niania ciągała synka za ucho

23.12.07, 21:38
Witam. Przypuszczam , że niania (już była)ciągała mojego półtora
rocznego synka za ucho. W poniedziałek po pracy synek był bardzo
nerwowy. Duzo płakał, nie chciał zejść z moich rąk. Wieczorem przy
piciu mleka płakał. Zasnął dopiero o godz. 1:30. we wtorek wieczorem
zauważyłam, ze ma czerwone ucho w dwóch miejscach i często się łapie
za nie. Dopiero dziś skojażyłam , że to moga być ślady od ciągania
tego ucha.Jeszcze wczoraj synek łapał się za to ucho,pokazywał
paluszkiem. Dziś jest niedziela a ono nadal jest czerwone. Przyznam
szczerze, ze dopiero teraz skojarzyłam, co moze być tego przyczyną.
Czy powinnam wybrać sięz synkiem do laryngologa. Czy przez takie
pociągnięci mogło się coś uszkodzić? I najważniejsze pytanie co z
tym fantem zrobić? Dowodów nie mam na to, ze to mogła zrobić niania.
Iść na policję? A może ja już jestem przewrażliwiona?
    • kasiak37 Re: niania ciągała synka za ucho 23.12.07, 21:45
      sorry ale to forum gdzoe odpowiada lekarz a nie adwokat.A do laryngologa mozesz
      pojsc bo byc moze synek sie sam ciagnie za ucho bo go boli co moze byc
      spowodowane zapaleniem ucha.I wyklucz wszelkie inne mozliwosci zanim rzucisz
      oskarzenie.
      • szamalka Re: niania ciągała synka za ucho 23.12.07, 23:05
        Napisałaś, żeniania (już była) czy to znaczy, że już ją zwolniłaś?
        Szkoda, że jak twoje dziecko było markotne i płaczliwe nie
        pomyślałaś, że to może być zapalenie ucha albo coś z zębami albo coś
        synka boli. W swoim poście piszesz, że mały tak ma od poniedziałku,
        trochę nie rozumiem dlaczego tak zwlekałaś, dzisiaj jest niedziela,
        może pan Dr z tego forum odpowie Ci jutro i wtedy kiedy byś poszła
        do lekarza? A jeśli lekarz w ciągu dwóch najbliższych dni nie
        odpowie. Poprostu nie rozumiem kobiet które czują, że dziecko jest
        inne, zmienione, coś mu jest, mają wątpliwosci ale nieidą do
        lekarza. Jeśli nic małemu nie jest to lekarz Cię nie wyrzuci a jeśli
        coś jest to wcześnie wykryte szybciej się wyleczy. No i zapewne
        oberwało się niani.
        p.s. mój synek jak go cos boli, jak jest mu źle, jak bardzo płacze
        to właśnie ciągnie się za ucho i drapie sie po buzi. Gdybym po
        powrocie do domu zobaczyła, ż ejest podrapany najpierw ym pomyslałą
        czy się sam nie podrapał a nie czy go niania podrapała (naszczęście
        jeszcze jestem z małym w domu więc nie mamy niani). Rozumiem troske
        o dziecko ale to ty jesteś mamą i przez półtora roku poznałaś swoje
        dziecko na tyle żeby wiedzieć czy coś mu dolega. W tym wypadku chyba
        tak. a lekarz przez internet moż eraczej zinterpretować Ci wyniki
        badań albo poradzić jak postepować w konkretnym przypadku a na
        pytanie co dziecku jest w ucho nie odpowie bo nie zajzy do
        niego.Pzdr
        • mremiszewska Re: niania ciągała synka za ucho 24.12.07, 11:51
          Tak jak napisałas to są przypuszczenia, więc nie masz konkretnych dowodów. Nie wolno bezpodstawnie stawiać zarzutów. Zresztą już ją zwolniłaś, wiec karę w jakiś sposób wymierzyłaś. Zatrudnij kogoś do kogo będziesz miec duże zaufanie, np. jakąś znajomą, dobrą sąsiadkę, osobę poleconą.
    • ana5695 Re: niania ciągała synka za ucho 23.12.07, 23:48
      Moze wsadzil sobie cos do uszka.Slady udezenia znikaja po 3dniach.
    • blueluna Re: niania ciągała synka za ucho 25.12.07, 23:04
      To co opisujesz wyglada na po prostu zapalenie ucha a nie zadna
      przemoc w wydaniu niani.
      Mam nadzieje ze nie zwolnilas niani tylko dlatego ze pomyslalas ze
      dziecko pokazuje uszko bo ona go za nie ciagala?
Pełna wersja