biaemi
09.01.09, 19:01
Rok temu (odpowiednio w styczniu i marcu) przechodzilismy, ja i maz,
mononukleoze (potwierdzona badaniami przeciwcial EBV). Obawialismy
sie wtedy o zarazenie synka. Poniewaz nie mielismy pewnosci czy
synek nie przeszedl juz mononukleozy wczesniej zrobilismy badania:
przeciwciala zarowno IGG i IGM wyzly ujemne, za to podwyzszony enzym
watrobowy ASPAT (53) i monocyty - widac to bylo tylko w rozmazie
recznym (15), usg wykazalo watrobe duza choc na granicy normy i
nieznaczne powiekszenia wezlow chlonnych w pachwinie (lekarz mowil,
ze bez znaczenia). Od tamtej pory do teraz kontrolowalismy synkowi
(teraz 3 lata) te wartosci i ASPAT ciagle jest na podobnym poziomie
(51) a monocyty troche spadly, ale nadal ponad norme (8).
Lekarz sugeruje zapomniec o tych wynikach i juz nie badac, ale ja
sie niepokoje zwlaszcza tym enzymem watroby (czy on nie sugeruje
uszkodzonych funkcji watroby?)
Dodam, ze synek nie choruje i nie przeziebia sie praktycznie wcale
(od czasu pierwszego badania do teraz nie mial zadnych objawow
jakiejkolwiek infekcji), mial robione badania w kierunku zapalenia
watroby typ c, toxoplazmozy i cytomegalii (wszystie na szczescie
ujemne).
Moze Pani dr zasugerowac jakies postepowanie?