kasssannndra
26.09.08, 20:25
Mojej znajomej synek miał wędrujące jąderko i przepuklinę
mosznowa.Podczas usunięcia przepukliny (miał wówczas 2 latka)
umocowano mu jąderko tak aby juz nie mogło uciec z moszni.Od
operacji mineły już prawie 3 lata, jąderko jest zawsze w moszni i
jest dokładnie takie samo jak to które nigdy nie wędrowało.
Mam tylko jedno pytanie , to jąderko jest tak mocno umocowane w
moszni że w ogóle sie nie rusza.Gdy nieoperowane jąderko pod wpływem
napięcia chłopca sie poruszy np. troszkę do góry to
to "przymocowane" ani drgnie.Czy to dobrze ze ono takie nieruchome?
Czy nie powinno sie swobodnie poruszać w mosznie tak jak drugie?
Moze oprócz p. Doktora wypowiedzą się inne mamy których dzieci miały
podobny problem.Czy jaderko Waszych synków też jest tak przymocowane
do moszni że dziecko nie moze nim poruszyć?