lubona
28.09.04, 22:34
Szłam sobie wieczorową porą koło tarnowskiego parku ( niepomna Waszych
przestóg) i nagle jeden z siedzących na drzewie ptaków pac na moją głowę.
Sporo tego było, koleżanka miała co ściągać. Gdzieś słyszałam, że to na
szczęście, czy tak?