Dodaj do ulubionych

coś miłego 2

15.12.04, 21:47
( 2 to dlatego, że taki wątek już był chyba).
cos miłego mnie spotkało dziś.
Odebrałam z poczty ( a właściwie slav odebrał) pakuneczek dla mnie.
Miły świateczny drobiazg-niespodzianka od osoby, z którą mogę smiało
powiedzieć się przyjaźnię ale na razie tylko internetowo.
To znaczy nigdy się nie widziałyśmy, ale mamy tak wiele wspólnego... poprzez
jedno bardzo cięzkie życiowe doświadczenie udało nam się poznać ( znajomość
również forumowa, ale nie nasze forum).
I wiecie co.... tak mi się strasznie miło zrobiło i ciepło na sercu...
To tak bardzo podnosi wiarę w innych ludzi.
Ze jeszcze są tacy, ktorzy służą pomocą bezinteresownie, ktorym się chce iść
na pocztę , zapakować coś i wysłać do osoby, ktorej nigdy nie widziały.
Och, jak miło , jak energetyzująco, jak kojąco.
Zyczę Wam wszystkim żeby spotkało Was coś miłego!
Obserwuj wątek
      • caro333 Re: coś miłego 2 16.12.04, 18:17
        Hmmmm...miałem w pracy spotkanie opłatkowe.Wycałowałem się z szefem i z
        mnóstwem innych,znanych lub nie, facetów i kobiet.Niektóre były ładne...Udało
        mi się upolować dwa pierogi z kapustą i barszczyk z pasztecikiem...Ciekawe,ile
        się spełni z tej fury dobrych życzeń...W sumie - coś miłego...:))
          • caro333 Re: coś miłego 2 16.12.04, 18:38
            Nie,nie!...To mnie jest miło,że Tobie jest miło!:)))))))))))))))))))))Po tym
            opłatkowym spotkaniu zrobiło mi się tak jakoś refleksyjnie,wątek nowy nawet
            otworzyłem,i postanowiłem wpaść tu do Was.Od razu zobaczyłem Twoje "coś miłego
            Dwa"i jakże miałbym tu nie zajrzeć!:)W domu - nie ukrywam- zaczęła sie już
            przedświąteczna krzątanina,a ja w tym tylko aniołkowi przeszkadzam.Przyjechałem
            więc do siebie,Dostawy nie ma,komputer wolny...Co słychać?Siedzisz sobie z
            książką przy herbatce,czy właśnie wybierasz się na siatkówkę?:)
    • qwerty.tarnow Re: coś miłego 2 16.12.04, 18:35
      Coś miłego? POwiedzieli mi, że będą ze mnie ludzie! :-D
      I jak zwykle - w przyszłym tygodniu jestem w pracy tylko 1 dzień (a co już 3
      tydzień się powtarza, więc można to uznać za zwyczaj, który winien być
      stosowany).
        • lemuriza Re: coś miłego 2 16.12.04, 18:42
          co u mnie słychać napisałam w innym wątku:).
          na herbatkę mam nadzieję, podczas odrabiania lekcji z małą moją przyjciółką.
          Książka wieczorem:) ( całkiem ciekawa zresztą, jestem już przy końcu więc nie
          mogę się doczekać kiedy zasiądę i dowiem się jak się skończyła).
          Trochę posprzątałam ale wyznaje zasadę - żadnego wariactwa przed świetami.
          Nie chcę chodzić po domu zła i sfrustrowana ze muszę sprzątać.
          no więc koncentruje się na robieniu ozdób świątecznych, bo to lubię.:)
        • qwerty.tarnow Re: coś miłego 2 16.12.04, 18:44
          Hehe
          No, jst jak napisałeś. Ale za to dostaję do domu. Choć wolę taką opcję, bo mogę
          sobie siąść sam i zająć się tylko tematem i nikt mi nie wisi nad uchem i w
          ekran komputera nie zagląda.
          A finanse? No cóż, takie same jak uprzednio, ale za to wymiar godzinowy
          mniejszy przez pół. :-D
    • beata323 Re: coś miłego 2 16.12.04, 19:16
      witaj kochana!!!!
      poszłam na pocztę z najwieksza ochotą!!gdyż jestes mi bardzo bliska!!!super że
      sprawiłam CI - taką radość!!!o to mi chodziło.
      pozdrawiam Cie goraco jak zawsze
      beti
      • teklat Re: coś miłego 2 16.12.04, 19:31
        Cos miłego? No - zdarzyło mi sie... Maestro głośno i wyraźnie w obecności
        wszystkich kolegów z pracy powiedział, że wykonałam benedyktyńską pracę. Fakt.
        Mam niewielką nadzieję, że będzie o tym pamiętał podczas przydzielania nagród
        na koniec roku.
        • qwerty.tarnow Re: coś miłego 2 16.12.04, 20:20
          Nagrody! Ktoś tu mówi o nagrodach! Gdzie, gdzie? Ja pierwszy się zgłaszam! ;-)
          A tak po prawdzie, to sprawdzając wczoraj konto odkryłem jakąś nieznaną wpłatę
          od pracodawcy. Czyżby też coś w tym stylu? Albo może jakaś równowartość bonów?
          W każdym razie przyda się niezmiernie!
        • lubona Re: coś miłego 2 16.12.04, 20:26
          Zrobiłam bilans, taki pobieżny i wyszło dobrze. Miniony rok, nie był taki zły.
          -30, wtajemniczeni wiedzą, oczywiście Wy i inne nowe, równie wspaniałe
          znajomości. Mam nadzieję, że ten następny będzie conajmniej podobny, oby nie
          gorszy. Jestem dobrej myśli, uczę się myśleć pozytywnie. Raczkuję, ale czasem
          mi sie udaje. To już dużo. :)
                • lemuriza Re: coś miłego 2 17.12.04, 21:06
                  znowu dwie miłe rzeczy:
                  najpierw wiadomość o nagrodach tuż przed świętami, potem wygrana 5:0 w
                  siatkarskiej potyczce ( poczucie siatkarskiego spełnienia- dobry wynik, niezła
                  gra, mnóstwo serotoniny, która wytworzyła się przy okazji).
                  a teraz zmykam do wanny z książką oczywiście:)
                  • lemuriza Re: coś miłego 2 18.12.04, 16:38
                    I znowu miłe.
                    Kupiłam po raz pierwszy w życiu żywą choinkę , taką w doniczce.
                    Nie jest specjalnie duża, ale wystarczy.
                    Ubrałam ją ( aniołki z masy solnej, aniołki ze słomy, kokardki, cytryna i
                    pomarańcze, gwiazdki słomkowe i inne ozdoby) Jest śliczna i cieszy oko:).
                    Poza tym zrobiłam dwa stroiki i wianek na drzwi.
                    MIŁO bardzo, MIŁO.
                    • lemuriza Re: coś miłego 2 23.12.04, 18:34
                      chyba jestem jedyną tu osobą, którą spotykają miłe rzeczy ( a miarę często).
                      No więc dwie miłe dziś:)
                      Pan kurier przyniósł mi dziś zamówione ksiązki. Leżą na półce , cieszą oko i
                      czekają na swoją kolej.
                      A ponieważ są to ksiązki z gatunku kojących i energetyzujących ( Bella Toskania
                      i Rok w Prowansji) na pewno za którąś z nich wezmę się w święta.
                      Na razie czytam książkę pt. Kyś ( chyba o niej pisałam) Tatiany Tołstoj.Jest
                      świetna -polecam wszystkim.
                      Druga miła rzecz - szef mojego męża wykazał sie gestem i dał nagrodę dziś:).
                          • lemuriza Re: coś miłego 2 29.12.04, 20:09
                            Znów cos miłego.
                            Dostałam dziś spóźnioną ale za to niezwykle ciepłą kartkę świateczną ( w
                            dodatku zrobioną przez nadawczynię) od internetowej przyjaciółki.
                            Takie miłe rzeczy mi napisała.
                            To takie bardzo miłe jest być dla kogoś na tyle ważną osobą, żeby chciało się
                            wysłać taką kartkę.
                            Miło mi:)
                            • caro333 Re: coś miłego 2 12.01.05, 12:52
                              Muszę wywindować ten wąteczek,bo dzień mam cholernie ciężki,samych cholernie
                              irytujących interlokutorów,same cholernie irytujące papierzyska....:(((A w
                              poniedziałek zaplanowałem sobie,że ten tydzień ma być cholernie miły!:)))I mam
                              cholerny dylemat-z GW przysłali mi I tom encyklopedii.Za następne 19 szt.trzeba
                              będzie placić po 37 PLN...Co tydzień.No i co robić???Płacić,czy o...minąć???...
                                • caro333 Re: coś miłego 2 12.01.05, 15:45
                                  Niestety,chyba się nie doczekam!Choć nie jestem w trójce klasowej,muszę iść na
                                  wywiadówkę do mojego starszego gimnazjalisty,bo egzamin do liceum za pasem!
                                  Żegnalski do jutra jestem!:)))))))))))))))
                                  • teklat Re: coś miłego 2 12.01.05, 21:26
                                    Mnie jutro spotyka to urocze doświadczenie... na dodatek chyba się dałam wrobić
                                    w dyżurowanie na studniówce... Buuuuuu! To jest własnie brak asertywności, o
                                    którym juz tu była mowa.
                                    • lubona Re: coś miłego 2 12.01.05, 22:58
                                      A ja w poniedziałek i wtorek baluję. A co. Nic to, że jestem
                                      współodpowiedzialna za tzw. część artystyczną i wszystko na razie w rozsypce.
                                      Wierzę w dzieci, one się zmobilizują, jak to zawsze bywa. Bal poważny, bo
                                      grecki. Bogowie zstąpią z Olimpu, Antygona zajrzy, zorba zabrzmi. Oby do środy,
                                      hihihi.Może przeżyjemy. ;D
                                      • teklat Re: coś miłego 2 12.01.05, 23:31
                                        Ale masz fajnie! Lubię bale tematyczne.
                                        A ja na tej studniówce bedę sie musiała ukrywać przed moim synem. Nie zabaluję,
                                        choć zazwyczaj do tańców jestem wyrywna :(( Za to siedzenie do rana - murowane.
                                        • caro333 Re: coś miłego 2 13.01.05, 07:44
                                          No popatrz,jakie to życie podłe!Z jednej strony fajna balanga i poszalałoby się
                                          przy okazji rodzicielskich obowiązków,a z drugiej - nie można latorośli robić
                                          obciachu...A ja to nawet bym sie dał zapisać na taki dyżur.Przynajmniej bym
                                          sobie popatrzył...Bo cóż mi zostało...:(((Byłem kiedyś zaproszony na studniówkę
                                          (z żoną,z żoną)i do dzisiaj pamiętam estetyczne ekscytacje,które musiałem wtedy
                                          przed aniołkiem ukrywać...:))))
                                            • caro333 Re: coś miłego 2 13.01.05, 13:02
                                              Niemiłe jest,że mało kto się na forum pokazuje.A tu nowi przybywają i warto
                                              byłoby ładnie ich przywitać...:)))I na dodatek ryby się psują...Łomatko!
                                                  • lemuriza Re: coś miłego 2 15.01.05, 19:17
                                                    oj Tereso...
                                                    Prawdziwego spokoju duszy ja już nigdy w zyciu nie odzyskam chyba:).
                                                    I to nie to, ze jestem jakąś pesymistką czy co:).
                                                    Taka rzeczywistość po prostu.
                                                    Ale co tam... i z tym sobie poradzę przecież.
                                                    Nie mam innego wyjścia przecież:).
                                                    No muszę, zeby dalej spoglądać na nasz piekny świat.
                                                  • caro333 Re: coś miłego 2 17.01.05, 13:57
                                                    A ja nie miałem przyjemności oglądać Adasia,bo nas porwano na...grilla!Dopiero
                                                    dzisiaj,z gazet się dowiedziałem.Zuch chłopak!A grill był regularny - na wolnym
                                                    powietrzu,czyli na polu.Słoneczko pięknie świeciło i nie terzba było piwa w
                                                    lodówce trzymać...Wystarczyło,żeby było daleko od ogniska:)))
                                                  • lemuriza Re: coś miłego 2 17.01.05, 15:00
                                                    żaluj caro, żałuj, ze nie widziałeś, zwycięstwo imponujące.
                                                    a najpiekniejsza była ta uradowana, rozświetlona twarz Adama ( co z tego,ze
                                                    chłopak niezbyt przystojny, kiedy usmiech i radość powodują, że piękną staje
                                                    się nawet niezbyt piękna twarz).
                                                    Szczesliwa twarz, oby wiecej takich twarzy na świecie:).
                                                  • caro333 Re: coś miłego 2 17.01.05, 14:32
                                                    Piękne to pocieszenie!Kto to wymyślił?..Ja wiem:co cię nie zabije,to cię
                                                    wzmocni,Pan Bóg jak kocha, to doświadcza...Może to i prawda..Hmm - niech to
                                                    będzie prawda!Ostatnio wbijam sobie w głowę(terapia!):przeszłość nie
                                                    istnieje,przyszłość nie istnieje.Twój kłopot albo twoja radość dotyczy TYLKO
                                                    chwili.(Znowu się Szymborska kłania!).Jeśli ta chwila nie jest najgorsza,jeśli
                                                    nie umierasz z głodu,chwilowo nic cię nie boli(chociaż jesteś po 40 -ce!)to
                                                    chwila ta jest PIĘKNA!Tak się pocieszam!:))
                                                  • teklat Re: coś miłego 2 17.01.05, 14:35
                                                    caro333 napisał:

                                                    > Twój kłopot albo twoja radość dotyczy TYLKO
                                                    > chwili.(Znowu się Szymborska kłania...

                                                    A nie Wisłocka? :))))))) Jesteś pewien?
                                                  • lemuriza Re: coś miłego 2 17.01.05, 17:26
                                                    Ha, same miłe rzeczy dziś.
                                                    Przetrwałam poniedziałek w pracy:).
                                                    napisała do mnie Pani z jednego wydawnictwa, że jednak przyślę mi książkę co ją
                                                    wygrałam, ale ponieważ długo nie przychodziła to już myślałam, ze gdzieś
                                                    zaginęła po drodze.
                                                    No i szykuję się na resztę miłą poniedziałku.
                                                    Jakaś herbatka, trochę sprzątania ( to też może być miłe po takiej przerwie), a
                                                    wieczorkiem wracam ostro do ogromnie interesującej ksiązki.
                                                    Książka jest smutna generalnie, ale powiem Wam, ze czasem lecą
                                                    takie "tekściory", ze się zamsmiewam do łez.
                                                    Np. Babcia, w młodości piękna aktorka kina niemego opowiada wnuczkom swoim jak
                                                    ludzie mówili, ze jest najpiękniejszą kobietą w Danii.
                                                    Jeden z wnczuków patrzy na pomarszczoną twarz starszej już Pani i mówi:
                                                    babciu... oni Cię kłamali....
                                                  • lemuriza Re: coś miłego 2 17.01.05, 19:03
                                                    O książce już tu pisałam chyba.Tytuł "Półbrat", autor Norweg o nazwisku Lars
                                                    Saabye Christensen.
                                                    Naprawdę doskonała książka, 750 stron smakowitego czytania.
                                                    Już się cieszę na wieczór z książką.
                                                    No zdolności edukacyjne masz Teklo, ale i ja pojętna jestem, prawda?:).
                                                  • lemuriza Re: coś miłego 2 17.01.05, 19:14
                                                    Polecam również książkę tego samego autora pt. Jubel, o której możesz Teklo
                                                    przeczytać rownież w linku, który Ci przesłałam.
                                                    W ogóle proza skandynawska ma w sobie coś niezwykłego, tajmniczego.
                                                    Podobnie jak skandynawscy skoczkowie:).
                                                  • lubona Re: coś miłego 2 17.01.05, 20:22
                                                    Miło, że pierwszy występ na dzisiejszym balu się udał. Najważniejsze, że się
                                                    podobało. Ufff, jeszcze jutro. A że to bal również mojej klasy, to siedzę do
                                                    końca. Ach, jak na dole..... ;))
                                                    ---
                                                    Wszystko mija, nawet najdłuższa żmija.
                                                  • enowak8 Re: coś miłego 2 17.01.05, 21:31
                                                    Hola lemuriza : To tylko zeby Ci zaznaczyc ze 2 Twoje wadki konkuruja ze soba
                                                    iloscia wpisow. Czy zauwazylas ? Jest prawdziwy zywotny ruch. Gratuluje !!.

                                                    " I TARNOW TAKZE GRATULUJE SWEJ WYBITNEJ DAMIE CHRZESTNEJ ! " i to...

                                                    ... z wielka DUMA bo mowa o Nim co chwila!.
                                                  • lubona Re: coś miłego 2 17.01.05, 22:14
                                                    Dzięki Lemurizo. O jutro już się tak nie boję. Mówiłam, że wierzę w dzieci, one
                                                    zawsze potrafią stanąć na wysokości zadania. Jutro jest ten prawdziwy "Bal
                                                    grecki" i sporo zaproszonych gości spoza...Pójdzie dobrze, na pewno pójdzie.:)))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka