doradcy - frajerzy

IP: *.50-82-r.retail.telecomitalia.it 24.09.09, 11:44
ostrzegam przed doradca - dyrektor regionu :):) z krakowa firma
LYBero.
wcisnal mi inna marza. na emailu bylo 4%, gdybysmy sie zdecydowali
na konta i karte kredytowa, wowczas marza bylaby mniejsza o 1%.
gdy przyjechalam do POlski na podpisanie umowy, w banku okazalo
sie ,ze jest 5%. jesli otworzymy konta, wowczas bedziemy miec 4%.
jeden procent niby malo, ale zawsze to cos. gdybym od razu miala 5 %
i tak bym sie zdecydowala, bo wiem ze na rynku nie ma fajnych ofert
kredytowych.

Pan doradca nie potrafil tego wytlumaczyc. Wiec musialam podpisac to
co mi daja, albo zostac bez dachu (wowczas trwal juz
remont).dodam ,ze chodzilo o smieszna kwote na remont 22 tys. euro.
nigdy wiecej kredytow w POlsce. lepiej wziazc zwykla pozyczke
zagranica, wychodzi na to samo, a moze i taniej, mniej nerwow i
pelny profesjonalizm, a nie przekrety, zlodziejstwo i itd. itd .
brak slow.
made in Poland=frajer.
    • poszukiwaczka.in Re: doradcy - frajerzy 25.09.09, 11:37
      jeden procent to mało, gdy chodzi o małe kwoty. Przy pożyczkach na remonty i kupno mieszkania, to właśnie ten jeden procent często przesądza o podjętej decyzji. Faktycznie, doradca zachował się jak typowy oszust - pewnie mu się wydawało, że jak naciągnie prawdę o jeden procent, to klientowi ta pomyłka nie zrobi różnicy, a on dostanie prowizję :]


      _______
      kalkulator zdolności kredytowej
Pełna wersja