mira.1
17.06.08, 11:39
Witam! Mam 2-miesięczną córeczkę. Przed dwoma dniami zdarzyło nam się coś nieprzyjemnego. Położyłam małą na przewijaku (takim kładzionym na łóżeczko) i nie wiem jakim cudem przewijak przechylił się do tyłu. Dno łóżeczka jest na najwyższym poziomie więc przewijak nie spadł jakoś przeraźliwie tylko zsunął się jednym bokiem (górnym) i oparł o dno łóżeczka. Córeczka leżała na tym przwijaku, ale to, że przewijak się zsunął nie spowodowało, że się z niego zsunęła czy spadła. Nie uderzyła niczym o boki łóżeczka. Mała się tylko dość mocno rozpłakała, popłakała trochę ale potem się uspokoiła, zjadła jak zwykle, poleżała sobie, pośmiała się i poszła spać. Wstała po kilku godzinach w dobrym nastroju. W poniedziałek od samego rana wszystko było ok, zachowywała się normalnie, śmiała się, bawiła, nic nie płakała. Była nawet w lepszym nastroju niż zwykle, bo kolka jej nie dopadła. Dziś też wszystko jest w jak najlepszym porządku. Mała wesoła, ma apetyt, śpi normalnie. Wydaje mi się więc, że to niefortunne zdarzenie nie spowodowało nic groźnego. Czy mogę być o małą spokojna? Proszę Panie Doktorze o odpowiedź.