Dodaj do ulubionych

Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekarskiej

02.03.09, 09:30
Pani Doktor

pisalam do Pani 9dni temu w sprawie ospy u 11miesiecznego synka,nasz lekarz
nie leczy ospy.
od 9dni maly ma wysypke ktora sie nasila,cala glowka usiana krostkami, co
jakis czas goraczkuje, a lekarz dalej twierdzi ze nie potrzebuje lekow
przeciwirusowych.Jag dlugo wg Pani mozemy tak ciągnać??Nie wiem juz co robic,
Tymon juz nie ma cierpliwosci do krostek, smarowania i siedzenia w domu, chce
mu jakos pomoc,ale jak?
Poczekam na pani odpowiedz,ale jestem bliska zmiany lekarza, czuje sie zawiedzona.
Bardzo prosze o odpowiedz
pozdrawiam serdecznie
Malgosia
Obserwuj wątek
    • mamasama76 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 02.03.09, 10:54
      Tak naprawde ospy sie nie leczy lekami przeciwwirusowymi, po prostu
      leczy sie objawy tzn. obniza temperature, wysypke smaruje
      pudrodermem ktory dziala przeciwswiadowo i czeka az pecherzyki
      zmienia sie w strupki i odpadna. To trudny czas dla was ale
      cierpliwie musisz go przeczekac. Jestes zawiedziona ale czym?
      Poczytaj troche o ospie wietrznej i bedziesz wiedziala jak ona
      przebiega i jakie sa metody leczenia. Lekarz postepuje prawidlowo :)
      • malgosiamn Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 02.03.09, 14:45
        Dziękuje Drogie Mamy za podpowiedź
        Przyjezdza do nas lekarz na wizytę, wlasnie myslalam o Heviranie na ospę, mam
        nadzieje ze pomoże nawet na tym etapie.

        pozdrawiam
        malgosia
        • binkaa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 02.03.09, 16:59
          ale po co ?

          on musi być podany na początku
          teraz to juz prawie koniec
    • binkaa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 02.03.09, 11:02
      ja jako dziecko ok. 10 letnie miałam ospę 2 tygodnie
      bardzo ciężką, nawet po 40 stopni, strupy nawet w miejscu siusiania, więc ciężko
      było...
      leków nie miałam żadnych, poza obniżającymi gorączkę i smarowidłem białym :)
      tego się nie leczy inaczej
      • 5_monika Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 02.03.09, 11:28
        my tez nie mielismy leków, nawet pudrodermu lekarka nie zaleciła,
        tylko gencjanę gdyby swędziało.Nie swędziało więc niczym nie
        smarowałam, goraczka oczywiscie była przez kilka dni, wysyp
        dosłownie wszędzie.Przeszo bez śladu.
        pzdr
    • gonja Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 02.03.09, 12:42
      A moj 3-latek dostal od pierwszych objawow ospy lek Heviran, do tego smarowalam
      go pudrem ale tylko jak skarzyl sie na swedzenie, a na noc hydroksyzyna w
      syropie gdyz nie mogl spac, bo najbardziej go swedzialo i po 3 dniach bylo po
      ospie. Po 2 tyg. zachorowalam ja na ospe i od poczatku zastosowalam Heviran +
      gencjana na krostki i przeszlam jak na osobe dorosla b. lagodnie. Tyle ze
      Heviran trzeba wziac od pierwszych objawow, pozniej juz raczej nie daje tak
      dobrych rezultatow. To b.dobry lek i dziwie sie ze lekarz nie zalecil go Wam.
      Powodzenia!
      • binkaa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 02.03.09, 13:20
        Heviran jest na konkretny wirus
        który to nie jest przyczyna ospy
        więc sens znikomy
        • binkaa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 02.03.09, 13:20
          pomyłka
          nie o tym leku myslałam
          • binkaa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 02.03.09, 13:21
            dopiero jak skopiowałam i wkleiłam nazwę się zorientowałam
            sorki;)
    • kasiaalbrecht Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 02.03.09, 21:46
      to chyba zalecę zmianę lekarza:)
      • protozoa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 03.03.09, 07:40
        Droga Koleżanko,
        Już po raz kolejny bardzo nie podoba mi się kwestionowanie przez Szanowną
        Koleżankę diagnozy/leczenia innych lekarzy, zwłaszcza gdy nie widzi się pacjenta.
        Oczywiście mozna zmienić lekarza, gdy nie stawia on diagnozy i nie leczy tak jak
        życzyłaby sobie tego matka.
        Ale ad rem. O Tymonie wiemy, że:
        - ma wietrzna ospę od 9 dni
        - ma wysypkę - kolejne rzuty - i krostki
        - gorączkuje
        - jest leczony objawowo ( smarowanie 0
        - Tymon i jego mama ( albo w odwrotnej kolejności) są zniecierpliwieni chorobą
        - lekarz odmawia wdrożenia leczenia przciwwirusowego .
        - dziecko ma 11 miesięcy.
        Nie wiemy jaka jest gorączka ( moze być to stan podgorączkowy), nie mamy żadnej
        wiedzy, że doszło do jakichkolwiek powikłań ( wskazanie do acyklowiru). Wietrzna
        ospa bez powikłań jest leczona wyłącznie objawowo. Leki przeciwwirusowe mogą
        poczynić więcej szkody niż pożytku. Wiadomo, że w tej chorobie są co najmniej 3
        rzuty i... trzeba je przeczekać.Chorowanie nie jest przyjemne, można niektórym
        chorobom zapobiegać albo powodować, że przebiegają one poronnie ( szczepienia
        ochronne ), ale niestety rzadko mijają następnego dnia/po wzięciu 1 tabletki. I
        każdy lekarz znakomicie o tym wie.Mama Tymona znajdzie wreszcie lekarza, który
        sięgnie po receptę i zacznie leczyc pod jej dyktando , ale czy nie zaszkodzi
        Tymonowi to juz inna sprawa.
        Pozdrawiam i proszę o powściągliwość w krytykowaniu Kolegów, zwłaszcza jeśli
        dysponujemy relacja tylko jednej ze stron, która na dodatek jest ze zrozumiałych
        względów mało obiektywna.
        • aga_nes Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 03.03.09, 14:08
          Oj,chyba ktoś na tym forum leczy kompleksy,czuje się niedoceniony w pracy i
          próbuje to zmienić!Polecam forum eksperckie z psychologiem ...ih..czasem ręce
          opadają..

          a poza tym pozdrawiam bardzo serdecznie

          • protozoa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 03.03.09, 14:17
            Nie leczę kompleksów i w pracy jestem doceniona. Natomiast nie znosze
            kwestionowania diagnozy innych lekarzy, podważania ich autorytetu gdy dysponuje
            sie tylko fragmentaryczna wiedzą przekazna przez matkę a więc niefachową i
            subiektywną. Jest to nielojalne wobec kolegów i często krzywdzące.
            Pani Ekspert zrobiła to, mniemam, ze nieświadomie, kilkakrotnie. A jest to tym
            bardziej przykre, że w co najmniej 2 przypadkach lekarze nie popełnili rażących
            błędów - o ile wierzyć matkom.
            • sceptyk312 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 03.03.09, 21:31
              protozoa napisała:

              > Nie znosze
              > kwestionowania diagnozy innych lekarzy, podważania ich
              > autorytetu gdy dysponuje
              > sie tylko fragmentaryczna wiedzą przekazna przez matkę
              > a więc niefachową i subiektywną.

              Są rzeczy, których nigdy nie będziesz w stanie zrozumieć. Lekarz nie jest
              nieomylny. Dlaczego odczytujesz to jako podważanie autorytetu. Zapewniam cię, że
              prawdziwy lekarz nie boi się takich rzeczy. Natomiast ty to traktujesz strasznie
              ambicjonalnie.

              > Pani Ekspert zrobiła to, mniemam, ze nieświadomie, kilkakrotnie.
              > A jest to tym
              > bardziej przykre, że w co najmniej 2 przypadkach lekarze nie
              > popełnili rażących
              > błędów - o ile wierzyć matkom.

              Tak, nie popełnili. Całe szczęście, że dzieci jeszcze żyją.

              Traktujesz matki jak idiotki, które się na niczym nie znają. A to właśnie bardzo
              często one są w stanie dostrzec to, czego nie dostrzeże żaden lekarz -
              przebywają z dzieckiem bardzo często i oprócz zwykłych, fizycznych objawów
              wyczuwają także inne rzeczy. Czasem ważny jest tylko kolor wysypki, jednak
              czasem w diagnozowaniu trzeba SŁUCHAĆ.

              Stwierdzam, że ty nie powinnaś być lekarzem. Do swojego zawodu podchodzisz
              ambicjonalnie, źle znosisz krytykę (siebie lub dowolnego lekarza), dajesz się
              łatwo wyprowadzić z równowagi, w twoich wypowiedziach emocje biorą górę nad
              racjonalną i bezstronną oceną. Ty masz już wyrobione zdanie, zanim jeszcze
              przeczytasz do końca wypowiedź. Polecam pracę nad sobą (najlepiej z pomocą
              psychologa).
            • sylwia131086 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 04.03.09, 13:44
              Protozoa nawet nie wyobrażasz sobie jak bardzo denerwujący jest
              fakt, że na każdym kroku krytykujesz nas, matki! Uważasz nas za
              storzenia bez inteligencji i rozumu, drugiej kategorii, bo my to nie
              to samo co Ty - wieki lekarz! Powiem Ci, że choć nie jesteśmy
              lekarzami, to my najlepiej znamy swoje dzieci i jeśli nas coś
              niepokoi w zachowaniu czy przebiegu choroby dziecka to będziemy
              chodzić za lekarzem do usranej śmierci, by pomógł naszym szkrabom.
        • kasiaalbrecht Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 03.03.09, 14:12
          nie kwestionuję diagnozy chodzi o to by matka miała zaufanie do leczącego jej
          dziecko lekarza i dobrze się z nim rozumiała a zmiana lekarza nie oznacza
          leczenia pod dyktando pacjenta.
          • protozoa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 03.03.09, 14:21
            Lekarz w tym przypadku nie popełnił zadnego błędu. Obie doskonale wiemy, ze nie
            podaje sie leków przeciwwirusowych gdy mamy do czynienia z niepowikłanym
            przebiegiem wietrznej ospy.
            Oczywiście - porozumienie na linii pacjent-lekarz jest niezbędne, zaufanie do
            lekarza także, ale obawiam się, że żaden lekarz nie zdobędzie zaufania jesli nie
            sięgnie po recepte i nie wypisze leków przeciwwirusowych, tak jak życzy sobie
            tego mama Tymona. Nie dajmy się zwariować.
          • protozoa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 03.03.09, 14:29
            I jeszcze jedno - dziś prawie każdy "zna się na medycynie", cos przeczyta, cos
            usłyszy, lekarz cos poradzi sąsiedce, objawy podobne i... mozna iśc do lekarza z
            gotową diagnozą i gotowym leczeniem. Problem w tym, ze są leki na które trzeba
            miec receptę ( no chyba, że zostały jakies resztki u zaprzyjaxnionej sąsiadki,
            albo szwagra). I wtedy zaczynaja się naciski, aby lekarz przepisał taki to a
            taki lek.
            To samo dotyczy diagnozy. U dzieci większość chorób rozpoczyna się identycznie i
            w pierwszej/drugiej dobie bywa tak, że nie sposób postawic diagnozę. Po 3-4
            dniach gdy objawy są już czytelne - owszem. I wielka niesprawiedliwością jest
            osądzanie kolegów, którzy widzieli pacjenta w czasie pierwszych dwóch dni.
            Wiadomo, że lekarz, który bada ostatni jest najmądrzejszy.
            Wiedza matek, rzetelna wiedza, jest minimalna - vide wątki o szczepieniach,
            nagminne mylenie bakterii z wirusami itd.
            Pozdrawiam.
            • malgosiamn Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 03.03.09, 19:59
              to moze jeszcze ja cos dopowiem
              pisalam do pani Doktor jak moge pomoc synkowi przejsc ospe jak najlatwiej dla niego,niestety nasz lekarz poza smarowaniem nic innego nie polecil.Po 9 dniach maly mial dosc i ja tez,nie wiem czy tylko mi sie tak trudno smarowalo gencjaną 11miesieczne dziecko ktore chodzi!na goraczke (dochodzila do 38stC) poradzil mi lekarz obkladanie malego lodem,plakal tak glosno,ze dziwie sie ze sasiedzi nie wezwali policji.
              Absolutnie nie wymuszalam na lekarzu wypisania jakiegokolwiek leku,ale sposoby z lodem u nas nie zadzialay.
              Piszac pytanie do Eksperta na tym forum chcialam zasiegnac opinii innego lekarza, a moze chcialam sie wyzalic?

              pozdrawiam serdecznie wszystkie Panie na tym forum
              • mariken ?? 04.03.09, 13:25
                "na goraczke (dochodzila do 38stC) poradzil mi
                > lekarz obkladanie malego lodem,plakal tak glosno,ze dziwie sie ze sasiedzi nie
                wezwali policji."

