qwerty.tarnow
04.09.04, 10:42
Nowy. Koło mnie. Ludzie jak z pieprzem latają. O 8 pierwsza fala. Ale nawet
przyzwoicie - więcej niż godzinę przed otwarciem nikogo podobno nie było
jeszcze przed drzwiami. Teraz druga fala się przetacza. Ci co byli rano
wysyłają całe swoje rodziny, bo kiełbasa z grilla za darmochę jest. I zlatują
się wszyscy jak pszczoły do miodu. A ja nie idę. Nie dam się komercji. Mi ten
sklep na nic nie potrzebny. I tak już mam inne w pobliżu. A pomyśleć, że 15
lat temu, to jeden był w okolicy i też wszystkim wystarczał...