Dodaj do ulubionych

Koniec weekendu

10.04.05, 20:01
No i jak?
Nie byliśmy na spacerach, niektórzy nie zobaczyli zawodów żużlowych, Łobuzek
nie popracował zbyt wiele, bo go chandra tłukła, Lemur przeczytała pół
książki, Teresa zapewne - też...Caro w zaciszu domowym pod troskliwą opieką
Aniołka z pewnością zbiera się z depresji, Gomez milczący, Tradycja i Kuczman
dopiero w połowie dnia.
Ja poplątałam się trochę po Galerii Kazimierz, podpatrywałam co będzie się
nosiło latem i mam już parę pomysłów na uszycie nowych ciuchów lub
unowocześnienie tego, co mam. Muszę sie jakoś odzieżowo odnowić, bo zacznę
szeleścić ze starości i niemodności.
No i - w ramach obowiązków skarbnika klasy maturalnej - zakupiłam prezent
dla pani wychowawczyni!!!! Jeszcze tylko posmigam okrutnie z kwiatkami w
piątek. I - żegnaj szkoło!!!!!!! Nigdy więcej żadnych wywiadówek. Kto nie
miał nieznośnego synalka, ten nie wie, jaka to ulga.
Obserwuj wątek
    • lemuriza Re: Koniec weekendu 10.04.05, 20:12
      muszę się przyznać, ze nie przeczytałam ani stronniczki.
      Za to wypiłam capuccino, herbatę, obejrzałam Indochiny, zjadłam obiad, byłam u
      teściów:).
      Tak minęła niedziela.
      Co do strojów to też mam parę marzeń:).
      Bardzo podobały mi się ( o dziwo bo moda w Wysokich Obcasach nie zachwyca mnie
      generalnie) właśnie w WO z ub. soboty sukienki, bluzki.
      A... i odkryłam fajny sklepik w rogu Rynku przy Wielkich Schodach - cudne
      anioły, cudne baranki i inne fajne rzeczy:) wisiory i.... torebki:).
    • lobuzek1 Re: Koniec weekendu 10.04.05, 20:48
      A na szczęście trochę zrobiłem, jakoś mnie dzisiaj po południu puściło:-)
      A i ciuchowo też się trochę odnowiłem, byle jutro pogoda dopisała to sobie
      poszaleję:-)
      • m_arianna Re: Koniec weekendu 10.04.05, 20:59
        a ja kupiłam sobie buty (służbowe, brr..), przeczytałam kawałek kuczoka
        ("gnój"), dopieściłam kulinarnie mojego syneczka, wyspałam się, przemyślałam to
        co dawno przemyślane i zniechęcam sie jutrzejszym poniedziałkiem :)
        • jacaaa2 Re: Koniec weekendu 10.04.05, 21:21
          Nowy tydzień nowe możliwości
          • lemuriza Re: Koniec weekendu 10.04.05, 22:31
            no i jak Ci się podoba "Gnój" Marianno?
            Bo ja powiem szczerze, nie byłam jakoś specjalnie zafascynowana ta książką.Nie
            żeby mi się nie podobała, ale bez... czytelniczej ekstazy.
            A poniedziałkiem nie ma się co przejmować:).
            Jutro ma świecić słońce:), jak tylko jesteście zdrowi to trzeba się cieszyć.
            Jak sobie przypomnę ub. poniedziałek, kiedy w nienajlepszym zdrowiu szłam do
            pracy brrrr....
            Dlatego ten mi nie straszny:).
            Czego i Wam życzę.
            • teklat Re: Koniec weekendu 10.04.05, 22:59
              Mnie książka zniechęcała juz samym tytułem, ale film "Pręgi" z naprawdę dobrze
              zagraną przez Frycza rolą ojca-tyrana był dla mnie bardzo przejmujący.
              • m_arianna Re: Koniec weekendu 11.04.05, 06:25
                lektura rzeczywiscie nie jest wymagająca i zakończyłam ją wczoraj jakby
                mimochodem. a teraz... dzień dobry w poniedziałek:) zobaczymy co przyniesie.
                obawiam się jednak że obejdzie się bez słońca, na razie mam tylko 3 na plusie
                • lemuriza Re: Koniec weekendu 11.04.05, 08:00
                  a mnie się wydawała własnie bardzo wymagająca, a temat dla mnie niestety zbyt
                  bolesny.
                  Tytuł rzeczywiście jak dla mnie po prostu niedobry.
                  • lemuriza Re: Koniec weekendu 11.04.05, 08:05
                    mój poniedziałek zaczął się ... fatalnie.
                    Dawno nie miałam tak fatalnego poczatku dnia, a zaczeło się od zaspania co mi
                    sie nie zdarza ( no moze raz na kilka lat), a potem ciąg nieprzyjemnych zdarzeń
                    związanych z ubraniem się, w połączeniu z mijającym czasem nieubłaganie
                    przybliżającym się do godziny w której poiwnnam rozpocząć pracę...
                    mam nadzieję, że slav mi wybaczy moje histeryczne zachowanie.

                    Już sie uspokoiłam i ze spokojem oczekuję na dalszą część dnia ( jeszcze tylko
                    muszę ujarzmić jedną osobę z pracy, która cos się naburmuszyła, bo nie
                    zrozumiała pisma i ja delikatnie zwrociłam jej uwagę,ze chyba nie o to chodzi,
                    jest teraz naburmuszona na mnie).
                    W kazdym bądź razie - miłego dnia.
                    • teklat Re: Koniec weekendu 11.04.05, 08:48
                      No i jak ujarzmianie?
                      Eeee, Lemur, jak sie zaczęło fatalnie, to z pewnością sa dobre widoki nA dalszą
                      część dnia.
                      Ja też miałam dziś straszny problem ze wstaniem, chociaż od paru miesięcy moje
                      problemy ze snem są zupełnie inne. Pogoda po prostu jest herbaciano-kawowo-
                      książeczkowo-szyciowo-malunkowo-barowa.
                      Byle do popołudnia :))
                      • lemuriza Re: Koniec weekendu 11.04.05, 09:15
                        z ujarzmieniem dobrze, z resztą gorzej, bo zimno i spać się chce, ale jakoś
                        damy radę nie?
                        • teklat Re: Koniec weekendu 11.04.05, 09:17
                          No pewnie! Reszta foruma jeszcze chyba śpi.
                          Obudźta się ludziska!!!!!
                          • teresa50 Re: Koniec weekendu 11.04.05, 09:34
                            Ciii... nie tak głośno ! Człowiek się chce spokojnie wyspać a tu mu trajkotają
                            nad uchem :-)) Już wstaję, wstaję... kawę sobię piję i przygotowuję się do
                            trzęsienia ziemi zwanego "remont mieszkania". Już wygląda jak plac budowy :-(
                            Ale podchodzę do tego optymistycznie, będę miała nowiutki pokój na wiosnę :-) A
                            ciuchowo się odnowię za jakieś 8kg. :-)
                            • teklat Re: Koniec weekendu 11.04.05, 09:46
                              Wow!!!!! Tereso, jakie radosne zmiany! Az się chce żyć! Pobudka, tym bardziej,
                              pobudka... Kiedy planujesz te osiem mniej? Ja bym chciała jeszcze tak z pięć...
                              a potem pomyslę o następnych :))
                              • caro333 Re: Koniec weekendu 11.04.05, 14:38
                                Wow!!! Widzieliście,o której ona wstaje???!!!To na który bok ona się przewraca
                                o 6.00,jak ja wstaję?! BTW - Tereso,w czasie remontu proszę szczególnie
                                uważać,żeby czegoś z barku nie potłuc!:)))
                                • m_arianna Re: Koniec weekendu 11.04.05, 16:34
                                  Caro ku pokrzepieniu serc - ja wstaję o 5.30 :) wiec Teresa pewnie dopiero
                                  zaczyna śnić :))
                                  dzień wbrew pozorom bardzo słoneczny, po pracy zasłużona kawka dla relaksu
                                  (swoją drogą - co to za urzędnik co kawę pija dopiero w domu :P ). udało mi się
                                  dziś załatwić wielką sprawę, więc mam ogromny powód do radości a w perspektywie
                                  tygodniową harówkę, co cieszy mnie chyba najbardziej. gdyby tak jeszcze trochę
                                  wiosny w sercu...
                                  • teklat Re: Koniec weekendu 11.04.05, 17:15
                                    Ja zaraz wypiję swoją trzecią dzisiaj kawkę dla relaksu i biorę się do
                                    realizacji swoich wiosennych przedsiewzięć..
                                    Czy Twój brak wiosny w sercu, Marianno, jest stały, czy to tylko jakiś czas,
                                    chwila, niedobra? Trzymam kciuki, żeby to była tylko chwila :)) Pozdrawiam
                                    serdecznie :))
                                    • qwerty.tarnow Re: Koniec weekendu 11.04.05, 17:30
                                      No to jak jest licytacja, kto wcześniej wstaje to ja napiszę 4.45. ;-(((((((((((
                                      Ale na szczęście tylko raz na tydzień. I w dodatku niedawno nie musiałem
                                      (Poniedziałek Wielkanocny), a i wkrótce znowu nie będę musiał (2 maja)! :-D
                                      • lemuriza Re: Koniec weekendu 11.04.05, 19:43
                                        ja wstaję o 6.00 więc nie tak wcześnie jak widać.
                                        Marianno, ja też życzę Ci wiosny w sercu:)
                                        Ze kiedyś nadejdzie - jestem pewna.
                                        Będzie ok.
                                        Ja to wiem:) uwierz.
                                        • teresa50 Re: Koniec weekendu 11.04.05, 19:51
                                          Szkielet szafy zrobiony, jutro reszta. A ile papierzysków przy okazji
                                          wyrzuciłam ! I właśnie dzisiaj postanowiłam wstawać wcześniej, bo mi kurczę na
                                          wszystko brakuje czasu ! Do Tekli - 8 kg w ok.6 tygodni. ( Insallah!)
                                        • m_arianna Re: Koniec weekendu 11.04.05, 21:34
                                          pewnie... z dużym poślizgiem... właśnie dotarło do mnie ze ta zapowiadana
                                          przeze mnie harówka to bardziej przenośnia niż mi sie wydawało. odwieczna
                                          siłaczka :-P przeżyłam jedną, przeżyję i drugą. jak tylko uwierzę lemur...
                                          dzięki:)
                                      • qwerty.tarnow Re: Koniec weekendu 11.04.05, 20:06
                                        Ale od tego wczesnego dziś wstania, to i wcześniej spać chyba pójdę, bo "nie
                                        wytrzymię".
                                        • teresa50 Re: Koniec weekendu 11.04.05, 20:23
                                          Nie idź... szkoda dnia :-) Nie wiesz co tracisz. Te najlepsze chwile na końcu
                                          dnia, kiedy wszyscy śpią, świeczka daje miły blask, herbatka paruje, do tego
                                          książka albo medytacja, wolność... :-))
                                          • qwerty.tarnow Re: Koniec weekendu 11.04.05, 20:37
                                            Herbata wypita już dawno. Świece? W dobie elektryczności? Poza tym komputer na
                                            świece nie chodzi. To tylko telewizory stare były, ale też nie na świece, tylko
                                            na lampy. :-D
                                            • lemuriza Re: Koniec weekendu 11.04.05, 20:57
                                              ha,ha właśnie wypiłam herbatę, a świeczkę zgasiłam:).
                                              ale ... zaraz robię nową herbatę, do wanny nalewam gorącej wody i płynu do
                                              kąpieli, książka i wolność.
                                              Tereso nie do qwertego tymi słowami, przecież widzisz, ze on jak ten beton:)
                                              • teresa50 Re: Koniec weekendu 11.04.05, 21:02
                                                Faktycznie... ja bym go przywiązała do krzesła i zaświeciła mu świeczkę przed
                                                oczami, może by się przekonał :-)
                                                • qwerty.tarnow Re: Koniec weekendu 11.04.05, 21:13
                                                  Palenie świeczki przed oczami to chyba tortura!? (patrz --> historia Juranda ze
                                                  Spychowa). Poza tym gdyby zbyt blisko była, to bym sobie mógł moje cudne loki
                                                  na głowie przywędzić, i co wtedy? :-O
                                                  Co do betonu - na jakim cemencie? 250 czy 350? :-D
                                                  • teklat Re: Koniec weekendu 11.04.05, 21:17
                                                    Cudne loki... no, no..... :))
                                                  • qwerty.tarnow Re: Koniec weekendu 11.04.05, 21:23
                                                    No co? :-D
                                                    Jak byłem mały to miałem kręcone włoski. Niestety z biegiem lat mi się
                                                    wyprostowały. Ale od czasu do czasu jakiś przekorny kosmyk robi swoje. I to
                                                    właśnie w trosce o niego.
                                                  • teklat Re: Koniec weekendu 11.04.05, 21:31
                                                    aha!
                                                  • qwerty.tarnow Re: Koniec weekendu 11.04.05, 21:32
                                                    A przekornie zapytam: a co? nie widać? :-P
                                                  • caro333 Re: Koniec weekendu 12.04.05, 10:32
                                                    Dowcip mi się o Jurandzie przypomniał...Pytają go - kto ci to zrobił,Jurand
                                                    kreśli znak krzyża na piersiach...na to Maćko z Bogdańca- Nie może być!!!!Na
                                                    pogotowiu?!?!?!?!?!?!
                                                  • qwerty.tarnow Re: Koniec weekendu 12.04.05, 10:37
                                                    caro333 napisał:

                                                    > Nie może być!!!!Na pogotowiu?!?!?!?!?!?!

                                                    Hehe
                                                    Pewnie w Łodzi.

                                                    (A osobiście, to znałem jeszcze wersję z PCK).
                                                  • caro333 Re: Koniec weekendu 12.04.05, 14:30
                                                    Ty lepiej tej Łodzi nie przypominaj!Dzisiaj w GW czy w Rzepie czytałem
                                                    wynurzenia jednego z tych zwyrodnialców!!W szoku głębokim jestem!!:
                                                    (((Wychodzili z karetki na papierosa,żeby poczekać aż się ofiara skończy.A ona
                                                    wyła przed śmiercią ze strachu i bólu!!!
                                                  • teresa50 Re: Koniec weekendu 12.04.05, 14:55
                                                    W zasadzie to powinni dostać wyrok śmierci. Najlepiej taki sam. Tylko że
                                                    niestety nie dostaną :-(
                                                  • qwerty.tarnow Re: Koniec weekendu 12.04.05, 15:14
                                                    Kara śmierci już dawno zniesiona. I nigdy już nie wróci - na szczęście.
                                                  • teresa50 Re: Koniec weekendu 12.04.05, 15:27
                                                    Pozwolę sobie uprzejmie się nie zgodzić, że "na szczęście" :-)
                                                  • qwerty.tarnow Re: Koniec weekendu 12.04.05, 15:46
                                                    teresa50 napisała:

                                                    > Pozwolę sobie uprzejmie się nie zgodzić

                                                    Ja też. :-P Ale to rzeczywiście temat rzeka, więc zostawmy go...
                                                  • teklat Re: Koniec weekendu 12.04.05, 16:00
                                                    Ciekawe, które z dyskutantów nt. kary śmierci oglądało film "Zycie za życie"?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka