniem lub wcale i nikt mnie do
                    tego nie zmusi
                • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 13:54
                  Kolejna bajka o powikłaniach po MMR prowadzących do uposledzeń. Jak
                  ktoś chce wierzyć- trudno. Jedni wierzą w krasnoludki inni w dające
                  powikłania szczepienia.
                  Bardzo dobrze, że przechorowałas odre bez powikań - ja zresztą tez,
                  gdy ja chorowałam nie było szczepień, ale chorowałam tak ciężko, ze
                  moją mamę , która sama jest lekarzem, kosztowało to wiele siwych
                  włosów.
                  I życzę Ci, abyś nie przeżywała bezsennych nocy przy łózku cięzko
                  chorego dziecka. Niestety chorego na życzenie rodziców.
            • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 13:48
              Mam dwóch synów - bliźniaki, nastoletnie. Obaj byli szczepieni na co
              się dało - oczywiście z zachowaniem rozsądnych (sic!) proporcji
              między szczenieniami.
              Oboje z mężem jestesmy także zaszczepieni - nie ma innej mozliwości
              zapobieganiu chorobom zakaźnym.
              Jesli chodzi o powikłania to obaj moi chłopcy mieli raz jeden jedyny
              gorączke po zaszczepieniu ksztuśca - starą szczepionka, bo tylko
              taka wtedy była.
              • agawa5 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 14:09
                To ze szczepienia sa jedyna mozliwoscia zapobiegajaca choroba zakaznym jest
                takim samym kłamstwem jak to ze rak jest nieuleczalny i ze HIV powoduje AIDS.
                Wierzcie mi ukrywanie prawdy kosztuje ogromne pieniadze i niestedy zycie i
                zdrowie wielu ludzi.
                • monikacc Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 14:44
                  PROTOZA nie pisz bzdur że jesli moja córka zachoruje to na moje życzenie, nie
                  zaprowadzę dziecka do pokoju gdzie sa same chore dzieci więc daruj sobie i
                  życzę Ci żebyś kiedyś nie żałowała że zafundowałaś synom nadmiar szczepień. Mam
                  w rodzinie bardzo wielu lekarzy i zaden z nich sie nie szczepił i nie zalecają
                  dodatkowych szczepien moim dzieciom, nie szczepią w nadmiarze swoich dzieci,
                  chyba cos w tym jest prawda??
                  Na wielu szczepionkach zbijana jest kasa i nic więcej, skutki uboczne sa
                  ukrywane. Mojej siostry teść który jest lekarzem ciężko zachorował po
                  szczepionce na grypę, jego synowie lekarze odradzaja wiele szczepionek, więc
                  daruj sobie te bzdury które wypisujesz
                • lejla81 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 14:46
                  Agawa, szczerze, zaskakują mnie Twoje poglądy. Mleko i jego przetwory - złe i
                  bezwartościowe, HIV nie wywołuje AIDS, szczepionki niepotrzebne... Zdaję sobie
                  sprawę, że ogólnie przyjęte twierdzenia autorytetów naukowych i lekarskich nie
                  zawsze są prawdziwe, z czasem ulegają weryfikacji i warto wobec nich zachować
                  zdrową podejrzliwość, ale Ty, jak widzę, idziesz całkiem pod prąd. Ciekawe, jak
                  się będą zachowywać te wszystkie mamusie, co nie chiały szczepić swoich dzieci,
                  jak przyjdzie jakaś epidemia, np grypy hiszpanki albo ospy prawdziwej. Czy nadal
                  będą żałowały, że ich dzieci po szczepionce krzyczały, czy raczej będą się
                  cieszyć, że dzięki zaszczepieniu mają większą szansę przeżycia.
                • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 15:18
                  Co rozumiesz pod pojęciem "rak"? Czy używasz tego słowa w sensie
                  dosłownym czy potocznym?
                  Ale mniejsza o to. Dla uproszczenia "rakiem" nazwijmy nowotwory
                  złośliwe ( chociaz nie jest to do końca prawda).
                  Gdyby ktos znalazł lek na "raka" dostałby stukrotnego Nobla! I zbił
                  największą na świecie kasę! Niestety, tak nie jest. Nie są znane do
                  końca mechanizmy powstawania "raka". Wiemy o wpływie czynnikow
                  zewnętrznych ( np. palenie papierosów), o czynnikach genetycznych
                  itd.
                  Dzis potrafimy , gdy uda się wykryc "raka" we wczesnym stadium
                  podejmowac działania, które doprowadzaja do remisji choroby - i to w
                  przypadku tylko niektórych pacjentów.
                  Chemioterapia, radioterapia, leczenie chirurgiczne dają szansę
                  niektórym chorym, przedłuzają życie, czasem zwiększają jego komfort,
                  ale to wszystko.
                  "Rak" jest, niestety, tykającą bombą. I, niestety, najczęściej daje
                  o sobie znac nawet po upływie magicznych 5 lat ( jest to umowny
                  okres, po którym gdy nie stwierdzi się wznowy uznaje się pacjenta za
                  wyleczonego).
                  I jeszcze jedno - badania posmiertne ( sekcje zwłok) chorych
                  zmarłych z innych, nienowotworowych, przyczyn wykonywane u ludzi
                  leczonych kiedys na "raka" najczęściej wykrywaja ogniska
                  nowotworowe. Trudno powiedzieć kiedy choroba by się odezwała, kiedy
                  nastąpiłaby wznowa.
                  Sa też rodzaje "raka" np. prostaty u starszych mężczyzn, które maja
                  niewielka dynamike i mozna z nimi długo i w całkiem duzym komforcie
                  żyć. Zgon następuje z innych przyczyn ( i nie jest ujęty w
                  nowotworowe statystyki).
                  Tak, więc niestety, nie masz racji.
                  I kolejna rewelacja! Co Twoim zdaniem powoduje AIDS? Proszek wsypany
                  do kieliszka przez krasnoludki?
                  A może mylisz fakt, że mozna byc nosicielem wirusa HIV a nie
                  zachorować na AIDS. Z tym się zgodzę , choć....nie do końca. Zbyt
                  mało wiemy jeszcze o AIDS i HIV. Pamietaj, że pacjent "zerowy"
                  został opisany dopiero w 1982 roku.
                  • gmart2 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 15:41
                    agawa-podawaj fakty, badania naukowe a nie swoje hipotezy.Kazdy
                    moze sobie jakas hipoteze wymyslic...
                    • anettaa1 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 15:54
                      tez kieys myslałam ze szczepienia to błogosławienstwo,ale juz tak nie mysle.Moje
                      dziecko bardzo ciezko przeszło pierewsze i zreszta ostatnie szczepienie DTP.Nie
                      zycze nikomu zeby przezył to co ja!!! Duszace sie dziecko które nie może
                      oddychac,dławiace sie piana,a pózniej lecace przez ręce.... Od tamtej pory jej
                      nie szczepie.Cieszcie sie mamy których dzieci dobrze znosza szczepienia i nie
                      zabierajcie głosu na temat braku powikłan bo nie macie o tym pojecia.
                      • gmart2 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 15:57
                        bardzo mi przykro z powodu Twojego dziecka.Nikt nie pisze, ze nie
                        ma powiklan po szczepieniu.Tak sie sklada, ze nie wszyscy moga byc
                        zaszczepieni, a<le jak beda prawie wszyscy, to ci co nie byli
                        zaszczepieni beda bezpieczniejsi.
                        pamietaj, ze tezec, krztusiec i inne choroby zakazne sa smiertelne
                        • monikacc Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 16:12
                          No wlaśnie powikłania po szczepieniu sa i to coraz częsciej i trzeba rozważyć co
                          jest lepsze dla dziecka szczepić czy nie
                        • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 16:18
                          Zgadzam się z gmart2 całkowicie. Poza tym moe warto pomyśleć, że jeżeli organizm tak reaguje na zabite, czy osłabione wirusy, to jaby zareagował gdyby zetknął się z żywymi i w pełni sprawnymi...
                          Oczywiście prawdopodobieństwo zetknięcia się jest nikłe, bo... wszyscy sa zaszczepieni (sic!)
                          Tego, czego brakuje to informacji, ale rzetelnej, a nie od firm farmaceutycznych, że można zaszczepić innymi szczepionkami, choć oczywiście nie kazdego na to stać. To, co mnie denerwuje to też brak mozliwości dopłacenia do innej szczpionki. Skoro na moje dziecko jest przenaczona pewna kwota, to dlaczego nie mogę z niej skorzystać? TYlko dlatego, że chcę zaszczepić lepszą szczepionką?
                          • monikacc Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 16:28
                            No właśnie chętnie skorzystałabym z innych szczepień choćby płatnych a nie
                            narzuconych, chętnie zaszczepiłabym dziecko na odre inna szczepionką,
                            pojedyńczą, nawet sie dowiadywałam czy jest taka możliwość, niestety nie ma :/
                            • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 18:17
                              Nie wierzę, że jest tylko jedna szczepionka i tylko jednej firmy! W
                              tej chwili nie mam przed oczami zarejestrowanych szczepionek, ale
                              wykazy sa w stacjach SANEPID-u.
                              Przyczepiłas sie do MMR. Jest to szczepionka powszechnie uzywana w
                              Unii Europejskiej np. w Belgii jest obowązkowa. Czy uważasz, że i
                              tam są sami idioci?
                              Czy uważasz, że producent nie przegrałby procesów o ogromne
                              odszkodowania ( nie w Polsce, bo tu może byc róznie, ale na
                              świecie), gdyby udowodniono mu produkowanie szkodliwego preparatu?
                              Czy uważasz, że koncerny farmaceutyczne sa bezkarne?
                              Nie dajmy sie paranoi.
                              • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 07:58
                                Jak juz sie dowiesz, jakie sa w Polsce szczepionki, to daj znac.

                                > Przyczepiłas sie do MMR. Jest to szczepionka powszechnie uzywana w
                                > Unii Europejskiej np. w Belgii jest obowązkowa. Czy uważasz, że i
                                > tam są sami idioci?

                                Grana jest ta sama gra, a firmy dzialaja tam gdzie moga.

                                > Czy uważasz, że producent nie przegrałby procesów o ogromne
                                > odszkodowania ( nie w Polsce, bo tu może byc róznie, ale na
                                > świecie), gdyby udowodniono mu produkowanie szkodliwego preparatu?
                                > Czy uważasz, że koncerny farmaceutyczne sa bezkarne?
                                > Nie dajmy sie paranoi.

                                Oczywiscie, ze nie sa bezkarni. Zatrudniaja jednak cala rzesze prawnikow, maja z
                                tego tytulu ogromne wydatki, byc moze czasem nawet placa jakies odszkodowanie -
                                i to wszystko jest w cenach lekow.

                                To jest paranoja.
                        • anettaa1 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 00:43
                          no tak tęzec,krztusiec to ciezkie choroby,ale nie trzeba na nie zachorowac a
                          mojego dziecka omal nie zabiła szczepionka przeciw tym chorobom!!! w dodatku
                          doskonale wiadomo ze szczepionka przeciwko krztuścowi jest mało skuteczna bo i
                          tak dzieci choruja.U mnie w rodzinie dziecko normalnie szczepione chorowało.
                      • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 18:09
                        Opieram się nie tylko moich doświadczeniach matki, ale także na
                        wiedzy medycznej. Powikłania po szczepieniach są rzadkie , bo
                        chorobach częstsze i poważniejsze.
                        • monikacc Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 19:51
                          protozoa ja równiez opieram się na wiedzy medycznej, w Polsce nie ma innej
                          szczepionki na odre Ty jako lekarz powinnas to wiedziec najlepiej. czy Ty nie
                          rozumiesz że ja nie potrzebuje dowodów medycznych, mi wystarczą doświadczenia
                          rodziców. Poza tym zarażenie odra jest mniej prawdopodobne niż powikłania po MMR.
                          W Ameryce znowu badają związek MMR z autyzmem, Polacy jak zwykle dojdą do tego
                          za 20 lat ile w tym czasie dzieci padnie ofiara szczepień???
                          • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 21:59
                            To nie prawda. Są szczpionki przynajmniej trzech firm na odrę, świnke i różyczkę. Szukałam, bo moje starsze dziecko miało podejrzenie o alergię na białko i sprawdzałam. Na pewno produkuje Glaxo i Merck. Nie pamiętam trzeciej, bo to było 3 lata temu. I sprawdzałam w zwyczajnej aptece, gdzie były dostępne.
                            • monikacc Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 22:20
                              niestety mylisz sie bo ja również sprawdzałam i na dzień dzisiejszy nie dostane
                              w całej Polsce innej szczepionki jak MMR pojedynczymi nie ma szans zaszczepić.
                              Owszem 3 lata temu były te szczepionki znam wszystkie nazwy ale teraz ich nie
                              sprzedaja, można sobie sprowadzić z zagranicy...
                              • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 23:23
                                Przyznaję, że sprawdzałam 3 lata temu. Ale w zeszłym roku, w ciąży sprowadzałam dla siebie immunoglubulinę Rh z Niemiec, przez aptekę, bo w Polsce też tego leku nie ma. Czekałam 3 tygodnie.
                          • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 07:30
                            Tak, tak, każdy lekarz zna wszystkie, ale to wszystkie
                            zarejestrowane w Polsce preparaty. Codziennie wieczorem przed snem
                            uczy sie na pamięć listy. Opamietaj się!
                            Prawdopodobnie mylisz dwie rzeczy - szczepionki róznych firm i
                            szczepionki monowalentne.
                            Nie chce mi się wierzyc, aby w Polsce była dostępna tylko
                            szczepionka MMR, natomiast przyjmuję, ze może być niedostępna
                            szczepionka monowalentna przeciwko odrze. I to tez nie dlatego, że
                            ktoś miał taki sen. Wiesz, nie rozumiem ludzi, którym wystarczaja
                            opowieści - często bardzo przesadzone, nieprawdziwe, niesprawdzone,
                            powtarzane w formie plotki a nie rzetelne dowody medyczne!
                            Głupoty powtarzane przez ludzi sa porażające. Słyszałam już, że
                            komuś wycięto pół wyrostka robaczkowego ( jeżeli mozna usunąć
                            fragment watroby to czemu nie wyrostka),że ktos w czasie operacji i
                            znieczulenia nagle wstał, bo był ...lunatykiem, ktoś miał po
                            opróznieniu pęcherzyka żółciowego z kamieni....ponownie wszysty
                            pęcherzy - i tym podobne rewelacje.
                            Czy wiesz co to jest autyzm i kiedy jest najczęściej wykrywany?
                            Tak, tak w Ameryce dzieje sie duzo ciekawych rzeczy, warto je
                            śledzić! I nie tylko w medycynie.
                            Kobieto, dzis mniej dzieci choruje na odrę własnie ze względu na
                            szczepienia!!!! Za kilka lat , gdy ludzie zaniechaja szczepień -
                            odra pojawi się. Jest to ciężka choroba mogąca dawać powazne
                            powikłania.
                            Czy wiesz , że szczepionka czy jakikolwiek lek dający masowe
                            powikłania byłby wycofany, a firma zbankrutowałaby na
                            odszkodowaniach!
                            Jesli sa dowody to dlaczego nikt na swiecie nie występuje przeciwko
                            producentowi?
                            Znów uznasz firmy farmaceutyczne za wszechmocne i ogólnoświatowa
                            zmowę?
                            Litości! Pomysl. Idę na odprawę.
                            • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 08:02
                              > ktoś miał taki sen. Wiesz, nie rozumiem ludzi, którym wystarczaja
                              > opowieści - często bardzo przesadzone, nieprawdziwe, niesprawdzone,

                              Sama na razie wspierasz sie opowiesciami, w ktore mozna wierzyc albo nie.
                              Czekamy na jednoznaczne fakty ...
                            • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 09:29
                              Zgadzam się całkowicie. To szczepienia eliminują choroby. A potem ludzie, ktorzy nie szczepią chwalą się, że ich dziecko nie jest zaszczepione i nie choruje. Powtórzę się, ale kilkanaście, nie pamiętam dokładnie ile, lat temu w Belgii zaniechano szczepień na krztusiec, bo uważano, że już krztuśćca nie ma. No sobie wrócił. NIe wiemy dokładnie jaki rezerwuar wybierze sobie dany wirus. Bo tak naprawdę to sprytne stworzenia i nie chcą zginąć. Często powikłania po szczepieniu są reakcją organizmu na obecność wirusa, wirusa osłabinego lub zabitego, to reakcja na jego DNA. A jaka by była reakcja, gdyby ten wirus żywiutki i gotowy do działania dostał się do organizmu. A nie dostanie się, bo są szczepienia.
                            • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 09:34
                              A tak trochę z innej beczki. Jesli jest zmowa firma farmaceutycznych, to dlaczego tylko na szczepionki? Przecież tak w zasadzie używa się ich o wiele mniej niż leków. Może też jest zmowa na leki. Może leki nie leczą, tylko trują? Przecież po lekach też zdarzają się działania niepożądane. Po prostu każdy organizm reaguje inaczej. Tak samo jest ze szczepionkami. Reakcja jednego organizmu na DNA wirusa, czy bakterii jest łagodna, drugiego burzliwa.
                              • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 09:42
                                Wiesz, ta 'zmowa', albo inaczej nazwane 'zwykle zasady dzialania rynku' dotyczy
                                rowniez zwyklych lekow. Podstawowa roznica to taka, ze leki stosuje sie u
                                chorego czyli po fakcie, a szczepienia u zdrowego.

                                Sa faktycznie leki, ktore nie lecza, tylko likwiduja objawy. Pewnie czesto jest
                                to istotne dla przezycia (astma). Jednak rownie czesto zupelnie niepotrebnie sie
                                takie leki przepisuje, trujac tym samym organizm (tysiaca masci dla skory
                                alergika, ktore nie lapia przyczyny).

                                > aguje inaczej. Tak samo jest ze szczepionkami. Reakcja jednego organizmu na DNA
                                > wirusa, czy bakterii jest łagodna, drugiego burzliwa.

                                Mysle, ze nikt nie mowi tu o goraczce, ktora moze towarzyszyc szczepieniu.
                                Mowimy o tych powazniejszych powiklaniach.
                                • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 09:54
                                  Rozumiem, ale po lekach też sa poważne powikłania, nie tyolko gorączka. Niestety tak się zdarza, NAwet po zwykłej aspirynie. A nikt nie przestaje jej używać. Sądzę, że przynosi firmie BAyer więcej pieniędzy niż szczepienia.
                                  • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 10:06
                                    Jasne ze sa powiklania. Czasem ludzie nie maja wyjscia, jest to w kazdym razie
                                    ich wybor - zyc albo nie zyc. Takie sytuacje sa bardziej jednoznaczne.

                                    Jak sie reklamuje leki przeciwbolowe razem z gumowymi misiami to trudno, zeby
                                    ludzie nie brali. Ja nie biore, a podobne leki tylko jesli naprawde inaczej sie
                                    nie da. I juz kompletnie nie rozumiem paracetamolu dla dzieci o smaku
                                    czekoladowym, to dopiero sa pomysly.
                                • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 10:04
                                  A tak jeszcze. Czy wiesz jakie powikłania daje respiratoroterapia wcześniaków? I co nie podłączać dzieci do respiratora, bo istnieje ryzyko ślepoty i inne rzeczy? Może samo sobie poradzi? A może nie. Znam starszego człowieka, który przebył polio w dzieciństwie, załozyciel Pro SInfokiki w Poznaniu, wspaniały człowiek. Może jego zapytamy, czy nie chciałby być szczepiony? On przeżył polio, ale nogi ma sparaliżowane. Ciekawe, czy nie chciałby normalnie chodzić?
                                  • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 10:15
                                    > A tak jeszcze. Czy wiesz jakie powikłania daje respiratoroterapia wcześniaków?
                                    > I co nie podłączać dzieci do respiratora,

                                    Patrz wyzej, to sa trudne sytuacje ale bardziej jednoznaczne i latwiej podjac
                                    decyzje o uzycie lekow/innych pomocy.

                                    > k. Może jego zapytamy, czy nie chciałby być szczepiony?

                                    W przypadku moich znajomych z powiklaniami poszczepiennymi to nawet z nimi nie
                                    mozna o tym porozmawiac. Jedna dorosla kobieta w wieku ok. 50 lat napewno
                                    chcialaby byc ta dorosla kobieta, a nie na poziomie dziewczynki, dla ktorej o
                                    wszystkim nadal decyduja rodzice. Z druga dziewczynka 5-latka na razie nie ma
                                    kontaktu.
                                    • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 12:53
                                      A uważasz, że różyczka w ciązy, to nei jest poważna sprawa? Albo powikłania po śwince u chłopców. Dlatego wprowadzono te szczepienia. Ja nie byłam na różyczkę szczepiona, ale wiedziałam, że muszę to sprawdzić przed zajściem w ciążę, a wiele osób nie wie. A poza tym nie wiesz, czy nie zetkniesz się z osobą chorą, bo ona zaraża, zanim pojawi sie wysypka, jak większość wirusowych chorób zakaźnych. I co wtedy?
                                      • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 12:59
                                        Oczywiscie to sa powazne sprawy. Od tego sa lekarze i rodzice, zeby prawie
                                        doroslej dziewczynie powiedziec, ze jest cos takiego jak rozyczka i z czym to
                                        sie wiaze i zeby ja wtedy ew. szczepic, o ile nie przeszla. Ale poniewaz inni
                                        'nie wiedza' moje dziecko ma byc szczepione na rozyczke ? Takie podejscie jest
                                        dla mnie dziwne.
                                        • goska215 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 13:11
                                          a gdybys miala corke, ktora nie przechorowala rotyczki, i byla
                                          zaszczepiona i nie wytworzyla odpornosci co sie zdarza, to bys
                                          chciala zeby w otoczeniu nie znalazla sie osoba z rozyczka, czy nie?
                                          dlatego chca lekarze wyeradykowac te chorobe.czym wiecej osob
                                          zaszczepionych tym mniejsza szansa na zakazenie.
                                          • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 13:14
                                            Rozumiem ten tok rozumowania. Zastanawiaja mnie koszty. I czy rzeczywiscie uda
                                            sie zupelnie pozbyc sie rozyczki, szczegolnie w czasach w ktorych sie ciagle
                                            podrozuje.
                                            • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 15:00
                                              A ospę się udało to czemu różyczkę nie?
                                            • goska215 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 15:10
                                              jezeli chodzi o rozyczke to tak.Z polio gorzej.

                                              tak wyglada sytucja jesli chodzi o Polske
                                              Realizując cel eliminacji zespołu różyczki wrodzonej w Polsce, w
                                              latach 1988–1989 wprowadzono do programu szczepień ochronnych
                                              obligatoryjne szczepienie przeciwko różyczce dziewcząt w 13. roku
                                              życia. Systematycznie osiągano realizację tego szczepienia,
                                              przekraczającą 97 proc. podlegającej populacji. Ponadto od 1996 r.
                                              zalecane są szczepienia szczepionką skojarzoną przeciwko odrze,
                                              śwince i różyczce dzieci w 2. i 7. roku życia, zamiast szczepienia
                                              obowiązkowego szczepionką monowalentną przeciwko odrze.

                                              Zgłaszanie przypadków zespołu różyczki wrodzonej w Polsce zostało
                                              wdrożone od 1997 r. W 1997 r. zgłoszono 5 zachorowań, w 1998 r. 4
                                              zachorowania, w roku 1999 1 zachorowanie i w roku 2000 1 przypadek
                                              zespołu różyczki wrodzonej. Żadna z matek tych dzieci nie była
                                              szczepiona przeciwko różyczce [2, 6].

                                              • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 15:14
                                                A ile bylo przed rokiem 1997, tak dla porownania ?
                                                • goska215 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 16:06
                                                  napisane jest

                                                  Zgłaszanie przypadków zespołu różyczki wrodzonej w Polsce zostało
                                                  wdrożone od 1997
                                                  • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 15.11.07, 07:15
                                                    Czasem to sie szacowalo. Bez takich danych cytowane liczby nic nie mowia.
                                                  • goska215 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 15.11.07, 09:22
                                                    ciezko mi w domu znalezc szacunki polskie

                                                    znalazlam cos takiego w USA

                                                    Liczba przypadków zespołu różyczki wrodzonej rejestrowanych w USA
                                                    zmniejszyła się z 69% w 1970 roku do 22% w roku 1976. Epidemie
                                                    różyczki nadal występują wśród starszej młodzieży i młodych
                                                    dorosłych (np. w jednostkach wojskowych i szkołach wyższych). W
                                                    1977 roku ACIP zadecydował, że szczepieniem należy objąć także
                                                    podatne na zakażenie dziewczęta po okresie dojrzewania oraz dorosłe
                                                    kobiety. W tym samym roku Departament Zdrowia, Edukacji i Opieki
                                                    Społecznej (DHEW) USA opracował program szczepień ochronnych
                                                    zakładający zaszczepienie ponad 90% dzieci przeciwko chorobom,
                                                    którym można zapobiec wprowadzając immunoprofilaktykę czynną.
                                                    Częścią programu było wprowadzenie obowiązku szczepień przed
                                                    rozpoczęciem nauki w szkole. Liczba zgłoszonych przypadków różyczki
                                                    i zespołu różyczki wrodzonej zmniejszyła się po wprowadzeniu tych
                                                    programów z 20 395 zachorowań na różyczkę i 29 przypadków zespołu
                                                    różyczki wrodzonej w 1977 roku do 752 przypadków różyczki i 2
                                                    zespołu różyczki wrodzonej w 1984 roku. W 1988 roku w USA zgłoszono
                                                    225 zachorowań na różyczkę - była to najmniejsza liczba zachorowań
                                                    od czasu wprowadzenia obowiązku zgłaszania przypadków różyczki.

                                                    Z powodu epidemii wśród nieszczepionych osób dorosłych (np. w
                                                    więzieniach, szkołach wyższych i zakładach pracy) w 1990 roku
                                                    zgłoszono ponad 1000 zachorowań na różyczkę i podobną liczbę w roku
                                                    1991. Największą zapadalność na różyczkę i zespół różyczki
                                                    wrodzonej stwierdzono u dzieci i dorosłych we wspólnotach
                                                    religijnych, których członkowie nie wyrazili zgody na szczepienie.
                                                    Od 1992 roku liczba zachorowań na różyczkę rodzimego pochodzenia i
                                                    przypadków zespołu różyczki wrodzonej utrzymuje się na niskim, lecz
                                                    względnie stałym poziomie; rocznie zgłasza się średnio mniej niż
                                                    200 zachorowań na różyczkę (128 przypadków w 1995 roku i 213 w 1996
                                                    roku). W 1995 roku odnotowano 4, a w 1996 roku 2 potwierdzone
                                                    przypadki zespołu różyczki wrodzonej. Ponieważ jednak rejestrację
                                                    epidemiologiczną zespołu różyczki wrodzonej w USA prowadzi się na
                                                    podstawie biernej (tzn. nieobowiązkowej - przyp. red.) rejestracji
                                                    zgłoszeń, liczbę zgłoszonych przypadków tego zespołu uznaje się za
                                                    wartość minimalną, odpowiadającą około 40-70% rzeczywistej liczby
                                                    zachorowań.[21,22]

                                                  • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 16.11.07, 08:05
                                                    Nie rozumiem, ze wprowadza sie ogromny program z ogromnymi kosztami, a pozniej
                                                    nie zbiera sie szczegolowych staystyk:

                                                    > przypadki zespołu różyczki wrodzonej. Ponieważ jednak rejestrację
                                                    > epidemiologiczną zespołu różyczki wrodzonej w USA prowadzi się na
                                                    > podstawie biernej (tzn. nieobowiązkowej - przyp. red.) rejestracji
                                                    > zgłoszeń, liczbę zgłoszonych przypadków tego zespołu uznaje się za
                                                    > wartość minimalną, odpowiadającą około 40-70% rzeczywistej liczby
                                                    > zachorowań.[21,22]

                                                    Byloby naprawde ciekawe wiedziec, ile wsrod rzeczywistej liczby przypadkow bylo
                                                    takich, ktorzy przeszli szczepienia a mimo to zachorowali. Rowniez nie wiemy,
                                                    czy te 2-4 zgloszone przypadki rozyczki wrodzonej nie dotycza kobiet szczepionych.
                                                  • goska215 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 16.11.07, 08:26
                                                    W Polsce prowadzi sie zglaszanie roryczki wrodzonej.

                                                    Zgłaszanie przypadków zespołu różyczki wrodzonej w Polsce zostało
                                                    wdrożone od 1997 r. W 1997 r. zgłoszono 5 zachorowań, w 1998 r. 4
                                                    zachorowania, w roku 1999 1 zachorowanie i w roku 2000 1 przypadek
                                                    zespołu różyczki wrodzonej.

                                                    Żadna z matek tych dzieci nie była szczepiona przeciwko różyczce !!
                                                    [2, 6].
                                                  • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 16.11.07, 11:35
                                                    > Żadna z matek tych dzieci nie była szczepiona przeciwko różyczce !!
                                                    > [2, 6].

                                                    Ale to masz tam czarno na bialym ?

                                                    Natomiast tu inne ciekawe wykresy, dokladniejsze niz u Sinclaira:

                                                    www.impfkritik.de/pressespiegel/2007111504.htm
                                            • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 22:44
                                              Jakoś ospy prawdziwej się udało. Ja byłam jeszcse szczepiona na ospę prawdziwą, a moje dzieci już nie.
                                              • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 15.11.07, 07:16
                                                A wiesz, ze krytycy szczepien twierdza, ze to nie jest cala prawda z ta ospa ?
                                  • soprana Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 16:47
                                    tamkinia napisała:

                                    > A tak jeszcze. Czy wiesz jakie powikłania daje respiratoroterapia wcześniaków?
                                    > I co nie podłączać dzieci do respiratora, bo istnieje ryzyko ślepoty i inne rze
                                    > czy? Może samo sobie poradzi? A może nie. Znam starszego człowieka, który przeb
                                    > ył polio w dzieciństwie, załozyciel Pro SInfokiki w Poznaniu, wspaniały człowie
                                    > k. Może jego zapytamy, czy nie chciałby być szczepiony? On przeżył polio, ale n
                                    > ogi ma sparaliżowane. Ciekawe, czy nie chciałby normalnie chodzić?



                                    widac był kiepsko leczony
                              • soprana Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 16:44
                                Jesli jest zmowa firma farmaceutycznych, to dlacze
                                > go tylko na szczepionki? Przecież tak w zasadzie używa się ich o wiele mniej
                                niż leków. Może też jest zmowa na leki. Może leki nie leczą, tylko trują?

                                Bingo! trafiłas w samo sedno. Jest wlasnie tak jak piszesz.
                                • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 22:47
                                  To ciekawe jak miał być leczony na polio, skoro twierdzisz, że trafiłam, że leki trują i że to zmowa firm farmaceutycznych. Zastanów się, co piszesz. Jak w takim razie dobrze leczyć?
                • mikolaj_danko Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 13.11.07, 20:26
                  agawa5 litości...
          • kerstink Goska215 14.11.07, 08:48
            A czy juz skonczylas czytac Buchwalda ?
            U Sinclaira mi sie te wykresy tez nie podobaja, nie ma oznaczenia osi y, nie
            wiemy, czy to setki, tysiace czy wiecej zachorowan. Buchwald ma dokladne wykresy.

            > wiadomosci.onet.pl/1436560,2678,kioskart.html
            > www.rundschau-online.de/html/artikel/1143966271875.shtml

            Mnie interesowaloby, ile dokladnie bylo szczepionych w pelni, szczepionych
            niepelno, i w ogole nieszczepionych wsrod chorych. Pisza o wiekszosci - 51%
            mozna spokojnie uznac za wiekszosc. Buchwald wlasnie zwraca uwage na taki
            problem z interpretacja liczb.

            Dziwi mnie, ze problem dotyczy odry, a jednym tchem mowi sie o szczepieniu MMR.
            Skoro odra jest taka problemowa, dlaczego nie mowi sie o pojedynczych
            szczepionkach na odre ? Nie ma ich tam w Anglii ?

            Zaciekawilo mnie ten fragment:

            'Michael Fitzpatrick, okręgowy lekarz ogólny, nie jest zaskoczony wiadomościami
            o zachorowaniach. - Do tej epidemii odry doprowadził sceptycyzm wobec
            szczepionki MMR. To było nieuniknione, dziwię się tylko, że nie zdarzyło się
            wcześniej i na większą skalę.'

            Byc moze tak zrzucony tekst. A moze jednak strach jest wiekszy niz powinno, skor
            nawet oczekiwania byly gorsze i nie nastapilo ?

            Zastanawia mnie na poczatku tekstu 'i jeśli nastąpi nagły wzrost
            zapotrzebowania, lekarzom może jej zabraknąć', jednak pozniej uspokaja 'Jeśli
            potrzebne są dodatkowe szczepionki MMR, można je zamówić i zostaną dostarczone w
            ciągu 24 godzin. Mamy wystarczające zapasy tej szczepionki'.
            Mi to troche smierdzi (oj ta teoria spisku). Strach jest zlym doradzca, moment
            na taka kampanie bardzo dobry - przygotujemy sie przeciez do szkoly, kazdy
            rodzic na to przygotowal funduszy - a zdrowie zawsze wazniejsze od lepszego
            mundurka/ksiazki/tornister.
            • goska215 Re: Goska215 14.11.07, 11:14
              Nawet nie zaczelam czytac.Nie mam gdzie sprawdzic jego teorii, a
              poza tym co ma wniesc ta ksiazka?
              Wiem, ze sa powiklania po szczepionkach, a ze dzieki higienie i
              lepszym warunkom zycia jest mniej chorob zakaznych to nie jest
              prawda.Natomiast na pewno wyleczalnosc jest lepsza, zapadalnosc nie
              o tyle

              Jeszcze raz sie spytam:dlaczego nie spada ilosc zakazen HCV, CMV,
              Herpes przeciw ktorym nie szczepi sie?
              HBV spadlo w Polsce o 80 % w ciagu 10 lat.

              na temat teorii spisku nie wypowiadam sie, juz to bylo walkowane
              100 razy.

              leczenie chorob zakaznych jest o wiele drozsze niz szczepienia

              boje sie podawania szczepionek ze wzgledu na odczyny
              poszczepienne.Ale powiedz jak mam ustrzec dziecko i sibie przed
              achorowaniem na odre, krztusiec czy WZW B?
              Widzialas ludzi z powiklaniami po polio?z zapaleniem opon mozgowych
              po ospie?ojca, ktorego dziecko zmarlo po miesiacu od zakazenia HBV?

              • kerstink Re: Goska215 14.11.07, 11:34
                > Nawet nie zaczelam czytac.Nie mam gdzie sprawdzic jego teorii, a
                > poza tym co ma wniesc ta ksiazka?

                Jesli z gory tak zakladasz, to rzeczywiscie nie ma sensu zebys czytala. Wniesc
                mialo tyle, zeby sie zaznajomic z argumentami, bez ktorej nie ma dyskusji.
                Mysle, ze wlasnie tak podchodzi do problemu wiele lekarzy.

                > leczenie chorob zakaznych jest o wiele drozsze niz szczepienia

                Pod warunkiem, ze szczepienie przebiega bez komplikacji.

                > boje sie podawania szczepionek ze wzgledu na odczyny
                > poszczepienne.Ale powiedz jak mam ustrzec dziecko i sibie przed
                > achorowaniem na odre, krztusiec czy WZW B?

                Tak samo nie wiem jak ty. A moze sensownej byloby szczepic na naprawde istotne
                choroby, tylko dlaczego nie ma w Polsce tej pojedycznej szczepionki na odre ?

                > Widzialas ludzi z powiklaniami po polio?z zapaleniem opon mozgowych
                > po ospie?ojca, ktorego dziecko zmarlo po miesiacu od zakazenia HBV?

                Nie, widzialam natomiast dwie osoby z powiklaniami poszczepiennymi. A ciarki mi
                do tej pory przechodza, gdy mysle o krzykach mojej corki po Hexavacu.
                • india78 Re: Goska215 15.11.07, 15:38
                  kerstink napisała:
                  > A ciarki mi
                  > do tej pory przechodza, gdy mysle o krzykach mojej corki po
                  Hexavacu.

                  U mnie to samo. Nikomu tego nie życzę. Kilkunastogodzinny krzyk nie
                  da się opisać.
                  Ja juz nawet nie mam siły czytać tego wszystkiego o szczepieniach.
                  Do pewnego momentu sama dyskutowałam. Zastanawiałam się czy szczepić
                  MMR...
                  Autorce wątku wypada gratulować, że jej dzieci nie miały powikłań.
                  Bo jest się z czego cieszyć.
                  Kiedyś też bezkrytycznie wierzyłam w dobrodziejstwo szczepień. Nadal
                  wierze, że są szczepienia konieczne do wykonania. Ale...
                  W poniedziałek bylismy u neurologa. Stwierdził,że problemy jakie mam
                  teraz z synem mogą być wynikiem właśnie krzyku po szczepieniu.
                  Oczywiście to teza trudna do udowodnienia. Do "tego" szczepienia
                  mały rozwijał się bez zarzutu. Oczywiście czynników mogło być wiele.
                  Jednak neurolog zaznaczył, że zna juz takie przypadki. Nasz na
                  szczęście nie jest najtrudniejszy.
                  I tak sobie myślę,że autorka wątku mogła mieć do czynienia z
                  powikłaniami poszczepiennymi, choć sama o tym nie wie. Bo o
                  powikłaniach mówi się mało. Jak próbowałam wyjaśnić w przychodni
                  dlaczego nie zgłoszono do sanepidu powikłania u mojego syna, to
                  wywołałam oburzenie.
                  A tak na marginesie. Jakże popularna jest w naszym kraju teza
                  o "zauroczeniu dziecka". Jak łatwo tym tłumaczyć wszelkie problemy.
                  Wystarczy się rozejrzeć ile wózków paraduje z przypiętymi czerowymi
                  wstążkami. U nas znajome ciotki klotki orzekły, że jak nic małego
                  ktoś zauroczył i dlatego krzyczy. Pewnie przez brak czerwonej
                  wstążeczki...
                  Ręce opadają:(
            • protozoa Re: Goska215 14.11.07, 11:50
              Wiele chorób przenosi się droga kropelkową. Nie bardzo masz wpływ na
              to jak zachowuje się i postepują ludzie w bliższym i dalszym
              otoczeniu. Nie mówiąc o tym, że nie masz wpływu na higiene w
              zakładzie kosmetycznym, u dentysty itd ( WZW B - czyli tzw.
              żółtaczka wszczepienna( Nie wiesz w jakim kubku dadzą Ci pic, czy
              dobrze umyli sztućce ( WZW A tzw.żółtaczka pokarmowa).
              W populacji ludzi szczepionych prawie nie dochodzi do wielu chorób,
              a jesli juz to przebiegaja one poronnie.
              Dlaczego w Polsce nie ma polio? Bo sa masowe szczepienia.
              Zaniechamy - pojawi się, ale będzie niestety, po herbacie.
              Dlaczego nie ma problemu tężca? j.w
              Dlaczego natomiast wśród ludzi nieszczepionych jest powazny problem
              powikłań po WZW B - do marskości watroby włącznie?
              Czepiasz się szczepionki MMR i powołujesz na autyzm. Czy wiesz kiedy
              najczęściej wykrywa się autyzm? Ano wtedy gdy według kalendarza
              szczepień podawana jest szczepionka przeciwko odrze. I nie ma
              związku ze szczepieniem dziecka. Nawet gdyby szczepionka była w
              innym mieście u tego dziecka i tak ujawniłby sie autyzm.
              Kobieto, nie popadaj w paranoje, o która podejrzewasz innych! Firmy
              farmaceutyczne produkujące szczepionki nie zarobiłyby na
              odszkodowania gdyby była to prawda. I to nie tylko w Polsce ale na
              całym swiecie, w przywoływanej Ameryce szczególnie, bo tam skarzy
              sie z powodu źle gojącej się rany pooperacyjnej. I tam sa
              szczególnie wyczuleni prawnicy!
              Ciekawa jestem czy widziałaś odkleszczowe zapalenie opon mózgowych?
              Ja tak. Kilka lat temu na urlopie widziałam takie dziecko ( 4 lata).
              Wysoka gorączka, sztywność karku itd. Matka nie szczepiła, bo
              uważała to za fanaberię. Po dwóch dniach wysokiej gorączki
              uśmiechnięta zapytała mojego męża ( mamy Eskulapa na samochodzie) co
              to moze być. dziecko było w stanie naprawdę ciężkim.
              Zaproponowaliśmy szybki transport do szpitala zakaźnego ( ze 100 km
              od miejsca wakacji) podejrzewajac zapalenie opon mózgowych. i
              własnie wtedy przypomniała sobie, ze jakiś czas temu dziecko mało
              kleszcza.
              Nie wiem jak skończyła się ta historia, ale wyglądało dramatycznie.
              A mozna było temu zapobiec.
              • kerstink Re: Goska215 14.11.07, 12:15
                > Czepiasz się szczepionki MMR i powołujesz na autyzm. Czy wiesz kiedy
                > najczęściej wykrywa się autyzm? Ano wtedy gdy według kalendarza
                > szczepień podawana jest szczepionka przeciwko odrze. I nie ma
                > związku ze szczepieniem dziecka. Nawet gdyby szczepionka była w
                > innym mieście u tego dziecka i tak ujawniłby sie autyzm.

                W takim razie czemu sie nie przesunie to szczepienie na inny termin, aby jasno
                wykluczyc zwiazku ? Czemu 15-miesieczne dziecko musi byc szczepione, czy nie
                wystarczy pozniej - powiedzmy w wieku 4 lat, gdy organizm jest dojrzalszy ?
                A moze specjalnie taki termin wybrali ?
                Mysle, ze za wczesnie aby powiedziec, ze nie ma zwiazku.

                > Kobieto, nie popadaj w paranoje, o która podejrzewasz innych! Firmy
                > farmaceutyczne produkujące szczepionki nie zarobiłyby na
                > odszkodowania gdyby była to prawda.

                No fakt, na razie odszkodowan na razie nie placa zbytnio, bo czesto zwiazku sie
                po prostu nie uznaje.

                > Ciekawa jestem czy widziałaś odkleszczowe zapalenie opon mózgowych?

                Nie, nie widzialam. Ale pamietam czasy, gdy bezkrytycznie chcialam dziecko
                szczepic na wszystko co sie da, no bo takie dobrodziejstwo, naukowe itd. Wiec
                rowniez na to. Ciesze sie teraz, ze akurat przed nasza wizyta u lekarki ona
                dostala pismo, zeby nie szczepic, bo za duzo odczynow, nawet jakies zgony.
                Zajrzyj do bazy danych o odczynach poszczepiennych na FSME na niemieckich
                stronach. I znowu nie mam na mysli zwyklej goraczki.
                To jest tez taki dobry przyklad, ze wszystko zalezy od punktu widzenia. Tamto
                szczepienie mialo sie odbyc w Niemczech, pod takim katem ze Polska to jeden z
                tych obszarow zagrozenia. A w tych zagroznych obszarach w Polsce jakos nie
                widac, zeby te kleszcze byly prawdziwa plaga. - Dodam - nie neguje problemu
                wynikajacego z ukaszenia przez kleszcze.
                • protozoa Re: Goska215 14.11.07, 12:50
                  Nie jestem epidemiologiem i nie wiem czym kierowali sie specjaliści
                  ustalajac taki a nie inny kalendarz szczepień. Obowiązujący zreszta
                  nie tylko w Polsce. Prawdopodobnie tym, zeby zabezpieczyć dziecko
                  przed groxnymi chorobami mozliwie wczesnie, wtedy, gdy zniknie juz
                  wyniesiona z łona matki ( w duzym uproszczeniu) odporność.
                  A oto zarejestrowane w Polsce szczepionki przeciwko odrze, śwince,
                  różyczce: ROUVAX ; Trimovax R.O.R - moje dzieci były szczepione
                  własnie tą szczepionką - nie było wtedy jeszcze innej; PRIORIX; MMR
                  II;. Szczepionki monowalentnej przeciwko odrze nie ma, i tak jak
                  przypuszczałam mylisz szczepinke monowalentna ze szczepionkami
                  róznych firm nieco inaczej wytwarzanych. Tak wiec masz do wyboru 4
                  szczepionki zabezpieczające przed odrą, świnka, rózyczka. Czepiasz
                  się tylko MMR II, bo gdzieś ktos cos napisał, ale co z pozostałymi
                  trzema? Są nieskażone głosem i piórem ludzkim, ale płatne.
                  Gdyby były jakiekolwiek dowody szkodliwości, dodam, poważne dowody
                  to prawnicy wyspecjalizowani w odszkodowaniach nie zostawiliby na
                  producencie suchej nitki i wysłali go z torbami. Nie ma dowodów, nie
                  ma wiarygodnych badań, nie ma procesów a więc odszkodowań.
                  W Austrii, w której byłam na stażu, masowo szczepi sie przeciwko
                  odkleszczowemu zapaleniu opon mózgowych. I żadne poważne publikacje
                  nie kipia od informacji o powikłaniach, wrecz przeciwnie.
                  Pytam po raz kolejny - co lepsze - zabezpieczenie przed ciężkimi
                  chorobami i/lub powikłaniami czy szczepienie, które obarczone jest
                  znikomym promilem ( nawet nie procentem) powikłań. I naprawdę nie są
                  to powikłania cięzkie.
                  Ciekawa jestem czy Mikołaj, który jest tu najbardziej kompetentny
                  widział jakies cięzkie powikłania poszczepienne? Bo ja nie widziałam
                  żadnych. Ani u w swoich dzieci, ani wśród dzieci znajomych, ani nie
                  opwiadali mi o tym pacjenci. No, ale nie jestem pediatra.
                  Dodam, że moi koledzy pediatrzy tez nie maja z powikłaniami do
                  czynienia na co dzień. Widzieli niewielkie i rzadko.
                  • kerstink Re: Goska215 14.11.07, 13:08
                    Teraz ty mylisz mnie z kims innym. Rozrozniam szczepionki potrojne i pojedyncze,
                    a tej pojedynczej nie ma. A szkoda, skoro tak glosno o odre.

                    Co do reszty - twoje zdanie. To ze masowo sie szczepi w Austrii nie jest dla
                    mnie argumentem, tez nie ze nie ma tam oficjalnej informacji o powiklaniach.
                    Kiedys tez masowo sie wypelnialo zeby amalgamatem, wiec nieszkodliwe ?
                    • protozoa Re: Goska215 14.11.07, 15:03
                      Złe porównanie. Ktoś, chyba Ty, pisał, że szkodzi MMR, więc podaje 3
                      inne szczepionki przeciwko odrze, śwince i rózyczce.
                      Kiedyś nie było innych wypełnień. I chyba lepsze takie jak były niż
                      wielkie ubytki w zębach, uogólniona próchnica ze wszystkimi
                      konsekwencjami.
                      • kerstink Re: Goska215 14.11.07, 15:16
                        > Kiedyś nie było innych wypełnień. I chyba lepsze takie jak były niż
                        > wielkie ubytki w zębach, uogólniona próchnica ze wszystkimi
                        > konsekwencjami.

                        O ile nie zatruwa organizm, a to sie zdarza, tylko ze powoli. Porownanie mialo
                        byc pod katem, ze cos niby nie szkodzi, a pozniej jednak sie okazalo, ze tak.
                        Wiec chyba dobre.
                        • protozoa Re: Goska215 14.11.07, 16:00
                          Wiesz, że najbardziej szkodzi życie. Wszędzie czekaja na człowieka
                          smiertelne niebezpieczeństwa. Nie bądź śmieszna. Powtarzam, kiedyś
                          były tylko tego typu wypełnienia a "zatruwanie" organizmu, o ile
                          wogóle jest, jest minimalne. Znacznie bardziej szkodzi stałe ognisko
                          zapalne w jamie ustnej z powodu nieleczonej próchnicy, i.......źle
                          rozdrobniony pokarm z powodu ubytków w zębach. Więc ja już wole byc
                          podtruwana.
                          • kerstink Re: Goska215 15.11.07, 07:20
                            Zycie konczy sie smiercia, tak - w koncu jakis wspolny mianownik.

                            Dalej to sie zgadzam tylko do tego punktu, ze jakies wypelnienia byc musza. A
                            potem to juz mysle, ze masz swoja wiedze z ksiazek z wczesnych lat 90tych.
    • goska215 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 12:30
      dlaczego nie bede czytala w/w ksiazki napisalam.I nie dlatego ze
      nie chce mi sie, a dlatego ze nie mam gdzie teraz sprawdzic
      wiarygodnosci.Przeczytalam co bylo w internecie i sie do tego juz
      odnioslam.
      Przeczytalam natomiast pare ksiazek medycznych z chorobami
      zakaznymi wlycznie i widzialam na wlasne oczy troche przerazajacych
      rzeczy.Nie spotkalam nikogo z powaznym odczynem poszczepiennym.Ani
      na neurologii ani w przychodni.
      Umowmy sie nie neguje odczynow, ze sa.Byc moze nawet jeszcze
      wszystkich nie znamy.
      Ale Twoi autorzy neguja fakt, ze szczepionki w ogole dzialaja!

      Wiec, jak juz wczesniej pisalam, powinna byc dyskusja kiedy
      szczepiec i przeciw czemu a nie czy w ogole.
      Sa ludzie, ktorzy dzieki tym publikacjom nie szczepia.
      Juz Ci pisalam, ze mojej znajomej dziecko zmarlo rok temu na
      odre.Tu w cywilizowanym kraju, w NRW.
      Nie bylo szczepione, bo matka chciala unikna powiklan po
      szczepieniu.
      No wiec wg.Ciebie szczepionki dzialaja czy nie?Bo nie wiem o czym
      teraz dyskutujemy?

      Nie wiem dlaczego nie ma pojedynczej szczeüpionki przeciw odrze?
      Przeciez firma moglaby tyle zarobic?!!(gdzie tu spisek wiec?)

      Myslisz ze leczenie powiklan kosztuje wiecej niz leczenie chorob
      zakaznych?To sie mylisz.

      • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 12:44
        > Ale Twoi autorzy neguja fakt, ze szczepionki w ogole dzialaja!

        Nieprawda. Roznie twierdza. No ale nie czytalas.

        > Wiec, jak juz wczesniej pisalam, powinna byc dyskusja kiedy
        > szczepiec i przeciw czemu a nie czy w ogole.

        Slusznie. Czyli w przypadku niektorych szczepien jest pytanie, czy w ogole szczepic.

        > No wiec wg.Ciebie szczepionki dzialaja czy nie?Bo nie wiem o czym
        > teraz dyskutujemy?

        Probuje do tego dotrzec, czy dzialaja tak jak obiecuja w reklamowkach.

        > Nie wiem dlaczego nie ma pojedynczej szczeüpionki przeciw odrze?
        > Przeciez firma moglaby tyle zarobic?!!(gdzie tu spisek wiec?)

        Moze MMR mozna zarobic wiecej ? Ciekawe tez, musi przeciez byc powod, dlaczego
        akurat taka kombinacja MMR a nie inna.

        > Myslisz ze leczenie powiklan kosztuje wiecej niz leczenie chorob
        > zakaznych?To sie mylisz.

        Mysle, ze to jest bardzo trudne do oszacowania. Gdzies trzeba jeszcze wcisnac
        koszty samych szczepionek.
        • goska215 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 13:08
          czytalam to co w internecie

          Buchwald: Lekarz brytyjski Thomas Mcheown, profesor medycyny
          socjalnej, wykazal ze w krajach uprzemyslowionych, obnizenie
          zachorowalnosci na choroby infekcyjen nie ma nic wspolnego ze
          szczepieniami, ale z likwidacja glodu i biedy.

          i korzysci jest mniej niz powiklan tak twierdzi Sinclair

          juz pisalam-nie zgadzam sie



          oczywiscie, ze nie powinno sie na wszystko szczepic, a kto tak mowi?

          czyli dzialaja czy nie?jak juz bedziesz wiedziala to napisz, bo
          teraz rozumiem nie wiesz

          wszedzie wietrzysz spisek.

          jakos szacuje sie ile kosztuje leczenie chorob, a ile zapobieganie
          plus powiklanioa z tym zwiazane.
          myslisz ze kasy chorych sa glupie i daja pieniadze na profilaktyke
          chociaz jest drozsza niz leczenie danej choroby?
          • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 13:21
            > Buchwald: Lekarz brytyjski Thomas Mcheown, profesor medycyny
            > socjalnej, wykazal ze w krajach uprzemyslowionych, obnizenie
            > zachorowalnosci na choroby infekcyjen nie ma nic wspolnego ze
            > szczepieniami, ale z likwidacja glodu i biedy.

            Moze ci sie zle wkleilo, ale nie rozumiem, co ma Buchwald do Mcheown. A Hirte,
            ktorego polecam ?

            > oczywiscie, ze nie powinno sie na wszystko szczepic, a kto tak mowi?

            Definiujmy 'wszystko'. Obecnie to co jest w kalendarzu szczepien plus te
            wszystkie Kokki, i ew. za propozycja Protozoa FSME. Na to na okraglo chce sie
            przekonac. No i jeszcze grypa.

            > wszedzie wietrzysz spisek.

            Nie ja, ja juz troche sie uczylam o zasadach dzialania rynku. To troche jak z
            pasozytami, zasiedla sie wszystko co sie da. Nie posadzam pasozyty o spisek,
            tylko mysle, ze to z checi wytrwania.

            > myslisz ze kasy chorych sa glupie i daja pieniadze na profilaktyke
            > chociaz jest drozsza niz leczenie danej choroby?

            Bez komentarza.
            • goska215 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 14:03
              wkleilo sie dobrze.Buchwald tak cytuje i jest tego samego zdanie.

              dlaczego bet komentarza?

              jaki musi byc spisek koncernow produkujacych leki homeopatyczne?Tam
              to dopiero zarabiaja pieniadze.czy to ich nie dotyczy?

              zastanow sie czy szczepienia chronia przed chorobami i wtedy dalej
              pogadamy, bo tak walkujemy ten sam temat.
              a ja poczytam Hirtego jak mi dziecko da.

              • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 15:11
                > wkleilo sie dobrze.Buchwald tak cytuje i jest tego samego zdanie.

                Rozumiem, nie zauwazylam, ze to cytat.

                > jaki musi byc spisek koncernow produkujacych leki homeopatyczne?Tam
                > to dopiero zarabiaja pieniadze.czy to ich nie dotyczy?

                Tez wypelniaja swoja nizsze.

            • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 15:22
              Nikt nie proponuje, aby w ciągu dwóch, trzech lat szczepić
              na "wszystko co się da", ale sensownie dopasować szczepienia
              fakultatywne do obowiązującego kalendarza.
              Ja, sporo jeżdżę po swiecie, i nie odważyłabym sie wyjechać ani tym
              bardziej wysłać dzieci , np. do Afryki Północnej bez zaszczepienia
              duru brzusznego i WZWA. I zapewniam Cie, ze nie nocujemy w namiotach.
              Nie odważyłabym sie wysłać dzieci do fryzjera gdyby były nie
              zaszczepione przeciwko WZWB.
              Każde skaleczenie, a jeździmy na rowerach, byłoby okupione strachem
              o tężec.
              Sama nie chcę ryzykować zachorowania na grypę - więc się szczepię.
              Nie wszystko naraz, z rozsądnym zachowaniem przerw, odstepów itd.
              Wole zapobiegac niz leczyć. Pracować niz leżec z gorączka i
              ryzykowac pogrypowe powikłania, miec dobry urlop i miłe wspomnienia
              a nie walczyc z WZWA lub, gorzej, durem lub paradurami.
              • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 15:31
                Policz obowiazujace szczepiena dla malych dzieci w pierwszych latach, plus
                reklamowane dodatkowe. To jest bardzo duzo.
                Nie mowimy tu o szczepieniach z powodu wyjazdu, szczepieniach doroslych.
                • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 16:04
                  Tak, jest kilkanaście. I jesli stosuje się je rozsądnie nic sie nie
                  dzieje. Nie ma w zasadzie szczepień tylko dla dorosłych. Zapewniam
                  Cię, że mozna tak ułozyć kalendarz szczepień, aby w ciągu 4 lat ze
                  wszystkim się zmieścic, a potem już tylko dawki przypominające.
                  Bardzo zazdroszczę, że dziś jest mozliwość szczepienia przeciwko
                  biegunkom rotawirusowym. Moje dzieci przechodziły tę infekcję duzo
                  póxniej, ale dla niemowląt to smiertelne zagrożenie, a dla starszych
                  mało przyjemne. Gdyby była mozliwość zaszczepienia dorosłych nie
                  zastanawiałabym się ani chwili bez względu na cenę.
                  • monikacc Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 16:16
                    Boże a jakby było możliwe zaszczepić sie na 30 chorób to tez zaszczepiłabys
                    dziecko???!!!!! to jest chore kobieto. Dlaczego bardzo ostroznie wprowadza sie
                    do diety dziecka nowe produkty? Bo jego układ pokarmowy jest niedojrzały i mozna
                    mu zaszkodzić, tak samo jest z układem odpornościowym i dla niego to szok radzic
                    sobie z tyloma chorobami na raz, a szczepionka na Rotawirusy to wielki syf,
                    grozi wgłobieniem jelit dlatego tez wolno szczepić dzieci do pół roku. Moja
                    córka miała kilka razy styczność z rotawirusem i nie zachorowała a ma rok, jej
                    organizm sam sie potrafił obronić a śmiertelny rotawirus może być jak sie
                    kompletnie zaniedba dziecko w czasie choroby.
                    PROTOZOA jak jesteś takim chirurgiem jak znasz się na szczepieniach to strach
                    się bać........
                    • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 15.11.07, 07:38
                      Pozwól, że mnie jako lekarza oceniać bedzie mój szef i....moi
                      pacjenci.
                      Ty mozesz się mnie bać, omijac szerokim łukiem.
                      Miałas szczęście, że dziecko nie załapało Rotawirusa, ale wszystko
                      rzed Tobą. Jak spędzisz noc z rzygającym nom stop dzieckiem i
                      mającym ciężka biegunke, jak rano będzie odwodnione to nieco
                      zmienisz zdanie. Oczywiście Ci tego nie życzę, bo nie życze źle
                      żadnym pacjentom, ale nie wypisuj bredni, że dziecko odwodni się
                      wtedy i tylko wtedy gdy sie je zaniedba. Ciekawe jak się nie odwodni
                      mając biegunke i wymiotujac kazdy łyk płynu? Chyba, że w Twojej
                      głowie.
                      Ile widziaś wgłobień i czy wogóle wiiesz co to jest wgłobienie?
                      Jesli nie wiesz to nie dyskutuj.
                      Czy umiesz czytac ze zrozumieniem? Jesli tak to znajdx akapit, w
                      którym proponuje szczepienie w tym samym czasie przeciwko wszystkim
                      mozliwym chorobom.
                      Sa ludzie impregnowani na jakiekolwiek argunemty, którzy wiedza
                      najlepiej, bo przeczytali kilka artykulików, cos gdzieś usłyszeli i
                      uwazaja sie za speców. Mam z takimi do czynienia na co dzień. Jednak
                      ich wiedz mija, gdy przychodzi prawdziwa choroba. Wtedy przestają
                      się wymądrzac i oddaja w rece lekarza ( takiego, którego przedtem
                      bali sie bać), a jak mija zagrożenie znow powraca przekonanie o
                      olbrzymiej wiedzy chorego i dalej robi swoje ewidentnie szkodząc
                      własnemu zdrowiu.
                      Cóz - sa niestety i tacy ludzie. Negujący wszystko i wszystkich,
                      mających własne poglądy.
                      P.S. A moze zaczniesz propagowac metode przelewania jajek nad głowa
                      chorego dziecka. W 100% nie zaszkodzisz.
                      • vanik Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 15.11.07, 09:42
                        O szczepionce na rotawirusa to nawet nikt mi nie wspomniał !!
                        Myślę że musimy trochę wyluzować, bo zaczynają się emocje !
                        Oczywiście że nikt nie może Ci mówić że jesteś złym lekarzem i złą matką, ale w
                        drugą stronę nie możesz tak przedstawiać sytuacji NAM czyli tym które obawiają
                        się szczepień dodatkowych(podkreślam, a nie szczepień obowiązkowych). To nie
                        jest kwestia
                        kosztów, bo każda matka wzięła by nawet kredyt żeby ustrzec dziecko przed
                        chorobami !! Dlaczego nie widzisz w nas również strachu o zdrowie dzieci !!
                        A strach nie jest wymyślony przez matki od tak sobie, tylko wynika ze
                        sprzecznych opinii PEDIATRÓW właśnie.
                        Więc jak to jest ? Ci którzy są ostrożni ze szczepieniami są niedouczeni ??
                        Pomyśl o tym .
                  • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 15.11.07, 07:29
                    Tylko co to znaczy 'rozsadnie', i 'nic sie nie dzieje'. Bo wlasnie sie dzieje, i
                    jest bardzo duzo szczepien - dlatego cala dyskusja. A szczepienie na rotawirusa
                    - dobrze, ze to przyszlo troche pozniej, bo byc moze bym jeszcze szczepila i na to.

                    Protozoa, a moze taki masz obraz, bo jestes od 'ciezkiej roboty', jestes
                    chirurgiem. Na okraglo te sprawy zycia i smierci.
                    • goska215 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 15.11.07, 09:24
                      sykusja jest nad duza iloscia szczepien, czy szczepien w ogole, bo
                      sie gubie?
        • magdamroziuk Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 13:26
          > > Myslisz ze leczenie powiklan kosztuje wiecej niz leczenie chorob
          > > zakaznych?To sie mylisz.
          >
          > Mysle, ze to jest bardzo trudne do oszacowania. Gdzies trzeba jeszcze wcisnac
          > koszty samych szczepionek.

          Kiedyś przeczytałam na stronach Amerykańskiego Towarzystwa Pediatrycznego, że w
          USA oszacowali, że wydając dolara na szczepienia, oszczędzają co najmniej osiem
          dolarów na leczeniu. Ale to pewnie producenci szczepionek szacowali;P

          Do przeciwników szczepień: dałabym naprawdę dużo, aby istniała szczepionka na
          HBs, zanim mój tata złapał tego paskudnego wirusa - nigdy nie pił, żył zdrowo, a
          wirus zniszczył mu wątrobę. A tak, trzy ukłucia i oczekiwałby teraz ze mną na
          wnuczkę.

          A autyzm istniał zanim szczepionka się pojawiła. Tylko mniej o tym wiedziano i
          nie diagnozowano. Teraz wszystko trzeba jakoś nazwać i zakwalifikować, kiedyś
          były "głupki wioskowe" a teraz się to inaczej nazywa. Kiedyś "nieuki" a teraz
          dyslektycy. A w Polsce jakiś czas temu nikt nie znał nawet słowa "autyzm", więc
          i go nie diagnozowano.

          No i podstawowa sprawa - jeżeli nawet założyć, że taki autyzm występuje po
          szczepieniu osłabionym wirusem, to co by było, jakby takie dziecko zachorowało
          na prawdziwą odrę? Strach się bać.
          • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 13:34
            > A autyzm istniał zanim szczepionka się pojawiła. Tylko mniej o tym wiedziano i
            > nie diagnozowano. Teraz wszystko trzeba jakoś nazwać i zakwalifikować, kiedyś
            > były "głupki wioskowe" a teraz się to inaczej nazywa. Kiedyś "nieuki" a teraz
            > dyslektycy. A w Polsce jakiś czas temu nikt nie znał nawet słowa "autyzm", więc
            > i go nie diagnozowano.

            Rozumiem, to nie ma byc argumentem w dyskusji.

            > No i podstawowa sprawa - jeżeli nawet założyć, że taki autyzm występuje po
            > szczepieniu osłabionym wirusem, to co by było, jakby takie dziecko zachorowało
            > na prawdziwą odrę? Strach się bać.

            I z tego powodu lepiej od razu wywolac szczepionka, aby autyzm byl 'mniejszy' ?
            To tak w teorii.
            • monikacc Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 14:26
              Wiecie co łatwo sie dyskutuje jak problem kogoś nie dotyczy, mamy zdrowe dzieci
              te szczepione i nieszczepione i Bogu za to dziękujemy.
              Protozoa jak na lekarza masz słabą wiedzę medyczną i mnie nie przekonuje to co
              piszesz zupełnie, więcej wyczytałam w internecie...
              Niech każdy rodzic sam dokona wyboru tego który bedzie dla jego dziecka najlepszy.
              • vanik Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 15:20
                Nie sądzicie że we wszystkim najgorsze są skrajności ? Albo szczepmy na wszystko
                albo nie szczepmy wcale.
                A mnie się wydaje że prawda jak zwykle jest po środku. Szczepienia obowiązkowe
                typu - polio, tężec, krztusiec wyeliminowały te choroby prawie zupełnie, więc
                racja - nic dziwnego że któraś z mam skrajnie na NIE jest dumna że dziecko jest
                zdrowe chociaż nie szczczepiła. Jest zdrowe bo nie styka się z tymi wirusami, bo
                prawie NIE WYSTĘPUJĄ !!
                Więc kobieta gada głupoty i oby nie skrzywdziła dziecka swoją butą.
                I zgadzam się z teorią, że im więcej nie szczepiących tym większa obawa że te
                choroby powrócą, bo w naturze nic nie ginie.
                Wogóle szczepienia podstawowe to chyba nie są problemem !
                Problem jest z tymi poza obowiązkowymi, czyli zalewem reklam szczepionek na
                pneumokoki, meningokoki, ospę, grypę...mnie jak wyliczył jeden lekarz na co
                powinnam zaszczepić dziecko to zbladłam.
                Jeden lekarz mówi szczepić, drugi że tylko osłabione chorobami dzieci itd. itp.
                W życiu by mi nie przyszło do głowy zastanawiać się nad szczepionką na polio !!!
                Ale mózg mi paruje czy szczepić na te inne (ospę mamy z głowy bo właśnie miał).
                Bo jeśli ja wszczepię dziecku przeciwciała na wszystko, to pytanie z czym ten
                organizm będzie walczył za kilka lat ?? Czy oby nie z samym sobą ??
                Tutaj wspominała autorka o matce która szczepionkę na kleszcze uważała za
                fanaberię..ja tez nie szczepiłam, ale na pewno nie olałabym faktu że dziecko
                miało kleszcza, tylko od razu bym pędziła do lekarza !!
                Więc może podyskutujmy w jakiś rozsądnych proporcjach bo nie wszystko jest
                czarne albo białe !
                Są tacy co twierdzą nawet że .. jest odwrotnie (i nie będą nam mówić..);)

                pozdr

                • fogito Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 19:23
                  szczepienia przeciw meningokokom i pneumokokom nie sa powszechnie w
                  Polsce refundowane, bo to sa drogie szczepionki i ZUS nie chce za
                  nie placic. Jednak w wiekszosci cywilizowanych krajow sa to
                  szczepionki obowiazkowe, o ktorych sie nie dyskutuje tak jak o
                  szczepionce przeciw polio.
                  Mysle, ze za jakis czas wejda do obowiazkowego kalendarza szczepien
                  w Polsce i przestana byc takie "kontrowersyjne".
                  Ja zaszczepilam dziecko (3,9l) na w/w , bo nie bede ryzykowac zyciem
                  dziecka. Szczepilam rowniez przeciwko ospie, bo to bardzo
                  nieprzyjemna choroba, niesie ze soba ryzyko powiklan i bardzo obniza
                  odpornosc. Pomijam slady na twarzy jesli dziecko sie drapie.
                  I podobnie jak moja poprzedniczka wzywam do zachowania zdrowego
                  rozsadku.
                  Szczepionki musza byc obowiazkowe, bo gdyby nie byly to trudno
                  byloby liczyc wylacznie na rozsadek rodzicow, ktory jak widzimy nie
                  jest cecha powszechna.
                  No i kazdy, kto nie szczepi powinien z pelna odpowiedzialnoscia
                  poniesc wszystkie koszty leczenia ewentualnych ciezkich chorob. Bo
                  pamietajmy, ze profilaktyka zawsze jest tansza niz leczenie.
                  W Stanach np. jesli rodzic nie szczepi wedlug wlasnego widzimisie,
                  to nie ma szansy na wykupienie ubezpieczenia, a bez ubezpieczenia
                  nikt go leczyc nie bedzie.
                  I nawiazujac do procesow sadowych o "niby wywolywanie autyzmu" przez
                  szczepionki nalezy pamietac, ze w Stanach ludzie sie procesuja
                  nawet o potkniecie na schodach, wiec nie jest to zaden argument.
                  Brak na to dowodow naukowych, a dywagacje, ktore istnieja nie sa
                  wiarygodne.
                  • vanik Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 21:00
                    Niestety nie zgadzam się z tym co piszesz. Przynajmniej szczepionka
                    na pneumokoki jest bardzo kontrowersyjna. Mam totalnie skrajne
                    opinie lekarzy pediatrów. Jeden absolutnie na TAK, drugi absolutnie
                    na NIE. Ten przecwny uważa że powinno się szczepić dzieci często
                    chorujące, albo przewlekle które często odwiedzają szpitale. Poza
                    tym, podobno szczepionka działa na wybrane szczepy więc też nie na
                    wszystkie. Znam przypadek dziecka które chorowało na zapalenie płuc
                    pneumokokowe i ordynator szpitala w którym przebywaó absolutnie
                    matce odradził szczepienie twierdząc ze to jakaś bezsensowna nagonka.
                    Piszesz o szczepionce na ospe - bo nieprzyjemna i po co ślady..a ja
                    sie cieszę ze moje dziecko przeszło ją naturalnie. To JEST paranoja
                    szczepić na wszystko. A powikłania, bo tego się boimy mogą wyniknąć
                    z wielu początkowo błachych chorób. A poza tym, co z tym układem
                    immunologicznym tych dzieci zaszczepionych na wszystko ?
                    • gabrielle76 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 21:43
                      VANIK dobrze piszesz ;) szczepionka na ospe to bzdura, w szkole moich dzieci
                      chorowały wszystkie na ospe nawet te szczepione, moja roczna córka tez ma juz
                      ospe za sobą zero sladów i dzieki niej zyskała odporność całego organizmu, bo
                      przeszła ospe naturalnie. Właśnie układ odpornościowy takich dzieci szaleje bo
                      za duzo tego wszystkiego jest na raz i to szczepi sie maluszki od urodzenie u
                      których układ immunologiczny nie jest jeszcze na tyle silny żeby na wszystko
                      reagować, dlatego później szczepienia nie działją
                      • fogito Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 22:24
                        www.szczepienia.pl/szczepienia/239,Ospa_wietrzna.html
                        Wklejam, bo mnie oslabiacie tym swoim brakiem wiedzy. Wydawalo mi
                        sie, ze kazdy juz wie, ze po przebytej ospie wirus pozostaje w
                        organizmie i po wielu latach moze sie objawic w formie polpascia.
                        Moze corka zyskala odpornosc, bo oczywiscie ospy juz nie zlapie
                        tylko czeka ja polpasiec a to bardzo nieprzyjemna choroba.
                        No coz ci Amerykanie to idioci, bo oni tam wszystkie dzieciaki
                        szczepia na ospe. Przedszkole syna jest miedzynarodowe i z zalozenia
                        wszystkie dzieciaki musza miec to szczepienie wlasnie dlatego, zeby
                        nie bylo epidemii ospy. No i nie ma :)

                        No i takie osobiste pytanie - skad wiedza, ze uklad immunologiczny
                        szczepionych "na wszystko" dzieci szaleje (?!) skoro wasze dzieci
                        nie sa szczepione "na wszystko".
                        Moj syn trafil na OIOM przed szczepionka na pneumokoki, meningokoki
                        i ospe. Wszstkie te szczepienia dostal wlasnie dlatego, zeby juz tam
                        nie trafic. I jego uklad immunologiczny jest w o wiele lepszym stane
                        niz dwa lata temu. Powiedzialabym nawet, ze jest - odpukac - zdrowy
                        jak rydz.
                        Tak wiec cytujac naszego forumowego eksperta "LITOSCI" dziewczyny!
                        • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 15.11.07, 07:40
                          Ale zdajesz sobie sprawe, ze firma chce sprzedac i dlatego musi jakos
                          rozreklamowac swoje produkty ? Na takich stronach jak podajesz trudno znalezc
                          jakakolwiek sceptyczna opinie.

                          Polpasiec ci wyskoczy w momencie silnego oslabienia organizmu. To powinien byc
                          znak ostrzegawczy, ze odpornosc spadla do niskiego poziomu - to jest alarmujace.

                          Cos, Amerykanie ... jako narod maja swoje mocne i slabe strony.
                          • fogito Re: do kerstink :)) 15.11.07, 12:09
                            Kazda firma chce sprzedac produkt niezaleznie czy sa to podpaski czy
                            karma dla psow :) Jednakze szczepionki to specyficzny produkt i mi
                            bardzo zalezy na jego kupnie. Podobnie jak na wykonaniu cytologii
                            raz do roku albo zrobieniu USG piersi. Reklama dzwignia handlu i
                            rozwoju :) Jesli sie inwestuje tysiace dolarow w produkcje
                            szczepionek i badania wstepne to chyba naturalnym jest, ze sie je
                            pozniej sprzedaje na rynku a nie rozdaje w prezencie gwiazdkowym.

                            A polpasiec to naprawde przykry skutek uboczny po ospie - ja nie
                            mialam ale znam kilku bardzo cierpicych delikwentow.

                            • kerstink Re: do kerstink :)) 16.11.07, 08:12
                              > rozwoju :) Jesli sie inwestuje tysiace dolarow w produkcje
                              > szczepionek i badania wstepne to chyba naturalnym jest, ze sie je
                              > pozniej sprzedaje na rynku a nie rozdaje w prezencie gwiazdkowym.

                              Oczywiscie jakies koszty musza byc. Jednak z tymi wydatkami na rozwoj lekow
                              ponoszonymi przez firmy farmaceutyczne to pewien mit. Odyslam do ksiazki Pani
                              Marcii Angell. W swojej ksiazce ona rozwaza te wszystkie aspekty. Wydatki na
                              rozwoj w firmach farmaceutycznych sa mniejsze niz sie wydaje.

                              > A polpasiec to naprawde przykry skutek uboczny po ospie - ja nie
                              > mialam ale znam kilku bardzo cierpicych delikwentow.

                              Wiem, przeszlam. Tylko nikt mi nie zwrocil uwagi, ze musialam miec bardzo
                              oslabiony organizm, ze on tak nagle mogl sie pokazac.
                        • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 15.11.07, 07:58
                          Musze do ciebie wracac. Piszesz:

                          > Moj syn trafil na OIOM przed szczepionka na pneumokoki, meningokoki
                          > i ospe. Wszstkie te szczepienia dostal wlasnie dlatego, zeby juz tam
                          > nie trafic. I jego uklad immunologiczny jest w o wiele lepszym stane
                          > niz dwa lata temu. Powiedzialabym nawet, ze jest - odpukac - zdrowy
                          > jak rydz.

                          A w innym watku piszesz, ze kompletnie odstawiliscie mleko - moze raczej to
                          (albo rowniez to) jest powodem cudownego odzyskania sily ? Moje dzieci katary
                          nie lapia odkad nie ma mleka w domu.
                          • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 15.11.07, 09:27
                            Moja nie łapie, a mleko pije. I jest zaszczepiona, równiez fakultatywnymi szczpionkami.
                            • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 15.11.07, 09:43
                              Wiec sprawy sa bardzo indywidualne, i wlasnie o to chodzi. Moim mleko nie sluzy.
                          • fogito Re: do kerstink 15.11.07, 11:59
                            No niestety pomimo, ze moj syn nie choruje to jest alergikiem
                            wziewnym i katar ma prawie caly czas. Odstawienie mleka nie pomoglo
                            w pozbyciu sie kataru. Zreszta moj syn je jogurty i bialy ser w
                            nalesnikach. Wiec ja jego poprawy zdrowia nie upatruje w odstawieniu
                            mleka.
                            Na szczescie jednak katary te nie koncza sie zapaleniami oskrzeli
                            ani uszu jak to bylo przed szczepieniem na pneumokoki.
                            • kerstink Re: do kerstink 16.11.07, 08:16
                              To w koncu odstawilas to mleko i przetwory czy nie ? Byc moze byloby to istotne
                              w sprawdzeniu, czy ta alergia nie jest wlasnie tym czynnikiem spowodowana.
                              Mojemu synu niezyt nosa i zmiany skorne minely bedac na diecie eliminaycjnej -
                              choc wszelkie badania nic nie wykazaly.
                              Dla mnie stwierdzenie, ze dziecko jest zdrowe, a jednym tchem, ze jest
                              alergikiem wziewnym - to sprzecznosc. Byc moze stan sie ustabilizowal, bo
                              dziecko juz wieksze.
                              • fogito Re: do kerstink 16.11.07, 09:41
                                odstawilam mleko, ale nie jogurty i ser na jakis czas.
                                Alergia wziewna na trawy i pylki to nie koniec swiata i z tym da sie
                                zyc, dlatego uwazam, ze teraz jest zdrowy nawet jesli czasem dostaje
                                claritine. Alergia jest genetycznie dziedziczona po dziadku wiec nie
                                sadze, zeby mleko lub jego brak mialo jakis wplyw.
                                U nas nigdy nie bylo problemow ze skora - zawsze czysta.
                                Ja czasami poruszam sie po omacku, bo co lekarz to inna teoria. Juz
                                nawet ktos wymyslil synowi astme, ktorej nie ma.
                                • kerstink Re: do kerstink 16.11.07, 10:14
                                  Gdybym pierwszej alergolog zaufala, to moj syn mialby tez alergie wziewna, tak
                                  wyszlo jej w testach skornych. Alergolog miala specjalizacje na wziewy.
                                  Poszlismy jednak jeszcze do innej alergolog, ktora stwierdzila, ze tamta
                                  opowiadala bzdury, zalecila dosyc ostra diete i po 4 tygodniach zniknely objawy
                                  na skorze, pozniej niezyt nosa.

                                  Dla mnie nie ma az takiej roznicy pomiedzy skora i blonami sluzowymi, oczywiscie
                                  troche inaczej wygladaja, maja troche inne zadania, ale w zasadzie i jedno i
                                  drugie jest polaczeniem ze swiatem zewnetrznym, i jednym i drugim organizm
                                  wydala to z czym sobie nie radza narzady oczyszczania. (Oczywiscie jest jedna
                                  decydujaca roznica - drogi oddechowe sa bardzo potrzebne do oddychania i w tym
                                  sensie nie ma zartu z klopotami.) Nie bez powodu mowi sie w niemieckiej
                                  literaturze o 'zmianie pietra', czyli raz ludzie maja problemy skorne, raz maja
                                  problemy z blonami sluzowymi. Niektorzy maja tylko jedno.

                                  Na twoim miescju bym sie nie pogodzila z diagnoza (oczywiscie ze to nie
                                  katastrofa). Genetyka ma jakies znaczenie, ale czy twojego dziadka testowali
                                  kiedykolwiek na pokarmy ?
                    • fogito Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 22:11
                      Zgadzac sie nie musisz - kazdy ma do tego prawo :)
                      Szczepionka na pneumokoki nie jest kontrowersyjna, tylko ludzie na
                      jej temat maja kontrowersyjne opinie. Jedyna prawda jest to, ze
                      uodparnia na niektore szczepy.
                      O lekarzach w tym ordynatorach mam wyrobione zdanie i niestety nie
                      zawsze jest ono najlepsze.
                      Ja dostalam zalecenie zaszczepienia syna (wtedy 2 lata) na
                      pneumokoki po wyjsciu z OIOM'u i oddzialu plucnego. Zaluje, ze nie
                      zrobilam tego wczesniej - jak sie domyslasz.
                      Na ospe zaszczepilam przed pojsciem do przedszkola, bo to paskudna
                      choroba, ktora bardzo obniza odpornosc - a ja nie moglam pozwolic,
                      zeby odpornosc syna spadla, po tym jak ja przez rok po szpitalu
                      wszelkimi naturalnymi sposobami odbudowywalam.
                      Na meningokoki szczepilam, bo mamy w rodzinie przypadek smierci
                      dziecka z powodu zapalenia opon mozgowych. A jesli dopadaja
                      meningokoki to jak pewnie wszyscy wiedza czasu jest malo albo nie ma
                      wcale.
                      Nie szczepie na grype i kleszcze, bo niesety nie ma szczepionki na
                      borelioze - gdyby byla to bym szczepila.
                      A co do odpornosci dziecka, ktore bylo szczepione prawie na
                      wszsytko - to w porowaniu z rowiesnikami z przedszkola jest super.
                      Syn chodzi do przedszkola od maja i ma za soba tylko 3 dni
                      nieobecnosci, co zwazywszy na pogode i ciagle kaszlace dzieciaki w
                      przedszkolach jest naprawde duzym osiagnieciem. U syna po
                      szczepieniu na pneumokoki skonczyly sie jak reka odjal zapalenia
                      uszu, ktore kiedys nekaly go kilka razy w roku. Mam tez pewnosc, ze
                      nie zachoruje na ospe, zreszta w naszym przedszkolu ta szczepionka
                      jest wymagana przed przyjeciem dziecka - podobnie jak xero
                      wszystkich pozostalych szczepien. Dzieci bez szczepien nie przyjmuje
                      sie w naszym przedszkolu na szczescie.
                      Ja podziwiam wszystkie wyluzowane mamy, ktore nie szczepia dzieci i
                      czekaja na cud. Ja nigdy nie zaryzykuje zycia i zdrowia swojego
                      dziecka bo jest ono dla mnie zbyt cenne.
                      Podaje link, do szczepien w USA, gdzie na liscie jest m.in. ospa,
                      pneumokoki i meningokoki jesli oczywiscie kogos to interesuje.
                      www.drpaul.com/immunizations/immun-us.html
                      www.immunisation.nhs.uk/article.php?id=44
                      • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 15.11.07, 07:47
                        > przedszkolach jest naprawde duzym osiagnieciem. U syna po
                        > szczepieniu na pneumokoki skonczyly sie jak reka odjal zapalenia
                        > uszu, ktore kiedys nekaly go kilka razy w roku. Mam tez pewnosc, ze

                        Widzisz, i to moze jest taki przypadek, gdzie indywidualna decyzja o szczepieniu
                        jest sensowna. W przypadku innego dziecka moze juz byc inaczej.

                        > uszu, ktore kiedys nekaly go kilka razy w roku. Mam tez pewnosc, ze
                        > nie zachoruje na ospe, zreszta w naszym przedszkolu ta szczepionka

                        Nie masz. Moze zachorowac. Bedziesz musiala tez pamietac o dawkach przypominajacych.

                        > Ja podziwiam wszystkie wyluzowane mamy, ktore nie szczepia dzieci i

                        Wyluzowane matki by nie siedzialy na forum i sie tym zainteresowaly.

                        > czekaja na cud. Ja nigdy nie zaryzykuje zycia i zdrowia swojego
                        > dziecka bo jest ono dla mnie zbyt cenne.

                        Wlasnie dlatego ta dyskusja o szczepieniach, aby zaryzykowac tylko tyle ile
                        naprawde ma sens.
                        • fogito Re: do kerstink :) znowu 15.11.07, 12:04
                          nawet jesli syn zlapie ospe, to po szczepieniu przebiegnie ona na
                          pewno lagodniej :) i o to wlasnie chodzi.
                          A o dawkach przypominajacych pamietam, bo to przeciez zaden wielki
                          klopot ani wysilek intelektualny :)
                    • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 23:12
                      Tylko Twoje dziecko ma szansę zachorowac w przyszłości na półpasiec, bo wirus ospy sobie przebywa w stanie uśpionym w organizmie. Oczywiście nie jest to na 100% pewne. A to już mało przyjemną choroba. Ja zaszczepiłam swoje dziecko na ospę właśnie dlatego. A szczpionka na przeciw pneumokokom uodparnia na ponad 90% szczepów, w tej chwili nie pamiętam dokładnie, bo to w zależności od szczpionki Prevenar na mniej, a Pneumo 23 na 23 szczepy. To dlatego, że z baketriami jest trudniej niż z wirusami. Obowiązkowa już w tej chwili szczpionka na HIB tez uodparnia tylko na Haemophilus typ B.
                • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 23:06
                  Szczepionki to nie przeciwciała, tylko osłabione lub zabite wirusy lub bakterie. I właśnie o to chodzi, że podanie szczepionki powoduje u człowieka wytworzenie rpzeciwciał. To tak, jakby organizm zetknął się z patogenem, tylko on jest osłabiony i dlatego nie wywołuje pełnego obrazu choroby. W nowoczesnych szczpionkach wystepują już najczęsciej tylko DNA patogenów, bez błony komórkowej. Np. Szczpionka na polio refundowana to żywe wirusy, jest podawana doustnie. Można zaszczepić Infanrixem, czy inną podobną, gdzie są fragmenty DNA.
          • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 22:58
            Nareszcie ktoś na to zwrócił uwagę. Też tak uważam. Dlaczego szczepionki sa złe, skoro to taki sam genetycznie wirus, z jakim może się zetknąć dziecko. Tylko jest on zabity, lub osłabiony, a w nowych szczepionkach występuje samo DNA wirusa. Jeśli jakies dziecko miało odczyn po szczepionce, to jakby zareagowało na wirusa żywiutkiego i gotowego do działania.
            • gabrielle76 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 14.11.07, 23:18
              FOGITO zaszczep na ospę czemu nie a Twoje dziecko i tak zachoruje i na ospe i
              półpasiec bedzie mu tak samo groził jak mojej córce, poza tym półpasiec nie
              ujawnia się u każdego kto chorował na ospe.
              Szczepionki nie są złe wręcz przeciwnie ale w nadmiarze dobre nie sa i mogą
              zaszkodzic i jest to przeciążenie dla układu odpornościowego dziecka.
              • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 15.11.07, 00:11
                A moje nie zachorowało na ospę, pomimo, że miało wielokrotnie kontakt z dziećmi chorymi.
                • vanik Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 15.11.07, 00:30
                  hmmm i co ja mówiłam o skrajnościach ? Ospa osłabia układ
                  odpornościowy ?? Na pierwsze tyg. to się zgodzę !
                  O skutkach szczepień tych o które się spieramy, to się dowiemy, ale
                  po latach ! Nie jestem lekarzem ale szczpionka moim zdaniem jest
                  ingerencją w układ immunologiczny i nie jest tylko na plus. Uważam
                  że akurat przechorowanie ospy nie jest dla organizmu gorsze !! ( nie
                  mówię o powikłaniach).
                  USA to już wogóle kiepski argument...
                  Spierałabym się też z 90 % szczepów pneumokkoków- coś chyba
                  wielokrotnie mniej.
                  Poza tym, mój pogląd akurat dot. tych szczepień (głównie pneumokoki)
                  jest oparty też na opinii lekarza pediatry.
                  Dla odmiany ona twierdzi że skutki uboczne szczepień na pneumokoki
                  (prevenarem bodajże) mogą się pojawić po kilku latach.
                  A któraś tu znowu mnie rozwaliła, że od szczepienia na pneumokoki to
                  wogóle dziecko mniej choruje !! To na co jeszcze ta szczepionka
                  działa, rozumiem na wszystko ? ;)
                  Wracając do ospy - też nigdy nie miałam i nie zaraziłam się od
                  dziecka. Więc może bezobjawowo przeszłam... ale półpaśca też nie
                  złapałam, może poprostu mam silny organizm ;)?
                  Swoją drogą słuchając was można sie zastanawiać jak my wogóle żyjemy
                  bez tylu szczepionek, przecież kiedyś nie było ich tyle, zwłaszcza
                  tych które się teraz spieramy.

                  • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 15.11.07, 00:40
                    A jaka była umieralność?
                  • vanik Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 15.11.07, 00:40
                    Do Fogito
                    No i takie osobiste pytanie - skad wiedza, ze uklad immunologiczny
                    szczepionych "na wszystko" dzieci szaleje (?!) skoro wasze dzieci
                    nie sa szczepione "na wszystko".

                    Chyba wiem tyle co i ty, bo skutki mogą wyjść po latach !

                    Moj syn trafil na OIOM przed szczepionka na pneumokoki, meningokoki
                    i ospe. Wszstkie te szczepienia dostal wlasnie dlatego, zeby juz tam
                    nie trafic.

                    Gdybym miała takie doświadczenie też bym szalała, ale chyba
                    przeceniasz te szczepionki, bo one nie chronią od wszystkiego !


                    I jego uklad immunologiczny jest w o wiele lepszym stane
                    niz dwa lata temu. Powiedzialabym nawet, ze jest - odpukac - zdrowy
                    jak rydz.
                    Tak wiec cytujac naszego forumowego eksperta "LITOSCI" dziewczyny!

                    A litości to chyba ekspert krzyczał do tych co nie szczepiły wogóle !

                    Nie mylmy pojęć,ja nie jestem przeciwna szczepieniom, ale boję się
                    szczepić na wszystko !
                    I cały czas jest rozłam w poglądach lekarzy właśnie !!!




                    • vanik Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 15.11.07, 00:48
                      Tomkinio, masz statystyki umieralności na powikłania ospy ? Bo ja
                      nie, więc się nie wypowiadam.
                      Poprostu zawsze była to choroba wieku dziecięcego, znana i nie
                      przerażająca tak jak np. koklusz.
                      Więc akurat ospy się nie bałam.
                      Na pneumokoki miałam nawet wykupioną szczepionkę, ale inny pediatra
                      nas odwiódł od tego.
                      Ja nie wiem czy to JA MAM RACJE. Ale ciąle słyszę sprzeczne
                      opinie... i nie mogę podjąć decyzji.
                      A kategoryczne opinie na plus te co czytam są poprostu stronnicze,
                      bo już mama zaszczepiła to szuka tylko potwierdzenia swojej decyzji.
                      Alergolog poleciła nam zaobserwować czy infekcje będą częste czy nie.
                      Więc chyba nie jest tak że szczepić jak leci, co ?
                      • vanik Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 15.11.07, 01:03
                        Fogito ! Napisałaś :
                        Nie szczepie na grype i kleszcze, bo niesety nie ma szczepionki na
                        borelioze - gdyby byla to bym szczepila.
                        A na grypę dlaczego nie ??
                        I kleszcze ?? (chyba też na odkleszczowe zapalenie opon mózgowych)
                        Przecież też są straszne powikłania, a jak ci się odezwie mama
                        dziecka które miało powikłania pogypowe, to się oburzy bo ona by
                        zaszczepiła gdyby wtedy wiedziała, a teraz szczepi obowiązkowo.


                      • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 15.11.07, 09:31
                        Ta umieralnośc, to nie była do ospy, które zwykle przebiega lagodnie, to sie po prostu tak wkleiło, a robiłam odpowiedz na odpowiedni post. Chyba to drzewko za bardzo sie rozczlonkowało. :))
                        Dopiszę, że odpowiadam Vanik, która pyta, czy mam statystyki umieralności na powikłania ospy.
                        • vanik Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 15.11.07, 10:48
                          Zwykle przebiega, ale powikłania bywają straszne. Widziałaś ulotkę reklamową do
                          szczepionki na ospę ???
                          Ale nie zaszczepiłam, przy ospie syn dostał lek heviran który ponoć zapobiega
                          powikłaniom, jakoś poszło.
                          Ja naprawdę jestem straszną panikarą i z tego wynika lęk przed taką ilością
                          szczepień, a nie z wyluzowania.
                          Policzmy teraz oprócz obowiązkowych szczepień (których absolutnie nie neguję)
                          zostają dodatkowe :
                          - pneumokoki
                          - meningokoki
                          - ospa
                          - grypa (co roku)
                          - kleszcze (co roku)
                          - rotawirus
                          i pewnie to nie jest wszystko co "powinnam" i mam się nie bać ??
                          A kto daje pewność tym co zaszczepiły że dziecko nie spotka się akurat z innym
                          szczepem pneumokoków, grypy ?
                          Bo tu któraś stwierdziła że zaszczepiła i jest spokojna, chyba też to spokój na
                          wyrost ?
                          • tamkinia Re:Vanik 15.11.07, 11:10
                            Oczywiście, że nie daje Tobie pewności, że nie spotkasz się ze szczepem innym. Ale akurat na penumokoki i Haemophilusa, który jest teraz obowiązowy, a szczepionka tylko na jeden szczep, a na pozostałe dwa nie, to szczpionki są na najczęściej wystepujące szczepy. W przypadku Haemophilusa na szczep, który powoduje najcięższe zachorowania - zapalenie płuc, zapalenie opon mózgowych. Pewnie można powiedzieć, że kiedyś się ludzie nie szczepili i jakoś się bronili. Ale niestety nasze środowisko jest coraz bardziej zanieczyszczone, co nie pozostaje bez wpływu na nasze organizmy i dodatkowo bakterie i wirusy mutują. Bo one też chca przeżyć. A szczepionka to tak, jakbyś się spotkała z tym wirusem, czy bakterią. I organizm wytwarza przeciwciała, dzięki którym jak spotka się z nim jeszcze raz, już takim gotowym do zarażania, to sobie szybciej z num poradzi, bez objawów chorobowych. Dlatego warto szczepić. Szczepienie to jakby "infekowanie" organizmu, tylko wirusem, który jest pozbawiony zjadliwości.
                            • gabrielle76 Re:Tamkinia 15.11.07, 11:31
                              Niestety nie masz do końca racji, bo np wirus odry utrzymuje sie czasem po
                              szczepieniu zbyt długo w organizmie, osiada w jelitach i niszczy je robiąc w nim
                              dziury, na razie nie wiadomo czy z innymi wirusami w szczepionkach nie jest tak
                              samo że siedza w organizmie wyniszczając go. Organizm człowieka radzi sobie
                              doskonale z wieloma wirusami i bakteriami dlatego szczepienie dziecka które nie
                              choruje lub choruje mało jest bzdurą, rozumiem szczepienie dziecka z osłabioną
                              odpornością bo ono nie poradzi sobie z wirusem.
                              Jestem za obowiązkowymi szczepieniami tymi podstawowymi oprócz MMR a pozostałe
                              szczepienia tylko w szczególnych przypadkach a nie szczepimy tym co się da :/
                              • goska215 Re:Tamkinia 15.11.07, 12:06
                                a jakie sa powiklania zakazenia wirusem odry?Co jest gorsze?
                              • tamkinia Re:Tamkinia 15.11.07, 16:29
                                Nie masz racji, bo szczepionka nieuodparnia w ogóle organizmu, tylko uodparnia na dany patogen. Nie wiesz, czy organizm Twojego niechorującego dziecka poradzi sobie z pnumokokami, czy odrą. Szczepionki są na wirusy i bakterie, które powodują powazne choroby.
                            • vanik Re:Vanik 15.11.07, 11:44
                              "A szczepionka to tak, jakbyś się spotkała z tym wirusem, czy bakterią.
                              > I organizm wytwarza przeciwciała, dzięki którym jak spotka się z nim jeszcze r
                              > az, już takim gotowym do zarażania, to sobie szybciej z num poradzi, bez objawó
                              > w chorobowych. Dlatego warto szczepić. Szczepienie to jakby "infekowanie" organ
                              > izmu, tylko wirusem, który jest pozbawiony zjadliwości."

                              I ten organizm po kilku latach "infekowania" to już jest trochę "zmęczony" co ??
                              Ile ludzi żyjących normalnie przejdzie 30 zakaźnych poważnych infekcji ?
                              Nie przekonuje mnie taka teoria...to nie może być obojętne dla organizmu.
                              Chciałabym znaleźć "złoty środek", ale czytam same skrajności..
                              • vanik Re:Vanik 15.11.07, 11:48
                                Czytałam ciekawą teorię o alergii.
                                Nasze organizmy są już tak zabezpieczane z każdej strony masowo,znajdują więc
                                sobie jakiegokolwiek wroga żeby z nim powalczyć i walczą z czymś co niby
                                naturalne - kurz, pyłki itd. itp.
                                I niestety to postępuje, kto kiedyś znał alergię ??
                                Nie ma to odrobiny sensu ?
                              • protozoa Re:Vanik 16.11.07, 14:56
                                Złotym środkiem jest ROZSĄDNY KALENDARZ SZCZEPIEŃ. Nie wszystko
                                naraz i w pierwszym roku życia, ale systemetycznie.
                                Złotym środkiem jest podawanie szczepionek skojarzonych (
                                poliwalentnych) renomowanych firm ( to niestety kosztuje).
                                Złotym środkiem jest szczepienie zdrowych dzieci ( po badaniu przez
                                padiatrę, który zna dziecko, wie jak reaguje na szczepienia, jak sie
                                zachowuje, czy choruje, jak często i na co).
                                Złotym środkiem jest zapobieganie, nie leczenie!
                          • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 16.11.07, 14:22
                            Małe sprostowanie:" kleszcze "po zaszczepieniu pełnego cyklu są
                            doszczepiane dawka przypominającą co 3 lata.
                            Bieguke rotawirusową szczepi sie, niestety, tylko do 24 tygodnia
                            życia.
                            Dorzuciłabym WZW A.
                    • fogito Re: do vanik 15.11.07, 12:25
                      ja nie szaleje:) ja jestem pragmatyczna.
                      Po latach to moga na nas zrucic bombe nuklearna albo przyjdzie
                      kolejny potop... to jest teoria fatalizmu.

                      Problem polega na tym, ze w Polsce nie szczepi sie obowiazkowo na te
                      kilka bardzo waznych szczepionek, bo chodzi o kase albo raczej o jej
                      brak. Prawdopodobnie jednak beda one wkrotce refundowane podobnie
                      jak HIB. Nie tylko Stany ale rowniez wiekszosc krajow Europy
                      Zachoniej ma te szczepionki w obowiazkowym kalendarzu szczepien. To
                      zadna nowosc, to standard po prostu. Problem polega na tym, ze my tu
                      w Polsce szczepimy dopiero na meningokoki, kiedy ktos umrze.
                      A szczepionka na pneumokoki faktycznie redukuje zapalenia uszu i
                      pluc praktycznie do zera, a sa to jedne z najczestszych chorob
                      nekajacych male dzieci. Po dwoch latach pisze to z reka na sercu.
                      Profilaktyka jest o wile tansza niz leczenie na oddzialach
                      szpitalnych, ale jak to sie mowi madry Polak po szkodzie.
                      W kazdym razie mam nadzieje, za kilka lat dociagniemy do Europy i
                      takie dyskusje nie beda potrzebne.
              • fogito Re:Gabrielle76! 15.11.07, 12:14
                ..ale czemu krzyczysz. Ja juz szczepilam :) i nie boje sie ani ospy
                ani polpasca :)))
                I skad ty wynajdujesz takie bzdury, ze szczepionki sa obciazeniem
                dla ukladu odpornosciowego dziecka?... Moze jakis link...
                • vanik Re:Gabrielle76! 15.11.07, 12:47
                  FOGITO na litość boską, jaki link ??!!
                  Przecież nie jest to pogląd wyciągnięty internetu !!! Od LEKARZY PEDIATRÓW !!!
                  Bo jedni są za szczepieniem a inni wręcz przeciwnie, dobierają szczepienia
                  stosownie do dziecka.
                  Lekarz mi powiedział że jest to ingerencja w układ immunologiczny i trzeba
                  wyważyć czy w danym przypadku jest taka konieczność !
                  Nie byłoby całej dyskusji gdyby medycyna miała jasno określony pogląd !
                  Ale nie ma, każdy ma inne zdanie na ten temat a matka ma zdecydować, komu zaufać
                  a to nie jest proste.




                  • gabrielle76 Re:Do Fogito! 15.11.07, 13:05
                    Fogito sama sobie poszukaj linków jest ich w necie całe mnóstwo. Jak będzie 50
                    szczepionek to tez zaszczepisz dziecko?? Jest duże prawdopodobieństwo że twoje
                    dziecko nie zetknie się z wieloma wirusami i bakteriami dopóki go nie
                    zaszczepisz........
                    • vanik Re:Do Fogito! 15.11.07, 13:14
                      Wklejam wypowiedź z innego forum:

                      Re: kiedy szczepienie po antybiotyku?
                      czarrrna 31.10.07, 15:24 Odpowiedz

                      Wg.danych epidemiologicznych pneumokoki w Polsce praktycznie nie istnieją, mądry
                      pediatra powinien Ci te szczepionkę raczej odradzić. Stop pneumokokom to chwyt
                      reklamowy, GIF (Główny Inspektorat Farmaceutyczny) zakazał tej reklamy w radio i
                      telewizji właśnie z powodu braku uzasadneinia w Polskich warunkach i strachu w
                      rodzicach jaki wywołała ta reklama. Moda na nia przyszła głównie z USA - tu
                      pneumokoki są 3-cią co do częstosci bakterią powodująca zap. mózgu.
                      U nas znacznie częściej wystepują meningokoki i na nie warto dziecko zaszczepić
                      zwłaszcza w grupie ryzyka czyli od 6 do 12 roku życia. Bez wątpienia nalezy
                      dziecko zaszzcepic na Haemophilusa influenze typu B , który bardzo często u
                      dzieci przedszkolnych wywołuje infekcje (ok.205 tys. razy częściej niż
                      meningokoki i ok.100 tys razy częściej niż pneumokoki). Niestety pediatrzy w
                      Polsce rzadko interesują się epidemiologią a szkoda...."

                      zainteresowała mnie ta wypowiedź, ale wklejam tak z ciekawości, bo o takim
                      szczepieniu nie było dyskusji.



                      • fogito Re:vanik 15.11.07, 15:00
                        Czy wypowiedz "czarnej" ma mnie utwierdzic w przekonaniu, ze
                        pneumokokow w Polsce nie ma?
                        Skad wiec te liczne na forum watki o pneumokokach w dzieciecych
                        nosach i gardlach :-O
                        Moze wystepuja rzadziej, ale to jest tylko kwestia czasu.
                        W Europie Zachodniej dzieci rowniez szczepione sa na pneumokoki. Dla
                        przykladu link ponizej z UK.
                        www.immunisation.nhs.uk/
                        No i teraz nalezy sie zastanowic ile Polakow jezdzi rocznie do UK i
                        z powrotem, nie wspominajac o innych krajach Unii. Zreszta podobnie
                        jest ze Stanami. Ja sama jezdze z synem dwa razy do roku i spedzam
                        tam kilka miesiecy.
                        Czy w zwiazku z ciaglym przemieszczaniem sie ludnosci mozna zalozyc,
                        ze pneumokokow nie ma. Wystarczy jedna osoba zarazona w samolocie.
                        Moze nie maja one takiej sily razenia jak ptasia grypa, ale nie
                        potrzebuja biletu zeby przemieszczac sie miedzy krajami i
                        kontynentami :)
                        Mysle, ze w dziesiejszym swiecie trudno zalozyc, ze czegos nie ma
                        lub nie bedzie w jakims kraju zwazywszy na rosnaca liczbe imigrantow.

                        Co do HIB- to dla mnie jest to szczepienie bezdyskusyjne.
                      • magdamroziuk Re:Do Fogito! 15.11.07, 15:12
                        vanik napisała:

                        > Wklejam wypowiedź z innego forum:
                        >
                        > Re: kiedy szczepienie po antybiotyku?
                        > czarrrna 31.10.07, 15:24 Odpowiedz
                        >
                        > Wg.danych epidemiologicznych pneumokoki w Polsce praktycznie nie istnieją, mądr
                        > y
                        > pediatra powinien Ci te szczepionkę raczej odradzić. Stop pneumokokom to chwyt
                        > reklamowy, GIF (Główny Inspektorat Farmaceutyczny) zakazał tej reklamy w radio
                        > i
                        > telewizji właśnie z powodu braku uzasadneinia w Polskich warunkach i strachu w
                        > rodzicach jaki wywołała ta reklama. Moda na nia przyszła głównie z USA - tu
                        > pneumokoki są 3-cią co do częstosci bakterią powodująca zap. mózgu.
                        > U nas znacznie częściej wystepują meningokoki i na nie warto dziecko zaszczepić
                        > zwłaszcza w grupie ryzyka czyli od 6 do 12 roku życia. Bez wątpienia nalezy
                        > dziecko zaszzcepic na Haemophilusa influenze typu B , który bardzo często u
                        > dzieci przedszkolnych wywołuje infekcje (ok.205 tys. razy częściej niż
                        > meningokoki i ok.100 tys razy częściej niż pneumokoki). Niestety pediatrzy w
                        > Polsce rzadko interesują się epidemiologią a szkoda...."
                        >
                        > zainteresowała mnie ta wypowiedź, ale wklejam tak z ciekawości, bo o takim
                        > szczepieniu nie było dyskusji.


                        Wkleiłam cały poprzedni post, żeby nie było wątpliwości, do czego piję (to
                        drzewko rozrasta się wszerz i wzdłóż:) i zaraz coś tu pewnie"wskoczy"):

                        Z powyższego cytatu nic nie wynika, gdyż przeczy on wszelkim prawom logiki.
                        Najpierw cytowany autor pisze, że pneumokoki w Polsce prawie nie występują, w
                        przeciwieństwie do menigokoków. A potem twierdzi, że pneumokoki wywołują ponad
                        dwukrotnie więcej infekacji u dzieci przedszkolnych niż meningokoki - wynika to
                        z przytoczonych liczb pod koniec postu.
                        Ta taka uwaga matematyka:))) Po prostu nie mogłam tego pominąć:)))

                        No i powodem wycofania reklamy szczepionki było coś troszkę innego, ale nie będę
                        się w tej materii spierać, bo nie mogę znaleźć uzasadnienia, które czytałam
                        (chodziło bardziej o jej wydźwięk i budzenie lęku, niż o uzasadnienie danymi
                        medycznymi, jak sugeruje autor cytowanego postu.)

                        Ja może dołączę do tych rodziców, co szukają potwierdzenia decyzji, że
                        zaszczepili - synek po prevenarze przestał chorować na zapalenia ucha. Więc
                        jednak u niego zadziałała - może u niego właśnie te zapalenia były na tle
                        pneumokokowym. Pewności nie mam, ale tak się złożyło, więc mam prawo tak sądzić.

                        Dodam, że synka zaszczepiłam w marcu, a przedszkole zaczął we wrześniu i bardzo
                        żałowałam, że nie zaszczepiłam przed przedszkolem - może uniknąłby 4-5
                        antybiotykoterapii. Rozważałam szczepienie prevenarem przed przedszkolem, ale
                        zrezygnowałam - bo mój synek był okazem zdrowia i nie łapał żadnych infekcji. A
                        potem żałowałam.

                        Wątek śledzę, bo teraz czekają mnie (i męża) decyzje odnośnie szczepień drugiego
                        dziecka. I sama jeszcze nie wiem, czy np prevenarem szczepić od razu, czy
                        dopiero jak skończy 2 lata. Gdyby nie staszy, to rotawirusa bym podarowała - ale
                        starszy może przynieść z przedszkola i poważnie się zastanawiam. I tak jest z
                        każdą fakultatywną szczepionką. Jestem raczej za szczepionkami, ale wiadomo, że
                        na wszysko się nie da (ale niech ktoś wreszccie stworzy skuteczną szczepionkę na
                        streptococcus pyogenes, to pierwsza wykupię!) Dlatego głęboko rozważam, co i
                        kiedy doszczepić.

                        Dlatego dyskusje takie są potrzebne. Dobijają mnie tylko teorie, że szczepionki
                        w ogóle nie działają etc, bo one czynią wiele zamętu i szkody.

                        No i jeszcze powiem coś o szczepieniach obowiązkowych - one są potrzebne, gdyż
                        tylko zaszczepienie odpowiednio dużej części populacji powoduje zanikanie danej
                        choroby. I władze państwowe muszą o tym myśleć, a każdy rodzic to widzi tylko
                        swoje dziecko i koniuszek swojego nosa, nie myśląc społecznie. I może ma do tego
                        prawo - też na początku myślę o swoim dziecku, potem o innych.
                    • fogito Re:gabrielle76 :) 15.11.07, 14:43
                      Prawdopodobienstwo jest, ale ja nie licze na prawdopodobienstwo.
                      A szczepionki zawieraja zwykle fragmenty wirusow, wiec nie sa tak
                      niebezpieczne jak te calosciowe wywolujace chorobe :) No i ich ilosc
                      jest mniejsza wiec latwiejsza do opanowania.

                  • fogito Re:vanik... 15.11.07, 14:38
                    ...alez medycyna ma zdecydowany poglad na temat szczepionek. Dzieki
                    powszechnym szczepieniom udalo sie opanowac wiele ciezkich chorob,
                    ale to wszyscy chyba wiemy.
                    Co do lekarzy, to ja nigdy nie uslyszalam teorii, ze szczepionka
                    moze oslabiac uklad immunologiczny i dlatego pytam Was - bo taki
                    poglad tutaj podrzucacie. A na swojej drodze spotkalam wielu
                    kiepskich lekarzy i zaledwie kilku naprawde dobrych. Gdybym spotkala
                    od razu dobrych to syna zaszczepilabym duzo wczesniej.
                    A uwazac to trzeba nawet z aspiryna i przy przechodzeniu przez
                    ulice. Nikt nam nie da gwarancji na nic, ale jesli moge wspomoc
                    dziecko w walce z ewentualnymi chorobami za pomoca szczepionek, to
                    bede to robic.
                    Ja zaluje tylko jednego, ze nie zaszczepilam syna w odpowiednim
                    czasie na rota wirusa i trafil przez to dwukrotnie do szpitala - raz
                    w Polsce i raz w Stanach. Zupelnie niepotrzebnie.
                    Prawdopodobnie bede go rowniez szczepic na odkleszczowe zapalenie
                    opon mozgowych, bo wakacje spedzam w miejscu, gdzie roi sie od
                    kleszczy, ze az strach do lasu wyjsc.

                    • vanik Re:vanik 15.11.07, 15:31
                      Trochę się nie zrozumiałyśmy, moja wina bo troche źle opisałam po co to wklejam .
                      Chodziło mi konkretnie o ten fragment "Bez wątpienia nalezy
                      > dziecko zaszczepic na Haemophilusa influenze typu B"

                      Na temat takiej szczepionki nie ma tutaj dyskusji a ja nigdy o takiej nie słyszałam.
                      Autorka twierdzi że bakteria występuje częściej niż pneumokoki, i o to mi chodziło.
                      A ty Fogito swoje, z tym KTO powiedział, mam zebrać nazwiska lekarzy i podać na
                      forum ? Chodzę do zwyczajnych pediatrów a nie szarlatanów.
                      Znam wiele mam które nie szczepią dzieci na większość dodatkowych szczepionek,
                      bo tak im powiedział lekarz prowadzący.
                      Gdyby nikt mi nie przedstawił przeciwnego zdania na ten temat, byłabym pierwsza
                      w kolejce do zaszczepienia na wszystko bo nie uważam się za specjalistę w tej
                      dziedzinie, a jestem bardzo przewrażliwiona na punkcie zdrowia dziecka.
                      Ale są sprzeczne opinie ! Dlatego jest ta dyskusja. Przecież nie bawimy się w
                      lekarzy na własnych dzieciach, prawda ?
                      Nie szukałam specjalnie wątków z tym związanych, nie wiem, może niech ktoś
                      poszuka ??

                      • magdamroziuk Re:vanik 15.11.07, 15:41
                        > Chodziło mi konkretnie o ten fragment "Bez wątpienia nalezy
                        > > dziecko zaszczepic na Haemophilusa influenze typu B"
                        >
                        > Na temat takiej szczepionki nie ma tutaj dyskusji a ja nigdy o takiej nie słysz
                        > ałam.
                        > Autorka twierdzi że bakteria występuje częściej niż pneumokoki, i o to mi chodz
                        > iło.

                        Aha:)) A to szczepienie na HiB, teraz już obowiązkowe. Dużo dłużej na rynku. Na
                        dodatek pojedyncza dawka 6-cio krotnie tańsza od dawki prevenaru, więc wzbudza
                        mniej kontrowersji, no i nie było takiej potwornej reklamy. Więc i nieufność
                        wobec niej mniejsza. No i jest do wyboru szczepionka różnych firm, a prevenar
                        jest jeden, stąd więcej kontrowersji:)
                        Dodam, że szczepiłam synka w niemowlęctwie skojarzoną właśnie z HiB (choć
                        głównie chodziło mi o acelurarny krztusiec).
                        • vanik Re:vanik 15.11.07, 15:49
                          Dzięki za info !
                          Na to zaszczepiłam akurat i również skojarzoną szczepionką.

                          pozdr
                      • fogito Re:vanik 15.11.07, 15:57
                        Szczepionki, ktore sa w Polsce dodatkowe w wiekszosci cywilizowanego
                        swiata sa obowiazkowe. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o
                        pieniadze.
                        To ze polski system nie refunduje najdrozszych szczepionek to nie
                        jest wina szczepionek tylko naszego chorego systemu. No i nalezy
                        pamietac, ze ten bezdyskusyjny HIB tez kiedys byl szczepionka
                        dodatkowa platna.
                        Mam ogromna nadzieje, ze wkrotce to sie zmieni, ale poki co wiele
                        osob bedzie sie sto razy zastanawialo zanim wyciagnie z kieszeni
                        pieniadze na szczepienia dodatkowe - ktore sa w grupie szczepien
                        zalecanych nierefundowanych.

                        Nie wiem ile lat ma twoje dziecko, ale jesli jeszcze go nie
                        zazczepilas na HIB to zrob to jak najszybciej. No i jakiego ty masz
                        lekarza skoro nie wykonal tego szczepienia - jest ono od jakiegos
                        czasu obowiazkowe...
                        www.szczepienia.pl/mmw/81,Haemophilus_influenzae_typu_b__Hib_.html
                        • fogito Re:vanik 15.11.07, 16:00
                          wlasnie przeczytalam, ze jednak szczepilas - wiec uffff z mojej
                          strony.

                          ps. to tez kiedys byla bardzo "kontrowersyjna" szczepionka - dopoki
                          NFZ nie zaczal refundowac
                          • vanik Re:vanik 15.11.07, 16:10
                            Fogito :)
                            Dyskutujemy tylko, ja nie jestem oszołomem ;)
                            Nie pominęłabym żadnego obowiązkowego szczepienia. Do artykułu który wkleiłam
                            niżej też podchodzę z dystansem, interesują mnie pewne aspekty, a nie ślepe
                            przytakiwanie tym teoriom i cały czas podkreślam, ja nie jestem przeciwna
                            szczepieniom w ogóle, ja jestem zagubiona bo słyszę sprzeczne opinie dotyczące
                            szczepień teraz tak rozreklamowanych..
                            Tylko tyle
                            pozdrawiam
                    • irka15 Re:vanik... 15.11.07, 15:41
                      A ja uslyszalam od lekarza, ze szczepionki moga wplywac na powstawanie chorob z
                      autoagresji. I byl to nie byle jaki lekarz, tylko immunolog. Poza tym podkreslal
                      on, zeby nie szczepic dzieci dodatkowymi szczepionkami, tylko tte podstawowe. A
                      hib przelozyl nam na 2rz (bo dziecko alergiczne). Ciekawe dlaczego tak zrobil,
                      skoro szczepionki sa bezpieczne?????
                      • fogito Re:iraka15 15.11.07, 16:12
                        Ja bym nie ryzykowala.
                        HIB to bakteria, ktora wywoluje m.in zapalenie naglosni( krtan),
                        ktore prowadzi do calkowitego jej zamkniecia i uduszenia dziecka. W
                        takich przypadkach intubacja dziecka jest jedyna forma ratunku.
                        Moj syn mial zapalenie podglosniowe krtani w wieku 23 miesiace i tez
                        musial byc zaintubowany, a pierwsze pytanie jakie padlo, czy byl
                        szczepiony na HIB - wtedy jeszcze szczepionka dodatkowa.
                        Nie wszystkie zapalenia podglosniowe koncza sie intubacja, ale ponoc
                        wszystkie wywolane HIB'em zapalenia naglosni tak.
                        Moj syn tez jest alergikiem i u niego wlasnie reakcja alergiczna
                        wywolala w ciagu kilku godzin ostre zapalenie krtani.
                        Reasumujac skonsultuj sie z innym lekarzem, bo z HIB'em nie ma
                        zartow.
                        • irka15 Re:iraka15 15.11.07, 18:23
                          ja jednak sie wstrzymam ;-))) bardzo szanuje moja pania dr. z jej wypowiedzi
                          wynika, ze naprawde kobieta zna sie na rzeczy i pracuje w szpitalu klinicznym.

                          A uprzedzil cie ktos, ze przy takim obciazeniu szczepionkami istnieje zwiekszone
                          ryzyko chorob auto?
                          cukrzyca, stwardnienie rozsiane, hashimoto, reumatoidalne zap. stawow i wiele,
                          wiele innych?
                          • fogito Re:iraka15 15.11.07, 19:49
                            Mam nadzieje, ze nigdy twoje dziecko nie zlapie HIB, ale jesli sie
                            tak stanie twoj szacunek do kogokolwiek corce nie pomoze.
                            I jesli kobieta faktycznie znalaby sie na rzeczy to nie ryzykowalaby
                            zdrowiem i zyciem twojego dziecka.
                            Ja w zwiazku z perypetiami zdrowotnymi syna spotkalam wielu lekarzy
                            klinicznych poczynajac od najlepszych ordynatorow i profesorow a
                            konczac na szeregowych pediatrach. I moj wniosek jest taki po
                            czterech latach, ze zajmowane stanowisko w szpitalu nie przeklada
                            sie na wiedze i fachowosc niestety.
                            A co do skutkow ubocznych, to ja czytam ulotki nawet jak biore cos
                            od bolu glowy. I jesli ktos ma genetyczne predyspozycje do jakis
                            chorob to i tak zachoruje niezaleznie czy dostal caly zestaw
                            szczepien czy tez nie.
                          • protozoa Re:iraka15 16.11.07, 15:02
                            A jaka cukrzyca I, II czy III typu? Bo np. cukrzyca typu II jest
                            choroba starczą i raczej nie nalezy szukać tu związku ze
                            szczepieniami.
                    • vanik Re:vanik... 15.11.07, 15:41
                      "Wazne jest uświadomienie sobie, iż reakcja układu immunologicznego w odpowiedzi
                      na szczepienie nie jest dokładnie przez naukę poznana i nie da się przewidzieć w
                      kontekście indywidualnej jednostki.Często obserwowano, że poziom przeciwciał nie
                      jest odbiciem odpornosci organizmu na daną chorobę(8).Aczkolwiek istnieje
                      obecnie duża ilość danych eksperymentalnych w zakresie poznania róznych
                      mechanizmów odpowiedzi komórkowej i humoralnej, nadal wiedza na temat konkretnej
                      roli cell mitigated immune response w odpowiedzi na infekcję izolowanymi
                      patogenami w orgenizmie ludzkim jest tylko fragmentaryczna."
                      www.gabinethomeopatyczny.pl/artykuly/szczepienia.htm
                      • vanik Re:vanik... 15.11.07, 15:46
                        Wkleiłam tylko po to żeby "pokazać" jakąkolwiek wypowiedź dotyczącą układu
                        immunologicznego ...
                        pozdr
                        • gabrielle76 Re:vanik... 15.11.07, 18:35
                          Moja córka jest szczepiona Infanrixem IPV+ HIB, chciałam żeby dostała lepszą
                          szczepionkę i mniej cierpiała. Obecnie ma 14 miesięcy i powinna być już po MMR
                          ale nie zamierzam jej tym szczepić tak długo jak się uda.

                          VANIK Fogito z pewnością znalazła wypowiedzi że nadmiar szczepień ma zle wpływa
                          na ukł. immunologiczny ale nam nic nie wklei bo jeszcze by wyszło że mamy rację :))
                          • fogito Re:gabrielle76 15.11.07, 19:35
                            Nie, nie znalazlam. Watpie, ze takie istnieja. Ale jesli Ty uwazasz
                            inaczej to czemu do tej pory nie poparlas swoich teorii naukowymi
                            dowodami... bo ich nie ma?
                            Ciekawa jestem jak badzo musi szkodzic coroczne szczepienie na grype
                            dzici i doroslych :-O Ja akurat na to, ani siebie ani dziecka nie
                            szczepie, bo nie zaliczam grypy do chorob wysokiego ryzyka.
                            • protozoa Re:gabrielle76 15.11.07, 19:59
                              Może rozróznijmy grypę od infekcji górnych dróg oddechowych. I o ile
                              te drugie zwykle nie niosą za sobą większego ryzyka, są upierdliwe,
                              męczące i tyle, to grypa nie jest choroba ani lekka ani niegroźną
                              ani wartą lekceważenia! Zbiera całkiem spore żniwo - ludzie mają
                              cięzkie komplikacje, zdarzają się, częściej niż się wydaje,
                              śmiertelne powikłania.
                              Grypa jest chorobą zakaźną. I... jesli ktoś uważa, że co roku
                              choruje na grypę i jest ok to dość mocno się myli. Co roku
                              przechodzi infekcje grypopodobne, a samą grypę mógł miec raz, dwa
                              razy w życiu. I czasem trwałe pamiatki po jej przechorowaniu np. w
                              postaci zapalenia wsierdzia. Ale kto o tym myśli. W narodzie
                              pokutuje mit, ze grypa nie jest chorobą wysokiego ryzyka.
                              • fogito Re:protozoa 15.11.07, 21:41
                                Na pewno masz racje, bo prawdziwa grypa to nie jest zwykle
                                przeziebienie. Ale ja w zwiazku z tym, ze zaszczepilam dziecko
                                na "prawie wszystko" to nie decyduje sie na grype, bo to oznacza
                                coroczne klucie. I jednak meningokoki jak dla mnie sa o wiele
                                niebezpieczniejsze niz grypa.
                                a moje stwierdzenie o szkodliwosci szczepienia na grype to byl
                                zamierzony sarkazm :)
                        • goska215 Re:vanik... 15.11.07, 21:04
                          wklejasz link do gabinetu homeopatycznego:homeopatia to dopiero
                          oszustwo, wiec jak wto wierzyc...
                          Oczywiscie, ze czesc jest prawda.Sa powiklania po szczepieniach.Ale
                          jak ustrzec sie przed chorobami..?
                          • gabrielle76 Re:Do Fogito! 15.11.07, 21:29
                            Masz racje że szczepienia na grype to bzdura, co roku sie mutuja i trzeba robic
                            nowe szczepionki, moje dzieci 10 i 7 lat w zyciu nie miały grypy, ja miała raz 7
                            lat temu a wszyscy obracamy sie wśród ludzi i jakos nie chorujemy.

                            PROTOZOA Ty to smieszna jestes jak Cię czytam to mam wrażenie że płacą Ci za
                            namawianie do szczepień .
                            • vanik Re:Do Fogito! 15.11.07, 22:55
                              Dziewczyny, ale spokojnie, szanujmy swoje poglądy nawzajem :)
                              Oczywiście że masz gosiu racje że wkleiłam ze strony dotyczącej
                              homepatii. I tak jak napisałam, mam dystans do wielu rzeczy ale jest
                              tam kilka faktów naukowych którym trzeba przyznać rację, czyli to o
                              czym mówiliśmy wcześniej- nie wiadomo do końca jaki wpływ na układ
                              immunologiczny mają szczepionki, są też negatywne strony( PROTOZA
                              możesz się jakoś odnieśc do tego artyk. czy twoim zdaniem to
                              szarlataństwo ?), ale szczepić TRZEBA tylko jak to robić rozsądnie ?
                              Ja poważnie myślę o pneumokokach bo jednak moje dziecko jest teraz w
                              przedszkolu, ale i tak po ospie musi odczekać więc mam czas na
                              zbieranie opinii.
                              Dlatego ta dyskusja jest bardzo ważna dla mnie również z tego
                              względu.
                              Czytając Wasze doświadczenia przypomniałam sobie jedną rzecz, my też
                              wylądowaliśmy w szpitalu jak Kuba miał ponad rok, dusił się i
                              podejrzewano...koklusz, a było to po szczepieniu właśnie na
                              krztusiec, nie pamiętam dokładnie ile czasu upłynęło od szczepienia.
                              Może to była też jakaś reakcja organizmu ?
                              • vanik Re:Do Fogito! 15.11.07, 23:15
                                Fogito ! Ja dosknale rozumiem dlaczego szczepiłaś swojego syna,
                                skoro był na OIOMIE. Może o to właśnie chodzi lekarzom którzy nie
                                wszystkim zalecają szczepienia. Dzieci które nie miały tak poważnych
                                infekcji są mniej narażone na ciężki przebieg zakażeń np.
                                pneumokokami bo z tego co słyszałam, nie wiem czy dobrze, to
                                pneumokoki występują u każdego człowieka, problem jest wtedy gdy
                                zaatakują osłabiony organizm.
                                Mój syn przed przedszkolem miewał sporadyczne infekcje a antybiotyki
                                to już była wyjątkowa rzadkość. Owszem byliśmy w szitalu raz, wtedy
                                dostawał antybiotyk, ale duszności szybko ustąpiły, niestety w
                                szpitalu złapał jakiegoś pseudo Rota i na tydzień nas tam uwięziła
                                biegunka :(
                                Początek przedszkola - niestety początek kłopotów, oczywiście to
                                będzie miało decydujące znaczenie, jak zacznie tak łapać infekcje
                                jak od września, to będę się mocno astanawiała co dalej.
                                • fogito Re:Do Fogito! 16.11.07, 09:35
                                  Vanik, ale moj syn trafil na OIOM w ciagu dwoch godzin od pierwszych
                                  objawow choroby czyli infekcji krtani. Byl super zdrowym dzieciakiem
                                  i w zyciu bym sie nie spodziewala, ze tak sie skonczy. Wcale nie
                                  trzeba byc bardzo oslabionym zeby zlapac np. HIB albo wlasnie
                                  meningokoki. Moj syn mial prawdopodobnie alergiczne zapalenie
                                  krtani, ale uwierz nie ma reguly. Ja zaszczepilam na pneumokoki
                                  dopiero ja wyszedl z OIOM'u ale zaluje, ze zaden z "mundrych"
                                  pediatrow nie zalecil tego szczepienia wczesniej. Bardzo dlugo
                                  bujalismy sie z zapaleniami uszu, ktore poznej skonczyly sie jak
                                  reka odjal. Pneumokoki nie wystepuja u kazdego czlowieka - moj syn
                                  mial robione wymazy i nie mial zadnych bakterii. Jednak
                                  przedszkolaki moga sie zarazac od siebie i dlatego ja bym po prostu
                                  zaszczepila, ale oczywiscie jest to twoja decyzja.
                                  Moj syn teraz jest jednym z najzdrowszych dzieci w przedszkolu jak
                                  twierdzi jego nauczycielka. Byl nieobecny tylko 3 dni od wrzesnia.
                                  • vanik Re:Do Fogito! 16.11.07, 10:02
                                    My kiedyś wylądowaliśmy na zapalenie krtani w szpitalu, na jedną noc, Kuba miał
                                    wtedy 7 mies, a ja spanikowałam, bo jak zaczął płakać i kasłać to wydawało mi
                                    się że nie może oddychać, dusi sie, przechodziło jak się uspokoił, ale
                                    profilaktycznie nas zostawili.
                                    W nocy, do naszej IZOLATKI !! przywieźli dziewczynkę, ok 3-4 latka, szczekała
                                    jak pies, teraz wiem ze to się nazywa stridor, tragedia, nie mogli tego
                                    opanować dość długo, sterydy nie działały. Obyło się bez intubacji
                                    ale to było straszne. Tak samo jak to że wsadzili ją do izolatki w której było 7
                                    mies dziecko, przecież mógł się czymś zarazić !!!
                                    Nastraszyłaś mnie tą krtanią..:(
                                    Tylko pytanie, na ile szczepów działa szczepionka, a ile jeszcze zostaje
                                    możliwych do zarażenia, które dadzą takie same objawy ?
                                    Bo jeśli jest 100 szczepów a szczepionka działa na 20-30 ( ja tylko przykładowo)
                                    to też nie masz pewności czy nigdy odpukać nie będizesz miała powtórki...
                                    Czekam na odpowiedż :)
                          • kerstink Goska215 16.11.07, 09:25
                            Czy wierzysz w homeopatie czy nie, artykul jednak bardzo ciekawy, zawiera
                            odsylaczy do literatury. Poniewaz powyzszy link sie nie otwiera podaje miejsce,
                            gdzie chwilowo mozna zawartosc linku obejrzec:

                            http://209.85.129.104/search?q=cache:Nze_Avfw_7QJ:www.gabinethomeopatyczny.pl/artykuly/szczepienia.htm+Risks+connected+with+the+use+of+conventional+and+genetically+engineered+vaccines&hl=pl&ct=clnk&cd=2&gl=pl

                            Mam nadzieje, ze taki numer przejdzie.
                            • kerstink Re: Goska215 16.11.07, 09:28
                              No jak widac nie przeszlo. Podaje inne miejsce, gdzie ten sam artykul sie
                              znajduje. Tylko nie krzycz, ze w medycyne wibracyjna nie wierzysz - nie trzeba w
                              nia wierzyc, zeby poczytac artykul:

                              nellyradwanowska.com/index.php?art=17
                              • vanik Do Fogito raz jeszcze, bo coś doczytałam 16.11.07, 09:37
                                napisałaś "Ciekawa jestem jak badzo musi szkodzic coroczne szczepienie na grype
                                dzieci i doroslych :-O Ja akurat na to, ani siebie ani dziecka nie
                                szczepie, bo nie zaliczam grypy do chorob wysokiego ryzyka."

                                No widzisz a tutaj się mylisz i śmiem twierdzić że grypę łatwiej złapać
                                niż zachorować na pneumokokowe zapalenie płuc, a skutki bywają tragiczne !!
                                " Najczęstsze powikłania grypy to: zapalenie płuc i oskrzeli , ostre zapalenie
                                ucha środkowego, zapalenie zatok obocznych nosa, rzadziej występują zapalenie
                                mięśnia sercowego i osierdzia, zapalenie mięśni, zapalenie mózgu i opon mózgowo
                                rdzeniowych, zespół wstrząsu toksycznego, zespół Reye'a.
                                U osób starszych ważnym powikłaniem jest bakteryjne zapalenie płuc, a także
                                pogorszenie przebiegu istniejących chorób przewlekłych, u dzieci natomiast ostre
                                zapalenie ucha środkowego mogące prowadzić nawet do głuchoty.
                                Co pewien czas notowane są epidemie i pandemie grypy. Wywołują je wirusy o
                                zwiększonej zjadliwości. Wtedy rośnie prawdopodobieństwo wystąpienia powikłań
                                (m.in. zapalenia płuc, zapalenia opon mózgowych) i wzrasta liczba zgonów. Na
                                „hiszpankę” (1918 r.) w ciągu jednego roku, według różnych szacunków, zmarło od
                                20 do 40 mln osób (!). Sezonowe infekcje grypowe nie mają jednak tak
                                dramatycznego charakteru, a zdarzające się przypadki zgonów są rezultatem
                                rozwoju różnych powikłań grypy.
                                Centrum Informacji o Przeziębieniu i Grypie 2004-09-15"
                                zdrowie.onet.pl/7471,2202,1188738,serwis.html
                                • fogito Re: Do Fogito raz jeszcze, bo coś doczytałam 16.11.07, 09:43
                                  Nie strasz mnie kobieto, bo zaraz polece go szczepic :-O
                                • vanik Re: Do Fogito raz jeszcze, bo coś doczytałam 16.11.07, 09:45
                                  Kiedyś był taki program o grypie u Drzyzgi, wypowiadali się ludzie którzy mieli
                                  powikłania ich skutkiem są ciężkie choroby z którymi muszą się borykać już do
                                  końca życia. Wypowiadali się również lekarze o małej wiedzy ludzi, na temat
                                  grypy i podawali wstrząsające statystyki umieralności na choroby w skutek
                                  powikłań grypy.
                                  Więc teraz pytanie, dlaczego mniej boisz się grypy niż np. ospy ?
                                  Grypę można przejść łagodnie, ospę też.
                                  Ja boję się bardziej grypy, ale nie zaszczepię raczej bo słyszałam że co roku
                                  jednak te wirusy się mutują, nie wiem czy pomaga w czymś szczepienie aktualną
                                  szczepionką...
                                  • fogito Re: Do Fogito raz jeszcze, bo coś doczytałam 16.11.07, 09:58
                                    Bardziej boje sie ospy, bo jednak dziesiatkuje dzieciaki w prawie
                                    kazdym przedszkolu. Wiec prawdopodobienstwo zlapania jest wyzsze.
                                    Zreszta moj syn po ugryzieniu komara potrafi sobie zrobic dziure na
                                    twarzy, wiec ja nie liczylam na jego wspolprace pt. "nie drap sie".
                                    No i u nas w przedszkolu to obowiazkowe szczepienie, wiec jakby z
                                    zalozenia nie mialam wyjscia :)
                                    Grypy tez sie boje... coraz bardziej :-O
                            • goska215 Re: Goska215 16.11.07, 09:40
                              akurat to nie jest kwestia wiary....

                              A choroby jak wplywaja na uklad immunologiczny?
                              Ze sa powiklania po szczepieniach to przeciez juz sobie
                              wyjasnilismy i nikt nie mowi, ze nie ma!
                              Ile osob w zeszlym roku zmarlo po szczepieniach?Ile po chorobach
                              zakaznych?

                              • kerstink Re: Goska215 16.11.07, 09:43
                                Ale sumujesz teraz wszystkie choroby zakazne, tez te na ktore nie ma szczepien ?
                                Tez tych, co maja oslabiona odpornosc z jakiegos innego powodu ? Jesli umiesz to
                                dobrze policzyc to czemu nie, ale chyba to trudne.
                                • goska215 Re: Goska215 16.11.07, 09:45
                                  nie chodzi mi oczywiscie o te na ktore sa szczepienia
                                • vanik Re: Goska215 16.11.07, 09:50
                                  Mnie pediatra powiedziała że paradoksalnie przechorowanie jest dobre bo
                                  dziecko wytwarza naturalnie przeciwciała. Oczywiście problem zaczyna się, kiedy
                                  każda infekcja jest leczona antybiotykiem, ale nie leczy się antybiotykiem
                                  chorób wirusowych.
                                  Więc myślę że naturalne przechorowanie oczywiście bez powikłań jest lepsze dla
                                  organizmu niż sztuczne wytwarzanie przeciwciał.
                                  • goska215 Re: Goska215 16.11.07, 09:53
                                    masz racje, o ile nie masz powiklan po chorobie, albo nie
                                    umrzesz.Sproboj wytworzyc sobie naturalne przeciwciala anty-HBs..
                                    • vanik Re: Goska215 16.11.07, 10:06
                                      Ale ja napisałam o chorowaniu na wirusówki, meningokoki to bakterie. I zgadzam
                                      się że lepiej się z tym nie spotkać :)
                                  • fogito Re: Goska215 16.11.07, 10:00
                                    przechorowywania meningokokow nie polecam ani HIB'u tez :-O mozna
                                    nie przezyc eksperymentu
                                    • fogito Re: na ospe szczepie bo... 16.11.07, 10:02
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=907&w=71961605&v=2&s=0
                                      • vanik Fogito, wklejam tutaj bo zaraz się zagubię ;).. 16.11.07, 10:08
                                        My kiedyś wylądowaliśmy na zapalenie krtani w szpitalu, na jedną noc, Kuba miał
                                        wtedy 7 mies, a ja spanikowałam, bo jak zaczął płakać i kasłać to wydawało mi
                                        się że nie może oddychać, dusi sie, przechodziło jak się uspokoił, ale
                                        profilaktycznie nas zostawili.
                                        W nocy, do naszej IZOLATKI !! przywieźli dziewczynkę, ok 3-4 latka, szczekała
                                        jak pies, teraz wiem ze to się nazywa stridor, tragedia, nie mogli tego
                                        opanować dość długo, sterydy nie działały. Obyło się bez intubacji
                                        ale to było straszne. Tak samo jak to że wsadzili ją do izolatki w której było 7
                                        mies dziecko, przecież mógł się czymś zarazić !!!
                                        Nastraszyłaś mnie tą krtanią..:(
                                        Tylko pytanie, na ile szczepów działa szczepionka, a ile jeszcze zostaje
                                        możliwych do zarażenia, które dadzą takie same objawy ?
                                        Bo jeśli jest 100 szczepów a szczepionka działa na 20-30 ( ja tylko przykładowo)
                                        to też nie masz pewności czy nigdy odpukać nie będizesz miała powtórki...
                                        Czekam na odpowiedż :)
                                        • fogito Re: Fogito, wklejam tutaj bo zaraz się zagubię ;) 16.11.07, 11:22
                                          Sorki, ze cie nastraszylam :/
                                          Jesli szczepilas - a chyba tak - na HIB, to teoretycznie nie powinno
                                          dziecka dopasc zapalenie naglosni - ono jest najgorsze.
                                          Jednakze, w naszym przypadku bylo podglosniowe zapalenie krtani. I
                                          takie sie niestety czesto u dzieci czesto zdarza. Najgrozniejsze
                                          jest dla maluszkow do wieku okolo 5 lat, bo wtedy przeswit krtani ma
                                          zaledwie kilka milimetrow. Kazdy szczekajacy kaszel to juz sygnal do
                                          ratowania dziecka - czyli wzywamy karetke lub pedzimy do szpitala.
                                          Jesli czekamy na lekarza to wyjscie na zimne powietrze na kilka
                                          minut z opatulonym maluchem pomaga lub puszczenie goracej wody i
                                          tzrymanie dziecka nad para. Takie zapalenia krtani nazywa sie
                                          potocznie krupem a przyczyna moze byc kazdy wirus. Zwykle zapalenia
                                          krtani zdarzaja sie w nocy, dochodzi do zwezenia i dzieciaki
                                          zaczynaja "szczekac".
                                          Niektore dzieci moga miec zapalenie kratni kilka razy w roku -
                                          najczesciej zima - i laduja za kazdym razem w szpitalu - jak np.
                                          synek kuzynki. Zwykle po pierwszym epizodzie dostajesz zestaw lekow
                                          wziewnych dla dziecka i czopki z hydrokortyzonem, zeby ratowac sie
                                          samemu, kiedy np. jestes w podrozy. Ja w zwiazku z tym, ze przypadek
                                          skonczyl sie intubacja dostalam strzykawke z adrenalina, ktora woze
                                          ze soba + reszta lekow.
                                          Moj syn nigdy wiecej nie mial zapalenia krtani, ale ja i tak nie
                                          usne spokojnie jeszcze pewnie przez rok, kiedy skonczy 5 lat.
                                          Chlopcy sa tez bardziej podatni na zwezenia krtani, bo u nich jest
                                          ona inaczej zbudowana - jablko Adama.

                                          Gdyby syn cos zlapal od tej dziewczynki to pewnie juz bys wiedziala.
                                          Jesli juz raz mieliscie zapalenie krtani, to nie pozostaje nic
                                          innego jak byc czujnym i moze zakupic nawilzacz ultradzwiekowy do
                                          pokoju syna. Zimna mgla dobrze robi na krtan.

                                          www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=381&spec=70&print=1
                                          • vanik Re: Fogito, wklejam tutaj bo zaraz się zagubię ;) 16.11.07, 11:55
                                            Dzięki za odpowiedź :) To zdarzenie miało miejsce jak miał 7.mies teraz ma 3,5
                                            roku, tego więc się nie boję, ale uraz mi został, chociaż to nie on "szczekał"
                                            i jak tylko ma chrypę to ja mam nerwicę ;)
                                            Właściwie jemu nigdy się to zwężenie krtani nie przytrafiło, natomiast
                                            faktycznie jak miał zapalenie krtani i zaczął bardzo płakać plus nie mógł
                                            oddychać przez nos, to widziałam że nie może nabrać powietrza, trwało chwilę ale
                                            ja mało nie umarłam ze strachu. Oczy mu gdzieś uciekały, jakby mdlał..dramat..
                                            Wezwałam karetkę, krzyczałam że dziecko się dusi, przyjechał zespół reanimacyjny
                                            i zastał ....dziecko uśmiechnięte bawiące się, bo po prostu jak się uspokoił to
                                            mu przeszło !
                                            Wtedy to już nie było wiadomo czy krtań czy koklusz, ale o tym juz pisałam..

                                            W tej chwili, mam w domu nebulizator (codziennie mu robię inhalacje z soli, bo
                                            miał bardzo długo zapchany nos, dopiero od 2 tyg po Budherinie się odetkał),
                                            nawilżacz obowiązkowo, całe dnie mam uchylone okna(jak nas nie ma w domu) i
                                            zakręcone kaloryfery.
                                            Więc sama widzisz jaka ze mnie panikara ;)
                                            Ale muszę przyznać że dyskusja była dla mnie bardzo cenna i... zaszczepię na
                                            pneumokoki :)
                                            Ale dopiero w grudniu, bo miał ospę. Nad meningokokami muszę mocno pomyśleć bo
                                            jednak zdarzają się niezwykle rzadko, a pneumokoki faktycznie w każdym
                                            przedszkolu na bank !
                                            • fogito Re: Fogito, wklejam tutaj bo zaraz się zagubię ;) 16.11.07, 17:22
                                              Niezla akcja vanik z tym zespolem ratunkowym :) Ale lepiej jest
                                              przesadzic z reakcja niz wezwac pomoc za pozno.
                                              To co ja Ci tu bede pisac, ty jestes obeznania w temacie krtaniowym,
                                              a twoj syn juz wyrasta z tego najbardziej niebezpiecznego okresu.
                                              Co do meningokokow - faktycznie zdarzaja sie rzadko, ale jak juz sie
                                              zdarza, to jest naprawde zle. Grupa najwiekszego ryzyka to w tym
                                              wypadku dzieci szkolne.
                                              W kazdym razie zycze zdrowia dziecku i pozdrawiam
    • protozoa Re: Już wiem dlaczego ludzie boją się szczepień! 16.11.07, 14:52
      Po prawie 200 postach jestem bogatsza o wiedzę skąd u ludzi lęk
      przed szczepieniami. Ano z tego powodu, ze w Polsce kazdy po trosze
      zna się na medycynie, ma własne teorie, poglądy, jedyny słuszny
      sposób interpretacji uczonych ksiąg ( to nic, że nie ma sie ku temu
      stosownej wiedzy).
      Ludzie powtarzają plotki i uważają, że firmy farmaceutyczne
      produkuja "truciznę" dla zysku.
      A do tego dochodzi lek przed kontaktem igły ze skórą i płaczem
      dziecka.
      Ludzie wolą "przechorować" niz sie zabezpieczyć, bo tak naprawdę
      niewiele wiedzą o powikłaniach. Nie wierzą, że to ICH dziecko moze
      stać się ofiarą , że może zachorować. Nie wierzą, że odra jest
      groźna i są święcie przekonani, że jej nie ma. Nie przyjmują do
      wiadomości, że problem ( odry, polio i wielu innych chorób) nie
      istnieje dzięki szczepieniom.
      Ludzie wierzą , i tu nie sposób się nie zgodzic, ale trudno tez
      przeceniać, że higiena zapobiega rozprzestrzenianiu się chorób.
      Niedowiarków i takich, którzy wiedzą swoje, i tak się raczej nie
      przekona. Będą lansować teze o autyzmie i MMR, o firmach
      farmaceutycznych itd.
      I tyle. Zdrówka życzę.
      • kerstink Re: Już wiem dlaczego ludzie boją się szczepień! 16.11.07, 14:59
        Widac, ze nie czytalas dokladnie. Na dodatek czujesz sie dotknieta, bo przeciez
        wiesz najlepiej. Nie zauwazylam, zebys przytoczyla jakiekolwiek zrodlo.
        • protozoa Re: Już wiem dlaczego ludzie boją się szczepień! 16.11.07, 15:10
          Nie czuję się dotknięta. Byłam ciekawa dlaczego ludzie mają fobię
          związana ze szczepieniami. W sumie szkodzą sobie i swoim dzieciom.
          To nieszczepieni głównie siebie narażają, no chyba, że na skutek
          sugestywnych wypowiedzi zniechęca lub przestraszą kogoś i ten ktoś
          zaniecha szczepień.
          Jest pytanie czy nie łamią ustawy o zwalczaniu chorób zakaxnych. Nie
          wiem w jakim stopniu ona dziś obowiązuje. Jesli łamia a tym samym
          narażają innych to powinni być karani. Jesli szkodzą tylko sobie
          jest to w sumie ich interes.
          • vanik Re: Już wiem dlaczego ludzie boją się szczepień! 16.11.07, 15:35
            Jeśli zniechęcają do szczepień dodatkowych i nieobowiązkowych, to zapewniam Cię
            Że nie łamią prawa.
            Natomiast prawo łamią takie reklamy jak ta która swego czasu reklamowała prevenar.
            Ulotka dotycząca szczepionki na ospę jest również bardzo wymowna.
            Tylko to zaczyna prowadzić do jakiejś paranoi, moim zdaniem...
            Są lekarze którzy na wszystko dają antybiotyk, są tacy którzy najpierw dają
            szanse żeby organizm się wykazał. Są też tacy co doradzą zaszczepić na wszystko
            co dostępne na rynku a są inni którzy dobiorą zestaw do indywidualnego przypadku.
            I nie mówmy błagam o skrajnościach, takich co uciekają przed szczepieniami
            obowiązkowymi, bo to dla mnie chore...
            Ja mam akurat do czynienia z pediatrą ostrożną, i z antybiotykami i szczepionkami.
            • protozoa Re: Już wiem dlaczego ludzie boją się szczepień! 17.11.07, 20:22
              Sama nie jestem zwolenniczka szastania antybiotykami, ale są
              sytuacje, w których nie ma czasu na czekanie az organizm się wykaże.
              Takie czekanie może okazac się tragiczne w skutkach!
              Generalnie, gdy mamy do czynienia z infekcją wirusowa, antybiotyki
              nie są potrzebne , ale gdy jest np. ropna angina trzeba sięgnąć po
              tę broń.
              Niestety,są ludzie, którzy uciekają od szczepień obligatoryjnych (
              choćby odry), są tacy, którzy receptę na antybiotyki chowają na dno
              szuflady i nie przyjmują do wiadomości, że czasem trzeba zdecydować
              się na antybiotykoterapię. Są tacy, którzy wiedzą lepiej.
      • vanik Re: Już wiem dlaczego ludzie boją się szczepień! 16.11.07, 15:22
        Po prawie 200 postach jestem bogatsza o wiedzę skąd u ludzi lęk
        > przed szczepieniami. Ano z tego powodu, ze w Polsce kazdy po trosze
        > zna się na medycynie, ma własne teorie, poglądy, jedyny słuszny
        > sposób interpretacji uczonych ksiąg ( to nic, że nie ma sie ku temu
        > stosownej wiedzy).
        > Ludzie powtarzają plotki i uważają, że firmy farmaceutyczne
        > produkuja "truciznę" dla zysku


        Znowu uproszczenie. Dlaczego nie przyjmujesz do wiadomości że LEKARZE
        do których chodzimy z dziećmi mają różne poglądy ???
        Oni mają inną wiedzę niż Twoja ?
        Przywoływany tutaj immunolog, moja pediatra czy inni ?
        Nie mówimy o szczepieniu na wszystko, tylko o szczepieniu rozsądnym.
        Przekonałam się do pneumokoków, ale to nie znaczy że zaszczepię na wszystko co
        się da.
        pozdr
        • protozoa Re: Już wiem dlaczego ludzie boją się szczepień! 16.11.07, 19:19
          A czy ja nie pisałam, że jestem zwolenniczka złotego środka,
          szczepień rozsądnych?
          Pisałam o indywidualnym, rozsądnym kalendarzu szczepień ( NIE
          WSZYSTKO W CIĄGU ROKU), z uwzględnieniem odstępów między
          szczepieniami. Pisałam o szczepionkach dobrych, sprawdzonych firm.
          Pisałam o szczepionkach poliwalentnych.
          Bo szczepienia są nie po to, aby denerwować ludzi, siać strach, a po
          to, aby zapobiegać chorobom. I dlatego własnie trzeba szczepić.
          • fogito Re: Amen 16.11.07, 19:46
          • daisy74 Re: Już wiem dlaczego ludzie boją się szczepień! 17.11.07, 20:50
            Pisałam o indywidualnym, rozsądnym kalendarzu szczepień ( NIE
            > WSZYSTKO W CIĄGU ROKU), z uwzględnieniem odstępów między
            > szczepieniami
            Nie u nas w Polsce.Wszelkie odstępstwa od schematu są ogromnym
            problemem dla naszej,pożal sie Boże,państwowej służby
            zdrowia.Napiszę ci bazując na własnym przykładzie.Synek miał
            odroczone szczepienia z powodu wylewu okołoporodowego i
            niezdiagnozowanych drgawek wydane przez neurologa.Obecnie ma
            skończone 5 miesięcy i zaczęłam go szczepić,ale z jakimi przebojami!!
            Poszłam z synkiem do przychodni,a tu p.pielęgniarka ma swoją wizję
            jakimi szczepionkami szczepić synka,a p.doktor swoją.Swierdziłam,że
            muszę się zastanowić jaki wariant wybrać i czym prędzej zabrałam
            synka z przychodni.Skontaktowałam się z naszym neurologiem,bo ten
            niestety też nie ustalił nam kalendarza szczepień.Ja bałam się
            krztuśca i myślałam aby go przenieść na pózniej i nie kojarzyć z
            pozostałymi szczepionkami.Neurolog jednak kazała krztusiec skojarzyć
            i podać acelularnie,ale wykluczyła szczepionkę Hib,bo "ona nic nie
            daje".Niestety nie miałam stosownego papieru.Chcałam wykonać
            szczepienie w prywatnym gabinecie,ale ów lekarz nie miał szczepionki
            bez Hib,ale wydał pisemne orzeczenie,że synek jest zdrowy i można go
            szczepić.Wpisał też nazwę szczepionki,którą synek miał być
            zaszczepiony.Poszliśmy do przychodni.Pielęgniarka była zdziwiopna,że
            bez Hib,bo "przecież wszyscy rozsądni rodzice szczepią"i"przecież
            każda matka chce dla swojego dziecka jak najlepiej".Poinformowała
            mnie co to jest zapalenie opon mózgowych i jakie są jego skutki,bo
            przecież ja jestem niedouczonym rodzicem,a ona kompetentną (?!)i w
            pełni uprawnioną do edukowania rodziców osobą(?!).A tak się
            składa,że jetem biologiem.Dokument od lekarza skomentowała"bo pani
            pewnie prosiła doktora o ten papier".Podważyła tym samym opinie i
            neurologa i pediatry.Wg niej "jak już tak bardzo chcę"to mam jechać
            po stosowny dokument do neurologa i przyjść w innym terminie.W tym
            czasie mijała druga pora karmienia synka.W końcu babsko się ruszyło
            i poszło do lekarki,do której w tej przychodni należymy(bo akurat
            przyszła)Dla lekarki było jasne-należy dostosowć się do tego co
            napisał lekarz.No i w końcu zaszczepiłam synka.Sama się sobie
            dziwię,że na całą sytuację nie zareagowałam inaczej-przecież ów Hib
            jes szczepionką zalecaną,a nie obowiązkową,ponadto można nią
            szczepić w drugim półroczu życia dziecka w dwóch etapach lub po 12
            miesiącu życia 1 raz.Wnioski:dobrze byłoby żeby każdy znał swoje
            miejsce w szeregu,a lekarze swoje opinie zapisywać(moja
            neurolog).Tak,boję się szczepić.Bo jak pomyślę,że za 6 tygodni mamy
            znowu iść na szczepienie z panią doktor,która nie
            potrafi "usadzić"pielęgniarki to dostaję gęsiej
            skórki
            • protozoa Re: Już wiem dlaczego ludzie boją się szczepień! 18.11.07, 11:53
              O sposobie leczenia i szczepieniach decyduje lekarz i tylko lekarz.
              Nie mamy rejonizacji więc nie musisz korzystać z narzuconej 'pożal
              się Boże, państwowej słuzby zdrowia, tylko poszukaj prywatnej
              przychodni ( z pewnością nie będzie 'pożal się Boże") mającej umowę
              z NFZ.
              Pracuję dobrych parę lat i nie mam zwyczaju "usadzania"
              pielęgniarek. Byc może mam szczęście, że trafiam na zespół, w którym
              każdy wie co do niego nalezy.
    • marzena604 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 16.11.07, 19:48
      Są badania naukowe, które udowadniają szkodliwość szczepionki MMR w
      sprzyjających okolicznościach. Jest ona szkodliwa w połączeniu z duża ilością
      białka w organizmie,czyli jak sie dzieciaczka zaszczepi to nie można przesadzać
      z nabiałem przez jakiś czas. Szczepionka ta została wycofana np.z USA ze względu
      na wyniki tych badań i nie mieli jej gdzie opchnąć-to znaleźli jeleni w Polsce,
      którzy podpisali kontrakt na zakup dużej partii tej szczepionki. I teraz nawet
      jakbyśmy chcieli zaszczepić inna szczepionka, nie skojarzona, tylko na każdą z
      tych chorób osobno to nie można bo nie ma takich szczepionek. To by było na
      tyle. Pozdrawiam. Marzena
      • fogito Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 16.11.07, 20:36
        a moge poprosic o linka na dowod tej tezy...
        zwlaszcza to o "opychaniu szczepionek z USA w Polsce" :-O
        • marzena604 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 17.11.07, 20:45
          Nie dam Ci linka bo dawno o tym czytałam. Był również jakiś rok temu program w
          TV o tym. Ale czytałam sama i widziałam również osobiście na własne oczy.
          Pozdrawiam. Marzena
          • fogito Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 18.11.07, 09:18
            Sorki, ale twoje tez sa malo wiarygodne.
            • marzena604 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 18.11.07, 12:52
              Nie chcesz wierzyć-to nie. Twoja sprawa i prawo.
    • kasia_finanse Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 17.11.07, 22:18
      boję się szczepień

      i nie dlatego, że naczytałam się o powikłaniach w internecie, ale
      dlatego, że zaszczepiłam swoje dziecko w 7 tygodniu życia
      państowywmi szczepionkami - nie poinformowana przez lekarza o
      możliwych powikłaniach - doświadczyłam na sobie i doświadczam nadal,
      najgorszego miesiąca w moim życiu. Moje dziecko zamiast cieszyć się
      najważniejszym okresem życia, miłością rodziców, po szczepionce 12
      godzin wrzeszczało, nie spało, nie jadło. Następnego dnia okazało
      się, że synek cofnął się w rozwoju, wizyta u neurologa skończyła się
      skwitowaniem że to "normalne" typowe i częste powikłanie po
      pełnokomórkowym krztuśccu!!!!!!

      WIĘC DLACZEGO DOPUSZCZA SIĘ SZCZEPIENIE DZIECI TAKIMI
      SZCZEPIONKAMI!!!!

      Moje dziecko musi teraz być rehabilitowane, bo oprócz tego, że
      cofnął się w rozowju (np. przestał kontaktować na nas rodziców,
      wodzić oczami za przedmiotami, przestał podnosić główkę) dodatkowo
      okazało się, że nastąpiło porażenie prawej części ciałka i nie
      wiadomo jak się to wszystko zakończy, bo nikt nie potrafi mi
      powiedzieć, jakie spustoszenia narobiło to świństwo w jego
      głowce!!!!

      JESTEM PRZECIW SZCZEPIENIOM I NIE ZASZCZĘPIĘ DZIECKA JUŻ NA NIC I
      ŻAŁUJĘ Z CAŁEGO SERCA, ŻE ZAUFAŁAM LEKARZOM, CZUJĘ SIĘ OSZUKANA, BO
      PYTAJĄC O POWIKŁANIACH USŁYSZAŁAM JEDYNIE O MARUDZENIU!!!!

      Rodzice powinni wiedzieć jakie mogą wystąpić wszystkie możliwe
      konsekcencje szczepień od marudzenia po poważne upośledzenie dziecka
      i decyzję o szczepieniu podejmować na własne ryzyko.

      a kilku lekarzy, z którymi rozmawiałam po zaszczepieniu i
      wystąpieniu takiej reakcji w nieoficjalnych rozmowych - nie było
      jednoznacznie przekonanych o celowości szczepienia dziecka. Dzisiaj
      jestem przekonana, że dlatego układa się kalendarz szczepień gdy
      dziecko jest takie maleńkie, bo gdyby nagle dziecko chodzące
      przestało chodzić, rodzice narobiliby hałasu, a tak ... mozna im
      wmówić wszystko.
      • gabrielle76 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 18.11.07, 01:23
        KASIA współczuję :( oby synek wrócił do pełnego zdrowia.

        FOGITO zaczynasz być śmieszna z tymi linkami, poszukaj sobie sama w necie ile
        się o tym pisze,czy historia Kasi synka Ci nie wystarczy, bo mi TAK!! dlatego
        nie zaszczepię córki MMR chocby nie wiem co
        • fogito Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 18.11.07, 10:44
          Bardzo wspolczuje mamie powyzej, ale to tylko potwierdza teze, ze
          nie wszyscy lekarze sa dobrzy. Mnie zawsze przy szczepieniu
          proponowano lepsze platne szczepionki i zawsze informowano o
          powiklaniach. Zreszta, chyba kazda mama wie, ze sa w obiegu w Polsce
          te lepsze i te gorsze szczepionki. Ja wole zawsze zaplacic
          niezaleznie od kwoty.
          A o linki pytam - jak dotad bezskutecznie - bo niektore osoby
          czerpia swoja wiedze z ksiezyca i podaja ja jako jedynie sluszne
          prawdy.

          Nie szczep corki, ale pamietaj, ze po tych chorobach powiklania moga
          byc jeszcze gorsze. Szczepionka to jednak wybor mniejszego zla,
          tylko trzeba sie do tego zabrac z glowa jak do wszystkiego w zyciu.

          Mam nadzieje, ze synek wyjdzie na prosta.
          • marzena604 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 18.11.07, 13:00
            > A o linki pytam - jak dotad bezskutecznie - bo niektore osoby
            > czerpia swoja wiedze z ksiezyca i podaja ja jako jedynie sluszne
            > prawdy.
            A co Ty myślisz, że jesteś jedyna sprawiedliwa i zawsze musi być tak jak ty
            uważasz? Już napisałam-nie chcesz to nie wierz, masz prawo. Ale nie obrażaj
            ludzi sugerując że kłamią. A może to Ty mi udowodnisz, że nie było badań na
            szkodliwość MMR?
            Pewnie też bym syna nie zaszczepiła tę szczepionką, gdyby nie to, że
            dowiedziałam się o jej szkodliwości jak już było dawno po szczepieniu.
            A poza tym nie sądzisz, że skoro tyle osób ( i to tylko w tym poście, a było ich
            na ten temat przynajmniej kilka) mówią o szkodliwości tej szczepionki, to coś w
            tym jest?
        • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 18.11.07, 12:07
          Ja współczuję wszystkim chorym. Opisujecie swoje doświadczenia po
          szczepieniach, a ciekawa jestem ( na szczęście nigdy się tego nie
          dowiemy) jakimi doświadczeniami dzielilibyśmy się, gdyby nie byo
          szczepień. Ile matek płakałoby z powodu skutków polio, itd.
      • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 18.11.07, 12:05
        Kobieto! Kalendarz szczepień jest dość podobny na całym świecie!
        Czyzbyś usiłowała sugerować, że wszyscy sa w zmowie i usiłują
        zaszkodzić małym dzieciom???? Przeciez to chore!
        Kalendarz szczepień układają doświedczeni epidemiolodzy i pediatrzy
        w taki sposób, aby zabezpieczyć dziecko w okresie, w którym jest
        najbardziej narażone na zachorowanie.
        Mozna dyskutować czy nie nalezy go modyfikować, przesuwać niektórych
        szczepień, ale odstapienie od nich grozi ponownym pojawieniem się
        wielu praktycznie nieistniejących na tym terenie chorób.
        Powikłania moga zdarzyc sie po zazyciu 1 tabletki aspiryny. I też
        trudno przewidzieć czy wystąpią i u kogo.
        Nie szczepiąc podejmujesz ryzyko zachorowania na wiele cięzkich
        chorób, które moga dawac nawet śmiertelne powikłania. I obowiązkiem
        lekarza jest o tym poinformować.
        Ty powinnas złożyc w karcie szczepień i książeczce zdrowia swój
        podpis pod informacją, że decydując się na zaniechanie szczepień
        zostałas poinformowana o mozliwości zagrożenia zdrowia/życia dziecka
        w przypadku zachorowania. Wtedy lekarz jest kryty a decyzja Twoja.
        Mnie marzy sie, aby skutowało to takze zdejęciem z NFZ jako
        ubezpieczyciela , obowiązku płacenia za świadczenia medyczne w
        przypadku choroby. ZUS nie powinien wypłacac zasiłków chorobowych,
        rent itd.
        Jesteśmy ludxmi dorosłymi, podejmujemy swiadomie decyzję ze
        wszystkimi skutkami i konsekwencjami.
        • kasia_finanse Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 18.11.07, 15:02
          Mimo, że jest pani lekarzem, nie ma pani prawa mnie osądzać, nie
          słyszała pani krzyku mojego dziecka, nie biega pani teraz po
          lekarzach - oczywiście prywatnie. Opisałam jedynie swój przypadek,
          dla mnie nie istotne dzisiaj jest to, czy warto, czy nie warto
          szczepić ogólnie dzieci, dla mnie istotne jest to, że ograbiono mnie
          i moje dziecko z beztroski wieku niemowlęcego.

          zrozumiec może mnie tylko ten, kto przeżył to co ja, pani takich
          doświadczeń nie miała.
        • mala300 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 18.11.07, 15:20
          ja takie cos podpislalam jak nie szczepilam na mmr.

          ciekawi mnie czy lekarze by np chetnie podpisali gwarancje,ze po
          szczepieniu nie bedzie zagrozenia zdrowia/zycia dziecka.

          nie sadze
          • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 18.11.07, 19:21
            Gwarancji , że po szczepieni nie będzie oddczynu nikt nie podpisze,
            bo mozna miec powikłania po każdym leku, nawet sprzedawanym bez
            recepty. Tym nie mniej są one rzadkie(!!!) znacznie częściej
            występują powikłania po przebyciu chorób, przeciwko którym są
            szczepienia.
            Kasia-finanse miała takiego pecha, że jej dziecko znalazło się w
            grupietych, u których wystąpiło powikłanie.
            Natomiast u setek tysięcy zaszczepionych nie ma zadnych powikłań,
            działań ubocznych a dzięki szczepieniom uniknęli ciężkich chorób lub
            nawet smierci.
            Widziałam ofiary polio. Widziałam osoby po WZWB, widziałam ludzi,
            którzy po zapaleniu jąder ( powikłanie świnki) nie mogli miec dzieci.
            Widziałam zapalenie opon mózgowych. I to wystarczy mi, aby miec
            okreslony pogląd na temat szczepień.
            Natomiast kalendarz mozna modyfikować. Sama to robiłam w przypadku
            moich bliźniaków-wcześniaków. I to w czasach, gdy szczepienia były
            przestrzegane duzo bardziej rygorystycznie.
            Nie przekonamy się.
            • justcam Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 04.12.07, 14:31
              protozoa napisała:

              > Gwarancji , że po szczepieni nie będzie oddczynu nikt nie podpisze,
              > bo mozna miec powikłania po każdym leku, nawet sprzedawanym bez
              > recepty. Tym nie mniej są one rzadkie(!!!) znacznie częściej
              > występują powikłania po przebyciu chorób, przeciwko którym są
              > szczepienia.
              > Kasia-finanse miała takiego pecha, że jej dziecko znalazło się w
              > grupietych, u których wystąpiło powikłanie.
              > Natomiast u setek tysięcy zaszczepionych nie ma zadnych powikłań,
              > działań ubocznych a dzięki szczepieniom uniknęli ciężkich chorób lub
              > nawet smierci.
              > Widziałam ofiary polio. Widziałam osoby po WZWB, widziałam ludzi,
              > którzy po zapaleniu jąder ( powikłanie świnki) nie mogli miec dzieci.
              > Widziałam zapalenie opon mózgowych. I to wystarczy mi, aby miec
              > okreslony pogląd na temat szczepień.
              > Natomiast kalendarz mozna modyfikować. Sama to robiłam w przypadku
              > moich bliźniaków-wcześniaków. I to w czasach, gdy szczepienia były
              > przestrzegane duzo bardziej rygorystycznie.
              > Nie przekonamy się.
              trzeba by było tu prztoczyć statystyki powikłań po określonych chorobach i
              najniebezpieczniejszych szczepień na te choroby i ich powikłania po tych
              szczepieniach no a do tego najlepiej skutki powikłań- mając te wiedzę można by
              świadomie wybierać.
              Zdaje sie że pani Protoza oczekuje cały czas dowodów i źródeł z potwierdzeniem
              więc może Pani poda statystyki i źródła swojej wiedzy i zdaje sie 100% pewności.
              • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 04.12.07, 17:01
                Ze względu na to, ze dotąd szczepienia ochronne stosowane były masowo
                (!) ludzie nie chorowali więc nie było powikłań po tych chorobach.
                Zaniechanie szczpień spowoduje lawine chorób - cięzkich i z
                powaznymi powikłaniami.
          • gabrielle76 Do Małej 300 18.11.07, 21:03
            Ja tez nie chce szczepić córki na MMR, co musiałaś podpisać??? Sanepid Cię nie
            ścigal???
            • tamkinia gabrielle76 19.11.07, 09:32
              Zaszczep inna szczepionka. Ja rozumiem MMR2, ale są inne, dostępne, tylko płatne.
            • mala300 Re: Do Małej 300 19.11.07, 18:27
              wieczorem przesle Tobie maila na poczte gazetowa



              gabrielle76 napisała:

              > Ja tez nie chce szczepić córki na MMR, co musiałaś podpisać???
              Sanepid Cię nie
              > ścigal???
          • goska215 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 18.11.07, 21:30
            nikt Ci na nic nie da gwarancji.Tak ze na to, ze Twoje dziecko nie
            zachoruje na jakas dziecieca chorobe.Wiesz jakie sa powiklania.
            Niestety ludzie zapomnieli o tych chorobach.
            W Niemczech juz sobie przypominaja.
        • kasia_finanse Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 18.11.07, 16:08
          i jeszcze jedno, może i kalendarz szczepień na całym świecie jest
          podobny, ale np.: ani w Niemczech ani w Angli nie ma obowiązku
          szczepień, to po pierwsze, po drugie, Europa Zachodnia nie szczepi
          na guźlicę ani na krztuścia, a po trzecie nie dodałam w swoim
          ostatnim poście, że neurolog definitywnie zwolnił moje dziecko z
          krztuścca a szczepienia odroczył na pół roku.
          • gabrielle76 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 18.11.07, 20:59
            PROTOZOA powtarzasz w kółko to samo a wcale nie masz racji, w innych krajach nie
            szczepi sie obowiązkowo i jakoś epidemii nie ma.
            Byc może dziecko Kasi było w grupie ryzyka, ale tego sie przed szczepieniem nie
            da sprawdzić . Super że Twoje dzieci sa dzis zdrowe, ale pozwól nam matkom samym
            decydowac co do zdrowia naszych dzieci.
            • goska215 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 18.11.07, 21:27
              moze nie ma epidemii, ale wzrost zachorowan i przypadki smiertelne
              sa.
              Ja tez jestem za tym, zeby to rodzice decydowali o szczepieniach.
            • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 18.11.07, 21:46
              W jednych krajach szczepienia są obowiązkowe , w innych nie. I tam
              gdzie ich nie ma jest zwiększona zachorowalność na groźne choroby.
              W wielu krajach ( choćby Niemcy) ludzie szczepią się dobrowolnie
              prawie w 100%. Sa lepiej wyedukowani, uświadomieni i zdają sobie
              sprawę z konsekwencji powikłań.
              W Polsce, niestety, pokutują mity, ludzie jesli mogą to są przeciw i
              w ten sposób demonstrują swoja wolność.
              A jak pojawi się zwiększona zachorowalnośc ( choćby meningokoki) to
              na gwałt wykupuje się z aptek szczepionkę. No i oczywiście wini
              lekarzy .
              • gabrielle76 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 18.11.07, 23:02
                PROTOZOA powtarzasz w kółko to samo, my nie jesteśmy zacofanymi,
                nieodpowiedzialnymi matkami więc pozwól że my będziemy same decydować co jest
                najlepsze dla naszych dzieci.
              • tamkinia Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 19.11.07, 09:53
                Jestem gorącą zwolenniczką szczepień, ale... Lekarze powinni rzetelnie informować o szczepionkach i wiedzę powinni czerpać ze żródeł naukowych, a nie od przedstawicieli handlowych, a czerpią niestety. Poza tym każda Mama powinna być informowana już w ciąży o refundowanych szczepionkach i powikłaniach po nich. Ja wiedziałam, żeby szczepić dzieci Engerixem na WZW, a nie refundowaną szczepionką, to samo dotyczyło tężca, polio, krztuśćca. Nie zaszczepilabym dzieci żywą polio. Nigdy, ani pełnokomórkowtm krztuśćcem. Ale ja wiedziałam o tym i nie od lekarza. A powinnam. Moja starsza córka miała byc szczepiona Juvexem na WZW, koreańska szczepionka wycofaną w wielu krajach, ale najtańszą i zakupioną przez NFZ. Dowiedziałam się o tym od koleżanki, ale wielu rodziców nie miało tak dobrze.

                Chciałam jednak zauważyć, że zarówno WZW, jak i szczepionka na Haemophilusa nie były w kalednarzu szczepień, HIB wszedł od tego, czy zeszłego roku. Powodem był oczywiście brak pieniędzy. Sądzę, że podobnie jest w przypadku pneumokoków.

                Wydaje mi się, że zamiast dyskutować, czy szczepić, czy nie powinnismy się domagać RZETELNYCH informacji o szczepieniach, o powikłaniach i alternatywach.

                I dlaczego ni mogę dopłacić do szczepionki refundowanej różnicy, jeślu chcę lepszą????

                Przecież na moje dziecko i tak jest ta kwota przeznaczona.

                I jeszcze na marginesie, to w ostatnim czasie meningokoki zmutowały i obecna szczepionka nie daje pewności, że uodporni na zachorowanie.

                Ta informacja jest uzyskana przez Sanepid od Głównego Konsultanta do Spraw Szczepień.

                Dlaczego o tym nie wiedzą lekarze w przychodniach, lekarze pierwszegpo kontaktu???????

                Szczepcie swoje dzieci, ale rozsądnie!!
                Pytajcie, czytajcie!!!\
                Nawet na stronie producentów można uzyskać wiarygodne informacje.

                Oni boją się procesów i nie zamieszczaja informcji nieprawdziwych, a że czasem trochę przesadzają w reklamach? no cóż ja im się nie dziwię, bo to taki sam produkt, jak każdy inny, a wzbudza kontrowersje, bo chroni zdrowie i ratuje życie.

                Ale jestem przekonana, że od lekarza nie dowiedziałabym się o Prevenarze, chyba, żeby trafił do nigo przedstawiciel firmy.
                • daisy74 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 19.11.07, 22:07
                  Tamkinia,dziękuję za Twoją wypowiedz.Jestem tego samego zdania co
                  Ty :)
              • agawa5 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 19.11.07, 22:20
                www.mises.pl/wp-content/uploads/2007/06/laissez_faire_luty_2007.pdf.

                Tu jest artykuł o tym jak bezsensownym posunieciem jest wprowadzenie obowiazku
                leczenia. Nastepny jest o AIDS - polecam dla zainteresowanych.
                • mikolaj_danko Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 21.11.07, 21:18
                  agawa5 napisała:

                  > www.mises.pl/wp-content/uploads/2007/06/laissez_faire_luty_2007.pdf.
                  >
                  > Tu jest artykuł o tym jak bezsensownym posunieciem jest wprowadzenie obowiazku
                  > leczenia. Nastepny jest o AIDS - polecam dla zainteresowanych.
                  Niestety link się nie otwiera. A szkoda, poczytałbym...
                  • india78 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 22.11.07, 01:06
                    mikolaj_danko napisał:
                    > Niestety link się nie otwiera. A szkoda, poczytałbym...

                    A u mnie sie otwiera. Wystarczyło usunąć kropkę na końcu w adresie
                    www.mises.pl/wp-content/uploads/2007/06/laissez_faire_luty_2007.pdf
        • fala9 Protozoa 19.11.07, 21:04
          Mnie marzy sie, aby skutowało to takze zdejęciem z NFZ jako
          > ubezpieczyciela , obowiązku płacenia za świadczenia medyczne w
          > przypadku choroby. ZUS nie powinien wypłacac zasiłków chorobowych,
          > rent itd.

          A mnie marzy sie aby nie było obowiazku płacenia na to durne ubezpieczenie. I
          tak wszystko załatwiam prywatnie, nie korzystam z NFZ. Jak biora pieniadze to
          nie robia łaski ze w razie czego lecza dzieci. Płace to wymagam i prosze nie
          zadawac zbednych pytan.

          Protozoa a tak wogole to o czym piszesz jest absurdem. Idac twoim tokiem myslenia:
          Osobie ktora nie stosuje naturalnej diety powinno sie odmowic leczenia chorob
          cywilizacyjnych wszystkich ktore powoduje przetworzona żywnosc. Uprawiasz
          ogrodek? robisz sama, masło, sery, jesz niełuskany ryż? Nie? Moze lubisz
          wedliny? Jesli tak, to nie dbasz o siebie - zapomnij o pomocy z NFZ, jak
          wyskoczy ci cukrzyca czy nowotwor.
          Siedzisz caly dzien w firmie? nie robisz sobie godzinnych spacerów? nie
          wykonujesz cwiczen? mieszkasz w zatłoczonym miescie zamiast na wsi?- nie dbasz o
          siebie, z jakiej racji masz miec prawo do leczenia skoro swiadomie sie narazasz.
          Pigułki antykoncepcyjne łykasz? Oj zapomnij ze NFZ pokryje koszty leczenia
          wątroby, guzów piersi, zakrzepicy itp.
          O paleniu, alkoholu nie wspomnę.
          A moze narazasz sie na stresy? Nie nalezy ci sie opieka jak serce ci nawali i
          wrzody żołądka przybędą.
          A jesli ktos na przystanku dmucha mi papierosem w nos to co? chyba powinien mi
          zapłacic odszkodowanie bo NFZ z raka płuc mnie leczyc nie bedzie. Przeciez nie
          wolno stac na zadymionym przystanku bo narazam sie zdrowie, a za świadome
          olewanie zdrowia NFZ nie bedzie placic.

          Wiem ze to glupie co pisze, to jest wlasnie absurd zmuszania ludzi do czegos w
          imie zdrowia. Czy pacjent nie ma prawa decydowac czy chce byc chory czy nie?
          Oczywiscie ma. Ma prawo o siebie nie dbac i tyle.
          Tak samo matka ma prawo decydowac czy zaszczepi czy nie. I wierze ze kazda matka
          ktora nie szczepi wlasnie zdrowie swego dziecka ma na uwadze.
    • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 19.11.07, 08:31
      Protozoa: W krajach z ludnoscia 'bardziej wyedukowana', jak np. Niemcy rodzic
      musi podpisac, ze sie zgodzi na szczepienie, a nie, ze ponosi odpowiedzialnosc
      za nieszczepienie. Szczepienie wbrew woli klienta tam jest uznane za
      przestepstwo uszkodzenia ciala.
      Postepowanie w Polsce jest pozostaloscia po dawnych czasach, tak rowniez bylo w
      dawnym NRD, to bardzo typowe dla systemu.

      W krajach, ktore tak chwalisz, rowniez istnieja cale serwisy internetowe z
      informacja o tej ciemnej stronie szczepien. W tym sensie mozna faktycznie
      powiedziec, ze tam ludzie sa bardziej swiadomi, swiadomi tego ze maja prawo
      powiedziec i robic co mysla - takie prawo odmawiasz matkom w Polsce.

      Wymieniasz, ze widzialas przypadki chorych, ktorych by nie bylo gdyby sie
      szczepili. Po pierwsze nie wiesz (taka regula wdlg. ciebie dziala w przypadku
      autyzmu, ze to i tak ten okres, gdy sie zapada na autyzm), bo nie wiesz co
      bybylo gdyby. Po drugie tyle samo przykladow niechcianych efektow ubocznych
      mozesz znalezc po drugiej stronie. W czym te sa mniej bolesne ? A czy napewno
      rzadsze ? A moze po prostu nie uznane przez medykow i matki sa zbywane ?

      Po trzecie odwolujesz sie do swojej ogromnej wiedzy na ten temat, ale bez
      zrodel. Byc moze powtarzasz tylko to co sie slyszy naokolo ?

      Fogito: Chcialas linki i zrodla:

      Gerhard Buchwald 'Impfen. Das Geschäft mit der Angst'
      www.amazon.de/exec/obidos/ASIN/3426870312/wwwmelhornde-21
      Martin Hirte 'Impfen - Pro und Contra'
      www.ciao.de/Impfen_Pro_und_Contra_Hirte_Martin__1183498
      www.br-online.de/umwelt-gesundheit/thema/impfen/interview.xml
      www.impfschutzverband.de/
      www.ihresicherheit.eu/
      www.impfkritik.de/
      www.impfschaden.info/
      www.melhorn.de/Impfen/ z tlumaczeniem
      www.melhorn.de/Impfen/indexpolnisch.htm
      • fogito Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 19.11.07, 13:07
        Po niemiecku - litosci :-O
        • gabrielle76 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 19.11.07, 16:02
          Trzeba było sie uczyć języków obcych :P
          • fogito Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 19.11.07, 20:38
            bardzo smieszne :) uczylam sie juz w swoim zyciu rosyjskiego,
            laciny, angielskiego i niemieckiego i wloskiego. Ale akurat
            niemiecki jest tym jezykiem, przy ktorym cos mi sie w zoladku
            wywraca :/ i chyba sie juz do niego nie przekonam.
            • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 20.11.07, 07:24
              Fogito, a ja mysle, ze znajdziesz jeszcze wiecej zrodel angielskojezycznych,
              trzeba je tylko szukac.

              Przykro mi, ze wywraca ci sie cos w zoladku na 'widok' niemieckiego, i szkoda.
        • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 21.11.07, 14:36
          Tu masz po angielsku

          EXTRACTED from The Truth About Vaccines by Richard Halvorsen, published by
          Gibson Square on July 26 at £9.99. ° Richard Halvorsen 2007.

          rense.com/general77/vaccs.htm


    • sabina.1 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 19.11.07, 21:20
      Witam!
      Jestem matką 18 miesięcznego Sebastianka i z doświadczenia moich bliskich
      wynika,że szczepień należy się bać!Bowiem każde szczepienie wiąże się z
      ryzykiem,gdyż nigdy nie wiadomo jak organizm zareaguje a reaguje różnie.Mój
      synek był szczepiony szczepionką infanrix JPV-HIB jest,to dobra szczepionka,bo
      skojarzona,ale każdy organizm jest inny i nawet na najlepszą szczepionkę może
      zareagować źle!Sebastianek zareagował bardzo dużym obrzękiem i leżał w szpitalu
      trzy dni.W mojej rodzinie był również przypadek,że po zaszczepieniu na
      WZW(wirusowe zapalenie wątroby), po czterech dniach u tej osoby wystąpiło
      RZS(Reumatoidalne Zapalenie Stawów).Po badaniach w Klinice Szczepień w
      Poznaniu,okazało się,że właśnie ta szczepionka wywołała tą chorobę.Owszem zdarza
      sie to rzadko,bo jeden przypadek na 1000,ale się zdarza!Zdarza się również,ze
      dzieci po szczepieniu dostają wstrząsu i mają poważne powikłania i jest to
      fakt,a nie bzdura!O tym się już publicznie nie mówi,bo przecież koncerny
      Farmaceutyczne nie miały by zysku.A już szczytem bezczelności była reklama-STOP
      PNEŁMOKOKOM,ale ta pierwsza reklama,gdzie straszyła młodych rodziców i nie
      pozostawiała wyboru!Jak można pokazywać coś tak drastycznego? Jednym słowem -
      szczepionka tak, ale bez przesadnej ufności!
      • agawa5 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 19.11.07, 22:16
        Synek przyjaciółki od 2 lat nie chodzi. Porazenie wiotkie po szczepieniu OPV
        polio. Oczywiscie nikt niczego nie potwierdza i .......przyczyny paralizu
        nieznane. Z małym juz jest lepiej ale wiecie jaki to szok dla kilkulatka ktory z
        dnia na dzien "bez przyczyny" laduje na wozku. Corocznie oficjalnie odnotowuje
        sie kilkadziesiat takich przypadkow, a ile jest tak jak ten co napisalam
        przemilczany? Biorac pod uwage fakt braku wirusa polio w środowisku czy warto
        narazac dzieci na komplikacje wywołane zmutowanym wirusem szczepionkowym. Bo to
        on jest odpowiedzialny za porazenia wiotkie.
        • gabrielle76 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 19.11.07, 23:34
          Właśnie takie porażenie wiotkie miał teść mojej siostry po szczepionce na grypę,
          co prawda cofnęło sie to ale nie do końca i facet będzie brał leki do konca życia :/
    • goska215 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 20.11.07, 11:55
      tu tez po angielsku:
      www.medscape.com/viewarticle/551272_1
      • goska215 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 20.11.07, 12:02
        trzeba sie zarejestrowac

        tytul

        The Role of Measles Elimination in Development of a National
        Immunization Program
        Posted 02/13/2007
        autor
        Orenstein, Walter A. MD


        • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 21.11.07, 11:15
          Artykul ma charakter przegladowy, i dlatego jest dosyc ogolny. Jest oczywiscie
          ciekawy.

          Mysle, ze nie bez powodu w Fig.1 wybrany zostal okres od roku 1950. Mozemy sie
          przygladac podobnym danym na duzo szerszym wykresie
          www.impfkritik.de/pressespiegel/2007111504.htm
          badz tu:
          www.vaccinationnews.com/Scandals/2007/Nov_15_07/Scandal80.htm
          dotyczacym przypadkow smierci, ktore powinne byc skorelowane z przypadkami infekcji.

          Chocbym chciala inaczej lata 50te byly okresem wzglednej stabilizacji przypadkow
          smierci, osiagano pewne minimum juz w okresie przed wprowadzeniem szczepien w
          Stanach w roku 1963. Gdybysmy uwzglednily dane sprzed lat 50tych w okresie z
          pracy pana Orenstein spadek zachorowalnosci poprzez wprowadzenie szczepien nie
          robilby juz takiego wrazenia, o ile bysmy go w ogole zauwazyli.
          Oczywiscie nie mozna go ignorowac, spadek widac, jakis powod musi byc. Nie wiemy
          jednak, czy on nie jest naturalnym przedluzeniem krzywej podanej w powyzszych
          linkach. Na taki chwyt zwraca uwage Buchwald.

          Ciekawe dla mnie w podanej przez ciebie pracy jest np. fakt, ze udzielenie
          pierwszej licencji na szczepienie na odre zbieglo sie z wprowadzeniem szczepien
          na masowa skale, analogicznie z szczepieniem na rozyczke. Jednoczesnie autor
          podaje, ze szczepionki danego rodzaju sa produkowane przez jednego, maks. dwoch
          producentow. Kopalnia zlota ! Oczywiscie trzeba znalezc srodki na finansowanie:

          The greatest challenge is vaccine financing. New vaccines that increase our
          ability to prevent ever greater infectious disease burdens substantially
          increase the costs to vaccinate a child. .... Insurance contracts have to
          be changed to cover the new vaccines and there needs to be adequate
          reimbursement for vaccine administration. The current financing system is
          breaking down.

          A gdzie rachunek pod katem oplacalnosci ? Oczywiscie kazde zachorowanie warto
          uniknac, kazdy rodzic zaplacilby kazde pieniadzy, ale gdzie argument o nizszych
          kosztach przy tak ogromnym programie ?

          Nie ma nawet wzmianki o efektach ubocznych, jedynie takie lakoniczne stwierdzenie:

          Vaccine safety concerns will continue. The vaccine safety system will need to be
          enhanced to assure concerns are evaluated scientifically and expeditiously and
          that policy changes are made rapidly, when indicated. A comprehensive
          communications system is required to present valid and credible scientific
          information and to counteract misleading information.

          Ciekawe byloby, ile procentowo wydano srodkow na zbadanie efektow ubocznych.

          Tymczasem mozna czytac o tym:

          www.impfkritik.de/pressespiegel/2007111906.htm
          • goska215 Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 21.11.07, 11:45
            kerstink napisała:
            > Mysle, ze nie bez powodu w Fig.1 wybrany zostal okres od roku
            1950. Mozemy sie
            > przygladac podobnym danym na duzo szerszym wykresie
            > www.impfkritik.de/pressespiegel/2007111504.htm
            > badz tu:
            > www.vaccinationnews.com/Scandals/2007/Nov_15_07/Scandal80.htm
            > dotyczacym przypadkow smierci, ktore powinne byc skorelowane z
            przypadkami infekcji.

            Przypadki smierci sa skorelowane z pprzypadkami zakazen , ale
            umieralnosc na odre bez porownania spada, co jest naturalne z
            postepem medycyny.Nie podane sa powiklania po odrze co tez jest nie
            > A gdzie rachunek pod katem oplacalnosci ? Oczywiscie kazde
            zachorowanie warto
            > uniknac, kazdy rodzic zaplacilby kazde pieniadzy, ale gdzie
            argument o nizszych
            > kosztach przy tak ogromnym programie ?

            Gdzies widzialam prace na temat oplacalnosci szczepien, w sensie
            ogolnam, i oczywiscie sa bardzo oplacalne.Jak znajde to wkleje.

            Na temat powiklan juz pisalam, ze sa.Nawet nie wiemy jakie moga
            byc.Temu nikt nie zaprzecza.



            • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 21.11.07, 11:50
              > Przypadki smierci sa skorelowane z pprzypadkami zakazen , ale
              > umieralnosc na odre bez porownania spada, co jest naturalne z
              > postepem medycyny.

              Takie wykresy o tym stosunku tez byloby ciekawe ogladac.

              > Gdzies widzialam prace na temat oplacalnosci szczepien, w sensie
              > ogolnam, i oczywiscie sa bardzo oplacalne.Jak znajde to wkleje.

              Ok.

              > Na temat powiklan juz pisalam, ze sa.Nawet nie wiemy jakie moga
              > byc.Temu nikt nie zaprzecza.

              Moja uwaga dotyczyla danej pracy, tam nie wspominaja.
          • mikolaj_danko Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 21.11.07, 22:48
            > www.vaccinationnews.com/Scandals/2007/Nov_15_07/Scandal80.htm dane epidemiologiczne na których opierają się wykresy bardzo ładnie demonstrują dobrodziejstwo jakie niosą ze sobą szczepienia - zgodnie z podanymi tam danymi ilość zachorowań na odrę w USA od 1912 do 1964 waha się od 155tyś do 800, raz jest więcej raz mniej. Szczepić zaczynamy 1963, w 1964 jeszcze ponad 450tyś, ale już 3 lata później 62tyś, i w następnych latach ta liczba się obniża do ok 1,5 tyś w 1984 - nie wiem jak duży skok jeżeli chodzi o styl życia i higienę musiałby się dokonac w ciągu tych kluczowych 3 lat, aby temu przypisać takie zmniejszenie zachorowalności. Podobnie sytuacja wygląda przy innych chorobach wymienionych w drugiej tabeli. A istotny spadek umieralności na odrę, który zaczął się wcześniej przypuszczam, że jest związany z postępem medycyny, jaki przyniosła ze sobą wojna.
            • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 22.11.07, 07:47
              > horowań na odrę w USA od 1912 do 1964 waha się od 155tyś do 800, raz jest więce

              Waha sie wokol funkcji malejacej, i oscylacje wyraznie maleja od konca lat
              30tych (czyzby juz planowali wojne ?).

              Nie mozna przypisac malejace liczby jedynie szczepieniom, a znaczny spadek
              wynika z innych czynnikow niz szczepienia, przynajmniej do lat 60tych.
              Pozostaje jeszcze kwestia kosztow, ktora byla poruszona w linku podanym przez
              Gosie215. Ograniczenie kosztow powinno sie odnosic do danych z okresu
              stabilizacji, a nie do liczb z lat przedwojennych (tymi danymi sie ogolnie
              straszy). Powinno sie uwzglednic efekty niepozadane.
              • mikolaj_danko Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 22.11.07, 10:33
                > > horowań na odrę w USA od 1912 do 1964 waha się od 155tyś do 800, raz jest
                > więce
                >
                > Waha sie wokol funkcji malejacej, i oscylacje wyraznie maleja od konca lat
                > 30tych (czyzby juz planowali wojne ?). - liczba przypadków?? Ja tam żadnej funkcji malejącej i mniejszych oscylacji nie widzę od końca lat 30tych:35 - 743tyś, 36-299tyś, 37-321tyś, 38-822tyś, 39-403tyś, 40 - 291tyś, 41- 894tyś, 42- 547tyś, 43- 633tyś
                >
                > Nie mozna przypisac malejace liczby jedynie szczepieniom, a znaczny spadek
                > wynika z innych czynnikow niz szczepienia, przynajmniej do lat 60tych. - malejącej liczby zgonów ok, to się zgodzę, ale tutaj przypisałbym ją bardziej rozwojowi intensywnej terapii, antybiotykoterapii itp (który w czasie każdej wojny dostaje porządnego kopa), a dopiero po 44 na stałe ilość zgonów spadła poniżej 1000.
                • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 23.11.07, 08:23
                  > > 30tych (czyzby juz planowali wojne ?). - liczba przypadków?? Ja tam żadne
                  > j funkcji malejącej i mniejszych oscylacji nie widzę od końca lat 30tych:35 - 7
                  > 43tyś, 36-299tyś, 37-321tyś, 38-822tyś, 39-403tyś, 40 - 291tyś, 41- 894tyś, 42-
                  > 547tyś, 43- 633tyś

                  Dobrze, w wolniej chwili sobie zrobie wykres przypadkow zachorowan, dopiero
                  teraz dostrzeglam te tabele.

                  > > Nie mozna przypisac malejace liczby jedynie szczepieniom, a znaczny spade
                  > k
                  > > wynika z innych czynnikow niz szczepienia, przynajmniej do lat 60tych. -
                  > malejącej liczby zgonów ok, to się zgodzę, ale tutaj przypisałbym ją bardziej r
                  > ozwojowi intensywnej terapii, antybiotykoterapii itp (który w czasie każdej woj
                  > ny dostaje porządnego kopa), a dopiero po 44 na stałe ilość zgonów spadła poniż
                  > ej 1000.

                  Oczywiscie ze wojna daje kopa we wszystkich dziedzinach, strach pomyslec, ze ona
                  jest taka sila napedzajaca.
                  Jednak zdecydowanie mniej przypadkow smiertelnych bylo juz przed II wojna
                  swiatowa. Czy to nie jednak lepszy standard zycia, higiena itd. ? Czy wczesniej
                  cos juz zdecydowanie sie zmienilo w leczeniu ?

                  No pozostaje rachunek oplacalnosci, chcialabym naprawde wiedziec, jak to jest.
                  A czy Pan przeczytal te prace z JAMA ?
                  • mikolaj_danko Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 24.11.07, 12:07
                    > Jednak zdecydowanie mniej przypadkow smiertelnych bylo juz przed II wojna
                    > swiatowa. Czy to nie jednak lepszy standard zycia, higiena itd. ? Czy wczesnie
                    > j
                    > cos juz zdecydowanie sie zmienilo w leczeniu ? - nie upieram się przy tej wojnie, generalnie był to czas ogromnego rozwoju medycyny - nowe leki p-drgawkowe, p-gorączkowe, antybiotyki. Rolę higieny, stylu życia bardziej bym odnosił do zachorowalności niż umieralności (to czy myjemy ręce, czy nie ma niewielkie znaczenie jeżeli już zachorowaliśmy).

                    > No pozostaje rachunek oplacalnosci, chcialabym naprawde wiedziec, jak to jest.
                    > A czy Pan przeczytal te prace z JAMA ? - którą pracę?
                    • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 25.11.07, 21:31
                      > > A czy Pan przeczytal te prace z JAMA ? - którą pracę?


                      jama.ama-assn.org/cgi/content/short/298/18/2155
                • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 30.11.07, 09:01
                  Zrobilam wykresy liczby przypadkow odry i przypadkow smierci. O ile wyrazny
                  spadek przypadkow smierci wystepuje przed wprowadzeniem szczepien masowych, to
                  przypadki wystapienia odry zaczynaja malec w polowie lat 60tych, po wprowadzeniu
                  szczepien masowych.
                  Szkoda, ze nie ma danych dotyczacych komplikacji po odry i komplikacji po
                  szczepieniu.
                  Zwrocilam sie do redaktora portalu www.impfkritik.de (gdzie pierwotnie
                  znalazlam link do powyzszych danych) z pytaniem, czy w takim razie nie nalezy
                  jednak szczepienia na odre ocenic pozytywnie. W odpowiedzi zwrocil uwage, ze
                  brakuje nam informacji o sposobie zbierania informacji o chorych/smierciach, o
                  normach, o definicji, i czy sposob zbierania informacji etc. po wprowadzeniu
                  szczepien sie nie zmienilo. To jest zreszta cos, na co zwraca uwage rowniez
                  Buchwald.
                  Nie wiem nic o tym, czy sposob zbierania informacji zdecydowanie sie rozni przed
                  i po.
                  • mikolaj_danko Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 01.12.07, 15:08
                    W odpowiedzi zwrocil uwage, ze
                    > brakuje nam informacji o sposobie zbierania informacji o chorych/smierciach, o
                    > normach, o definicji, i czy sposob zbierania informacji etc. po wprowadzeniu
                    > szczepien sie nie zmienilo. To jest zreszta cos, na co zwraca uwage rowniez
                    > Buchwald. - skoro tak, to albo trzeba uznać te dane za zupełnie niewiarygodne - bo nie wiemy czy zbieranie danych nie odbywało sie w sposób wybiórczy, tendencyjny - wówczas nie można ich używać jako argument ani za, ani przeciw (a nie na ich podstawie uznawać że szczepienia wogóle nie wpłynęły na śmiertelność, natomiast na to aby stwierdzić że po wprowadzeniu szczepień spadła zachorowalność są za mało wiarygodyne. Łatwo tendencyjnie interpretować do danych.). Albo uznać że są wiarygodne i wtedy mamy jasność, że szczepienia nie wpłynęły na śmierterlność bezpośrednio, ale pośrednio poprzez zmniejszenie ilości przypadków zachorowań tak.

                    > Nie wiem nic o tym, czy sposob zbierania informacji zdecydowanie sie rozni przed i po. - nie widzę powodu żeby zakładać, że tak było.
                    • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 03.12.07, 08:45
                      No chyba lepiej byloby wiedziec, co dokladnie te dane odzwierciadlaja. Wiedza o
                      tym, jak zostaly zbierane dane jest bardzo istotna, wiara ze jest ok tu nie
                      wystarczy.

                      Im dluzej o tym mysle, tym bardziej jestem przekonana, ze napewno zmiany byly,
                      przeciez te wykresy pochodza z okresu 62 lat, w ktorym byly ogromne zmiany
                      naszej rzeczywistosci. Podstawowe pytanie dla mnie jest, od kiedy w ogole
                      zapadanie na chorobe sie tam melduje, od kiedy przypadki smiertelne. W Niemczech
                      np. obowiazkowo zbierane sa dane o przypadkach smierci dopiero od roku 1961,
                      przed tem to czyste szacowanie. Skoro w tamtych czasach te chorobe uznano za
                      normalna, ze kazde dziecko ja przechodzi, to pewnie same przypadki zachorowan
                      szacowano tylko z grubsza, jesli w ogole.
                      Co do wykresu dot. danych ze Stanow - naprawde byloby ciekawe wiedziec, co
                      dokladnie spowodowalo wygladzenie krzywej przypadkow smierci na poczatku lat
                      50tych. Dobrze byloby wlaczyc w wykresy przypadki efektow niepozadanych po
                      szczepieniach. Przydalby sie wykres ktory cos mowi o rozkladzie wiekowym
                      przypadkow chorych po wprowadzeniu szczepien - wiadomo przeciez, ze bylo wtedy
                      wiecej przypadkow wsrod doroslych i bardzo malych dzieci. No i ciekawy bylby
                      okres z polowy lat 80tych do teraz, ile zapadalo
                      szczepionych/nieszczepionych/nie w pelni szczepionych. Skoro tak masowo
                      szczepiono, dlaczego nadal wybuchy epidemii - i w zwiazku z tym, czy uda sie
                      szczepic wymagany procent ludnosci nawet metodami policyjnymi ?

                      No i krecimy sie w kolko.
                    • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 05.12.07, 10:21
                      Wlasciwie nie chcialam juz nic tu pisac ale jak na zlosc znalazlam cos ciekawego
                      w krociutkim komentarzu M.J.Papania i P.M.Strebel 'Measles Surveillance: the
                      importance of finding the tip of the iceberg'. Pisza, ze Isterdael w roku 2004
                      oszacowal ze tylko 9% przypadkow odry w populacji jest zgloszonych do
                      odpowiednich wladz (dotyczy to Holandii). Harpaz pisze w 2004 ze w USA przed
                      1963 r. tylko 10% przypadkow odry zostalo zgloszonych, 26% w Maryland w 1922/23,
                      7% w St.Louis w 1970/71, 29% w Los Angeles w 1990/91. Nie kazdy zglasza sie do
                      lekarza, nie kazda przechodzi kazdy krok potrzebny do zgloszenia przypadku (od
                      wizyty u lekarza, do potwiedzenia diagnozy). Wniosek z tego ze wiekszosc
                      przypadkow odry jest niezgloszonych, systemy zbierania informacji nie moga byc
                      zrodlem informacji o prawdziwym (ilosciowym) obliczu danej choroby.

                      Polecam tez literature broszurki 'Impf_Info_7' spod:

                      www.impf-info.de/index.php?option=com_docman&task=cat_view&gid=57&Itemid=310
                      lub

                      www.individuelle-impfentscheidung.de/index.php?option=com_docman&task=cat_view&gid=7&Itemid=33
                      W tym materiale autor zwraca uwage na wiele aspekty problematyki zwiazanej ze
                      szczepieniami. M.i. wdlg niego w tematyce szczepien poruszamy sie na najnizszym
                      poziomie w tzw. Evidence Based Medicine. Badania spelniaja najnizsze wymogi, nie
                      mowiac o istniejacym konflikcie interesow.

                      W zwiazku z odra zwraca uwage na fakt, ze propaguje sie szczepienia na odre aby
                      nie doszlo do dosc rzadkiego powiklania zapalenia mozgu. Jednak okazuje sie, ze
                      np. w Skandynawii mimo eliminacji odry poprzez szczepienia masowe laczna liczba
                      przypadkow nieudanego leczenia (Defektheilung) takiego zapalenia nie mogla byc
                      obnizona. Co prawda z powodu programu szczepien etiologia sie zmienila, ale
                      liczba zapalen jest porownywalna z tego powodu, ze wkraczaja inne drobnoustroje.
                      (Koskiniemi - mozna znalezc w powyzszym linku).
                      • kerstink Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 05.12.07, 11:13
                        Aah, i jeszcze tu o tym, ze zycie nie jest latwe:

                        www.pubmedcentral.nih.gov/articlerender.fcgi?artid=1584232
                        Co prawda to dotyczy Kanade, ale:

                        'Certain limitations, inherent in all notification data [18], must be
                        considered. There are strong indications that not all cases come to the
                        attention of physicians, which leads to underreporting of cases; further, the
                        reporting of diagnosed cases is also considered incomplete [19-26]. ...
                        Furthermore, the notification system in Canada has changed since 1950 (variation
                        in the ways cases are reported, variation in case definition, consideration of
                        laboratory confirmation, completeness of reporting) [15-17,19,25,26,29,30].
                        Also, the number of persons at risk may vary in the course of time.'
                      • mikolaj_danko Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 08.12.07, 15:04
                        > W zwiazku z odra zwraca uwage na fakt, ze propaguje sie szczepienia na odre aby
                        > nie doszlo do dosc rzadkiego powiklania zapalenia mozgu. Jednak okazuje sie, ze
                        > np. w Skandynawii mimo eliminacji odry poprzez szczepienia masowe laczna liczba
                        > przypadkow nieudanego leczenia (Defektheilung) takiego zapalenia nie mogla byc
                        > obnizona. Co prawda z powodu programu szczepien etiologia sie zmienila, ale
                        > liczba zapalen jest porownywalna z tego powodu, ze wkraczaja inne drobnoustroj - Podostre stwardniejące zapalenie mózgu będące najcięższym powikłaniem odry, prawie w 100% kończyło się zgonem.
                        Zapalenia mózgu najczęściej są wywoływane przez zwykłego wirusa opryszczki, również przecież b. rozpowszechnionego, zarówno teraz jak i wcześniej. W tych przypadkach szansa na wyjście bez szwanku jak najbardziej jest.
                        Co do liczby zachorowań i ich zgłaszania - napewno nie wszystkie przypadki się zgłasza. Ale znasz jakieś dziecko obecnie które chorowało na odrę? Ja tej choroby nie widziałem. Moi starsi koledzy i owszem jeszcze 20 - 25 lat temu całkiem sporo.
      • vanik Protoza 20.11.07, 12:21
        "Widziałam ofiary polio. Widziałam osoby po WZWB, widziałam ludzi,
        którzy po zapaleniu jąder ( powikłanie świnki) nie mogli miec dzieci.
        Widziałam zapalenie opon mózgowych. I to wystarczy mi, aby miec
        okreslony pogląd na temat szczepień.
        Natomiast kalendarz mozna modyfikować. Sama to robiłam w przypadku
        moich bliźniaków-wcześniaków. I to w czasach, gdy szczepienia były
        przestrzegane duzo bardziej rygorystycznie.
        Nie przekonamy się ".

        Właśnie dlatego i Masz rację i jednocześnie jej nie masz.
        Jako lekarz spotykasz się na co dzień z tym procentem chorobowym, u Ciebie
        lądują wszyscy z problemami zdrowotnymi i tak widzisz świat.
        Może pracownik serwisu forda nie kupiłby samochodu tej marki bo u niego w
        naprawie....same fordy !! (taka przenośnia, może głupie, ale tak mi się nasuwa).
        Chociaż jesteś wyjątkowa, bo ja też rozmawiam z lekarzami to właśnie ONI mają
        dystans, to JA zawsze jestem panikarą i lekarz mi powtarza, że nie mogę przecież
        dziecka wsadzić do szklanej kuli, ochronić przed wszystkim...
        Pisałaś wcześniej o leczeniu antybiotykami,że czasami po prostu nie szansy
        bez... ale nikt nie mówi że stawiamy na naturę, bo wiadomo ze to ryzyko, ale
        masz wielu lekarzy którzy dają antybiotyk na katar, żeby mieć problem z głowy..
        A dziecko które co miesiąc leczy sie antybiotykiem faktycznie nie ma szansy
        obronić się przed czymkolwiek.
        Zaszczep je jeszcze na wszystko co tylko dostępne i ciekawe co dalej...
        Więc po raz kolejny, szczepienia absolutnie TAK a nad dodatkowymi, może po
        prostu zastanówmy się bez zchizy...
        • vanik Re: Protoza 20.11.07, 13:15
          Jeszcze jedno. Temat teraz na tapecie - sepsa. Jak to jest, czy te przypadki
          śmierci które odnotowano, były spowodowane właśnie meningokokami na które
          istnieje szczepionka ?
          Jak to w ogóle jest z tą szczepionką, przeczytałam że obejmuje 40 procent
          szczepów bakterii w tym jeden z dwóch najgroźniejszych ?
          Bo rozumiem że szczepienie na sepsę nie chroni tak naprawdę przed tą chorobą,
          wyklucza zachorowanie jeśli akurat zetkniemy się z tymi konkretnymi szczepami
          które obejmuje szczepionka ?
          Co więc w pierwszej kolejności brać pod uwagę, szczepienie na pneumokoki czy
          meningokoki ?
          Jeszcze jedna sprawa która mnie nurtuje, kiedyś w ogóle nie słyszało się i nie
          drżało przed sepsą i pneumokokami, bo się o tym nie słyszało...
          Czy w Polsce ma miejsce wzrost zachorowań czy po prostu przepływ informacji jest
          błyskawiczny i powszechny ?
          pozdr
          • goska215 Re: Protoza 20.11.07, 13:34
            www.grabieniec.pl/pokaz_artykul.php?id_artykulu=1047
            • vanik Re: Protoza 20.11.07, 13:47
              Dzięki za artykuł :)
              Ale nie doczytałam chyba, czy ostatnie zachorowania były spowodowane
              meningokokami typu B czy C ?
              Nadal wniosek ten sam, szczepionka daje nam zabezpieczenie, w 40 procentach..
          • protozoa Re: Protoza 20.11.07, 14:42
            Uścislijmy. Sepsa to nie jednostka chorobowa jako taka a zespół
            objawów. Może byc wywołana przez bakterie, wirusy, grzyby - różne. I
            powiem więcej - spsa zawsze była jest i pewnie będzie. Jest obecna w
            szpitalach, na oddziałach. W róznym nasileniu. Każdy praktykujący
            lekarz sie z nią zetknął.
            Obecnie pisze się o dramatycznym przebiegu sepsy wywołanej
            prawdopodobnie przez meningokoki. Nie ma jeszcze badań
            potwierdzających rozpoznanie ( ja w każdym razie o nich nie
            słyszałam).
            Czy warto się szczepić i zabezpieczać. Moim zdaniem warto. Nawet
            jesli zmniejsza to prawdopodobieństwo zachorowania i tylko i
            wyłacznie chroni przed okresloną pulą szczepów to i tak warto. Moje
            dzieci sa zaszczepione. Nie oznacza to, że nie uswiadomione, że nie
            wolno pic z jednej butelki z kolega, jeść jednego jabłka czy bułki.
            Szczerze mówiąc nie wiem skąd się wzięła taka szeroka akcja
            medialna. Sepsa nie pojawiła się nagle.
            • vanik Re: Protoza 20.11.07, 15:50
              Że nagle się nie pojawiła, to fakt, dlatego pytałam czy wzrosła ilość
              zachorowań. Pamiętam jak kiedyś znaleźliśmy z kolegą hasło "sepsa" w
              encyklopedii zdrowia jego mamy farmaceutki. To była jedyna sytuacja, nie
              pamiętam żadnych akcji, doniesień na ten temat. Dla nas było to jedynie hasło w
              książce, przerażające ale jakieś odległe... teraz wszystko jest na wyciągnięcie
              ręki. Nie twierdzę że niewiedza jest dobrą rzeczą, ale..zaczynam zazdrościć
              mojej matce spokojniejszego macierzyństwa...może pozornie, ale jednak. Wokół
              mojego dziecka widzę wszędzie zagrożenia. codziennie więcej...
              • marzena604 Re: Protoza 20.11.07, 16:16
                Nie pojawiła się nagle. Znajomy pediatra pracujący od lat w szpitalu powiedział
                mi,że jak zaczynał pracę to nie było praktycznie tygodnia,żeby nie mieli
                pacjentów z sepsą. Teraz to są jednostki w ciągu roku. Ale ponieważ to się
                nagłaśnia to ludzie myślą,że jest to choroba nowa. Pozdrawiam. Marzena
              • fogito Re: Vanik 20.11.07, 16:51
                To przeplyw informacji jest szybszy. A na meningokoki na pewno bym
                zaszczepila, bo jak juz dopadna to konczy sie to bardzo zle. I wtedy
                dopiero - "madry Polak po szkodzie" - wszyscy biegna sie szczepic
                jak ktos umrze.
                Zapytaj pediatry jaki musi byc odstep miedzy obu szczepieniami. A
                propos naszych mam - czasami niewiedza pozwala latwiej zyc a czasami
                zle sie to konczy. Moja kuzynka zmarla na zapalenie opon mozgowych w
                75 roku i chyba nikt nie umial jej dobrze wyleczyc :( Gdyby to bylo
                dzisiej pewnie by przezyla. Chociaz nie wiadomo, bo jak czytam ile
                czasu lekarzom zajela diagnoza u tej dziewczyny z W-wy to wlos sie
                na glowie jezy.
                • goska215 Re: Vanik 20.11.07, 16:55
                  uwaga-na temat dziewczynki nie wypowiadaj sie, bo prawda moze byc
                  zupelnie inna niz Ci sie wydaje...
                  • fogito Re: Vanik 20.11.07, 18:03
                    nie wiem, czy przyczyna smierci byly meningokoki i tego nie
                    napisalam, ale faktem jest, ze koledzy dziewczyny zostali wyslani na
                    szczepienie wlasnie przeciwko meningokokom. Sama spotkalam kilku
                    kiedy bylam w poniedzialek z dzieckiem u lekarza bo tak sie akurat
                    sklada, ze to ten sam rejon i pol przychodni bylo w panice.
                    Reasumujac sepsa meningokokowa bardzo czesto dopada nastolatkow i
                    jesli juz zostana zarazeni to bardzo czesto konczy sie tragicznie.
                    Zreszta wszystkie duze skupiska dzieci to grupa ryzyka.

                    Ja szczepilam Malego pol roku temu i nie wiem, czy to wystarczy, ale
                    lepiej chuchac na zimne niz sie sparzyc w tym wypadku.
                    • vanik Re: Vanik 20.11.07, 20:44
                      Zabezpieczyłaś go oczywiście, na 50 % pewnie, i oczywiście to jest
                      coś, ale pewności nie ma....
                      Też o tym myślę, chyba nawet przed pneumokokami..
                      P.S. też jestem z Woli..
                      pozdrawiam
                      • fogito Re: Vanik 20.11.07, 21:41
                        pewnym to mozna byc jedynie wlasnej smierci niestety :/ Ale zawsze
                        lepsze 50% niz zero.
                        Ja mieszkam na Pradze Płn teraz, chociaz wczesniej mieszkalam na
                        Woli. Dziewczyna chodzila do szkoly na Pradze i dlatego tutaj
                        wybuchla panika w przychodniach.
                        Ja powiem szczerze nie wiem dlaczego nie refunduje sie tych
                        szczepionek wszystkim dzieciom, zamiast potem panikowac i szczepic
                        setki uczniow w kilka dni. Zreszta profilaktyka zawsze jest tansza
                        niz jakikolwiek pobyt w szpitalu.
                        Oj dziwny jest ten swiat.
                        Gdybym byla w twojej sytuacji to faktycznie najpierw zaszczepilabym
                        na meningokoki, a potem ewentualnie na pneumokoki.
                        Pozdrawiam spod katedry praskiej :)
                        • vanik Re: Vanik 20.11.07, 22:21
                          Ja rzucę pytanie, które mi zadał mój sceptyczny mąż, kiedy
                          rozwinęłam temat sepsy.
                          Taki przypadek, jak ta dziewczyna, od kogoś sie zaraziła, prawda ?
                          Czy ktoś z jej otoczenia miał objawy lub zmarł ?
                          Bo faktycznie jest tak, że jeden przypadek wzbudza panikę w całej
                          okolicy, ale pojedyńcze przypadki poprostu statystycznie się
                          zdarzają. Ktoś wcześniej napisał że znajomy pediatra twierdził że
                          jak pracowal w szpitalu to raz w tyg. spotykał się z sepsą.
                          Tylko wtedy o każdym przypadku nie trąbiły gazety, tv itd.
                          Nie chcę absolutnie tutaj spłaszczać problemu, tylko sama siebie bym
                          jakoś chciała uspokoić racjonalnie, czy to nie jest poprostu przejaw
                          pewnej zbiorowej histerii ?
                          Przyjmijmy teraz że przytaczany przez jedną z forumowiczek lekarz
                          miał racje, że na terenie takiego większego miasta raz w tyg mogą
                          się zdarzać takie przypadki. Nagłośnijmy teraz każdy przypadek
                          oddzielnie,co wtedy ? Boje się myśleć nawet....

                          • fogito Re: Vanik 21.11.07, 09:56
                            Nie wiem jak to jest, ale chyba moze byc tak jak z pneumokokami.
                            Mozna byc nosicielem a nie zawsze sie zachoruje.
                            Sama mam juz dosyc czytania o tym wszystkim, bo nie pomaga mi to w
                            nocy zasnac. Ja zrobilam co moglam - czyli zaszczepilam i pilnuje,
                            zeby dziecko bylo w dobrej kondycji czyli np. nie puszczam go
                            chorego do przedszkola. Nie wiem co wiecej mozna zrobic - chyba sie
                            modlic codziennie.
                            • fogito Re: z dzisiejszej Wyborczej a propos meningokokow 23.11.07, 17:23
                              miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4698724.html
                              miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4698680.html
    • jokubus Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 25.11.07, 23:33
      Moj synek na swoje trzecie urodziny dostal 'prezent' diagnoze
      autistic spectrum disorder. Mial 14 miesiecy gdy zostal zaszczepiony
      MMR i nic zero powiklan. Odczulam ogromna ulge bo naczytalam sie
      wczesniej na temat spekulacji odnosnie MMR i autyzmu. Cztery
      miesiace pozniej ktos zamieni mojego cudnego, wiecznie
      usmiechnietego chlopca na malego, piszczacego potworka potworka.
      Mieszkamy w UK i tutaj prawie wszystkie dzieci jakie znam zostaly
      zaszczepione MMR i nie spotkalam zadego autystycznego dziecka przed
      postawieniem diagnozy. Nie sadze ze to wlasnie szczepienie jest
      przyczyna niepelnosprawnosci mojego dziecka ale pewna na 100 procent
      byc nie moge dlatego nie zgodzilam sie na druga dawke MMR. Szczepic
      czy nie szczepic decyzja nalezy do nas rodzicow.
      Mam nadzieje ze wzystkie dzieci zaszczepione czy tez nie beda zdrowe
      i radosne.
    • protozoa Re: Dlaczego ludzie boją się szczepień? 03.12.07, 11:59
      O ile znam kalendarz szczepień, nikt w pierwszej dobie(!) nie
      szczepi noworodka przeciwko tężcowi. Szczepionkę skojarzoną w
      zalezności od tego rodzice decydują się na szczepienia tylko
      obowiązkowe czy też zaleceane, w skład, której wchodzi tężec podaje
      się dopiero między 6 a 8 tygodniem życia. Pierwsza dawka.
      No, ale moge byc nie na bieżąco. Mikołaj jest pediatra więc wie
      lepiej. Mikołaju, czy cos mi umknęło? Czy są jakieś nowe zmiany w
      kalendarzu?
      Nikt nie wymyslił lepszego sposobu zapobiegania chorobom zakaźnymi
      niz własnie szczepienia. Nigdzie na świecie! Wśród biednych i bardzo
      bogatych.
      Mozna byc odpornym i nie "łapać" przeziebień, a tym samym uspokoić
      rodzicielskie sumienie i ....złapac WZWB gdy będzie ku temu
      sposobnośc. To samo ze wszystkimi innymi chorobami przeciwko, którym
      są szczepienia. Ani bieganie boso po rosie, ani uwielbiany przez
      niektórych czosnek, ani długotrwałe karmienie piersia ( sama
      karmiłam i to bliźniaki prawie 3 lata)nie zapobiegną polio, błonicy
      czy tężcowi. Natomiast szczepienia tak!!!!
      A tak z ciekawości - jak wyobrażasz sobie, żeby ktoś ( kto) cos
      robił ( co?), aby dziecko miało" dobrą odporność"?
      Odpornośc jest znacznie bardziej skomplikowana kwestia i nie jest to
      cos stałego, ciagłego. Mikołaj, może Ty potrafisz to jasniej
      wytłumaczyc, bo ja odnoszę wrażenie, że niektórzy rodzice nie bardzo
      wiedzą co to jest ta "tajemnicza" odporność.
      Nie bardzo rozumiem akapit o "zarażaniu się wziewnym"
      i "przyjmowaniu szczepionki domięśniowo lub bezpośrednio do krwi".
      Wyjasnij mi o co chodzi. Ja ze swej strony dodam, ze nie słyszałam,
      aby którakolwiek ze szczepionek podawana była dożylnie. Te, o
      których mówimy podawane sa podskórnie, domięśniowo lub dostnie (
      polio).
      Z tego co wiem, wcale nie zawsze dochodzi do "zarażenia wziewnego".
      WZWA przenosi się droga pokarmowa, WZWB przez krew i kontakty
      seksualne, kleszczeowe zapalenie mózgu poprzez ugryzienie chorego
      kleszcza itd. Czyli innymi słowy mówiąc można przebywac z chorym na
      WZWB w jednym pomieszczeniu, chuchac i dmuchac na siebie i być
      zdrowym. Można nie widzieć człowieka, który jest nosicielem a miec
      kontakt z jego krwią i zachorować. To tak na marginesie.
      Jeśli rzeczywiście szczepi się chore dzieci to jest to błąd. Tym nie
      mniej ja się z tym nie spotkałam. Sama, choc jestem gorącą
      zwolenniczką szczepień dokonywałam modyfikacji w kalendarzu szczpień
      moich dzieci. I nikt mnie nie gonił.
      Bardzo Cie proszę, wyjasnij mi to o co proszę ze szczególnym
      uwzględnieniem szczepienia przeciw tężcowi w pierwszej dobie zycia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka