03.04.08, 11:52
Mam miesięcznego synka.Od 2 tygodni na jego buzi pojawiły się czerwone krostki
< niektóre z nich mają białe punkciki> .Są wszędzie porozlewane na jego
twarzyczce.Następnie pojawiły się na uszach , szyi , na główce a teraz także
powoli zaczynają wchodzić na klatkę piersiową. Położna stwierdziła ,że to od
jedzenia<karmę piersia> ale to absolutnie wykluczam.Nie jem nic co mogłoby mu
zaszkodzić< ryż , gotowany kurczak , indyk, kasza> Kazała smarować Linomagiem
A+E . Natomiast Pani pediatra stwiertdziła łojotok kazała smarować sudocremem.
gdy nic nie pomagało , a jeszcze bardziej się rozpowszechniało< jedne punkciki
znikają , drugie w wiekszej mierze sie pokazują> kazała smarować Balneum Baby
Krem. Natomiast lekarz , który nas wczoraj odwiedził < z 30 letnim starzem>
przepisał Fenistil i Atecortin. Powiedział , że to tzw. choroba brudnych rąk.
Nie wiem co mam robić . Czy tymi maściami i kroplami nie pogorsze tego stanu?
Co to może być? Buzia małego jest grudkowata. Chcę także dodać , że od
pojawienia sie tych krostek mały stał sie niespokojny, małosenny i płaczliwy.
Bardzo proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • netsmal Re: pomocy... 03.04.08, 12:03
      no rzeczywiście nie ciekawie to wygląda z tego co opisujesz!!powiem
      szczerze że nie wiem co by mogło zaszkodzic maluchowi???ja tez
      karmiłam piersia i czasem mały miał tam jakies krostki na przykład
      na brodce od smoka, śliny, może wsadził bri=udną łapkę do buzki,
      smarowałam OIlatum w kremie dla cery wrażliwej bezzapachowym i
      zawsze pomagało, kroski znikały, no musisz próbować.!!tylko nie
      wszystkim naraz.
    • pysiass Re: pomocy... 03.04.08, 12:30
      Witam , ja mam ten sam problem.Mój synek ma 7 tygodni i od 4 tygodni
      te krosteczki.Bylismy z malym u dermatologa stwierdził łojotok.Kazał
      smarować Tormentiolem i maścią z antybiotykiem Davercin.Po
      Tormentiolu zrobiło się to jeszcze gorsze i synek wyglądał jak
      poparzony -dlatego nie polecam.Davercin też nie pomagał.Na forum
      jedna z mam poleciła mi cutivate i akurat miałam w domu więc
      spróbowałam , smarowałam 2xdziennie przez 3 dni i po 3 dniach skóra
      o wiele ładniejsza zostały tylko nieliczne ślady po
      pryszczykach.Potem byłam u pediatry który nie pochwalił tego że
      użyłam tą maść i kazał smarowac jeszcze przez tydzień
      davercinem.Mały ma jeszcze troszkię przyszczyków na glowce i na
      rączkach .Jak nie przejdzie do wtorku to znowu idziemy do
      dermatologa.Ale wracając do cutivate to jest rewelacyjny.Synek miał
      buzię całą w tych krostach i po dwóch posmarowaniach było juz widać
      znaczną poprawę.Pozdrwaiam .Daj znać co bedziesz stosować
      • czarna_12 Re: pomocy... 03.04.08, 13:30
        no nie wiem czy dobrze mi sie wydaje ale cutivate to jest chyba masc
        ze sterydem i jezeli tak to nie wolno jej stosowac nabuzi u takiego
        maluszka i chyba w ogóle z bużką to ostroznie bo skóra jest b.
        delikatna i łatwo ją uszkodzic.
        • betty-226 Re: pomocy... 03.04.08, 13:50
          A tormentiol to już w ogóle bez komentarza.
    • betty-226 Re: pomocy... 03.04.08, 22:49
      Drugi post, który napisałaś, o identycznym brzmieniu - został skasowany.
      Nie ma potrzeby dublować wątków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka