cokkaina
01.05.09, 08:19
Pani Doktor, mój syn, obecnie 7 miesięcy to okaz zdrowia i urody:) 75 centyl,
apetyt dopisuje, żadne choróbska się go nie imają (tfu, tfu). W dzień 3
drzemki po 40 min, uregulowany plan dnia. Rytuał zasypiania książkowy -
kąpanie, jedzonko, jeszcze trochę się poprzytula i zasypia sam w łóżeczku. I w
nocy zaczyna się męczarnia, właściwie od 2-go miesiąca życia nie przespał ani
jednej nocy - budzi się z płaczem co 2-3 godziny, wstaję, podaję smoczka - bo
chwilę wcześniej go wypluł, uspokaja się i zasypia. Za jakiś czas wszystko od
początku, z tym, że nie zawsze smok pomaga. Zabierałam do nas do łóżka, bo
sądziłam że się boi spać sam, ale to nic nie pomaga. Zrobiłam morfologię i
mocz z posiewem, jest ok. Pediatra włąściwie to ignoruje, zwala na ząbki, ale
przecież mały nie ząbkuje od 2 miesiąca życia. Co by nam Pani doradziła, gdzie
się udać. A może faktycznie czekać aż z tego wyrośnie?