stulejka

04.03.08, 18:12
niech mi ktos powie jak to w koncu jest z tym napletkiem, odciagac
czy nie? kiedy to robic? moj synek ma dopiero 7,5 misiaca wiec chyba
jeszcze za wczesnie. tym bardziej ze w kapieli troszke probowalam i
ani drgnie:) tzn ze chyba ma zostac na swoim miejscu, prawda? w
takim razie kiedy go mozna ruszyc, zeby nie przyrosl?
dziekuje z gory za odpowiedz
    • betty-226 Re: stulejka 04.03.08, 18:22
      Zacytuję samą siebie ;) z innego wątku, który to poszedł w dziwnym
      kierunku, więc go może nie będę odświeżać.

      Pielęgnacja siusiaka u maluchów jest kwestią indywidualną - zależy
      od budowy napletka. Myślę, że stąd różne opinie. U niemowlaka
      napletek jest fizjologicznie zwężony i przyklejony. W takim
      przypadku nie powinno się zbytnio majstrować przy siusiaku podczas
      codziennej pielęgnacji. Wystarczy odrobinę odciągnąć i umyć.
      Najczęściej jest to naprawdę odrobina, tyle tylko żeby było widać
      ujście cewki. Na rutynowych kontrolach pediatra powinien sprawdzać,
      czy nic się tam nie dzieje.
      Ale są i chłopcy, którzy nie mają zwężonego napletka, najwyżej jest
      przyklejony do żołędzi. Wtedy odciągamy równie delikatnie, ale udaje
      nam się odsłonić znacznie więcej. Można przemywać gazikiem z oliwką.
      W tym pierwszym przypadku powyżej roku, w okolicach drugiego
      napletek powinien zacząć się otwierać i odklejać. Nie warto robić
      nic na siłę, bo może dojść do pęknięcia tkanki, wtedy powstają
      mikroblizny i wtórne zwężenie napletka.
Pełna wersja