                38 stopni?? to nie jest jeszcze gorączka, którą trzeba zbijać okładami z lodem!
                zwykle zbija się temperaturę przekraczającą 38,5 st., chyba że dziecko ma
                skłonności do drgawek, wtedy wcześniej.

                mam nadzieję, że mały już ma się lepiej.
              • ania_sor Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 04.03.09, 13:52
                Wgrudniu moje córeczki5lat i 20miesieczna przechodziły ospe starsza
                mila ja ok3tyg przez 4dni goraczka ok28stopni przeszła ja dosc
                dobrze Natopiast młodsza miała cos strasznego wysypka na calym
                dossłownie całym ciele goraczka 40stop przez4 dni nie spała nie
                jadla ciagle plakała bo nawet na raczki nie mozna bylo ja wziasc
                tragedia Lekarz kazał tylko smarowac i podawac cos na goraczke ospa
                trwała u niej ponad miesiac mielismy tez dosc siedzenia w domu Ospe
                trzeba przejsc jedni łagodniej drudzy ciezej Cierpliwosci!!!
                • ania_sor Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 04.03.09, 13:53
                  przepraszam 38 stopni
            • sceptyk312 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 03.03.09, 21:39
              protozoa napisała:

              > I jeszcze jedno - dziś prawie każdy "zna się na medycynie",

              Widzę, że ty właśnie znasz się na medycynie. Co z tego, skoro zupełnie nie masz
              pojęcia o leczeniu. Gdyby leczenie polegało tylko na stwierdzeniu objawów i
              postawieniu diagnozy to od lekarzy dużo lepsze byłyby komputery (można wrzucić
              znacznie więcej chorób i objawów do komputera niż do lekarza).

              > Wiedza matek, rzetelna wiedza, jest minimalna - vide wątki o szczepieniach,
              > nagminne mylenie bakterii z wirusami itd.

              Mogłabyś jakoś dowieść swojej tezy, bo twierdzę, że piszesz bzdury. Nie jest
              prawdą, że wiedza wszystkich matek jest minimalna.

              Niestety masz bardzo poważne zaległości z matematyki/fizyki na poziomie szkoły
              średniej. Powyższe wnioskowanie jest dość typowym błędem popełnianym przez osoby
              z brakami w logicznym rozumowaniu. Przy takim wnioskowaniu strach o diagnozy,
              które stawiasz pacjentom.
              • protozoa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 04.03.09, 13:13
                a Ty masz, niestety, problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Poczytaj uważnie na
                forum Dziecko jakie bzdury , o ile potrafisz ocenic, że sa to bzdury, wypisuje
                WIĘKSZOŚĆ matek. I jest to najlepszy dowód, ze ich wiedza na tematy medyczne
                jest minimalna, ba często szkodliwa, zadna.
                Czy wiesz coś o medycynie opartej na faktach? O standardach?
                W sumie w walce z lekarzami poszkodowani są ci, którzy te walke rozpoczynają -
                pacjenci. Zamiast współpracować - mają swoje koncepcje. Zamiast mądrze(!!!)
                dyskutowac - szukają drugiego, trzeciego, piatego lekarza i tym samym opóżniaja
                diagnostyke. A najczęściej szkodzą i to bardzo, gdy uda im sie znaleźc takiego,
                który "leczy" pod ich dyktando. Zwolennicy "zero antybiotyków" będą nawet ropna
                angine leczyc homeopatia ( a potem wielkie oczy skad zapalenie mięśnia
                sercowego), miłośnicy antybiotyków wezma Augmentin na katar....
                • sceptyk312 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 04.03.09, 13:30
                  protozoa napisała:

                  > Poczytaj uważnie na
                  > forum Dziecko jakie bzdury , o ile potrafisz ocenic, że sa to bzdury, wypisuje
                  > WIĘKSZOŚĆ matek.

                  WIĘKSZOŚĆ matek nie wypisuje NICZEGO na forum edziecko. Piszą w większości te,
                  które mają problem i nie wiedzą. Popełniasz wciąż ten sam błąd - nie potrafisz
                  interpretować faktów.

                  > W sumie w walce z lekarzami

                  Coś ci się pomieszało. Nikt nie walczy z lekarzami. Możesz podać te przykłady
                  "walki" z lekarzami.

                  Reszty nie chcę nawet komentować, bo wszystko odczytujesz na opak.
                • binkaa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 05.03.09, 12:34
                  nikt mi nie będzie wmawiał że ja MATKA jestem głupia i nic na temat leczenia nie
                  wiem
                  jak korzystam z porad lekarzy w poradniach to w wielu przypadkach wydaje mi się
                  że wiem więcej, i nie wiem nieraz skąd ten dyplom u jednego czy drugiego
                  "lekarza"...

                  proszę mnie nie obrażać
                  • protozoa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 05.03.09, 15:51
                    To po co korzystasz z porad? Lepiej lecz sama i bierz za to odpowiedzialność -
                    od poczatku do końca.
                    • binkaa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 06.03.09, 23:18
                      powoli przestaje korzystać,
                      widzę lepsze skutki tego "mojego" leczenia niż dotychczasowego pchania w dziecko
                      rożnego rodzaju leków .."a może pomoże"

                      jeśli chodzi o moja osobę to w zasadzie nie korzystam wcale, jak potrzebuje
                      badania krwi to idę oddać krew (wtedy mam komplet), jak czuje się chora to
                      używam naturalne preparaty
                      raz poszłam w ostatnich latach, pani dr stwierdziła "poważne zapalenie oskrzeli"
                      - recepta na antybiotyk, 4-5 dni zajęło mi wyleczenie się z tego zapalenia
                      domowymi sposobami

                      dla dzieci jednak nadal szukam dobrego pediatry, nie faszerującego lekami, i tak
                      chcę by nieraz leczył pod dyktando, by jeśli coś podejrzewam nie olał mnie, a
                      sprawdził moje podejrzenia np. dając skierowanie na badania czy do specjalisty
                    • binkaa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 07.03.09, 00:30
                      i jestem ciekawa jaką to odpowiedzialność biorą w Polsce lekarze za swoje
                      decyzje dotyczące leczenia pacjentów i diagnozy ????????????? ja jakoś nie
                      zauważyłam by w przypadku błędnej diagnozy i leczenia coś któremuś lekarzowi się
                      strasznego stało, w przeciwieństwie do leczonych


                      mój mąż jest przykładem, źle zdiagnozowany przy badaniach okresowych (jako
                      zdrowy) rok później okazało się, że jest ciężko chory (z tego samego zdjęcia rtg
                      to wynikało, nie z kolejnego, czyli już rok wcześniej mógł być leczony, tyle że
                      inaczej, łagodniej, a tak ma pełno skutków ubocznych i zniszczony organizm na
                      resztę życia)
                      i jakie konsekwencje poniósł lekarz co oglądał rtg i nic nie zauważył (a nie
                      było to trudne, bo choroba była dość zaawansowana już wtedy)?
                      oczywiście żadne (nawet się okazało że karta "zginęła" jak mąż zaczął dociekać
                      swoich praw)
        • sylwia131086 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 04.03.09, 13:30
          Protozoa skoro jesteś taka wyszczekana i potrafisz tylko krytykować
          innych w każdym poście to może Ty zostaniesz naszym ekspertem? Tylko
          obawiam się, że wtedy aktywność emam spadnie do zera. Pisałaś, że
          masz dzieci, a w każdym poście krytykujesz matki, które poprostu
          martwią się o swoje dzieci!
          • annalalik Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 04.03.09, 13:36
            Zaczynam sie zastanawiac kto tak wlasciwie na tym forum jest
            ekspertem...
          • annalalik Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 04.03.09, 13:43
            Protozoa jesli masz jakies uwagi dotyczące odpowiedzi Pani Doktor to
            napisz do Pani Doktor na priv albo zglos te uwagi do administracji
            forum. Nie powinno się krytykowac innych lekarzy, ale Ty i tak to
            robisz tutaj na forum... niefajne to troche...
            • mamasama76 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 04.03.09, 14:44
              protozoa krytykuje lekarza ze ten krytykuje innych lekarzy...
              masakra ;)))
              a tak powaznie... matka jest tylko matka i jezeli chodzi o medycyne
              ma prawo sie mylic, ma prawo nie miec wiedzy medycznej i ma prawo
              zglaszac swoje watpliwosci. Jezeli zas chodzi o lekarza raczej nie
              powinien sie mylic jezeli chodzi o stawianie diagnozy i leczenie
              pacjentow bo jego pomylka moze kosztowac zycie drugiego czlowieka.
              Protozoa, uwazasz sie za alfe i omege, lekarzy za nadludzi i wszyscy
              powinnismy im bic poklony za to ze nas lecza badz zdarza sie tez ze
              zabijaja ale ja ci powiem ze to zawod jak kazdy inny i wkurza mnie
              to jak ktos traktuje ludzkie zycie jak karte przetargowa.
              • laurentina.g Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 04.03.09, 22:13
                mamasama76 napisała:

                > protozoa krytykuje lekarza ze ten krytykuje innych lekarzy...

                Mnie też się to nasuwa, z tym, że wzmiankę dr Kasi o zmianie lekarza trudno
                nazwać krytyką w moim odczuciu, natomiast te długaśne epistoły - nie tylko w tym
                wątku, strofowanie "Szanownej Koleżanki" jak jakiegoś uczniaka... najwyraźniej
                ktoś tu się za bardzo przejmuje swoją rolą (ale co to za rola trudno orzec).
                Myślę, że Protozoa powinna się wystarać o swoje własne forum z ekspertem i nie
                psuć atmosfery tego forum z ekspertem - kto wie, może raz na miesiąc ktoś mógłby
                się pokusić się i zadać pytanie ;).
            • verdana Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 04.03.09, 14:45
              Szukanie innych lekarzy. Moje dziecko ialo katar. Zwykły, bez
              goraczki, ale źle się czulo. Lekarz stwierdził katar i kazał dawac
              krople do nosa. Po trzech dniach dziecko miało katar, ale czuło się
              coraz gorzej - poszlam do lekarza - cd. taki sam. Wezwalam znana mi
              lekarke do domu (dlaczego nie od razu? Bo bylo cienko z kasą).
              Lekarka po osluchaniu dziecka stwierdzila obustronne zapalenie płuc.
              Nie mam pretensji do porzedniego lekarza - on widział marudzace
              dziecko i katar, może miał - jak nieraz pisała Protozoa- za duzo
              pacjentów. Nie znał mojego dziecka, nie widział tego co ja - ze
              zachowuje się zupelnie inaczej niż zwykle, ze jest ciężko chore,
              choć nic na to nie wskazuje.
              gdybym, jak radzi Protozoa, byla mądra matka i nie zasiegneła opinii
              innego lekarza, moje dziecko prawdopodobnie by umarlo, albo długo i
              ciężko chorowało.
              No, ale i tak chyba nie powinnam, bo wierzyć lekarzom nalezy
              zawsze.
          • binkaa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 06.03.09, 23:21
            bo pani "dr" ma taki styl ;)

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=61111507
    • mamakubusia9 o ospie 04.03.09, 21:09
      moje 10miesięczne bliźniaki też sa właśnie w trakcie ospy, już
      właściwie koniec. Znosiły to koszmarnie, w ogóle nie spały przez 5
      dni, jęczały, marudziły, masakra. Lekarka kazała tylko smarować
      pudrem płynnym i zbijać gorączkę, a na noc podawać Clemastinum w
      syropku (to trochę pomagało złagodzić świąd). Przepisała nam też
      Groprinosin, ale tego nie podałam (nie wiem czy dobrze). Teraz już
      strupki odpadają więc wszystko wraca do normy.
    • reninka72 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 04.03.09, 21:57
      Problem w tym wypadku jest oczywisty i wynika z nieszczesnej praktyki
      nieinformowania pacjenta o czymkolwiek. Dlaczego w Polsce lekarze nie maja
      zwyczaju wyjasniac pacjentowi co, jak i dlaczego? Dlaczego traktuja pacjentow
      protekcjonalnie mowiac prosze brac to i to tyle i tyle razy dziennie i na tym
      koniec? Przeciez gdyby lekarz wytlumaczyl mamie, ze ospa jest choroba wirusowa,
      zas w przypadku chorob wirusowych leczenie ogranicza sie zazwyczaj do lagodzenia
      objawow, nie byloby pytan, watpliwosci i szukania po kolezankach czy forach.
      Mama zrozumialaby dlaczego lekarz "nie leczy." A lekarzowi zajeloby to
      prawdopodobnie nie dluzej niz 30 sekund.
      • protozoa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 05.03.09, 07:42
        Moja koleżanka jest lekarzem w Stanach. Tam pacjenci nie sa informowani O
        NICZYM, ba badania nie są pokazywane, dawane im do ręki.Sa własnością lekarza,
        który je zleca.
        • sceptyk312 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 05.03.09, 11:53
          protozoa napisała:

          > Moja koleżanka jest lekarzem w Stanach. Tam pacjenci ....

          Proponuję nie mieszać do tematu Stanów. Tam pacjenci wygrywają ogromne
          odszkodowania w sądzie za błędy lekarskie. U nas JESZCZE nie ....
          • annalalik Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 05.03.09, 12:40

            Nie jestesmy w Stanach... na szczęście.

            Poza tym czy my wiemy napewno ze Protozoa jest lekarzem? Chyba nie
            przedstawila sie nam a mimo to poucza, moralizuje itepe...

            Chciałabym by lekarze umieli czasem powiedziec, że "mój kolega
            musiał sie pomylić"... itepe. Nie ma ludzi nieomylnych, ale ze tak
            brzydko powiem "chronienie wlasnych tyłków" mnie zniesmacza...
            Pacjentowi należy sie szczerośc - to tak z szacunku poprostu.

            • annalalik Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 05.03.09, 12:46
              A tak wogole to lekarz powinien udzielać rad nt leczenia a nie tylko
              krytykowac matke. Zamiast moralizatorstwa na temat jaka to matka
              glupia bo nie wie ze na wirusowki nie daje sie lekow to moze warto
              tak z serca napisac wlasnie o tym, wyjasnic a nie od razu krytykowac.



              P.S.
              Szacunek dla Pani Doktor za to, że nie daje się ponieść emocjom :)
          • protozoa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 05.03.09, 15:49
            A mnie się marzy taki system jak w Stanach. I odpowiedzialność za błędy i
            zarobki i współpłacenie chorych. A także to, że tam lekarz nie dotknie leżącego
            na ulicy pacjenta ( bo ten może go potem oskarzyć) a u nas wręcz przeciwnie -
            lekarz nawet po pracy rzuca się z pomocą gdy ktos jej potrzebuje ( np. wypadek
            komunikacyjny). Tam nie, pacjent może umrzec czekając na przyjazd odpowiednich
            słuzb.
            • annalalik Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 05.03.09, 17:55
              No to wszystko juz wiadomo...
            • justek1 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 06.03.09, 08:08
              No to rzeczywiście piękne marzenia...Gratuluję.
        • reninka72 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 05.03.09, 15:56
          > Moja koleżanka jest lekarzem w Stanach. Tam pacjenci nie sa informowani O
          > NICZYM, ba badania nie są pokazywane, dawane im do ręki.Sa własnością lekarza,
          > który je zleca.

          A ja jestem od lat pacjentem w Stanach i wiem z pierwszej reki, a nie od
          kolezanki, ze pacjent jest WYCZERPUJACO informowany o wszystkich mozliwych
          metodach leczenia. Zawsze, bez wyjatku. Badania sa, owszem, wlasnoscia lekarza,
          ale po co mi badania z ktorych nic nie rozumiem? Rola lekarza jest przejrzec
          badania i wyjasnic pacjentowi co i jak, a nie dac do reki i rob co ci sie
          podoba. Przerabialam to przez lata, z wieloma lekarzami, wiec prosze nie mow mi
          jaka jest sytuacja w Stanach.
    • protozoa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 05.03.09, 07:49
      Rozumiem matki martwiące się o dzieci!!! Rozumiem niepokój. Nie rozumiem natomiast:
      - faktu, że dziecko nie ma - od chwili urodzenia- STAŁEGO, ZAUFANEGO PEDIATRY.
      Wiem, wiem, to czasem kosztuje, bo nie wszyscy maja szczęście, że "rejonowy"
      pediatra jest dobrym specjalistą.
      - histerii i braku umiejetności słuchania lekzra
      - braku zrozumienia, ze - szczególnie u dzieci - pierwsza doba, dwie większości
      chorób wygladają identycznie!!! I trudno, zeby wtedy w 100% postawić diagnozę.
      Istnieje cos takiego jak rozpoznanie róznicowe.
      Powinnam napisać do Eksperta na priva, bo rzeczywiście lekarz nie powinien
      krytykowac innego lekarza publicznie. Na swoje usprawiedliwienie mam to, ze moja
      koleżanka po fachu kwestionowała diagnozy innych kolegów ( wypowiedzi
      typu"zmienić lekarza").
      • sceptyk312 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 05.03.09, 10:51
        protozoa napisała:

        > Rozumiem matki martwiące się o dzieci!!! Rozumiem niepokój.

        Jednak nie rozumiesz, bo dalej piszesz


        > Nie rozumiem natomiast:
        > - faktu, że dziecko nie ma - od chwili urodzenia- STAŁEGO, ZAUFANEGO PEDIATRY.

        > Wiem, wiem, to czasem kosztuje, bo nie wszyscy maja szczęście, że
        > "rejonowy" pediatra jest dobrym specjalistą.

        Temat był poruszany. Jeśli nie ufasz lekarzowi, to o zmień. Z lekarzem trzeba
        mieć dobry kontakt.
        > - histerii i braku umiejetności słuchania lekzra

        Możesz podać przykład histerii. Tobie umiejętności słuchania zdecydowanie
        brakuje - a podobno jesteś lekarzem.

        > - braku zrozumienia, ze - szczególnie u dzieci - pierwsza doba, dwie
        > większości chorób wygladają identycznie!!! I trudno, zeby wtedy w 100%
        > postawić diagnozę.

        Nikt tutaj czegoś takiego nie napisał. Co więcej wszyscy rozumieją, że lekarz
        MOŻE się pomylić i CZASEM się myli.

        > Istnieje cos takiego jak rozpoznanie róznicowe.

        To jest fakt. Jednak - jak dowiodłaś na forum - nie wiesz co to jest rozpoznanie
        różnicowe. Czyżbyś pouczała WSZYSTKICH lekarzy, by takie diagnozowanie stosowali?

        > Powinnam napisać do Eksperta na priva, bo rzeczywiście lekarz nie powinien
        > krytykowac innego lekarza publicznie. Na swoje usprawiedliwienie mam to, ze moj
        > a
        > koleżanka po fachu kwestionowała diagnozy innych kolegów ( wypowiedzi
        > typu"zmienić lekarza").

        Sugestia zmiany lekarza dotyczyła NIE diagnozy a ZAUFANIA do lekarza. Ciągle nie
        jesteś w stanie tego zrozumieć? Bez zaufania leczenie jest mniej skuteczne czego
        dowodzą chociażby badania dotyczące stosowania placebo (jakim jest np. homeopatia).

        Widać, że jesteś świeżo po studiach i jesteś rozgoryczona pierwszymi
        doświadczeniami praktycznymi. Jeszcze długa droga przed tobą, jednak dla
        własnego dobra i dobra twoich pacjentów - zmień zawód.
        • protozoa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 05.03.09, 15:33
          Jestem lekarzem od prawie 20 lat, więc raczej nie jestem świezo po studiach.
          Bardzo dużo w zyciu widziałam, bo pracowałam na wszystkich mozliwych frontach.
          Pochodzę z rodziny lekarskiej od kilu ( doliczyłam się co najmniej 8 ) pokoleń.
          Na co dzień widzę dziesiątki chorych, którzy o wiele szybciej odzyskaliby
          zdrowie gdyby na siłe nie lansowali swoich koncepcji. Czasem są one
          humorystyczne czasem wieje grozą.
          Jeżeli na 10 pacjentów znajdzie się 2, którzy potrafią składnie powiedzieć co im
          jest to sukces.
          Kiedys notowałam powiedzenia pacjentów i ich zachowania. I to nie w Kłaju Górnym
          a duzym warszawskim szpitalu.
          Na pytanie gdzie boli - pacjent odpowiada, że w środku. Na pytanie od kiedy -
          nie potrafi sobie przypomnieć. A leki to zawsze małe białe pigułki albo takie
          okrągłe rózowe. Zmiana dawkowania jest na porządku dziennym.Zalecenia też
          stosowane są według własnego widzimisię. O diecie mozna napisać poemat, o
          higienie- drugi. Wielu pacjentów jest roszczeniowych. Kiedys miałam taką
          sytuację, ze nie zdążyłam się przebrać zaraz po przyjściu do pracy ( a zjawiam
          się zwykle co najmniej 20-40 minut przed jej rozpoczęciem) a już do pokoju
          wchodzi rodzinka pacjentki, która mam operować. Z dziesiątkami pytań. Widzą, ze
          jestem w majtkach, więc zamiast przeprosic i wyjść stoją i gapia sie. No to
          postanowilam rozmawiać z nimi w majtkach - nie wyczuli nieststosowności
          zachowania, nietaktu. Nie jestem rozgoryczona, ten okres mam już za soba. Dzis
          bardziej mnie to smieszy niz drazni.
          • sceptyk312 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 05.03.09, 20:46
            protozoa napisała:

            > Jestem lekarzem od prawie 20 lat,[...]
            > Pochodzę z rodziny lekarskiej od kilu ( doliczyłam się co najmniej
            > 8 ) pokoleń.[...]
            > [...] dziesiątki chorych, którzy o wiele szybciej odzyskaliby
            > zdrowie gdyby na siłe nie lansowali swoich koncepcji. [...]
            > Kiedys notowałam powiedzenia pacjentów i ich zachowania.[...]
            > [...] Wielu pacjentów jest roszczeniowych. [...]

            Wynotowałem tylko kilka twoich zdań. Same sformułowania świadczą o tym, że masz
            bardzo poważny problem. Najlepiej gdybyś wzięła swoją wypowiedź i poszła z tym
            do dobrego psychologa. Nie radzisz sobie z obciążeniem, nie znosisz pacjentów
            (sposób, w jaki formułujesz o nich zdania, a już fakt notowania wypowiedzi
            pacjentów świadczy o próbie odreagowania tego w jakiś sposób). Dodatkowo
            czujesz, że twoim "obowiązkiem" jest bycie lekarzem (8 pokoleń!) jednak jest to
            dla ciebie poważne obciążenie psychiczne.

            I jeszcze na koniec

            > Na pytanie gdzie boli - pacjent odpowiada, że w środku.

            Co jest złego w tej odpowiedzi? Możesz wyjaśnić - pytam serio, bo ja NIC złego
            nie widzę w takiej odpowiedzi.

            > Na pytanie od kiedy - nie potrafi sobie przypomnieć.

            Co w tym dziwnego. Nie potrafisz zinterpretować takiej odpowiedzi? 20 lat
            praktyki i nie wiesz co zrobić, jak pacjent mówi, że nie pamięta od kiedy go
            boli. To co ty przez te 20 lat robiłaś? Zapisywałaś teksty pacjentów?

            > A leki to zawsze małe białe pigułki albo takie
            > okrągłe rózowe.

            No i co w tym złego? To są gorsze pigułki? Białe są lepsze, czy gorsze?

            Im więcej piszesz na tym forum, tym bardziej upewniam się, że pomyliłaś zawody.
            Co więcej - wydaje ci się, że to ty wybrałaś zawód lekarza - a to niestety 8
            pokoleń było przyczyną. Do tego źle znosisz własną sytuację. Nie znosisz
            pacjentów, nie potrafisz interpretować tego co mówią, nie potrafisz się ich
            zapytać. Co więcej - masz pretensję do innych lekarzy o to, że nie starają się
            stawać w pozycji konfrontacji lekarz-pacjent. Dla ciebie to jest walka. Kto komu
            dowali, kto kogo przechytrzy, itd. itp. I w żadnym wypadku nie można pokazać
            własnej słabości, pomylić się.

            • protozoa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 06.03.09, 13:14
              1. Sama(sic!) wybrałam medycynę, moi rodzice i dziadkowie bardzo mi ja odradzali.
              2. Nie mam problemów z emocjami, bo gdybym miała nie mogłabym operować,
              pracować. A robię to i chyba z niezłym skutkiem, bo całkiem sporo ludzi chce,
              zebym to własnie ja ich leczyła.
              3. Nie znoszę głupoty, bezmyslności i roszczeniowej postawy. Bez względu na to
              kto ja prezentuje ( petent, klient, uczeń, pacjent itd).
              4. Od srednio inteligentnego człowieka mozna wymagac, aby powiedział gdzie go
              boli, okreslenie "w środku" o niczym nie swiadczy - może bolec głowa, może mieć
              bóle w klatce piersiowej, bóle brzucha, nerek itd. Wszystko to jest "w środku".
              5.Dolegliwości moga byc od kilku miesięcy, tygodni, lat, dni albo od wczoraj. I
              to ma wiedzieć pacjent, bo on je ma a nie lekarz bo nie jest jasnowidzem.
              6. Pacjent ma obowiązek przynieśc dokumentacje dotychczasowego leczenia, albo
              chociaż wiedziec jakie przyjmuje leki. Skąd ma wiedzieć lekarz na co dotąd leczy
              się chory? Czy zlecona przez niego kuracja nie będzie szkodliwa razem z kuracją
              kolegi. Małe białe/ropzowe/czerwone pigułki nic nikomu nie mówia. Leki maja
              nazwy i ktos kto umie czytać i pisac powinien umiec powiedziec co zażywa i w
              jakich dawkach.
              7. Dla mnie to nie walka. Kiedys miałam więcej zapału, dziś gdy widzę znakomita
              większość pacjentów nie mam juz takiego zapału. I nie tylko ja.
              Jeden z moich kolegów, miał kilka dni temu pacjenta, który.... w gabinecie
              nagle zdjął spodnie i pokazał swoje rodowe klejnoty. Kolega zajmujący się
              całkiem inna częścią ciała ( laryngolog!!!) wytrzeszczył oczy i pyta co się
              stało. Na to ów pacjent mówi, ze od kilku dni piecze go na koniuszku. Czy wymaga
              to komentarza? Nie! Jaki jest polskich pacjentów portret własny wiemy znakomicie.
              • dzwoneczek21 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 06.03.09, 15:14
                No to ja "odbiję piłeczke" jaki jest poziom naszych lekarzy: przychodzę do
                przychodni z 1,5 rocznym płaczącym dzieckiem które ma temperature i skarży sie
                na ból ucha; pani doktor patrzy na malucha i kwituje że go nie zbada bo nie ma
                takiego małego wziernika; koniec wizyty dodam że był to Wielki Piątek i Świeta
                na karku. Dwóch lekarzy odmówiło przyjazdu na prywatną wizytę (było dopiero
                popołudnie a nie środek nocy). Wniosek-lecz się człowieku sam.
              • sceptyk312 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 06.03.09, 16:12
                > 3. Nie znoszę głupoty, bezmyslności i roszczeniowej postawy. Bez względu
                > na to kto ja prezentuje ( petent, klient, uczeń, pacjent itd).

                Niestety - prezentujesz dokładnie to, czego nie znosisz.

                Poraża mnie, że nie rozumiesz, że są choroby, w których można
                - nie wiedzieć od kiedy cię boli
                - wstydzić się powiedzieć, że cię tak długo boli.

                To, że tego nie wiesz jest przykładem bezmyślności. A już wymaganie od pacjenta
                noszenia dokumentacji (do której w innym poście odmawiasz prawa do wglądu) jest
                bezczelnością. To ja się zapytam: ilu pacjentom - bez ich wyraźnej prośby -
                przekazałaś dokumentację (po to, by mogli ją pokazać innemu lekarzowi)?

                Co więcej - opowiadasz o tym wszystkim bez żenady i wstydu. Zaczynam się
                zastanawiać, czy to czasem nie prowokacja - bo średnio inteligentna osoba nie
                przyznałaby się do takiej bezmyślności publicznie.
              • iskierka40 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 07.03.09, 12:12
                protozoa myslę ,ze powinnaś przestać wypowiadać się na tym
                forum,doradzać,oceniać.
                Skoro jesteś na tyle mądra to powinnaś zauważyć już to,że tu nikt
                nie chce czytac twoich rad,wypowiedzi pełnych
                emocji,burzliwości,nikt z nas także nie lubi gdy mu się narzuca
                swoje przekonania NARZUCA podkreślam,nie przedstawia,a ty własnie to
                robisz.
                Nie twierdzę,że nie powinnaś być lekarzem,nie znam cię,mogę tylko
                mniemać,że jesteś całkiem inna w swojej wykonywanej pracy na codzień
                niż jak się tu przedstawiasz.
                Zrozum mu matki potrzebujemy wsparcia i dobrej rady gdy dziecko
                choruje a nie krytyki na każdym kroku jaką ty tu praktykujesz na
                forum.
                Spójrz na to z naszej strony i z własnej jako matki nie
                lekarza,chciałabyś być ciągle krytykowana??
                Lekarz powinien słuchać pacjenta a pacjent lekarza,gdy nie ma tej
                współpracy leczenie nie ma sensu.
                Lekarz musi słuchać rodzica,bo to on jako 1 widzi jakies objawy.

                Mój lekarz jest cudowny,nie jest pediatra,to lekarz rodzinny od
                początku urodzenia Remika mam do niego pełne zaufanie a jestem z
                tych matek panikar,ma do mnie ogromną cierpliwość nawet jeśli po raz
                5 przychodzę z tym samy,bo dalej mnie to nie pokoji,tak było z
                węzłem powiekszonym,zrobiliśmy morf ok,pozniej nie byłam spokojna
                wysłał nas na usg tam tez było ok ale ja dalej nie spokojna,i w
                sumie na każdej wizycie on sam już wie,że trzeba go "wymacać po
                sziji"bo ja się nie pokoje,nemusze mu mówić,prosić,ty chyba być
                dostała już trzęsawki na takiego pacjenta,matke jak ja?:D:D:D
                Nie raz mi wyprowadził doskonale Remika z jakiejś choroby nie
                zapisując antybiotyku,bo go ewidentnie nie potrzebował a inny
                wcisnął by odrazu,niewiem jak ty robisz,bo nie wyczytałam,za to cie
                nie oceniam.
                Myślę,że jesteś dobrym lekarzem tylko tu na forum za bardzo rządzą
                tobą emocje i tym sposobem tak cię oceniamy.

                Jak już tak bardzi chcesz nam radzić to zastanów się nad formą
                przekazu nam wiedzy.

                pozdrawiam
                pamietaj wszyscy jesteśmy ludzmi i wszyscy oczekujemy szacunku.
      • binkaa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 05.03.09, 12:28
        ja wiem tylko jedno
        moja koleżanka wykryła ciężka genetyczną chorobę dziecka tylko !! dzięki sobie,
        czytaniu, czytaniu i jeszcze raz czytaniu w internecie
        żaden lekarz nie wpadł na pomysł co to może być (a wszelkie objawy wskazywały)
        ona znalazła, i dzięki temu może jej dziecko będzie żyło ..
      • justek1 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 05.03.09, 13:33
        Jeśli nie rozumiesz, że w życiu zdarzają się sytuacje, które moga
        przyprawić o atak histerii (sama to przeżyłam, kiedy moje dziecko
        trafiło nagle do szpitala) to na pewno nie jesteś matką, a może i
        lekarzem, bo wydaje mi się, że tu nie ma czego nie rozumieć. Wszyscy
        jesteśmy ludżmi i w sytuacjach, które nas przerastają czasem nie
        kontrolujemy swoich zachowań. Lekarz powinien to zrozumieć, bo
        ja "po wszystkim" przepraszałam lekarzy za ten chwilowy brak
        współpracy z mojej strony i spotkałam się ze zrozumieniem. I wiem
        jedno nie chciałabym trafic wtedy z dzieckiem na taka osobę jak ty.
        Wydaje mi się,że za mocno "rozdmuchujesz" cały temat, bo ja naprawdę
        nie odniosłam wrażenia, że Ekspert kogoś krytykuje, czy podważa
        czyjeś opinie, a jeśli ktoś to robi to raczej ty.
        • protozoa Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 05.03.09, 15:46
          W medycynie jest takie powiedzenie, że jesli traci sie głowę traci się
          pacjenta.I w ciagu prawie 20 lat pracy miałabym niezły cmentarzyk gdybym
          popadała w histerię. Jestem matka dwojga, prawie juz dorosłych, dzieci.
          Wszyscy jesteśmy ludźmi, ale nie rozumiem co to znaczy, ze ktos nie kontroluje
          swoich zachowań. Czy jeśli jest w takim stanie to może zabić lub ciężko pobic
          każdego kto nasunie się, stanie na drodze? Nie wiem co wyrabiałas i jak się
          zachowywałaś. I nawet trudna życiowa sytuacja nie usprawiedliwia braku kontroli
          nad własnym zachowaniem.
          • mamasama76 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 05.03.09, 16:37
            Brak kontroli nad wlasnym zachowaniem moze miec rozne przyczyny i
            moze sie zdarzyc kazdemu a jezeli ktos tego nie rozumie to polecam
            wizyte u psychoterapeuty bo sam fakt ze ktos tak wlasnie mysli
            oznacza ze na 100% ma problem z wyrazaniem i przezywaniem
            emocji...byc moze cierpi na ich nadmiar i probuje je kontrolowac na
            sile co daje efekt taki ze osoba wydaje sie byc zimna i niedostepna
            Nie potrafisz zrozumiec np ze ktos placze? ze sie smieje
            spontanicznie,przezywa smutek, lek...wszystkie emocje sa zwiazane
            scisle z ludzkim zachowaniem i ty to powinnas wiedziec. Dalas mi
            odpowiedz dlaczego jestes lekarzem bez empatii, za duzo chcesz
            kontrolowac a moze juz musisz bo inaczej nie potrafisz ;)
          • dziunka-0 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 05.03.09, 17:49
            myślę,że o błędach i zachowaniach lekarzy też można napisać kilka
            tomów i to, że ktoś mówi"że go boli w środku" nie znaczy,że go nie
            boli.Jestem od niedawna mamą i już mam dość rejonowego
            pediatry.Myślę,że niektórzy lekarze robią to specjalnie, żeby
            pacjent jak najmniej się dowiedział na pierwszej wizycie to
            przyjdzie na następną i tak mogą w nieskończoność.Ostatnio byłam na
            szczepieniu z dzieckiem.Pediatra pisze w książeczce zdrowia rzeczy
            których nie badał.Pisze brak zębów, a są dwa;ciemiączko nie badane a
            parametry wpisane takie same jak na poprzedniej wizycie.To nie
            zagraża życiu ale traci się zaufanie do takiego lekarza.Więc w
            problemowych sytuacjach dzwonię prywatnie do pediatry a do rejonowej
            chodzę po receptę na mleko i szczepienia.Sama miałam problemy ze
            zdrowiem i też w jednym szpitalu konieczna jak najszybsza operacja a
            w drugim nie mam guza.Gdybym uwierzyła pierwszym operowaliby mnie
            ale co nie wiem.Dwie różne diagnozy.
          • justek1 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 06.03.09, 08:02
            Bez przesady.Jak Ty pięknie umiesz wszystko "ubarwić" i rozdmuchać
            do niewiadomo jakich rozmiarów. To oczywiste, ze nikogo nie pobiłam,
            ani nie zabiłam na pogotowiu czy w szpitalu. Po prostu byłam
            przerażona tym co się dzieje, płakałam, nie mogłam się uspokoić, to
            wszystko....W swojej 20 - letniej praktyce widziała Pani chyba
            podobne rzeczy. Chciałam zwrócić tylko uwagę, że takie zachowania
            się zdarzają. Oczywiście lekarz to inna historia, u niego emocje
            powinny schodzić na dalszy plan, ale ja pisałam o rodzicach ( ze
            swojego punktu widzenia), bo to u nich nie rozumiała Pani histerii i
            braku współpracy z lekarzem. To tyle. Pozatym ta dyskusja nie ma
            sensu, bo każda wypowiedź przekręca Pani i interpretuje według
            własnych potrzeb.
          • sylwia131086 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 06.03.09, 14:36
            Czy przedmiotem tego forum są wasze przepychanki, czy pomoc i
            wsparcie innych? Tak wiem, jak nie chcę nie muszę czytać, ale
            zastanówcie się czy warto. Nie znacie się wzajemnie więc po co te
            wszystkie oskarżenia? Oczywiście można po postach protozoi
            wnioskować, że empatia u niej jest na poziomie zerowym, ale po co w
            to wnikać? Za mało mamy jeszcze problemów by szukać następnych? A
            może założyć forum "kłótnie i skargi"? Tylko jaki w tym sens.
            Zadaniem tego forum jest wsparcie i pomoc - pamiętajmy o tym a
            krytykowanie siebie na wzajem nic tu nie wniesie.
            • dida321 Re: Ospa- kolejne watpliwosci, brak pomocy lekar 06.03.09, 17:36
              w 100 proc popieram! I tak każdy ma swoje poglądy, z których nie
              zrezygnuje. Jednak przerażające jest to, że niektórzy lekarze robią
              sobie notatki z "głupich" wypowiedzi pacjentów. Pani Doktor o
              pseudonimie Protoza! Prosimy więcej wspierać zagubione i niewiedzące
              o pewnych sprawach matki, a nie tylko wytykać ich (i pacjentów)
              ignorancję. Z pewnością przyniesie to więcej pożytku i będzie
              docenione (zwłaszcza, że jest Pani doświadczonym lekarzem)!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka