agnen
03.08.09, 21:53
moja córka (22 mies) Budzi się niedługo po zaśnięciu ze strasznym płaczem.
Ciężko ją uspokoić. Czasem zdarza się tak 2-3 razy pod rząd. Młoda nie mówi za
dobrze, ale pokazuje (zwiniętą kołdrę, okno, szafkę) ciągle płacząc. Ostatnio
zdarza jej się to prawie codziennie. Myślę że to lęk nocny. wg google ;) to
mija samo ew. można skorzystać z porady psychologa. Po dzisiejszych pobudkach
myślę że zacznę dawać jej melisę do kolacji. To może coś pomóc?? Warto w
takiej syt iść do psychologa (kiedy dziecko praktycznie nie mówi) ?