qwerty.tarnow 16.01.04, 22:38 Pamiętacie z lat dziecinnych smak jabłek pieczonych? Pieczonych w popiele piecy kaflowych, czy dużych piecy kuchennych? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 16.01.04, 22:54 Albo ciastka-amoniaczki pieczone przez babcie? Ciastka, które nadawały się do zjedzenia dopiero po tygodniu. Wcześniej były niemiłosiernie twarde. Odpowiedz Link Zgłoś
teklat Re: Znów o smakołykach 16.01.04, 22:55 Ja pamiętam - czasem nawet cos takiego robię, tylko w piekarniku. Wydrążam środek jabłka, daje na dno orzechy, rodzynki, wiśniowe konfitury, posypuję cynamonem - i zapiekam. A przed podaniem dokłądam do tego troche bitej śmietany. Pycha. Tylko tuczy. Ale podobno wszystko, co dobre, jest albo niemoralne, albo nielegalne, albo tuczy. Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 16.01.04, 23:05 A u mnie rodzice zapiekają całe jabłka w rondlu. Też pyszne. Brakuje tylko popiołu. Odpowiedz Link Zgłoś
teklat Re: Znów o smakołykach 16.01.04, 23:08 Jeśli przypominam sobie smaki z dzieciństwa, to zawsze przychodzi mi na myśl strudel, który piekła jedna z moich babć - z baaaaaardzo cienkiego, rozciągliwego ciasta, i tort Fedora, który robiła druga. Czy ktos zna przepis na ten tort? On był niemożebnie słodki, ale pyszny. Odpowiedz Link Zgłoś
tradycja1 Re: Znów o smakołykach 16.01.04, 23:48 Ja to bylam nie dobra do jedzenia jak bylam mala. Jablek pieczonych nie jadalam choc wiem ze robila cos podobnego babcia. Za slodyczami specjalnie nie bylam, czekolad do dzis nie uznaje. Jak mama szla na zakupy i sie pytalam co mi kupic to ja...rzepe albo kalarepe hehe-serio. Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 16.01.04, 23:59 Kalarepę to rozumiem. Ale rzepę???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tradycja1 Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 00:19 No jasne rzepka jest super...zaraz jak przyjade to pedem na Burek lece;) Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 00:26 Mnie to się rzepa kojarzy wyłącznie z tym jej ostrym zapachem. Odpowiedz Link Zgłoś
tradycja1 Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 00:27 Ale nie czarna rzepa, tylko taka biala... Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 00:32 Aaaaaaaaaaaaaaaaaa, to wszystko tłumaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
tradycja1 Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 00:35 No a wata cukrowa? Mozna jeszcze ja gdzis kupic? Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 00:39 Pewnie! Odpusty! Jakieś festyny! Ale o stałych punktach sprzedaży to nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
tradycja1 Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 00:49 No wlasnie odpustowe kolorowe cukierki.To bylo cos. Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 00:50 Eee, odpustowych nigdy nie lubiłem. Przesłodzone. Odbarwiają się w dłoni, a nie w ustach. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 00:59 No to nasuwa się jednoznacznie teraz tylko taki tekst: Kiedy patrzę hen za siebie W tamte lata co minęły, Czasem myślę, co przegrałem Ile diabli wzięli, Co straciłem z własnej woli Ile przeciw sobie Co wyliczę to wyliczę, Ale zawsze wtedy powiem, Że najbardziej mi żal. Kolorowych jarmarków, Blaszanych zegarków Pierzastych kogucików Baloników na druciku, Motyli drewnianych, Koników bujanych, Cukrowej waty I z piernika chaty. Gdy w dzieciństwa wracam strony Dobre chwile przypominam, Mego miasta słyszę dzwony, Czy ktoś czas zatrzymał I gdy pytam cicho siebie, Czego żal dziś tobie, Co wyliczę, to wyliczę, Ale zawsze wtedy powiem, Że najbardziej mi żal. Kolorowych jarmarków..... Odpowiedz Link Zgłoś
slav4 Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 12:34 Jesli chodzi o smakolyki, to wlasnie mam dzisiaj na obiad moje ulubione nalesniki z pieczarkami !!! Zreszta mniejsza o nadzienie, ale samo ciasto nalesnikowe to moge jesc na kopy... (byle nadzienie bylo "na ostro"). Takie moje male zboczenie. Mamy wlasnie nowa patelnie ktora nie przypala i Lemur dlubie w kuchni, a ja tak troszke pracuje, troszke sie wlócze po Necie. A nalesniki juz z quchni pachna ... Nie wytrzymam... zjem samo nadzienie... DZIEKI LEMURKU !!! (ale sie napcham) Jedzenie to chyba jedna z najwiekszych przyjemnosci w zyciu - zwlaszcza jak (jeszcze ?) nie trzeba dbac o wage i rosnacego brzusia. No, ale póki co chyba nie rosnie :o))) (76 kg/183cm) LEMUR, GDZIE MOJE NALESNIKI !!!! PS. Znowu zezarlo nam polskie litery - przepraszam za czytelnosc posta Odpowiedz Link Zgłoś
slav4 Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 12:59 Aha, a'propos smakolyków to jeszcze uwielbiam tak: 1. Jajecznice na boczku/bekonie. Zawsze jak jestem gdzies w hotelu, to nakladam sobie taka KOPE ze kelnerki patrza z politowaniem (o, przyjechal biedak z Polski i chce sie najesc na dwa dni naprzód...) A ja jeszcze dokladke zapodaje, he he. (a ten boczus tak chrupie; do tego jeszcze kawa i/lub sok pomaranczowy....) 2. Kiszka-kaszanka ale z chlebem i z ketchupem (nikt tego nie zrozumie) 3. Flaczki (za granica nieznane). U Lemura w quchni tez bo podobno smierdza - jedyna moja radosc to ze sloika. 4. Goloneczka. Komentarz o zagranicy j/w. Najlepsza w zajezdzie w Jurkowie "pod Rycerzem" czy jakos tak. Chrzan, musztarda, golonka najwieksza z mozliwych i potem ten posmaczek w ustach .... i piwko.... Miodzio. Daja to gdzies w Tarnowie ??? Podobno w Bristolu ale nie wiem. 5. Placki po wegiersku. Ostatnio zabralem szefa z Niemiec na "potato pancake in Hungarian style". Wybredny jest, ale zezarl caly talerz i prosil o jeszcze. Miejsce akcji: K-ów Balice. W Tarnowie kiedys byly takie placki w Zamkowej na Górze Marcina - dawno dawno temu chodzilismy tam z ojcem. Jadal tam ktos ostatnio ? Sa jeszcze ? 6. Qurczak ostro-kwasny w chinskiej restauracji. 7. Jak sobie przypomne to dopisze. Na razie stop z pisaniem, bo nalesniki na stól wjezdzaja. A niedlugo Malysz z Zakopca !!! 8. Polskich liter dalej nie mam, chociaz wrócilo "ó". O, prosze dla niedowiarków: óóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóó :o))) Pzdr, Odpowiedz Link Zgłoś
tradycja1 Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 16:20 >W Tarnowie kiedys byly takie placki w Zamkowej na Górze Marcina - dawno dawno temu chodzilismy tam z ojcem. Jadal tam ktos ostatnio ? Sa jeszcze ? Mimo ze lokal zmienil wlasciciela i wystroj, placki po wegiersku( w sosie gulaszowym) i po cygansku ( z sosie pieczarkowym) sa nadal.Mozna zamowic sporo surowek do tego....Sa nadal dobre a lokal po remoncie jest uroczy. W karcie oprocz plackow oczywiscie, bogaty wybor dan z dziczyzna i roznym ptactwem wlacznie.Juz licze dni kiedy sie tam wybiore. Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 16:21 slav4 napisał: > 2. Kiszka-kaszanka ale z chlebem i z ketchupem (nikt tego nie zrozumie) Byłem niedawno na imprezie, na której były "ważne osobistości administracji i polityki" i na talerzach (szwedzki stół) podano m.in. kaszankę na zimno w plastrach. Na moje pytanie "z czym to się je", dostałem odpowiedź, że z chrzanem/musztardą. Podobnie te "osobistości" wcinały kiełbasę wiejską w kawałkach. Czuć było potem podczas rozmowy. Dziwne zwyczaje. Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 16:29 Dla mnie kiełbasa wiejska nie jest produktem uznawanym za luksusowy - z racji wydzielanego po zjedzeniu zapachu. I w ogóle tłusta przeważnie jest. Ot, można zjeść porcję raz na miesiąc i wystarczy. A kaszanka TYLKO na gorąco!!! Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 16:31 Ale słyszałem, że na renomowanych przyjęciach jako przystawkę początkową podaje się chleb ze smalcem. Oj, chyba lepiej być zwyczajnym szarym człowiekiem. I nie korzystać z takich kulinarnych "nowości". Odpowiedz Link Zgłoś
tradycja1 Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 17:26 Osobiscie nie przepadam z kielbasa typu wiejska,swojska itp. Jedynie na goraco z ogniska ,grilla... A wlasnie czesto na roznych przyjeciach, imprezach nie tylko domowych widze "smakolyki" typu kabanosy, salami, kielbasy cienkie, pasztety... Wielkie nieporozumienie jest miedzy Polonia w USA odnosnie wlasnie kiszki/kaszanki...nie raz badec w polskich delikatesach wproadzilam siebie w blad kupujac kiszke ziemniaczana, rarytas bialostoczczyzny ;( Bleee. Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 17:48 Kiszka ziemniaczana? Rzeczywiście nie brzmi zachęcająco. Odpowiedz Link Zgłoś
tradycja1 Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 17:58 Tak ziemniaczana to typowe dla Podlasia ponoc. www2.gazeta.pl/turystyka/1,30698,1774367.html Odpowiedz Link Zgłoś
lobuzek1 Re: Znów o smakołykach 19.01.04, 17:35 Jadłem kiedyś kiszkę ziemniaczaną w Białowieży. REWELACJA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 19.01.04, 18:15 Widać kiszka ziemniaczana w USA, to nie to samo co kiszka ziemniaczana w Białowieży. Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 16:25 Dostałem przed chwilą "oponki" - tłusto-słodkie ciasto pieczone na wzór pączków. I zapycham się właśnie nimi. Już prawie nie mogę. Uff... Jakaś herbata by się chyba przydała, bo będzie ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
lemuriza Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 16:41 jedzenie wiejskiej kielbasy gdziekolwiek poza domem jest wg mnie niestety szczytem "zlego smaku". Tak jak piszesz wydziela ostry zapach czosnku. Niestety u mnie w pracy nagiminnie Panie wcinaja wiejska, tudziez ryby z puszki, lub jajka gotowane, nietrudno zgadnac, ze zapach roznosi sie potem bardzo. I niestety jest prawie niezniszczalny. Wiem cos o tym, bo w mojej lodowce w parcy czasem ktos przechowuje wiejska, lodowka smierdzi potem jakies 2 tyg. Blllleeee.... Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 16:45 Co do wiejskiej: niektórzy są jej prawdziwymi smakoszami. Tylko wiejską jedzą - mimo, że stać ich na szynki, polędwice, itp. Druga sprawa, że klasa tej kiełbasy zależy od wytwórcy: co innego kiełbasa ze sklepu, a co innego wytworzona domowym sposobem. Ta ostatnia jest przepyszna. Ale również tylko w niewielkich ilościach oraz dopóki nie wyschnie za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
tradycja1 Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 16:46 Sode oczyszczona wlozcie do lodowki, "zabija" zapach. Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 16:55 A co zabija zapach rzepy? ;-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
tradycja1 Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 17:07 Heheh rzepy? ejj Ty...moze mentosy? albo tik-tak? Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 17:46 tradycja1 napisała: > Heheh rzepy? ejj Ty...moze mentosy? albo tik-tak? Tik-tak? "Ja jestem pan Tik-Tak A zegar to mój znak..." :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 17.01.04, 19:19 "Czy kraj jest większy wszerz czy wzdłuż Wszyscy gotowi? Można zaczynać? Zatem otwieram nasz program - JUŻ! Tik-tak tik-tak tik-tak TIK-TAK!" Odpowiedz Link Zgłoś
lubona Re: Znów o smakołykach 18.01.04, 21:42 Z dziecinnych lat pamiętam smak pieczonych na płycie kuchennej plackow z ciasta na makaron. Mama zawsze zrobiła go więcej, żebyśmy mogli tak zjeść.Pamiętam również smak jabłka kiszonego w kapuście, którą kisił mój dziadek.Ogórki małosolne sprzedawane z beczki w czasie odpustu. A kiełbasę wiejską to ja wole właśnie taką podsuszoną, bo wtedy nie jest taka tłusta. Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 18.01.04, 21:57 Pieczone ciasto! Moje ulubione! Najlepsze były przypalone lekko kawałki. Odpowiedz Link Zgłoś
lubona Re: Znów o smakołykach 18.01.04, 22:04 Tak, a potem mama nie mogła doczyścić kuchni, ale i tak nam pozwalała. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 18.01.04, 22:17 U mnie płyta kuchenna tak się nie brudziła - może ciasto kładliśmy bardziej suche? Odpowiedz Link Zgłoś
lubona Re: Znów o smakołykach 18.01.04, 22:20 Hi, hi, może, a może ciasto było inne,albo my bardziej niecierpliwi? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 18.01.04, 22:27 Albo wszystko zależało od rodzaju kuchni: jedne były "bardziej przywieralne" inne "mniej". ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
lubona Re: Znów o smakołykach 18.01.04, 22:34 Właśnie, ale smak pozostał do dzisiaj i ten zapach, który roznosił sie po całej kuchni. Oj, ale to były czasy ! Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 18.01.04, 22:40 No, smak to nie za bardzo już pamiętam. Ale wiem, że było to pyszne! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lubona Re: Znów o smakołykach 18.01.04, 22:48 Było, było i u mnie w domu skrupulatnie rozdzielane - "po równo" Odpowiedz Link Zgłoś
qwerty.tarnow Re: Znów o smakołykach 30.09.04, 15:22 Jak o jedzeniu to ja się zgłaszam - jak zwykle. :-D Odpowiedz Link Zgłoś