mammajowa
30.05.09, 16:00
Witam,
mój syn od dwóch miesiecy jest prawie cały czas chory. najpierw miał anginę
paciorkowcowa (wg pediatry) dostał 6 dni amoksycylinę, probiotyk i nystatynę,
po czym dostał koszmarnej alergii na antybiotyk. wysypka na stopach i dłoniach
alergiczna - wyglądała podobnie do wybroczyn - więc dostał claritine. po czym
zaczęła się 7dniowa biegunka, potwornie żrąca (cała pupa poparzona - skończyło
się smarowaniem tridermem i gołym tyłkiem). dostał nifuroksazyd, nystatynę
plus dieta antybiegunkowa. ledwie wyszedł z tego i zaczęła się kolejna
infekcja - zapalenie gardła, katar i kaszel mokry. katar szybko zzieleniał.
dostał pecto drill, claritinę, rutinaceę junior. gorączki brak. po tygodniu
pokazała się wysypka wiatrówkowa o dużym nasileniu. dostał groprinosin na obie
infekcje, flegaminę (bo kaszel nie mija) i dalej claritine. wysypka schodzi
prawie nie drapana, katar minął a kaszel jak był tak jest, nie zmniejsza się
nasilenie. raz mokry raz suchy, nasila się w nocy, raz zakończony wymiotami.
dziecko ma chrypę. oklepujemy plecy, dajemy claritinę, teraz syrop malia na
próbę. nie wiem co mam już robić, chodzimy wszyscy niewyspani.
pediatra ma nas już dość powoli a ja jej. co mogę jeszcze zrobić by mu pomóc?
co to może być? jakie badania mogę zrobić? pediatra wspominała coś o
dipherganie na noc jak mu nie minie przez następny tydzień.
proszę o pomoc bo już opadam z sił.
pozdrawiam,
mammajowa, mama julka