Dodaj do ulubionych

do gomeza gomez

IP: *.solutions.net.pl 28.03.03, 07:11
a jaki dzis dzien
Obserwuj wątek
    • Gość: gomez Re: do gomeza gomez IP: *.solutions.net.pl 28.03.03, 07:11
      a piatek
      • Gość: gomez Re: do gomeza gomez IP: *.solutions.net.pl 28.03.03, 07:12
        a ktora godzina
        • Gość: gomez Re: do gomeza gomez IP: *.solutions.net.pl 28.03.03, 07:18
          a siodma dochodzi
          • Gość: gomez Re: ten watek to jest protest song IP: *.solutions.net.pl 28.03.03, 07:21
            przeciwko waszemu milczeniu.po za tym zaraz spadam na ryby.
          • Gość: gomez Re: do gomeza gomez IP: *.solutions.net.pl 28.03.03, 07:22
            to spadaj - prawda jak uroczo jest
    • Gość: okropna_gaduła Re: do gomeza gomez IP: *.west.tarnow.pl 28.03.03, 22:11
      Biedny samotny gomezie.Dzielnie przyczyniasz się do nabijania licznika.A czy
      przynajmniej na monitorze postawiłeś lusterko?
      • Gość: gomez a o janie trzecim sobieskim napisze bo mi tak pasi IP: *.dipool.highway.telekom.at 29.05.03, 22:19
        kim byl.czlowiekiem malym zupelnie pelnym sprzecznosci.bo i zdrajca tez
        byl.jako chorazy koronny majac ze soba 6 tysiecy jazdy przeszedl na strone
        gustawa krola szwecji w czasie potopu .i trwal przy nim prawie do
        konca.czekal.pozniej wraz z zona chcial do francji wyjechac.na nasze szczescie
        glupek francuski odrzucil jego zadania finansowe.to i zostal w polszcze.dlugo
        mu bulawy odmawiali az dostal w koncu.i kiedy byl wielki.pod wiedniem ano gowno
        prada.to byla tylko formalnosc.dzien przed bitwa pisal do marysienki ci ludzie
        sa juz moi.oni w swojej glupocie byli tylem obroceni.to kiedy byl wielki.pod
        parkanami kiedy dal sie zaskoczyc turkom i o malo nie zginol.i byla narada
        wojenna.i wszyscy mowili ze trzeba sie wycofac.wtedy sobieski powiedzial.jutro
        bitwa bedzie i zdepcze fortune jako malpe.wtedy byl wielki.a moze wiekszy byl
        po upadku kamienca kiedy do warszawy przyjechal czausz turecki z zadaniem holdu
        • Gość: gomez Re: a o janie trzecim sobieskim napisze bo mi tak IP: *.dipool.highway.telekom.at 29.05.03, 22:51
          i odtad krol polski mial byc wasalem sultana.i w reke sukinsyna calowac i byc
          krolem z sultanskiej laski.no to zbieral swe sily hetman wielki koronny.ozesz
          wy sukinsy.i wyszlo trzy tysiace ludzi.na cala armie turecka.znal ich wiedzial
          co zrobia.kosz rozbija tak sie obuz nazywal,zaczem wysla we wszystkie strony
          czambuly na kraj bezbronny.i czekal hetman wielki koronny na te czambuly.bo
          wiedzial ze przyjda palic i mordowac,no i poszli w ukraine i w polske .i bici
          byli wszedy bez litosci.o hwala ci hetmanie.a moze pod chocimiem byl wiekszy.to
          byla noc z 29 na 30 listopad.szli turki na polske i hetaman wielki koronny na
          przeciw.zajeli sukinsyny polskie okopy jeszcze zrobione przez hetmana
          zamojskiego.i szlo przeznaczenie na nich.bo dni ich dopbiegly konca.oto stanol
          przeciw nim hetman wielki koronny.nemezis.przeznaczenie.i wiecej ich bylo po
          dwakroc.i za walami.i zimno bylo w nocy.zaczem ustawil hetman stare polskie
          urzadzenie.i czekali turki na szturm.daremnie.a dzysta noc byla i
          zimna.listopad.
          • Gość: gomez Re: a o janie trzecim sobieskim napisze bo mi tak IP: *.dipool.highway.telekom.at 29.05.03, 23:04
            i marzli turki sukinsyny noca.a gdy tylko zlazili z walow zeby sie ogrzac zaraz
            grali u nas do ataku.i tak zeszla ta straszliwa noc,bo pojeli synowie
            machometa ze juz z tad nie wroca.i kiedy nad ranem ruszyli skrzydlaci.to juz
            bylo tylko dopelnienie przeznaczenia.o chwala ci hetmanie
            • Gość: okropna_gaduła Re: a o janie trzecim sobieskim napisze bo mi tak IP: *.west.tarnow.pl 29.05.03, 23:17
              a ty biedaku znowu do lusterka?
              • Gość: gomez Re: a o janie trzecim sobieskim napisze bo mi tak IP: *.dipool.highway.telekom.at 29.05.03, 23:23
                jestes zmoro
            • Gość: gomez Re: jutro o wisniowieckim jeremim bedzie IP: *.dipool.highway.telekom.at 29.05.03, 23:18
              dobranoc.i wcale mi nie zalezy czy to ktos przeczyta bo sobie pisze a muzom
              • Gość: okropna_gaduła Re: jutro o wisniowieckim jeremim bedzie IP: *.west.tarnow.pl 29.05.03, 23:27
                No to zmora czy muza?
                • Gość: gomez Re: jutro o wisniowieckim jeremim bedzie IP: *.dipool.highway.telekom.at 29.05.03, 23:40
                  no muza tylko iwylacznie.a o sobieskim ci sie podobalo
                  • Gość: okropna_gaduła Re: jutro o wisniowieckim jeremim bedzie IP: *.west.tarnow.pl 29.05.03, 23:47
                    Owszem.Czekam na jutrzejszego Jeremiego.
              • Gość: gomez Re: jutro o wisniowieckim jeremim bedzie IP: *.dipool.highway.telekom.at 29.05.03, 23:32
                i tez mnie wali czy to ktos przeczyta
                • Gość: okropna_gaduła Re: jutro o wisniowieckim jeremim bedzie IP: *.west.tarnow.pl 29.05.03, 23:38
                  Oj Gomez,Gomez -chyba jednak zmora....
                  • Gość: gomez Re: jutro o wisniowieckim jeremim bedzie IP: *.dipool.highway.telekom.at 29.05.03, 23:50
                    milo ze jestes jak leci
                    • Gość: okropna_gaduła Re: jutro o wisniowieckim jeremim bedzie IP: *.west.tarnow.pl 29.05.03, 23:54
                      No właśnie tak leci,że jest strasznie póżno.Stanowczo za krótka jest doba jak
                      na moje potrzeby.
                      • Gość: okropna_gaduła Re: jutro o wisniowieckim jeremim bedzie IP: *.west.tarnow.pl 30.05.03, 00:00
                        Dobrej nocy życzę wszystkim nocnym Markom....
                      • Gość: qwerty Za krótka doba IP: 202.177.158.* 30.05.03, 16:06
                        Proszę się jednak zastanowić, co by było przy dłuższej dobie? Na pewno trzeba
                        by siedzieć o wiele dłużej w pracy!!! Pracodawcy by tego nie przepuścili. A
                        zarobki by pozostały niezmienione... :)))
                        Pozdrawiam
                        • Gość: okropna_gaduła Re: Za krótka doba IP: *.west.tarnow.pl 30.05.03, 20:25
                          Spokojnie,nad pracodawcami pracują ustawodawcy od kodeksu pracy.Tygodniowy
                          czas pracy sie stopniowo skraca.To jest troska o lud pracujący.A o zarobki
                          lud pracujący musi zatroszczyć się sam.I właśnie dlatego brakuje mi doby....
                          • Gość: gomez Re: Za krótka doba IP: *.dipool.highway.telekom.at 30.05.03, 22:12
                            wala mnie pracodawcy sam jestem sternikiem zeglazem okretem
                            • Gość: gomez Re:no to niech teraz o j.o.ksieciu wojewodzie rus IP: *.dipool.highway.telekom.at 30.05.03, 23:03
                              a zaczac to od czego nie wiem.od tej straszliwej nienawisci co silniejsza jest
                              jak milosc i co polaczyla wojewode ruskiego z pisarzem wojska zaporoskiego.nie
                              wczesniej trzeba isc.zaczac od klatwy.izbnys sie wiary swietej ruskiej wyrzekl
                              nie bedzie miejsca dla ciebie na ziemi poswieconej.bo nie ma kniaz swego grobu
                              on ktory mial swoje panstwo na zadnieprzu.on cobyl tak wielki.on co na
                              elekcjie jechal w trzy tysiace ludzi i gotow byl zabic krola rozwalic sejm
                              caly.w rok po buncie wjechal do warszawy z jednym tylko pacholkiem na czarno
                              ubrany a pacholek trzymal choragiew nad nim.i bylo na choragwi napisane .za
                              grzechy moje przyjmuje to panie.on co byl tak wielki.bo odpadlo zadnieprze od
                              niego.i z dnia na dzien stal sie z krola prawie zebrakiem.i nic mu nie zostalo
                              tylko ta nienawisc.chmielnicki tez nie mial umiaru.bo po zajeciu lubniow kazal
                              rodzicow ksiecia z grobu wyrzucic.bo tak straszna byla nienawisc miedzy nimi ze
                              siegala dalej niz smierc
                              • Gość: gomez Re:no to niech teraz o j.o.ksieciu wojewodzie ru IP: *.dipool.highway.telekom.at 30.05.03, 23:43
                                no to na lubnie trzeba isc.to byla obsesja.i kiedy w koncu rzeczpospolita sie
                                obudzila to on wielki jarema dowodzil lewym skrzydlem.bo wielka bitwa byla
                                beresteczkiem.i widzieli go wszyscy jak udezyl pierwszy bez zbroii .bo to
                                prawdziwy ksiaze byl nie znal strachu.i trzy dni trwaly straszliwe zmagania,bo
                                prysly w koncu kozackie szeregi.no to na lubnie.o dzien drogi juz byli jak
                                dostal ksiaze straszliwych bolesci.jeszcze medyk mu krew puszal nie pomoglo.bo
                                otrul go chmielnicki.i zmarl ksiaze o dzien drogi od swych kochanych
                                lsubniow.lecz rachunki jeszcze nie byly wyrownane.dopiero czarniecki po
                                zdobyciu stolbnicy kazal wyrzucic z grobu chmielnickiego.bo silniejsza byla
                                nienawisc jak smierc
                                • Gość: gomez o stanislawach bedzie IP: *.dipool.highway.telekom.at 31.05.03, 21:19
                                  bo dwoch ich bylo jednego imienia .stary nazywal sie zolkikeski a mlody
                                  koniecpolski.i poszli razem daleko hen na rumunie az pod cecoere.a rok byl
                                  1620.nie powinien byl stary isc tam.ale poszedl.bo mial lat 72 i pragnol tylko
                                  jednego .umrzec na polu bitwy.calym swym zyciem dlugim dowiudl kim jest.ale
                                  malo bylo.teraz trzeba wszystko wlasna smiercia przypieczetowac.zboczone
                                  nie.zaczem nadeszli turcy.i orda tatarska.istalo sie straszne bo w nocy ucieklo
                                  wielu.niektorzy wrocili.korecki mu powiedzial tys zdradzil bos uciekl.ze mnie
                                  woda prutu nie ciecze to mu sedziwy hetman powiedzial.zaczem sformowal tabor.a
                                  dziesiec wozow bylo w rzedzie .a zedow bylo szesc.to forteca taka na kolach.i
                                  zdebieli turki bo zaczelo sie to toczyc i nie sposob bylo zatrzymac.dwie mile
                                  polskie bylo do granicy,jak zaczol sie poploch.znowu uciekli.twoja wina
                                  hetmanie.bylo sciac tych co uciekali za pierwszym razem.zawsze byles za lagodny
                                  i krwi rozlanej szkoda ci bylo
                                  .i zostalo dwudziestu z hetmanem.i i szli do polski.i orda ich opadla.i widzial
                                  mlody stanislaw jak staremu obcieli najpierw prawa reke a glowe pozniej
                                  • Gość: gomez Re: o stanislawach bedzie IP: *.dipool.highway.telekom.at 31.05.03, 21:49
                                    i zostalo mu na cale zycie.bo on zimny byl.franca go nie chwytala.chcial sie
                                    matematyce poswiecic.zostal hetmanem.i poszedl do niewoli nie mogl umrzec
                                    rachunki byly nie wyrownane.i stalo sie tak po latach ze najechal polske
                                    kantymir mirza.to czekal na niego hetman wielki koronny pod ochmatowem.to nie
                                    bitwa byla tylko zimne wyrachowanie.bo zawsze rozgrywalswoje bitwy na zimno.ot
                                    .matematyk.partia szachow.i glowe dal kantymir.sukinsyn.i inny jeszcze
                                    debiutowal wtedy niejaki tuchaj bej.co samego chana byl krew´nym,i strach mial
                                    w sobie bo widzial co robia skrzydlaci,i nienawisc z tego strachu.ilus zabil
                                    lachow tuchaj beju,dopiero pod beresteczkiem dopadl cie ktorys skrzydlaty co go
                                    franca chwycila i przeciol cie prawie na pol.
                                    • Gość: qwerty Re: o stanislawach bedzie IP: 202.177.158.* 01.06.03, 00:00
                                      Skąd Waść czerpiesz źródła tych informacyji historycznych? Toż to jakowaś
                                      księga nowa uczona, azaliż insze dzieło? Czyż może to praszczurów naszych
                                      pamiętniki spisane posiadasz i teraz treść ich opublikowujesz? Zdradźże nam
                                      prostym, o Waszmości, gdzież takie dane pozyskać można? Czy na Berdyczów mam
                                      pisać po takie księgi? Bom wieści historycznych okrutnie ciekawy. Nie jest to
                                      bowiem chyba z wiekopomnego dzieła Jasienicy zaczerpnięte?
                                      Sługa uniżony Waszmości
                                      qwerty
                                      • Gość: gomez Re: o stanislawach bedzie IP: *.dipool.highway.telekom.at 01.06.03, 20:46
                                        z jasienicy tez ,z korzona z bobrzynskiego z szujskiego.z glowy .choc juz mi
                                        sie wedruje w czasie tak jak dawniej .sie zapomina.starosc nie radosc
                                        • Gość: qwerty Re: o stanislawach bedzie IP: 202.177.158.* 01.06.03, 22:38
                                          Dzięki za objaśnienia :)))
                                          • Gość: gomez Re: o stanislawach bedzie IP: *.dipool.highway.telekom.at 01.06.03, 22:41
                                            nie ma za co sluze lektura jak trzeba.mam niezly ksiegozbior
                                            • Gość: qwerty Re: o stanislawach bedzie IP: 202.177.158.* 01.06.03, 22:42
                                              Na papierze czy w postaci ciągu bitów i bajtów?
                                      • Gość: okropna_gaduła Re: o stanislawach bedzie IP: *.west.tarnow.pl 02.06.03, 21:07
                                        Informacje zaiste imponujące:))Jednakże nie bez znaczenia pozostaje forma tego
                                        opisu:świetna ,niosąca spory ładunek emocjonalny.
                                        Gomez-wracaj do Tarnowa i zajmij się pisaniem felietonów historycznych.Może
                                        zarobisz większą kasę i po polsku?
                                        • Gość: gomez Re: o stanislawach bedzie IP: *.dipool.highway.telekom.at 02.06.03, 21:23
                                          a czy kasa to wszysto w zyciu jest.kochalem historie to cos na ksztalt
                                          internetu .przemieszczasz sie w czasie i tylko od ciebie zalezy gdzie chcesz byc
                                          • Gość: okropna_gaduła Re: o stanislawach bedzie IP: *.west.tarnow.pl 02.06.03, 21:29
                                            Gość portalu: gomez napisał(a):

                                            > a czy kasa to wszysto w zyciu jest.kochalem historie to cos na ksztalt
                                            > internetu .przemieszczasz sie w czasie i tylko od ciebie zalezy gdzie chcesz
                                            by
                                            > c
                                            No absolutnie kasa to nie wszystko.Jest tyle innych wspaniałych rzeczy i
                                            nieraz nawet nadmiar kasy jest szkodliwy.Wygląda na to że nadal uwielbiasz
                                            historie.
                                            • Gość: gomez Re: o stanislawach bedzie IP: *.dipool.highway.telekom.at 10.06.03, 23:08
                                              i czas nastal straszliwy bo zaczela sie wojna trzydzestoletnia w rzeszy
                                              niemieckiej.kazdy jeden chescijanin byl przeciwko drugiemu.i zabijali sie
                                              nawzajem jak kain abla.i stalo sie tak ze katolicy uzyskali przewage.wtedy
                                              protestanci wezwali zza morza szwedow.a wszystkim wam jezus powiedziedzial nie
                                              zabijaj.i wszyscyscie zapomnieli o tym.i stanely cale niemcy w ogniu i nikt nie
                                              znal dnia ani godziny.madroscia naszych przodkow tzrzymalismy sie z daleka od
                                              tego.bo u nas obowizywala konstytucja warszawska z roku 1564.i kazdy mogl
                                              uznawac boga w jaki sposob chce.przybyl straszliwy gustaw adolf zza morza ze
                                              swoja armia.i przeszli protestanci w wielkiej chwale niemcy w szez i w zdluz.a
                                              buty splywaly im krwia.to teraz przyszedl czas na rzeczpospolita bo niemcy cale
                                              mieli u stop.i wtargneli w nasze granice od pomorza.bo niemiec calych we krwi
                                              utpionych malo im bylo.i stalo sie tak ze staneli w koncu na przeciw siebie
                                              • Gość: qwerty Re: o stanislawach bedzie IP: 202.190.29.* 10.06.03, 23:12
                                                a słowa "Gott mit uns" jeszcze długo odbijały się echem na polach walki...
                                              • Gość: gomez Re: o stanislawach bedzie IP: *.dipool.highway.telekom.at 10.06.03, 23:41
                                                i stalo sie tak ze staneli wkoncu przeciw siebie.gustaw krol szwecji i zimny
                                                matematyk hetman wielki koronnny stanislaw koniecpolski.po cos tu przyszedl
                                                gustawie ,przeciez u nas obowiazywala kostytucja warszawska.i stalo sie na
                                                pomorzu .pod trzciana .tam bitwa byla.tys byl wielki wodz gustawie ales nie byl
                                                matematykiem.bo wszystko bylo zaplanowane.bezlitosnie w chirurgiczny sposob.i
                                                poszla choragiew ussarska na namiot krolewski i prysla ochrona.i poszedl gustaw
                                                krol szwecji do niewoli.sprzyjalo ci szczescie uciekles. pocos tu przyszedl
                                                gustawie.przeciez u nas obowiazywala konstytucja warszawska
                                                • Gość: gomez Re: o stanislawach bedzie IP: *.dipool.highway.telekom.at 11.06.03, 22:15
                                                  bo wielu ich bylo wspanialych ale ten zimny matematyk byl najwiekszy.nawet nie
                                                  wiem gdzie twoj grob bo poklonic bym ci sie chcial hetmanie.hwala ci
                                                  • Gość: gomez Re: o pechu bym chcial sloweczko IP: *.dipool.highway.telekom.at 15.06.03, 22:29
                                                    bo krotko o generale bemie sie powie.on mial tylko jedna milosc w swoim zyciu
                                                    armaty.na napoleona sie sie spoznil .pewnie zostalby marszalkiem wart byl
                                                    tego.w listopadowym powstaniu juz pokazal co potrafi.pod stoczkiem wszyscy
                                                    mysleli ze atakuje pulk kawalerii tak zawracal swoimi armatami general
                                                    bem.niech go cholera.w siedmiogrodzie jak bylo wie kazdy tylko kossuthowi
                                                    madziary zawdzieczaja to ze nie odzyskali wolnosci.po latach z francji pojechal
                                                    do turcji bo akurat byla nadzieja na wybuch wojny z rosja.czas mijal prysnely
                                                    nadzieje stal sie niewygodny dla turkow.to go wyslali dziadka juz starego
                                                    gdzies na granice azji do jakiegos zadupia aleppo chyba nie pamietam.i stalo
                                                    sie takze beduini chcieli napasc na to miasto.wojsko tureckie ucieklo na
                                                    wszelki wypadek ale byl w tym miescie stary dziadek bem.znow sie usmiechnelo
                                                    szczescie do dziadka.bo znow mial armaty do swojej dyspozycji.pozbieral lokajow
                                                    sluzacyyh i czekal .i uderzyli beduini i puscil ich na 20 metrow a pozniej ich
                                                    zmasakrowal ogniem kartaczowym.oni o napoleonie nigdy nie nie slyszeli skad
                                                    mogli wiedziec.ostatni raz zagraly armaty beduinom na pochybel.czesto mysle o
                                                    tym w parku nad stawem kolo twego grobu .spij spokojnie generale niech ci sie
                                                    snia twoje armaty
                                                  • Gość: gomez Re: to o smialym moze co wielkim krolem byl IP: *.dipool.highway.telekom.at 26.06.03, 22:18
                                                    bo nikt nie byl w tym czasie silniejszy od niego.niemcom smial sie w oczy bo
                                                    wiedzialze mu nie podskocza.kijow zdobyl potezne miasto .dziadowi chcial
                                                    dorownac chrobremu.i nie mogli niemcy scierpiec mocarza co na wschodzie
                                                    wyrastal.zaczem zawiazali spisek.przekupili moznowladcow a na czele spisku stal
                                                    biskup krakowski stanislaw.zdrajca i judasz.i postawil go krol boleslaw przed
                                                    sad papieski i przedstawil niezbite dowody zdrady.i zapadl wyrok skazujacy
                                                    biskupa stanislawa na ekskomunike.bo zdrajca byl,za niemieckie pieniadze.za nic
                                                    to mial stanislaw czul sie silny mial za soba niemcow.legenda mowi ze boleslaw
                                                    osobiscie zabil biskupa stanislawa kiedy ten msze odprawial w kosciele na
                                                    skalce.ale on nie mial prawa odprawiac mszy.byl wyklety przez papieza.i tu sie
                                                    zaczynaja niepojete rzeczy.zostal zabity biskup stnislaw z wyroku krolewskiego
                                                    sadu za zdrade.i zostal swietym i polskim patronem na dodatek.hucznie czczonym
                                                    przez kosciol.a boleslaw uciekl na wegry.tam schronil sie w klasztorze i tam
                                                    dosiegla go reka skrytobujcy.jak powiklane jest zycie.ten co byl zdrajca zostal
                                                    swietym a ten co byl wielkim krolem odszedl w zapmnienie z pietnem zbrodniarza
                                                    na dodatek
                                                  • Gość: gomez Re: to teraz o majoze wani IP: *.dipool.highway.telekom.at 01.07.03, 22:31
                                                    bo byl dowodca kturegos pulku ulanow we lwowie.nie pamietam numeru.tyle lat
                                                    minelo .i stawal przeciw korpusowi pancernemu generala guderiana.i rozbijaly mu
                                                    ten jego jego pulk ulanow niemieckie czolgi.i ubywalo mu ludzi bo byl
                                                    przezytkiem z epoki co minela.i targala nim rozpacz.i zostal mu szwadron na
                                                    koniec z calego pulku.i byli w jakiejs wsi juz blisko rumunskiej granicy.i
                                                    usmiechnelo sie szczescie do majora wani.bo stalo sie takze sie skads
                                                    przyplatala niemiecka orkiestra wojskowa.raznie maszerowali ,a mieli trabyi
                                                    puzony na plecach.i nie byli opancerzeni.to bogu dziekowal major wania jak ich
                                                    zobaczyl.i zaszarzowl ta orkiestre major wania.spelnilo sie na koniec szanse
                                                    sie wyrownaly i byli bez szans .zascielil major wania trabami pobonowisko
    • Gość: gomez Re: do gomeza gomez IP: *.dipool.highway.telekom.at 02.07.03, 20:59
      a nastepnym razem to napisze o oddziale wydzielonym wojska polskiego.i o
      majorze henryku dobrzanskim.hubalu
    • qwerty.tarnow Re: do gomeza gomez 21.06.04, 22:03
      Warto przypomnieć ten wątek: miłych wspomnień czar. I urok Gomezowych
      opowieści...
      • qwerty.tarnow Re: do gomeza gomez 13.11.04, 08:33
        Watek do góry - nie może zginąć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka