18.11.09, 08:19
"Wo Gott und Mensch zusammenstoßen entsteht Tragödie"...Gdzie Bóg zderza się z
człowiekiem powstaje tragedia.

Takie zdanie przeczytałam wczoraj na jednym z plakatów rozwieszonych na
starówce. Jak wiecie mieszkam w mieście corocznych festiwali muzyki
klasycznej, a to jest już nowe motto na rok 2010.

W nocy nie mogłam spać, jak to mi się zresztą często zdarza....i
myślałam....momentami dochodząc do przedziwnych wniosków.
A co się dzieje, gdy tego zderzenia nie ma?
Powstaje najpiękniejsza baśń świata, a może rodzi się następna dezyderata

Pomyslnego dnia, moi milismile kwiat
Obserwuj wątek
    • hardy1 Re: WO GOTT 18.11.09, 08:38
      Witaj AL smile Tragedia nie powstaje kiedy "Gott und Mensch..." ale
      kiedy człowiek z człowiekiem się zderzy...a jeden z nich lub
      obaj "nie w pełni ramy człecze wypełniają"...
      Gdy nie ma zderzenia? - oto jest pytanie...powstaje uzupełniający
      się dyptyk, tryptyk alibo i większy obraz w swej różnorodności...z
      większej ilości ram człeczych ułożony...a każdy coś wnosi,
      dopełnia smile
      To nie dezyderat, to właśnie baśń na jawie...smile czasem staje się
      realnością smile
      • al-szamanka Re: WO GOTT 18.11.09, 09:09
        Owszem, owszem, Hardy, ale sam wiesz, ze autor tych słów chciał coś ukazać,
        opisać. Jeżeli przyjmiemy określenie Bóg za ideał człowieczeństwa, najwyższy
        poziom etyczno-moralny to co może się dziać, gdy otrze się o to człowiek,
        powiedzmy sobie, słaby (psychicznie, socjalnie itp)?
        A wojna, przestępstwo?
        ...może w tym zdaniu brakuje słowa - niekiedy?

        Uciekam już...praca
        • hardy1 Re: WO GOTT 18.11.09, 09:39
          Ideał? Do ideału człowieczeństwa możemy tylko dążyć gdyż...ideał
          dlatego tak jest nazwany bo jest z założenia nieosiągalny... To jest
          tylko cel, wskazana droga, wektor postępowania. Po drugie - Ideał
          się zmienia wraz z ludzkością; jest także różny w różnych
          kulturach...nawet w ramach tej samej kultury w tym samym
          historycznym czasie różne grupy wyznają różne ideały...
          Dobrze kiedy różne ideały mają przynajmniej punkty styczne,
          są zbliżone. Ale - europejski ideał (równość płci, wolność
          osobista, samorealizacja, krytycyzm, umiejętność bronienia własnego
          zdania, nonkonformizm, szybkie usamodzielnianie się młodych) ma się
          do azjatyckiego ideału (kobieta jest tylko dopełnieniem
          mężczyzny i po ślubie przeważnie zajmuje się tylko domem,
          posłuszeństwo przełożonym, słuchanie starszych, ważniejszy jest
          interes społeczności a nie indywidualny, posłuszne czekanie na awans
          i późniejsze usamodzielnianie się)? Te ideały są tylko inne ale nie
          sprzeczne-wrogie sobie. Ale co z ideałem w islamie? Zwłaszcza
          w skrajnym np.wahhabickim albo ideałem "dżihadu" w formie wyznawanej
          przez grupy terrorystyczne?
          • k.karen Re: WO GOTT 18.11.09, 10:00
            Dzień dobry Wszystkim smile

            AL, Hardy a ja inaczej rozumiem te słowa...
            Zderzenie, a raczej spotkanie z Bogiem następuje w chwili..śmierci człowieka. Dlatego - tragedia ale z pozycji człowieka, który uważa śmierć za koniec a nie za początek...Ale każdy ma prawo do własnej interpretacji, to w końcu droga, którą musimy przebyć sami smile

            Zagram Wam coś na przekór jesieni

            Zielono mi

            www.youtube.com/watch?v=gVNVPnJR2P8
            • hardy1 Re: WO GOTT 18.11.09, 10:14
              Witaj Karen smile Dla mnie śmierć to nie "spotkanie z Bogiem", jak to
              określiłaś smile Dla mnie to odejście...ale nie ostateczne. Osobiście
              ostateczne...ale pozostaje pamięć wśród bliskich i znajomych
              oraz...dalej trwam w potomkach moich smile
              Więc ideał - każdy może inaczej rozumieć...chociaż wszystkie
              zawierają się w szeroko rozumianych ramach naszej europejskiej
              kultury i humanizmu w naszym współczesnym pojęciu smile I
              dobrze...uznaję tolerancję - "tyle wolności aby drugiemu nie
              szkodzić"; jestem przeciwnikiem skrajności i fanatyzmu smile
              Witam wszystkich kto jeszcze zajrzy smile Czas już na mnie....nie
              nie , nie do śmierci tylko do pracy big_grin
              • k.karen Re: WO GOTT 18.11.09, 10:44
                O,tak! Fanatyzm to tragedia ludzka! Fanatyk nie zadaje pytania - "dlaczego?", fanatyk nie wątpi, a przecież to właśnie zwątpienie pobudza nas do szukania prawdy i ideału.
                • krzys.ltd Re: WO GOTT 18.11.09, 11:20
                  Witam wszystkich.

                  No cóż, w temacie Bóg wypowiedzi mojej nie będzie, zbyt subtelne
                  i osobiste to tematy,
                  za to przedstawię Wam coś takiego :

                  Muza z pianą na pysku
                  " Nienawiść pomiędzy krewnymi jest zwyczajem, między obcymi
                  przypadkiem mówi arabskie przysłowie. W naszym zatłoczonym i
                  przemęczonym świecie zwyczaj ten staje się normą, czymś całkiem
                  naturalnym, z czym trzeba się pogodzić, żeby żyć. Na nienawiść można
                  reagować nienawiścią lub ją ignorować - walczyć z nią nie sposób
                  walka z nienawiścią tylko ją potęguje.
                  Emil Cioran pive ("Utopia i władza"), że nie ma chyba narodu,
                  którego przedstawiciel nie pragnąłby poderżnąć gardeł co najmniej
                  połowie swoich współplemieńców.
                  Na wąziutkim peronie dworca kolejowego Białymstoku pewien pan
                  prowadzący staruszkę natknął się na stos bagaży bezmyślnie
                  pozostawionych przez moją ekipę koncertową. Zdążyłem tylko
                  powiedzieć "przepraszani'. Zanim sięgnąlem po pierwszą torbę, padła
                  wściekła odpowiedź: "Przepraszam, ale d... nie ruszy!". Traf chciał,
                  że ta sama staruszka znalazła się w naszym przedziale i mój
                  współpracownik dźwignął jej walizkę na półkę. Nie odmówiła sobie
                  komentarza: "Walizkę podniesie, ale d... nie ruszy". Zaraziłem się
                  nienawiścią. Ciąg, dalszy był nieuchronny. Widząc, że jej
                  dobroczyńca usypia (był ranek), staruszka pozwoliła sobie na
                  zjadliwe pytanie "Co pan robił całą noc?", na które padła harda
                  odpowiedź "Chlałem wódę". Stosunki międzyludzkie w przedziale
                  zostały określone na cały czas podróży "

                  Opis Jacka aż nazbyt czytelny. Ludziom ograniczając się do własnego
                  ego
                  jedynie, a w czytelnictwie do kolumny z horoskopem lub wiadomościami
                  sportowymi, trudno z pewnością będzie zrozumieć, że człowiek nie
                  jest stworzony do posiadania prawdy, lecz szukania jej.
                  Że, wreszcie, umiejętność odnajdywania mądrości zawartej w dorobku
                  innych, posługiwania się nią, jest rzeczą fundamentalną.
                  Tyle, że wymaga nieco trudu... Samych powieści Zosi Kossak jest
                  kilkanaście wink

                  Kiedyś, podczas egzaminu z prawa karnego, wykładowca postawił mi 5
                  właśnie za kojarzenie i odnajdywanie w kodeksach, za umiejętność
                  korzystania.


                  Na zakończenie motto, znane już niektórym, z własnomyślnych poemków
                  moich :

                  Bo na forum się spotkali
                  Ludzie wielce wściekli
                  Cudzą łzę przelewać chcieli
                  Własną łzą ociekli

                  Tak z natłoku myśli, z pomąconych chęci,
                  Na same wyżyny
                  głupoty się wznieśli

                  Orlej zaż przy tym nabrawszy ochoty,
                  Po forach latają

                  chociaż z nich nieloty...
                  • krzys.ltd Re: WO GOTT 18.11.09, 11:43
                    A, zapomniałbym dodać, że to wielkie, to zimne, to obojętne i
                    pochłaniające niczyjość nie do podniesienia, nazywa się
                    kompleksami


                    Miast biadolić na okrętkę, poszukać radziłbym choć strzęp powietrza,
                    którym potraficie jeszcze oddychać.
    • krzys.ltd Re: WO GOTT 18.11.09, 12:43
      Od dawna już, Al, myślę, czy jeżeli dziś powstawałby tekst
      Dezyderaty
      www.youtube.com/watch?v=F3n_8bVgNOI&feature=player_embedded
      jej tekst byłby identyczny ?

      Dla AL popracnej zostawione :

      Płomień się dzieje tylko w jedną stronę -
      Bóg naonczas nie podoła,
      ognie suną naprzeciw siebie

      Pora więc iść między ludzi i wyjaśnić :
      od błysku noży jest niezdrowa woda,
      powietrze niejasne

      Był Człowiek, jest ponad popiołem
      Duch,
      jest więc Słowo, które było na początku,
      i przetrwa
      • krzys.ltd Re: WO GOTT 18.11.09, 12:52
        Jeszcze ( nadmiarem ) dodam moje najukochańsze nagranie z Piwnicy

        www.youtube.com/watch?v=5Fwm8D8WIeg&feature=PlayList&p=51379265EED081B2&playnext=1&playnext
        _from=PL&index=55

        Wspaniały Szekspir i wspaniała, nieodżałowana, Halina Wyrobek.
      • al-szamanka Re: WO GOTT 18.11.09, 13:12
        Oj, Krzysiu, popracnie to będzie około 22-ej( a tak dokładnie to we wtorek w
        nocy), ale nie wytrzymałam i w malutkiej przerwie zaglądam, aby sił tu nieco
        nabrać...bo przecież miedzy innymi po to tu jesteśmysmile
        Dziękuję za link, hmm, mam wrażenie, że nawet dygnęłam.

        A Słowo?
        ....przetrwa na pewno, w nim jest potęga

        I jestem na słowo przeogromnie wrażliwa, może nawet zbyt, ale praca moja
        nauczyła mnie, nawet za jednym, jedynym, nawet bełkotliwie wypowiedzianym słowem
        dojrzeć i zrozumieć całą opowieść. Często jest to bardzo obciążające, ale nigdy
        nie chciałabym, aby było inaczej....tak cennych, od życia, podarunków nie
        odrzuca się, lecz chyli przed nimi czoło w pokorze.

        Acha, jeszcze coś. Wyjątkowo rzadko zderzam się z Bogiem, a jeżeli już to raczej
        ocieram się zaledwie o nitkę powiewającą na rąbku jego szaty. Mam wrażenie, że
        dobrze się rozumiemy bez względu na to czy jest On czy Go nie mawink
    • m.maska Re: WO GOTT 18.11.09, 16:54

      Witajcie Kochani Ci, ktorych widze, Ci ktorzy zechca jeszcze zajrzec a takze Ci
      zapracowani i nieobecni. I co ta jesien narobila, ze polowy z nas nie ma?
      DZIEN DOBRY PODWORKO smilesmilesmile
    • m.maska Re: WO GOTT 18.11.09, 17:27
      Wo Gott und Mensch...
      motto wielkie - bylby to doskonaly przyczynek do dyskusji filozoficznej a tym
      samym w takim wypadku ja wieje... jak najdalej, bo to nie moja dzialka. Scisla
      jestem, przyjmuje swiat i ludzi na logike.. zreszta wszystko biore na logike.
      Czy ktos potrafi sobie wyobrazic nauke jezyka na logike? - to tylko dygresja, ja
      potrafie, bo wlasnie z takiej metody korzystalam, z fenomenalnym, wg oceny
      innych, skutkiem smile
      Wo Gott und Mensch... tez tak to zrozumialam jak AL , Gott czyli IDEAL - a wiec
      nieomylny, bez skazy, bez grzechu, jedyny i niepowtarzalny - ilu takich Bogow
      spotkalismy w swoim zyciu? sa z reguly nieznosni, bezkrytyczni, wszystkowiedzacy
      - zeby bylo smieszniej na tamtym forum bogami forum nazwalam moderatorow - no i
      jakie bylo nasze zderzenie z nimi? no po prostu mozna bylo chwilami myslec, ze
      to naprawde tragedia..
      Glupie porownanie? pewnie tak, przyziemne ale mnie przynajmniej bliskie.
      GOTT - Bog - zawsze dysponuje nie tylko ta wlasnie nieomylnoscia ale z reguly i
      wladza, czy bedzie to konsola moderatora, czy np. stolek wysokiego urzednika,
      ktory jest wladny zrobic to czy owo.
      Nie tak dawno tutaj Panowie dyskutowali o Kaliguli, a Stalin, Hitler,a Scientogy
      - gorzej jesli taki "bog" a nawet "bozek" zdola opanowac ludzki umysl wtedy
      TRAGEDIA jest wlasciwie juz pewna..
      • hardy1 Re: WO GOTT 18.11.09, 18:35
        Witaj Masko smile
        Chciałaś uciec od dyskusji filozoficznej o ideale...a jednak nie
        uciekłaś smile Obojętnie czy nazwiemy ideał - Bogiem czy właśnie po
        prostu współczesnym ideałem człowieczeństwa...i tak jest to punkt
        odniesienia, maximum skali postępowania człeczego.
        Przyrównałas "tamtych" moderatorów do boga...jak już to chyba do
        Lucyfera chichoczącego złośliwie w swoim kantorku...bo mającego tę
        konsolę. Na szczęście - net to jakby wiele równoległych światów z
        możliwością przejścia między nimi...właśnie niedawno to zrobiliśmy :-
        )
        Rozmawialiśmy Masko nie tylko o starożytnych zbrodniarzach...o XX-
        wiecznych również, bez wymieniania nazwisk...to są świeże rany na
        człowieczeństwie i zbyt dobrze jeszcze pamiętane. I niestety ciągle
        na naszej Matce Gaji w różnych umysłach rodzi się preludium
        pryszłych tragedii ludzkich... Czy to świadome czy też chorobliwe?
        Prędzej to AL mogłaby się wypowiedzieć. Zresztą...przyczyna mniej
        ważna; ważniejsze, sto razy ważniejsze jest aby społeczności
        potrafiły przeciwdziałać dorwaniu się takich "nieludzkich umysłów"
        do realnej władzy...
        • krzys.ltd Re: WO GOTT 18.11.09, 18:53
          Aż, Hardy, nieumyślnie jedną z tez, antygminnych, nieumyślnie mnie
          pozbawiłeś!
          Dokładnie o tym pomyślałem, że dając choć namiastkę tzw. władzy
          nad ludźmi ( która w rzeczywistości więcej ma wspolnego z
          odpowiedzialnością za innych niż czymkolwiek innym ) niektórym
          ludziom, strach byłoby z domu wychodzić

          Krzyś ef
        • ulisses-achaj Re: WO GOTT 18.11.09, 22:03
          Witajcie Wszyscy. Posłusznie melduje, że znowu jestem i to z uśmiechem
          od ucha do ucha, bo moja NG przysłała mi świetne wieści.. smile Krzysiu,
          gdzie jesteś , Bracie?? smile
          • hardy1 Re: WO GOTT 18.11.09, 22:13
            Cześć Uli smile Długo Cię nie było, już się denerwowałem - grypa ili
            co innego? No i fakt - gdzie ten Krzyś się zaszył? Czyżbym Go
            przestraszył czymś o czym nie wiem? big_grin
            • ulisses-achaj Re: WO GOTT 18.11.09, 22:36
              Cześć Hardy, mam huk roboty... stąd ta nieobecność.. smile A Krzyś wolny
              duch, znajdzie się kiedy zechce.. smile jak Włóczykij.. smile
              • hardy1 Re: WO GOTT 18.11.09, 22:48
                Jak pewnie czytałeś Uli, dzisiaj była dość ciekawa rozmowa
                o "ideale"smile Niestety muszę już iść lulu...
                Dobranoc Uli, dobranoc wszystkim smile
                • ulisses-achaj Re: WO GOTT 18.11.09, 22:54
                  Dobranoc Hardy smile
                  • m.maska Re: WO GOTT 19.11.09, 00:04
                    Witaj Ulissesie.. Dobranoc AL, Dobranoc Hardy... i co idealy poszly spac? smile
                    • ulisses-achaj Re: WO GOTT 19.11.09, 00:08
                      Witaj Masko, nocny Marek ze mnie.. smile
                    • 1agfa Re: WO GOTT 19.11.09, 00:52
                      Masko, Ulissesie smile Nocny (chwilowo), a raczej już poranny marek się
                      kłania. Dobrej nocy...
                      • m.maska Re: WO GOTT 19.11.09, 01:03
                        Powedzmy tak.. skowronki poszly spac.. smile sowy rozsiadly sie na wierzbie. Majki nie ma, Ulissesie daj zapalic, tak spokojnie tu dzisiaj - Ty wiesz ja swoich nie pale wink a tak w ogole to nawet nie wiemy, czy Agfa pali - bo ze kosmita, to wiemy - takie nawyki sobie przyswoil smile na tej naszej Ziemi, zeby sie do nas upodobnic... smile
                        • ulisses-achaj Re: WO GOTT 19.11.09, 01:14
                          Dobaranoc Agfo.. smile Masko, oczywiście, zapalimy razem.. smile
                        • 1agfa Re: WO GOTT 19.11.09, 01:16
                          Nabyłem wielkiej wprawy w rzucaniu palenia, Masko, to nic takiego,
                          rzucałem wiele razy! big_grin (zapożyczone smile; teraz juz nie palę ok.10
                          lat chyba? ale jako że dawniej kopciłem jak komin (albo jak
                          staroświecki parowóz pana S. smile, i to co najmocniejszą machorę w
                          ilościach nie do zaakceptowania, to nie mam nic przeciw palaczom,
                          zwłaszcza że wierzba=wiecznie-zielona gałęziami swymi dym wchłania.
                          Popalcie, choć ja spać muszę, pora na mnie (ta "pora" właśnie pyta,
                          kiedy? smile) Aby Mai się strzeżcie, gotowa wywęszyć z daleka!
                          Dobranoc już...
                • al-szamanka Re: WO GOTT 18.11.09, 22:56
                  Kochani, mam net z "łaski". Od trzech dni, wyłączają mi okołu 18-ej net, ponoć
                  wymaga tego przebudowa okolicznych dróg. Całe szczęście, że właśnie zaskoczyło,
                  akurat aby powiedzieć dobranocsmile)
                  • al-szamanka Re: WO GOTT 18.11.09, 22:57
                    Właśnie spostrzegłam....DLACZEGO, KRZYSIU???!!! sad
                    • 1agfa Re: WO GOTT 19.11.09, 00:45
                      Moi mili, dobry-dzień, dobra-noc (niemal); smile ale dopiero mogłem
                      zajrzeć, moja to, a nie Wasza strata. Dzień deszczowy, ponury, choć
                      byłem w kolorowym i rozbawionym miejscu - ale kto wie, co może tkwić
                      pod takim wesołym śmiechem (może udanym, skrywającym całkiem inne
                      uczucia? i to nie smutek, a zawiść? zazdrość?) Gdzie indziej w
                      ludzkich oczach ponura szarość. Listopadowy czas, czas wybuchów
                      gniewu, czas utrapień, czas niepewności, depresji, lęków.
                      Listopad. Ale niech sprzyja Każdej i Każdemu z Was, kto zajrzy, myśl
                      ode mnie wysłana, ciepła: listopady się kończą, zło sie kończy, nie
                      trwa zawsze!! Proszę! pomyślcie tak właśnie.
                      Z Lorda Jima wyjęte, Conrada:
                      "Dopiero, gdy usiłujemy walczyć o istotną potrzebę innego człowieka,
                      dostrzegamy, jak niezrozumiałe, jak chwiejne i mgliste są istoty,
                      które dzielą z nami widok gwiazd i ciepło słońca. Rzekłbyś, że
                      samotność jest ciężkim i nieodzownym warunkiem istnienia; powłoka z
                      ciała i krwi, na której zatrzymują sie nasze oczy, rozpływa sie pod
                      wyciągniętą dłonią; pozostaje tylko kapryśny, nieukojony i
                      nieuchwytny duch, którego nie dogoni żadne oko, nie uchwyci żadna
                      ręka".
                      Pozdrawiam Was, mili, z pytaniem wielkim pozostając, za AL...I nocy
                      dobrej, myśli dobrej o poranku, co lepszą radę przynosi smile
                      • krzys.ltd Re: WO GOTT 19.11.09, 15:00
                        Drodzy moi, do czasu zamknięcia forum przed osobami wiadomymi,
                        zawieszam swoje uczestnictwo.
                        Uzasadnienie :
                        Człowiek - Proszę, oto w tej glinie ułożone serc


                        Mając kilka dni luźniejszych przeglądałem wątki na różnych forach,
                        portalach, w tym również tematy polityczne na TVN24.
                        I cóż tam znalazłem?
                        Ano, wyobraźnia p. Nałkowskiej zakreślająca onego czasu granice,
                        za które człowiek nie ma prawa przejść, nie przewidziała chyba,
                        że powstanie internet.
                        Na wątkach politycznych, które po raz pierwszy przeglądałem,
                        natknąłem się na ludzi, którzy niczym
                        pieski samopas puszczone i ślad swój po drzewem znaczące, swoje
                        maniakalne choroby roznoszą.
                        Pal licho, że podpisy różne, skoro choreńki, rozchybotany klawisz
                        spacji aż nadto autora wskazuje.
                        I w tym miejscu - silva rerum ! - oznajmiam : Ten obłęd nad
                        obłędy trwa ponad dwa lata !


                        Wieczny, bezustanny trawiący ich żal, poczucie krzywd wszelakich,
                        pozbawił tych ludzi umiejętności mówienia, myślenia, odczuwania i
                        pisania o czymkolwiek już innym, aniżeli o " wrogach "

                        Dwa lata w maniakalym świecie
                        - czyż to nie choroba, wszelkie myśli, działania, słowa,
                        czynności podporządkować jedynie temu?

                        Dwa lata na forum

                        Do pierwszej " pokrzywdzonej" ( niedowartościowanej, nierozpoznanej
                        jako doskonałość wcielona ) wnet dołączają kolejni.
                        I nieważnym się staje, że wszyscy oni wobec siebie użyli już
                        najohydniejszych słów, że pierwszego z nich przed drugim broniliśmy,
                        drugiego przed pierwszym.
                        Nieważnym... bo oni sobie przecież " wybaczyli "!.
                        Tak właśnie - " wybaczyli " a nie wybaczyli, podobnie jak " kochają "
                        nie potrafiąc kochać, jak " przyjaźnią się ", jak " życzenia
                        składają " ect.

                        Zaprawdę obrazoburczo brzmią tamże sentencje o miłości, przyjaźni,
                        Bogu, wybaczeniu, wplatane ze swoistą łatwością w słowa pełne
                        mrocznej nienawiści, ślepej i ohydnej pogardy dla innych ludzi.
                        Słowa o szlachetnych uczuciach, tak ważne, taplane w błocie,
                        nabierające groteskowej, ironicznej formy, znieważane, upadlane
                        i poniżane, by za chwilę być umieszczanymi na sztandarach...
                        Łatwość z jaką poniedziałkowy buziak przeistacza się we wtorkowy
                        wylew nienawiści wobec tej samej osoby, świadczy już nie tylko
                        o rozchwianiu emocjonalnym, ale nader wyraźnie pozbawia wszelkiej
                        wiarygodności takie osoby.

                        Co gorsza : maniakalność jedych - własną - podtrzymują drudzy,
                        w zawody jednocześnie idąc, kto mocniej znieważy, kto gorszych słów
                        użyje, kto bardziej wulgarny...
                        Doprawdy Wielka To Olimpiada.
                        Niczym narkoman, który wcale chętnie drugiego
                        strzykawką " częstuję " byleby samojeden w nałogu nie pozostać...

                        Tak przywykli, tak się zaprzedali temu, że nic innego już nie
                        potrafią. Ludzie, toż to dwa lata !!!
                        O niczym innym, nic innego, ludzie traktowani jak rzeczy, jak
                        przedmioty, które, jeżeli nie uciumkają się pospołu w serniczku, nie
                        potwierdzą i nie odwzajemnią " miłości " z miejsca stają się wrogami
                        najgorszymi. Paranoja.

                        Myślę, że nie ma w tym żadnego zaskoczenia, że kolejno - od Hardego,
                        Czarodziejki, po Kosmitę i Agfę, wszyscy ludzie godni szacunku,
                        wszyscy, którzy ciężko na niego zapracowali, kolejno rozpoznawali
                        i odwracali się.
                        Myślę, że nie ma w tym również nic niezwykłego, że mówili " NIE !"
                        dla takich praktyk, takich słów, takich nawyków.
                        Kogo " dotknęła " bowiem tamta " łaska" , tamta " miłość "
                        a niehybnie po chwili i nienawiść, wie już z kim miał do czynienia.

                        Nie darowano tam, w ślepym zacietrzewieniu nikomu, nie darowano
                        nawet Dorocie i Kobrze.
                        Bo, jak wspomniałem, to nie ludzie są ważni, ludzie to przedmioty,
                        materiał do użycia, potrzebny tak długo, jak długo pozwoli się
                        ( świadomie lub nie ) wykorzystać do własnych celów.
                        Jakaż różnica zatem, kogo się " kocha ", a kogo " nienawidzi " ?
                        Gdyby nie było mnie - znalazłby się w to miejsce ktoś inny,
                        na kogo kompeksy i fobie, cały ten ciemny obłęd spaść musiałby.
                        Za każdego z nas prędko poszukano by nowy cel.
                        Zresztą, akurat dla mnie jasnym jest, że z tej drogi raz podjętej
                        już nie zboczą, to ich ostatnia droga, po kres.

                        Tyle, że to od nich ludzie się odwrócili.
                        Za całą tą fasadą chaty z potiomkinoskiej wioski, oblepionej
                        cmokami i pustymi frazesami, prędzej czy później ludzie dostrzegą
                        prawdziwe konstrukcje.
                        Gdzież są i co o nich myślą dziś, ci " kochani " przez nich wczoraj?
                        Łatwo byłoby odpowiedzieć, że wszyscy są głupi, od Wściekłego
                        po Agfę, że wzyscy ( prócz ! ) to ... .... .... ( znacie termina,
                        oszczędzę ), ale może tak nie jest przewcale?
                        Może ludzie mający nieosiągalny, niedosiężny dla wielu, prawdziwy
                        dorobek
                        i dokonania w życiu, ludzie dający namacalne swiadectwo, kim są
                        każdego powszedniego dnia, może tych wielu lekarzy, ludzi
                        wykształconych nie myli się wspólnie?.


                        Zostali sami, choć akurat dla mnie oczywistym jest - mając tego
                        obraz wielomiesięczny - że trwać to będzie wciąż.
                        Że ta sprężyna, raz nakręcona, aż do pęknięcia i zerwania napędzać
                        będzie.
                        Jeszcze eskalacja, jeszcze tamto, jeszcze to... jeszcze tyle mają
                        " do osiągnięcia " a słabsi ( tzn. ci, którch być może wątpliwości,
                        jakieś dosięgną, co do słuszności drogi ) zawsze na podparcie się o
                        silniejszych liczyć mogą.


                        Już kiedyś napisałem, że nigdy wobec nikogo z nich, cokolwiek nie
                        uczyniłby, jakkolwie mnie nie nazwałby, nie użyję słów chociażby
                        zbliżonych do tych, którymi z taką lubością się posługują,
                        i wcale nie dlatego, że ich nie znam... lecz dlatego, żeby nie
                        upodlić siebie, nie zniżyć się do tego żeby być, choć przez chwilę,
                        podobnym.

                        Dlatego nigdy nie odpowiem w sposób, który jest ich jedynym znanym
                        sposobem, zawsze tej przewagi nad nimi strzegł w sobie będę,
                        kamienie - substytut argumentu człowieka pierwotnego? - zostawiam
                        takim właśnie.

                        Opinia o mnie? Negatywna byłaby do żywego mnie pewnie dotknęła,
                        myślę że przejąłbym się...
                        lecz z takim " ale " jednym oto : musiałbym usłyszeć ją (
                        przeczytać )
                        od - że ograniczę się do osob znanych z forum - od Czarodziejki,
                        Wściekłego, lub znajomych stąd, tamta nie dotyka mnie zupełnie.
                        • hardy1 Re: WO GOTT 19.11.09, 15:54
                          Krótko Uśmieszku skomen..., nie, nie skomentuję tylko powiem zdanie
                          swoje: nigdy nie uciekałem przed chuliganami w realu. Nigdy nie
                          uciekałem przed takimi i w wirtualu. Ich opinie kompletnie mnie nie
                          interesują...w przeciwieństwie do opinii ludzi których szanuję i na
                          których mi zależy. Chuligaństwo jest widoczne bo jest hałaśliwe,
                          wrzaskliwe ale bez żadnej treści. Ot, tak jak kolorowo pomalowany
                          balon widoczny z daleka...a w środku pustka. Nikt mnie nie usunie
                          stamtąd gdzie chcę przebywać...chociażbym sam został. Podobnie nikt
                          mnie nie utrzyma tam gdzie nie chcę przebywać...chociażbym był
                          pierwszym który stammtąd odejdzie.
                          Nie zmienię swego charakteru, nie zmienię swego postępowania.
                          Dlaczego? Bo nie chcę, bo uważam że tak jest słusznie...i dobrze mi
                          z tym smile
                          Natomiast Ty Krzysiu masz prawo postąpić jak uważasz. Każdy z nas
                          jest inny...i ta różnorodność też ma swoją wartość. Moje zdanie już
                          znasz smile
                        • 1agfa Re: WO GOTT 19.11.09, 15:59
                          Nic powiedzieć nie mogę, Krzysiu, nic, bo ciężko mówić - o namysł
                          nad decyzją tylko proszę! sad Wpisałem się uprzednio 15.17, zanim
                          zdążyłem napisać, Twój post już wleciał... Nie wiem, czy wpisałbym
                          się - wtedy.
                          Proszę Cię. O namysł. Przecież tu jesteśmy, TU.
                          sad
                          • ulisses-achaj Re: WO GOTT 19.11.09, 16:19
                            Tak, jesteśmy TU. Myślę, że wiem skąd w Krzysiu to co napisał się
                            wzięło. Przecież to zdrowy odruch każdego normalnego człowieka: nie
                            wchodzić w bagno, nabrać dystansu, nie dopuścić do siebie pogardy,
                            nie zaprzątać uwagi cudzym obłędem. Z drugiej jednak strony, w każdym
                            normalnym człowieku budzi to oburzenie i odruch buntu. Z naprężenia
                            między tymi dwoma stanami rodzić się może prosta chęć oczyszczenia - odcięcia się od tego co chore, nienawistne i miałkie. Ja uznałem, że
                            nie warto tym ludziom poświęcać uwagi. I nie poświęcam jej. Przestali
                            dla mnie istnieć. Mnie krzywdy nie wyrządzą, cokolwiek napiszą, dla
                            mnie tego nie ma, tak jak nie ma też "bytów", które te enuncjacje
                            tworzą. Rozumiem jednak Krzysia. Nie o nich chodzi. Dalece i bardzo
                            nie o nich. Ja zająłem postawę bliską Hardemu, ale jak Agfa, proszę
                            Cię Krzysiu o to samo.. smile



                            Ulisses
    • m.maska Re: WO GOTT 19.11.09, 02:10
      A teraz powinno sie juz tylko opowiedziec jakas gwiezdna basn, posluchac jakiejs pieknej uspokajajacej muzyki, rozmarzyc sie, zasunac firanke, zapalic swiece i usnac gdzies spokojnie z glowa na miekkiej cieplej poduszce...


      http://i48.tinypic.com/2ilde9z.jpg

      Dobranoc Podwórko

      maska
      • al-szamanka Re: WO GOTT 19.11.09, 04:27
        A ja właśnie, niespełna pół godz. temu, głowę z tej ciepłyej poduszki
        uniosłam....do pracy śpieszyć muszę.
        Lepszego dnia niż wczoraj wszystkim życzęsmile
        • hardy1 Re: WO GOTT 19.11.09, 07:45
          Już? Tak późno?! Dzień Dobry(? Czy jeszcze dobrej nocy, AL? wink)
          Ideały w nocy spały
          Ot, takie coś mi się "rymnęło" (bo jeszcze
          niedospany jestem) - bez ładu i składu, bez żadnych konotacji big_grin
          Nic to, czasem nie wszystko musi być na poważnie smile na razie, moi
          mili, pruję za AL...znaczy się robię to samo ale dużo
          później...chociażem przysnął...
          • ulisses-achaj Re: WO GOTT 19.11.09, 11:11
            Witajcie bladym świtem.. smile Kawa, papieros, a dalej to już sami wiecie
            smile Spokojnego Dnia Wszystkim.. smile
            • m.maska Re: WO GOTT 19.11.09, 12:00
              Witajcie smile
              Wiesz Ulissesie, jesli wg Ciebie ta pora hihihi to "blady swit" z tego wynika,
              ze Hardy pisal w "srodku nocy" - czy my mieszkamy na jkichs oddalonych
              kontynentach? a w takim razie AL?
              Kawa a jakze, papieros absolutnie nie - moge sie skusic pod oslona nocy, gdzies
              gleboko w konarach wierzby, gdzie mnie z tym papierosem Maja nie zobaczy... ale
              kawa oczywiscie ze smietanka koniecznie...
              http://i50.tinypic.com/v5e2qh.gif
              Dzien Dobry Podworko
              • al-szamanka Re: WO GOTT 19.11.09, 12:49
                Witajcie ponownie. Ach, jak się cieszę. Moje wczorajsze obawy, że dzisiaj nie
                będę w stanie wygospodarować najmniejszej nawet przerwy w kołowrocie pracy od
                6-ej do 21-ej nie sprawdziły się. Dwie godziny wolnego, to prawie jak święto, a
                do tego spełniłam dobry uczynek. Tak prawie w biegu namówiłam kogoś na
                wegetarianizm...hurrrrra, to święto do potęgi!!! Wiem, że zaraz Hardy zacznie
                mówić o złotym środku, o tym że jesteśmy wszystkożernymi itd., ale nie popsuje
                mi humoru. Jestem "roślinna" i już, a i to nie do końca, bo przecież kwiatu nie
                zerwę, nie skrócę jego czasu kwitnienia, bo i po co, nie poświecę jego piękna
                dla jakiejś tam chwili. No...krzyczeć mi się aż chce z tego dziwacznego
                uniesienia, rozpiera mnie...nie pomyślcie tylko żem nawiedzona, bo to jestem
                tylko jasmile
                Aaaa, i jeszcze coś - moja klientka podwędziła dzisiaj w sklepie czekoladkę.
                Zanim zdążyłam ją powstrzymać połknęła tęże w okamgnieniu po czym okręcając się
                na pięcie głośno zażądała filiżanki kawy do popicia. Ekspedientka potraktowała
                całą sprawę z uśmiechem....bo jakże by inaczejsmile smile smile
                Życie jest ciekawe
                • k.karen Re: WO GOTT 19.11.09, 13:32
                  Dzień dobry Wszystkim smile

                  Czy to normalne? U mnie dzisiaj 15 stopni.
                  Skoro "rano" to pojęcie względne to chyba mogę jeszcze o 13:30
                  życzyć Wszystkim idealnego dnia.

                  Razem z Miriam Stockley - A Perfrct Day kiss
                  www.youtube.com/watch?v=xm73GEirIwY&feature=related
                  • 1agfa Re: WO GOTT 19.11.09, 15:17

                    I ja witam (dnia dobrego!, nie bacząc, czy przed - , czy
                    popołudniowa to pora. Każda pora jest dobra na witanie, na
                    pozdrowienie smile
                    Mam ochotę wpisać tu wiersz, który tak jakoś pasuje mi do
                    dzisiejszego dnia; choć moźe nie każdy wiersze lubi, to ja i owszem,
                    to ja tak! A nuż - jednak - komuś sie spodoba? Wiersz ten w jakiś
                    sposób pasuje mi do wczorajszej dyskusji. Kiedyś ten wiersz
                    przesłała mi/nam bliska osoba, z ojczyzny Autora.

                    Powoli umiera ten kto staje się więźniem przyzwyczajenia,
                    powtarzając każdego dnia te same drogi,
                    kto nie zmienia marki, znaku firmowego,
                    kto nie ryzykuje, nie zmienia koloru ubrań,
                    kto nie rozmawia z ludźmi których nie zna.

                    Powoli umiera ten kto unika w swoim życiu pasji,
                    kto zawsze przekłada czarne nad białe i poszczególne chwile nad całą
                    paletę emocji,
                    które powodują, że błyszczą oczy, że na twarzy pojawia się uśmiech,
                    że serce bije mocniej w konfrontacji z błędami i uczuciami.

                    Powoli umiera ten kto nie wywraca stołu,
                    kto jest nieszczęśliwy z pracy,
                    kto nie ryzykuje pewności dla niepewności realizacji marzeń,
                    kto nie pozwoli sobie, przynajmniej jeden raz w życiu, uniknąć
                    rozumnych rad.

                    Powoli umiera ten kto nie podróżuje,
                    kto nie czyta, kto nie słucha muzyki,
                    kto nie znajduje dobra w sobie.

                    Powoli umiera ten kto siebie nie kocha,
                    kto nie pozwala sobie pomóc,
                    kto przechodzi przez życie narzekając na własne nieszczęście lub na
                    deszcz który ciagle pada.

                    Powoli umiera ten kto rezygnuje z własnego projektu przed
                    rozpoczęciem go,
                    kto nie pyta o to czego nie zna i nie rozumie,
                    kto nie odpowiada kiedy się go pyta o coś co zna.

                    Unikajmy śmierci w małych dawkach,
                    pamiętając zawsze, że bycie żywym wymaga wysiłku o wiele wiekszego
                    od prostej czynności oddychania.

                    Tylko płomienna cierpliwość doprowadzi do wspaniałego szczęścia.

                    Pablo Neruda (otrzymałem to we wrześniu 2005 r), mailem. Mam do
                    dziś, zachowane na deszczowe, smętne dni...

                    Bo u mnie bieda, przestały mi się otwierać jakiekolwiek linki!! sad(
                    Karen (witam), także inni wpisywacze linkowi - nie słyszę Waszej
                    muzyki sad
                    Ale to nie znaczy, że linków do otwierania się nie zmuszę!! Tylko
                    nie wiedzieć kiedy, oporne są i złośliwe skrzaty w moim kompiku (ale
                    darowanemu koniowi... ) big_grin
                    Pozdrawiam Wszystkich smile
                • hardy1 Re: WO GOTT 19.11.09, 18:04
                  AL...wyrażę się baaardzo oględnie i nie wskazując palcem - czy
                  ktoś...tutaj...na PnU...ma coś przeciwko złotemu środkowi?!
                  Śmie z jedną najdonioślejszych myśli filozoficznych wykreowaną przez
                  Arystotelesa...w szranki stawać?! Zasłonię! Własną mikrą piersią...
                  ale zasłonię przed szkalowaniem takim! Ufff...takie coś
                  usłyszeć...ileż to ze skrajności...nieszczęść w dziejach świata i
                  historii człeczeństwa wynikło...
                  PS.Jestem dzisiaj wyjątkowo spolegliwym człekiem...podobno już
                  ktoś...gdzieś tam...w instytucie anglikańskim (jakom dzisiaj
                  przeczytał)..odtworzył w pełni sprawny (a nawet o 10 % sprawniejszy
                  bo więcej i szybciej wydzielający tlenek azotu...co podobno też
                  wypełnia) z komórek macierzystych...no to co mężczyzna...jakby to
                  powiedzieć...no wiecie o co chodzi... Na razie u królików bo one to
                  bardzo szybko...jak to w przysłowiu o królikach...no wiecie co...no
                  szybko ich wtedy przybywa...i na 10 królików aż 8 zostało "po
                  wcześniejszym obcięciu i wyrzuceniu a potem wszczepieniu tego co z
                  komórek macierzystych..."...no zostało w try miga ojcami! Po
                  miesiącu rekonwalescencji! Z większą ochotą i wigorem (o te 10%) niż
                  te z grupy "placebo"...jeżeli mogę to tak nazwać...big_grin
                  Więc panowie którym z różnych powodów...chorobowych
                  ili...hmmm...zazdrościowych...ujęto...nie martwcie się! To tylko
                  kilka-kilkanaście lat badań i...! big_grin
                  Aha...i chcą coś odpowiednio podobnego odtworzyć biologicznie u
                  pań...to już poważnie i z wielką atencją dla uczonych - szacunek i
                  czołobitność będzie...zwłaszcza od tych nieszczęśliwych kobiet z
                  Maghrebu i okolic...które okrutnemu okaleczeniu w dzieciństwie były
                  poddane...
                  PS.I coś dla AL...jak już jestem dzisiaj spolegliwy...podobno już
                  się przygotowują do biologicznej produkcji befsztyków, wołowiny,
                  wieprzowiny...nie z żywego żywiątka tylko z komórek, na tej samej
                  zasadzie...jak w fabryce...suspicious
            • hardy1 Re: WO GOTT 19.11.09, 16:31
              Ponownie Was witam smile
              Czy ja dobrze czytam? AL, Masko, Karen, Agfo, Krzysiu - czy też to
              słyszycie co i ja? Iż Uli nas wita "bladym świtem" o porze czterech
              jedynek na zegarze? I to nie wieczorem a raniutko (bo: bladym
              świtem) według Achajowego nazewnictwa?! To AL i ja faktycznie chyba
              wstaliśmy w środku nocy, jak słusznie podsumowała Maska big_grin
              PS.Chyba że Uli miałeś w oknach zasunięte"grube story"...i nie
              chodzi mi tu o "story" tylko o najbardziej przyziemn...ups!
              najbardziej przyokienne story suspicious
              • ulisses-achaj Re: WO GOTT 19.11.09, 16:42
                Cześć Hardy smile smile smile Hmmm czyżbym wyraził się nieco pochopnie? smile
                No cóż, są ludzie którzy na III zmianę pracują, a wolne zawody to do
                siebie mają że kiedy wy leniuchujecie my pracujemy, kiedy wy spicie, my
                czuwamy a kiedy wy czuwacie, my śpimy... smile
                • hardy1 Re: WO GOTT 19.11.09, 18:32
                  Na pewno wyraziłeś się "nieco pochopnie" Uli smile My "leniuchujemy"
                  po pracy? Chcesz aby wrócił dziki XVIII-XIX wieczny kapitalizm? To
                  po to nasi przodkowie...większość przodków...wcześniemłodzieńczo z
                  katorżniczej pracy umierała, w obronie godności ludzi pracy krew
                  przelewała?! Przecież właściwy odpoczynek to dłuższa praca w leciech
                  liczona...a więc zysk i pracobiorcy i pracodawcy...już dawno to
                  stwierdzono smile
                  Leniuchujecie...też coś...starczy tych lat co pracowałem na 2
                  etaty...phi! suspicious
    • m.maska Re: WO GOTT 19.11.09, 17:10
      A ja... moze przewrotnie majac w pamieci post Krzysia z godziny 15:00 i posty ktore potem odnosily sie do niego, sprobuje nawiazac do mysli przewodniej, ktora tutaj umiescila wczoraj AL...
      a wiec raz jeszcze IDEAL, a moze niekoniecznie IDEAL ale ktos, kogo trudno dosiegnac, dotknac, a po drugiej stronie ktos "maly" "zly" ktos kto kazdego dnia od rana do wieczora zlosci sie i wrzeszczy, bo TAMTEN go nie zauwaza - ja temu obledowi powiedzialam przed kilkoma tygodniami: DOSC - jesli to towarzystwo spod znaku topora nadal sie nami napedza, tzn. ze nic innego juz im nie pozostalo, nawet nowego wroga nie potrafia sobie stworzyc...juz nawet tego nie smile
      Wszystkim zycze Milego Wieczoru smile
    • maja-z-podworka Re: WO GOTT 19.11.09, 17:11
      Witajcie Wszyscy...
      Podobno na politycznych się żrą? Coś podobnego! A tacy zawsze
      grzeczni byli! My, to co innego...Coż, Hardy jak
      zwykl....zazwycz....Hardy często ma rację - ma ją też dzisiaj.

      W ramach uprawiania wolnego zawodu, nie mam obecnie wolnego
      czasu...a z racji bycia mamą - nie bedzie mnie od jutra do niedzieli
      włącznie. O czym donoszę, (Masko! Widzę Cię! Złaź z tej wierzby!)
      serdecznie wszystkich pozdrawiając i życząc milego wypoczynku smile
      • m.maska Re: WO GOTT 19.11.09, 17:27
        Majeczko, to nie ja palilam, ja tylko podtrzymywalam ogien, zeby nie zgasl - bo
        Achaj zapracowany zapomnial, ze zostawil tam papierosy...no co..juz nie bede...
        ale jesli piszesz, ze Ciebie nie bedzie, to ja jeszcze tutaj posiedze.. smile
        Hardy.. no ma racje, to strata czasu po prostu smile
        • hardy1 Re: WO GOTT 19.11.09, 18:36
          No! AL już się, jak czytam, przekonała do mego "desinteressement"
          onymi
          , Maja jak rozumiem również...i tak trzymać smile szkoda
          czasu i atłasu
          suspicious
          Na razie, pędzę trochę członkami poporuszać sportowo-fizycznie big_grin
          • k.karen Re: WO GOTT 19.11.09, 18:58
            Ech...poczytałam i spróbuję takiego złotego środka:

            Dla Nas Wszystkich - z pięknym video - zapraszam smile
            bo co by się nie działo to Świat jest piękny!

            Adiemus z vokalem Miriam Stockley ( nie Enyi!)

            www.youtube.com/watch?v=aL8kZ-iVk90
            • hardy1 Re: WO GOTT 19.11.09, 21:32
              Odsłuchałem Twego linka, Karen...faktycznie świat jest piękny :-
              )...jeszcze przy takim podkładzie muzycznym smile Natura jest
              przepiękna...i złoty środek warto stosować smile
              • k.karen Re: WO GOTT 19.11.09, 22:08
                Dziękuję Hardy smile

                Kiedy myślę o Ideale, to nie sposób pominąć dobra i zła.
                Niektórzy wierzą, że dobro i zło się równoważą.
                To nieprawda! Wystarczy uważnie rozejrzeć się wokół siebie, porozmawiać z kochającymi nas ludźmi,z przyjaciółmi którzy zawsze gotowi są nas wspierać, wspomnieć tych,
                którzy odeszli ale których kochaliśmy.
                Przyjrzeć się dziełu jakie stworzyła natura - tyle w tym harmonii,
                piękna a my w tym dziele współistniejemy.
                Nie! Zło nie jest równoważne dobru, zło to tylko miejsce,
                w którym nie ma dobra. Podwórko naU to miejsce, gdzie jest Dobro.
                Dobro nie ze względu na miejsce ale ze względu na LUDZI.

                Dobrej nocy Wam życzę i dobrych snów i niech zagra nam:

                Vangelis
                www.youtube.com/watch?v=5zbQnKvwaBg&feature=related
                • hardy1 Re: WO GOTT 19.11.09, 22:28
                  Dobrej Nocy, Karen smile Śpij i niech Ci się nie przyśni żadne
                  zło...sen jest do odpoczynku miłego a nie maszkary śniącego smile
      • m.maska Re: WO GOTT 19.11.09, 20:28
        Majeczko.. a ja Tobie i Malej zycze wspanialego weekendu, stesknionej Mamie i
        zapewne niemniej stesknionej Corce.. moze i pogoda dopisze na jakis maly
        spacer.. smile i wracaj do nas, bo musisz jeszcze niejedno stworzyc.. czy juz masz
        wszystko dopracowane? bo ja nieeeeee.. sad
        • maja-z-podworka Re: WO GOTT 19.11.09, 20:44
          Nie, nie muszę już nic tworzyć. Przygotowane wszystko chyba
          jest....w każdym razie musi byc jak jest, bo inaczej nie bedzie.
          Do napisania. Dobranoc Podwórko. Spokojnej nocy.
          • hardy1 Re: WO GOTT 19.11.09, 21:12
            Dobry wieczór i...dobranoc Maju smile Do Twego powrotu...masz teraz
            insze zainteresowania...wiem co to jest córka "u boku" smile I w ogóle
            ale to w ogóle nie interesuję się przedwcześnie co Wy
            tam "kombinujecie" z Maską (i pewnie jeszcze, jeszcze ktoś...) na
            boczku...suspicious Cierpliwość wyćwiczyłem, na premierę poczekam "aż
            nadejdzie ten czas" big_grin
            • ptakbenu9 Re: WO GOTT 19.11.09, 22:21
              smile ... sobie tak cichutko dziób wychynę... Dobry wieczór smile
              Nie! Kochani, stanowczo zaprzeczam pogłoskom jakobym spała! A Kosmita gdzie?! ja
              sie pytam
              Otóż:
              Wielka mądrość płynie z przysłów arabskich ( na przykład: jeśliś w biedzie
              znajdź ifrita, który bardziej; to jest co prawda duże streszczenie ale myśl
              przewodnia zachowana), niech zatem Bóg dozwoli mi zakończyć dzieło, bo przecież
              nie z burzą walczę lecz z własnym tylko gwiazdozbiorem wink
              A ja palę, palę jak smok lub lokomotywa i pewnie to będzie w oświadczeniu po
              sekcji smilesmilesmile no cóż, lekarz myli się raz... czy jakoś to tam było smile
              Mam tylko nadzieję, że nie jest to zbyt uciążliwe... choćby dla Kosmity ? smile
              Ach to saper mylił się raz, mnie się też myli palenie i pustynią... ech już nie
              wiem w jakim świecie żyję wink
              tak nawiasem pora sprzyja dla zmiany klimatu, nie sądzicie?, oczywiście po
              jubileuszu.
              ptaszek tymitu zwany czaplą
              • hardy1 Re: WO GOTT 19.11.09, 23:03
                Oooo big_grin Jeszcze "na dobranoc" Ptak dziób wreszcie wystawił suspicious Tylko
                dlaczego od razu demonami straszy?! Chyba że to streszczenie jak w
                przypowieści o ciasnocie w chacie - któremu rabe poradził wprowadzić
                na czas jakiś kozę a potem z chałupy wyprowadzić...od razu luźniej :-
                D ...ale trudno czasem ekstrapolacje Twe Tumitu rozczytać mnie...smile
                PS.Maji nie ma? AL też śpi? To chodź Benu za drewutnię...tam możemy
                sobie ...po sztachu...tylko kikuj czy na pewno obie śpią a nie tylko
                udają...big_grin
                Echhh...czas dzisiaj iść wcześniej spać...dobranoc Ptaku (niech
                wspierająca myśl ma Ciebie w dziele tworzenia wspiera smile), dobranoc
                Wszystkim smile
                • 1agfa Re: WO GOTT 19.11.09, 23:45
                  Heeeej! To juz wszyscy, ledwo zmrok zapadł, spać poszli?! Kiedy
                  tylko zdążyłem wrócić, zaraz zajrzałem; mijamy się, fakt. Na
                  szczęście post poleży, odleży się, "mocy urzędowej" nabierze smile...
                  Sprawy, com dziś załatwiał...Im mniejszy, im mniej ważny urzędnik,
                  tym bardziej się puszy, tym więcej przeszkód buduje na drodze do
                  załatwienia czegokolwiek, swoją ważnośc stawia niczym barykadę przed
                  oczy, aby udowodnić, że ON pracuje. A przecież nie dla siebie te
                  sprawy załatwiam!! Kogo widzę?! big_grin Heeej! smile
                  No to tam sobie...w spokoju za drewutnią wink...a na wierzbie też
                  dymek jakby? Ja tam nic nie mówię! Ale na ogień baczenie trzeba
                  dawać! Wierzba cała i zdrowa zostać musi, bo jakże to tak - bez
                  wierzby (tfu, tfu! odpukać), uważnie, proszę! Mai nie ma,
                  Podwórkowicze harcują smile
                  Pozdrawiam dobranocnie Wszystkich Was, Podwórkowicze, nocnego
                  spokoju życząc i miłego poranka tym, którzy bladym świtem wstają (a
                  kiedy i dla kogo ten świt jest świtem - to do własnego uznania
                  pozostawiam) big_grin
    • m.maska Re: WO GOTT 20.11.09, 03:07
      Wszystkim Zycze spokojnej nocy i barwnych marzen sennych...
      sama ide takze wtulic glowe w miekka ciepla podusie.. smile

      http://i48.tinypic.com/2ilde9z.jpg


      Dobranoc Podwórko

      maska
      • hardy1 Re: WO GOTT 20.11.09, 07:50
        Witam porannie...eee tam, porannie. Ostatnio coś przysypiam z rańca
        (to nie blady świt, Uli, to prawie południe!). Ale znam to zjawisko
        końcowojesienne...to nasza atawistyczna chęć zapadnięcia w sen
        zimowy. A ja wolę być czynny jak najdłużej...dlatego moje motto jest
        nieustające: "byle do wiosny!"
        • hardy1 Re: WO GOTT 20.11.09, 08:40
          PS.Udaję się już jeszcze "przed bladym świtem" (gdyż "blady świt"
          jest zarezerwowanym znakiem własnym Ulego określającym godzinę
          11:11 suspicious) do pracy...miłego ostatniego dnia pracy dla
          najemnych...dla wolnych zaś ...a chalie...ich wie! Sami
          wybierają...:.
          Na razie, moi mili smile
          • ulisses-achaj Re: WO GOTT 20.11.09, 11:12
            Hardy jest moja godzina czyli 11:11 przystępuje do spraw zycia
            codziennego smile Miłego Dnia Wszystkim smile
            Ulisses
            • k.karen Re: WO GOTT 20.11.09, 11:38
              Dzień dobry Hardy i Ulissesie, dzień dobry Wszystkim smile

              Co by tu, na osłodę dnia, wymyślić?
              Ciasto! Ciasto z jabłkami! Proste, szybko się przygotowuje i piecze.

              Składniki ciasta:
              -----------------
              3 szklanki mąki
              1 szklanka mleka
              1 szklanka cukru
              1 szklanka oleju
              4 jajka
              proszek do pieczenia
              2 jabłka pokrojone w małe cząstki

              Wszystkie składniki wymieszać i wylać na formę.
              Na wierzch ułożyć pokrojone jabłka.
              Posypać kruszonką.

              Składniki kruszonki:
              --------------------
              1/2 margaryny do pieczenia
              1 szklanka cukru
              20 dkg wiórków kokosowych
              Wszystkie składniki wymieszać.

              Włożyć formę z ciastem do rozgrzanego piekarnika (140-170 stopni)
              i piec 50 min.

              Proste? Bardzo proste a jakie pyszne smile

              Smacznego i miłego dnia życzę kiss
              • ptakbenu9 Re: WO GOTT 20.11.09, 12:27
                Cześć Karen smile To się wszystko tak łatwo pisze, ... wszystko wymieszać! i piec,
                właśnie się skarżyłam wczoraj, że torty i ciasta nie są moją mocną stroną, nie
                wiem dlaczego ale serca do tego to ja nie mam smileCzy pamiętacie tragedię Bridget
                Jones, która próbowała ugotować, cóż to było, krem ze szparagów, nie pamiętam
                dokładnie miało w kazdym razie błękitnawy odcień po ugotowaniu itd. Przydarzyła
                mi się taka historia z, uwaga, tortem bezowym mokka, ładny ale awykonalny smile
              • 1agfa Re: WO GOTT 20.11.09, 12:38
                Witaj, Karen kwiat, witajcie Hardy i Ulissesie, ja też bladym
                świtem big_grin, choć prawdę rzekłszy na nogach byłem od prawdziwego
                świtu
                , co ponurą było koniecznością, noc to bowiem jeszcze była
                czarna, dla mnie noc prawdziwa! Najbardziej nie lubię listopada,
                grudzień już jakoś lepszy (po pierwszej swojej dekadzie), bo Boże
                Narodzenie majaczy na horyzoncie ze swymi zapachami i kolorami, z
                całym urokiem wspomnień - im odleglejsze w czasie, tym piękniejsze
                się wydają (choć jakże skromne naówczas, wobec obecnych
                mozliwości smile. A po Bozym Narodzeniu - to już...zaraz wiosna! big_grin. A
                dlatego to mówię, że co poniektórzy "kupcy" (jak siebie w zadufaniu
                wielkim nazywają, bo kudy im do takiego Rzeckiego!), już się
                pospieszyli i w moim mieście zaczynają się pojawiać choinki i
                rozmaite inne atrybuty Bożego Narodzenia. Światła, bombki itp. Jakaż
                to chęć zysku, a tym samym jakie spospolitowanie Świąt! Patrzę i
                oczom nie wierzę - przecież ciągle jeszcze listopad! Ot, ideał
                dzieciństwa, Gwiazdka długo wypatrywana, wyczekiwana, kiedy
                paczka "lepszych" kredek, drewniane sanki, łyżwy (takie z wystającym
                pod łyżwową piętą bolcem, który się wpasowywało w blaszkę, mocowaną
                z kolei do obcasa buta - a w obcasie należało wywiercić odpowiedni
                otwór; cała operacja z takimi łyżwami smile, albo zgoła jakiś mieczyk,
                łuk, czy inny drobiazg sprawiał radość, był niespodzianką
                ...Teraz jest wszystko - już w listopadzie...Bez niespodzianki,
                bez atmosfery, narzucające się oczom aż do zniechęcenia (bo chcąc
                ową atmosferę uczynić, własnie ją się psuje!) I oto dzisiejszym
                ciemnym rankiem niechętnie obserwowałem instalowanie dekoracji na
                sklepach. Tfu. Plastik, plastik, wszystko plastikowe i sztuczne,
                wrzaskliwie agresywne - łącznie z tą własnie tzw. "atmosferą"
                świąteczną...sad Gusta i guściki.
                Pogderałem...pewnie dlatego, że bardzo zmęczony i senny - idę
                spać... Hardy - masz oto przyczynek do "trybu życia pracujących
                inaczej" big_grin Dla Karen - podziękowanie za ciasto, lepiej mi się
                pośpi z takim smaczkiem; ciasta z owocami - jedyne, które lubię. Ale
                więcej jabłek! Ewa jabłko szczodrą ręką dawała smile big_grin (linki w
                dalszym ciągu mam "głuche" , bardzo niestety sad
                • k.karen Re: WO GOTT 20.11.09, 13:08
                  Ha, ha! Dzień dobry Masko, Ptaku Benu i Agfo smile

                  A jednak zapach ciasta Was skusił.

                  Już odpowiadam ale najpierw dziękuję P.Benu za muzykę smile)))

                  Masko smileZwykła tortownica 26cm. Mycia dużo też nie będzie -
                  jedna miska, w której miesza się łyżką stołową składniki
                  i mniejsza miseczka, w której ( dłonią) miesza się kruszonkę.

                  Agfo drogi smile nie może być dużo jabłek bo są zbyt soczyste i zrobi się zakalec. Masz rację z tą komercją "świąteczną" ale i tak dobrze,
                  że nie wystawiają się ci "kupcy" zaraz po 1 listopada.
                  Martwi mnie, że nie możesz otwierać linków ale jam specjalistka
                  od garów i z kompów to jedynie komponenty i kompoty mi znane sad
                  więc mimo szczerych chęci to nic Tobie nie doradzę sad
                • hardy1 Re: WO GOTT 20.11.09, 17:27
                  Agfo - mnie też często nie chce się otworzyć link. Ale mam na
                  to radę - jak nie chce się otworzyć (używam przeglądarki IE) to
                  kopiuję link i przełączam się na przeglądarkę Mozilla...mam jeszcze
                  na wszelki słuczaj przeglądarkę Opera smile Któraś zawsze zadziała smile
                  Co do spostpolitowania świąt - na tym święto polega że jest rzadkie
                  i oczekiwane...a obecnie dla "handlu" święta to nie święta - to
                  tylko okazja do wzrostu zysków...szefostwo zrobi wszystko dla
                  zarobku. Jaka rada? Po prostu omijam te wszystkie niby-świąteczne
                  świecidełka, nie zauważam ich, lekceważę...aż przychodzi czas przeze
                  mnie wybrany kiedy wreszcie zauważam. Przeze mnie a nie przez
                  jakichś cwaniaków-właścicieli sieci handlowych. Ktoś się spyta - czy
                  tak można przejść obojętnie obok niby świątecznych świecidełek?
                  Można można smile, sam jestem przykładem big_grin Na mnie nie działają żadne
                  zabiegi marketingowe w hipermarketach - że muszę przejść obok
                  wszystkich stoisk, przy kasie jeszcze jakieś batoniki, gumki do
                  żucia i gumki do...hmmm...jakieś trele-morele, fiku miku na
                  patyku...kupuję tylko to co chcę i szlus. Chyba że wpadnie mi coś w
                  oko...ale to musi być coś co mi się przyda czy jest potrzebne...a
                  nie że kusi izachęca opakowaniem czy dmuchana lalka "mikołajowym"
                  palca kiwaniem smile
                  • k.karen Re: WO GOTT 20.11.09, 17:45
                    Hardy, Hardy co Ty dzisiaj taki nerwowy?
                    Bardzo proszę, przyniosłam specjalnie dla Ciebie całą tortownicę ciasta. Przepis podałam dla tych, którzy organoleptycznie zechcą sprawdzić moją wiarygodność w temacie rzeczonego ciasta - ma się rozumieć.
                    Siadaj, odpoczywaj i jedz - smacznego smile
                    Co do tego linka PtakaBenu to ja myślę, że bardziej chodzi o ten stół prezydialny, za którym siedzą ich magnificencje wink
                    To na razie smile
                    • hardy1 Re: WO GOTT 20.11.09, 17:59
                      Ja...nerwowy? Nerwowy?! Nerwowy?!!! Ja?!!! Czy ktoś, kiedyś,
                      gdzieś...widział nerwowego Hardego? No! Jam niesamowicie spokojny
                      człek...dopóki ktoś mnie nie zdenerwuje suspicious
                      A teraz jestem nerwowy...bo nie mam nawet kawałka ciasta w domu...a
                      soki żołądkowe już "ruszyły" przez te czytanie o cieście z
                      jabłkami sad
                      A tam...skoczę po jakieś prażone orzeszki, siądę sobie wygodnie na
                      Przyzbie...przynajmniej odpocznę, powspominam "jak to drzewiej
                      bywało" big_grin
                    • ptakbenu9 Re: WO GOTT 20.11.09, 18:29
                      smile Dziękuję Karen za zrozumienie smile, no z tym drugim to sie tak właśnie
                      dziwnie złożyło, ale spoko, ja na yt już wiecej nie wejde na pewno smile nie idzie
                      mi... Miłego wieczorusmile
                      • kogucik.2972 Re: WO GOTT 20.11.09, 19:28
                        cześć ! ciasto to ja na kilometry wyczuję. big_grin Mam luzik ! mam luzik ! mam luzik ! - no to teraz poszaleję big_grin
                        • m.maska Re: WO GOTT 20.11.09, 21:27
                          Witaj a ja tu takiego fajnego ptaka wczoraj wypatrzylam bedac w poszukiwaniu... potrzebuje pilnie ptakow w locie... takich ktore by frunely, w kluczu moze... masz pomysl jak to zrobic, gdzie to znalezc? potrzebuje to do clipu... najlepiej w formacie gifowskim wink

                          http://i45.tinypic.com/20tpc3m.gif
                          no co nie jest ladny?
                          • k.karen Re: WO GOTT 20.11.09, 22:09
                            Cześć Koguciku! Miło Cię widzieć smile


                            Coś mnie ostatnio na Vangelisa "wzięło"
                            to zagram jeszcze raz,dzisiaj też na dobranoc:

                            Prelude
                            www.youtube.com/watch?v=BdQ7LBo_t-Q&feature=related
                            D O B R A N O C , miłych snów i spokojnej nocy Wam życzę kiss
                            • ptakbenu9 Re: WO GOTT 20.11.09, 22:13
                              Dobranoc Karen smile
                              • hardy1 Re: WO GOTT 20.11.09, 23:25
                                Dobranoc Karen smile Miłego weekendusmile
                                Cześć Koguciku, wolne sobie robiący od trudów życia powszedniego smile
                                Odpocząłem u siebie, to teraz mogę posiedzieć na Podwórku smile Czas
                                weekendu nadszedł...trochę robótek remontowo-naprawczych ale nic
                                to smile
          • ptakbenu9 Re: WO GOTT 20.11.09, 12:13
            smile Witam! Hm, no to ja może tym razem dla odmiany ponarzekam inaczej.
            https://www.youtube.com/watch?v=-2zuXfcoqEE
            i coś dla Hardy'ego
            Tekst
            linka

            Bosze, jak ten czas szybko leci!
            • m.maska Re: WO GOTT 20.11.09, 12:32
              Witam Panstwa... smile fakt, ze AL nie wpisala nawet dzien dobry wskazuje na to,
              ze teraz nie ma CHYBA netu takze do poludnia wrrrr....
              Achajowi...zycze przyjemnego c.d. switu wink
              Karen smile musze koniecznie zapytac - a jaka forma do tego ciasta? - czy to na
              plyte? a jesli na plyte, to dlaczego tak malo tych jablek.. Karen ja sie od
              kuchni trzymam z daleka, wchodze tam wlasciwie tylko raz w roku - dla mnie jak
              za kare - domownicy uwazaja, ze to swieto. Ja po prostu wole nie jesc, niz
              spedzac zbyt duzo czasu w takim miejscu smile w moich oczach to jest najbardziej
              jalowe zajecie to gotowanie, pochlania bardzo duzo czasu, a wykonywanie tej
              czynnosci jaka jest gotowanie natychmiast pociaga za soba stworzenie kolejnych
              obowiazkowych zajec tzn. sprzatania, zmywania, porzadkowania - ile w tym jest
              straconego bezcennego czasu... brrr raz w roku przed swietami Bozego Narodzenia...
              Hardy... ja z ta swieca, zeby juz nie palic swiatla i nie budzic tych, ktorzy
              juz spia i dokladnie ja zawsze gasze smile
              Beeeeeeeeeeeeeeeenu!!!!! przez ten kierunkowskaz ktory mi podeslalas - dostalam
              migotania przepony. Jak myslisz, czy tego nie moznaby wmonotwac do programu
              artystycznego na obchody? jakis zgrabny link na ten blog?.. smile nie zdradzem bo
              nie mogem.. jesli nie na rocznice to juz mozemy zaczac ich laskotac - to sa
              rzeczy unikatowe...
              A tak w ogole to ja sie dzisiaj sumiennie obijam i nikt mnie nie wyrwal ani w
              srodku nocy, ani switem bladym, ani jeszcze bledszym... nareszcie..
              DZIEN DOBRY PODWORKO smilesmilesmile
              • 1agfa Re: WO GOTT 20.11.09, 12:52
                No i tak...Zanim napisałem, Panie się pojawiły, witam serdecznie,
                wręczam kwiat i znikamhttp://www.gify.org/obrazki/08/036.gif
                • al-szamanka Re: WO GOTT 20.11.09, 13:53
                  To nie taaaak, nie tak, Maseczko! Do południa net mam, ale czasu zbywa. Ciągle w
                  pospiechu, wszystko z rak leci, a ja nadgodziny trzepać muszę, bo po prostu nikt
                  inny w firmie do zrobienia tego uprawnień nie ma, a szef wiadomo, wszystko
                  zrzuci na "ochotnika", czyli mnie, buuuuu. A przecież ja od dziecka taka leniwa
                  jestem smile
                  Ale przynajmniej zapach ciasta mnie pocieszył, chociaż nie na długo, bo przecież
                  za godzinkę do pracy muszę - nocny dyżur czeka, czyli inaczej 19 godz. I jak tu
                  znaleźć czas dla siebie?sad
                  Karen, przyrzekam jednak, że ciasto wypróbuje, szczególnie ta kruszonka z
                  wiórkami wygląda interesujacosmile, mniam, taka kalorycznasmile smile
                  Spokojnego dnia moi milikwiat
                  • hardy1 Re: WO GOTT 20.11.09, 16:07
                    Cześć Wszystkim, ja wreszcie po pracy...ufff...mam prawo po tygodniu
                    psychicznie wyczrpującej...odpocząć na Podwórku, prawda? Wśród
                    przyjaciół ? Mam prawo i nawet niech nikt nie próbuje mi tego
                    zabronić..zmarnuje czas i...nerwy, a ja nie big_grin
                    Szybko przeglądnąłem - no tak, okazuje się że nie tylko Uli ale i
                    Maska, Karen, Ptak, Agfa...wszyscy z Was uznają wybicie godziny
                    Ulego 11:11
                    jako oznakę jeszcze "bladego świtu"... Nawet
                    AL dzisiaj...ale to pewnie tylko wyjątek od Al-owej reguły... Ale
                    zastanawiając się - czyżby okazało się że wcześniejsze godziny to
                    będą ze "środka nocy"? Przecież "norma" to to co większość stosuje a
                    wyjątek...ta biedna mniejszość, wstająca i pracująca jeszcze "przed
                    bladym Ulego świtem"...sad
                    PS.Jak się domyślam, AL już w pracy wielogodzinnej...ale pierwsze
                    słyszę że do nadgodzin trzeba mieć specjalne uprawnienia suspicious
                    PS.PS.Karen...czy muszę sam robić te ciasto? Nie mogłabyś
                    mnie...poczęstować kawałkiem? Ręce mi nie odpadną jak zrobię
                    własnoręcznie...ale czy równość ma naprawdę polegać na robieniu
                    wszystkiego tego samego przez obie pełcie? Czy nie możemy się
                    uzupełniać pięknie?
                    suspicious My bardziej nam pasujące , Wy
                    również...przecież nie będziemy za Was rodzili a Wy za nas ciężary
                    nosiły i w ścianach wierciły...i tak wystarczy że od czasu do czasu
                    wiercicie "dziurę w brzuchu"...suspicious big_grin
                    • m.maska Re: WO GOTT 20.11.09, 16:24
                      Hej Hardy... nie prowokuj, ja Ci powierce... a na razie to wierci mi ktos inny,
                      kto bardzo nie lubi chodzic na zakupy - a ktos przed koncem tygodnia, niestety
                      musi sad wiec jadem, nie lubiem ale muszem wink
                      Do napisania....
                  • m.maska Re: WO GOTT 20.11.09, 16:19
                    No dobrze, jesli kaloryczna - to u mnie odpada...
                    Agfa kolebie sie w swoim hamaku - poddal pod dyskusje temat... dla mnie
                    osobiscie: RZEKA.
                    Od poczatku mojego pobytu w Niemczech to zaobserwowalam, ale nie tylko.
                    Pierwszym "zachodnim" krajem jaki odwiedzilam byla Japonia i... mimo, ze
                    Japonczycy nie uznaja swiat Bozego Narodzenia to jednak widac bylo ze handel
                    wykorzystywal ten element jak najbardziej, oczywiscie nie mialam okazji
                    dokonania dalszych obserwacji np jesli chodzi o swieta wielkanocne natomiast od
                    lat obserwuje to tutaj.
                    Kazdego roku, cyklicznie odbywa sie to samo... pierwszego dnia po swietach
                    Bozego Narodzenia w pospiechu usuwane sa bombki i ukazuja sie fajerwerki, nast.
                    dnia po nowym roku pojawiaja sie pierwsze czekoladowe zajaczki i jajka, po
                    wielkanocy materace i kola ratunkowe, pod koniec lata juz pierwsze dynie na
                    haloween i jednoczesnie swieczki a po swieczkach bombki choinkowe... tutaj
                    pomiedzy jest jeszcze Adwent, a juz widzialam, ze w niektorych oknach swieca sie
                    swiecidelka adwentowe...i tak kazdego roku.. to prawda, atmosfera gdzies gubi
                    sie po drodze, mimo ze ze wszech sil usilowalam ja zawsze zachowac, ale nie
                    zyjemy w prozni. Zadna lampka nie zaplonela u mnie w domu na choince przed dniem
                    wigilijnym i tego zawsze sie trzymalam...
              • hardy1 Re: WO GOTT 20.11.09, 16:14
                Masko - zwracam uwagę że jak niesiesz zapaloną świecę nocną porą
                to...również palisz światło! Światło świecy, migoczące, nadzieję
                przynoszące...ale zawsze się palące big_grin
                Nie chcesz tyle zmywać, tej góry naczyń po całym dniu leżących na
                kupie w zlewozmywaku? Rób to co ja - mam wstręt do tej
                góry "zalegających brudnych" więc...przeważnie zaraz po posiłkach
                od razu je zmywam, "od ręki" jak się to mówi smile Nawet po jakichś
                urodzinach czy imieninach w domu smile Dużo mniej do zmywania i nie
                denerwuję się widokiem "flejtuchowego nieuporządkowania" big_grin
            • hardy1 Re: WO GOTT 20.11.09, 17:08
              Ptaku - Ty mi nigdzie "nie wysiadaj"...Ty masz pilną robotę do
              wykonania smile Chyba że nawiązujesz do mojego apelu o "wyhamowanie
              pędu, zastanowienie się chwilę, niepodejmowanie ważkich decyzji w
              pośpiechu...smile to wtedy, ewentualnie...ale też nie ma mowy
              o "wysiadaniu", jak ta Jopek wyśpiewuje...ona też nie bierze tego
              dosłownie...bo by nie śpiewała a więc pracy tej nie wykonywała suspicious -
              tylko o przyhamowaniu smile

              Taaa...oglądnąłem ten występ mnie przez Ciebie dedykowany
              i...hmmm...drapię się po głowie, próbuję iść torem Twej myśli
              ptasiej...i...czy "Ciebie" chodzi o tę gimnastykę biodrami przez
              śpiewające panie uskutecznianą czy też...mam się porównywać do tych
              dwóch "dużo wcześniej urodzonych" a siedzących na twardych fotelach
              i laski ili świece w dłoniach trzymający? Łeee...niezbadane są drogi
              myślowych skojarzeń logicznych alibo abstrakcyjnych Ptaka....
              Tymitu
              mów jak na spowiedzi! O co biega?! Z tą dedykacją! Hę?!
              Bo jak dostanę herszlaku a Cię dorwę, to...lepiej nie pytaj co! No!
              Wrrrr....jestem zły... Przecież chyba nie mam się włączyć do
              chóru...mnie tylko mruczando wychodzi...wink
              • ptakbenu9 Re: WO GOTT 20.11.09, 18:21
                No ja wiedziałam Hardy, że z tego marmolada będzie z ketchupem w dodatku smile Już Panu tłumaczę, a kląć przy tym nie będę, że to była jedyna satysfakcjonująca mnie wersja tej pieśni, a piosnka ta przyszła mi na myśl ( co prawda nie pierwsza myśl, bo pierwsza się nie nadawała, druga za to była jak przeczucie bez tytułu i bez nazwy grupy, zatem na trzeciej ostało, a co żem się japońszczyzny osłuchała przy okazji, to moje! i pewnie za kare) tylko dlatego, że wspomniał Pan o lecie, upałach, Afryce, o Florydzie czy Kaliforni w końcu ... no i tymi drogami ptasie myślenie podążyło, ale ja już wtedy wiedziałam, ze tak będzie, ja wiedziałam, że tak będzie! Dobra! nie gram, ja mówię pass.
                osiemnasta, co zrobić z tak miło rozpoczętym dniem smile?
                - Zapal wreszcie w tym piecu bo wieje po wąsach, a od podłogi ciągnie!- mruknął Kot z Ch. i nawet się nie uśmiechnął.
                - W piecu? W lesie?
                - Nie w lesie tylko w piecu!- odparł Kot z Ch. i zatęsknił za Królikiem, " kurdę- pomyślał- co ja bym dał za to żeby ten cały Aganistan... Pakistan, Somalię i zlodowacenie, diabli wzięli, a przede wszystkim, żeby diabli wzięli lokatorkę z czwartego, i żeby przestała kląć- Ale Alicja nie klnie- coś mu powiedziało w kociej duszy- I co z tego wynika?! Nic! Może powinna zacząć! Inni klną i jakoś im się wiedzie!" itd, itp.
                • al-szamanka Re: WO GOTT 20.11.09, 22:40
                  Czy to juz tak musi byc, ze ja nawet w pracy musze za Wami
                  tesknic.?smile Siedze w biurze, wypelniam, co wypelnione byc musi,
                  jednym uchem nasluchuje, jedna polowa glowy zastanawiam sie, czy nie
                  daloby rady troche sie przespac, a tu ciagnie mnie w strone
                  monitora, to znaczy, aby otworzyc na nim nasza strone. Hmm, w ten
                  sposob nie patrze na tabelki, ktore az sie prosza, aby cos tam w nie
                  powsadzac. A na Podworku czas tak szybko leci, tak ze po paru
                  minutach(tak mnie sie tylko wydaje) uplywa godzina...jakas dziwna
                  wlasciwosc wzglednosci czasu?czy co?
                  ....nooooo, moze przysne na jedno oko
                  Spokojnej nocy, moi milismile

                  Acha, i jeszcze cos. Napis, ktory widzialam dzisiaj w gabinecie pana
                  doktora - Czas leczy rany, dlatego tak dlugo trzeba czekac na swoja
                  kolejke u lekarzawink
                  • 1agfa Re: WO GOTT 20.11.09, 23:21
                    Witaj, AL smile To prawda, że czas leci piorunem, gna po prostu,
                    nieopanowanie - że też ciągle marzeniem jest zatrzymanie go w
                    miejscu, albo chociaż spowolnienie...Jak w filmie można zobaczyć,
                    czasem: niektóre osoby niemal nieruchomieją, powolnym ruchem, w
                    mocno zwolnionym tempie podnoszą rękę, pochylają głowę, kolano unosi
                    się (aby człowiek krok mógł uczynić naprzód) w takim też
                    spowolnieniu...a przez ten czas inna osoba uwija się wokół, łapie i
                    przenosi przedmioty, zatrzymuje kule!! Po czym wraca wszystko do
                    wspólnego rytmu smile Żeby to tak można sterować CZASEM, jak w marzeniu
                    pisarza-fantasty, w spojrzeniu filmowca smile Patrz: my byśmy tu sobie
                    tak pomaleńku, powolutku, a Ty, błyskawicznie, swoje papióry byś
                    sporządziła - i już jesteś...Ot - widzisz, odwieczne marzenie
                    ludzkości: zatrzymywanie czasu.
                    Jestem tym osobliwie i wybitnie zainteresowany! smile
                    Ale bardzo, naprawdę bardzo, spodobał mi się napis u doktora: to
                    dlatego tak długo przesiaduje się w poczekalniach lekarzy, w
                    przychodniach itp.! To tak w trosce medyków o nas, potencjalnych
                    pacjentów...jakże ci ludzie o nas dbają!! big_grin A my nie doceniamy,
                    niewdzięczni smile
                    Facet musi mieć znakomite poczucie humoru, dystansu i autoironii.
                    Piękne to, cenne, a wcale nie takie częste - żart naprawdę dobry smile
                  • ptakbenu9 Re: WO GOTT 20.11.09, 23:23
                    smile Śmieszne Al, ale nie zawsze się sprawdza, czasem bywa tak, że ... no pacjent
                    nie doczeka smilea ci co bardziej niecierpliwi... pewnie sama wiesz smile Dobranoc,
                    do jutra.
                  • hardy1 Re: WO GOTT 21.11.09, 00:18
                    Hej pracowa AL smile Cześć Agfo, nocny czasami pracusiu smile
                    Ja mam sposób na te wydłużanie czasu potrzebnego na
                    wyleczenie...czekając na Godot...ups! na dostanie się do lekarza -
                    baaardzo to rzadko zresztą jest...po prostu zapisuje się, zaznaczę w
                    kalendarzu i zapominam na ten czas oczekiwania...a jak już czekam w
                    poczekalni to prasówkę nadrabiam smile
                    • hardy1 Re: WO GOTT 21.11.09, 00:19
                      Zgadzam się z Tobą Agfo...napis jest dowcipny smile
                • hardy1 Re: WO GOTT 20.11.09, 23:51
                  Marmeeelada? Z ketchuuuupem? Eeee tam...to jest niejadalne, Ptaku :-
                  ) Zresztą...nieważne "co i jak"...lliczą się intencje...a te miałaś
                  właściwe smile
                  Tylko ta wiosna...nie mogłaby przyjść wcześniej? Nie wybiorę się
                  niestety...tam gdzie trwa bez przerwy..więc muszę czekać...echhhwink
    • kogucik.2972 Re: WO GOTT 20.11.09, 23:21
      czy mogę powiedzieć - kur...czak ?
      • 1agfa Re: WO GOTT 20.11.09, 23:33
        Heeej, witam Koguciku, kopę lat...dni! Możesz
        powiedzieć "kur...czak", cóż to dziwnego u Kogucika, pełnego przeżyć
        z powodów hm...osobistych smile. A jak obiecująco "kur...czak" się
        ma? smile Powodzenia i spokojnego chowania! Mam dla Ciebie w zapasie
        konterfekt piękny, w prezencie, na okoliczność smile
        • kogucik.2972 Re: WO GOTT 20.11.09, 23:36
          ten kur... czak to przenośnia, nie lubię rzucać mięsem. nie lubię też, jak mi robią koło pióra, więc tak sobie podskakuję...bo się ubawiłem big_grin
          • 1agfa Re: WO GOTT 20.11.09, 23:56
            Kur...czak! smile I właśnie dlatego: powodzenia!
            • kogucik.2972 Re: WO GOTT 20.11.09, 23:59
              dziękuję ! big_grin staram się big_grin
              • m.maska Re: WO GOTT 21.11.09, 00:36
                No i wlasnie piekny upominek od Agfy wlasnie Ci poslalam...
              • 1agfa Re: WO GOTT 21.11.09, 02:04
                A ja się teraz zasiedziałem, na wpół drzemiąc nad książką o
                sekretach Kopernika (gdyż miał Kopernik sekrety, nawet...no!
                HOHO smile, kot na klawiaturę wreszcie wlazł smilea przedtem wbił mi
                pazury, co już po przycinaniu odrosły, w ...hm,...no tam, gdzie
                plecy swą szlachetną nazwę tracą smile, to dopiero była wpupękłujka!
                jak kiedyś Gryś - Kosmicie smile (moja w ciągu dnia
                drzemka "hamakowa" niedługo trwała, potem znowu były stropy
                ! ) i ludzie z żalami, pretensjami, wnioskami, nowymi poglądami -
                także pewnie po prostu chcący sobie pogadać; jak niektórzy mawiają:
                głowa mała smile! ciężkie są to sprawy, porządnego i spolegliwego
                zbadania i traktowania, empatii wymagające. Toteż już na dzisiaj,
                zmęczony solidnie, powiem Wam dobranoc, Panie kwiat i Panowie.
                Może, jeśli pogoda ładna będzie, na działkę zajrzę? Wodę z rur
                trzeba spuścić, specjalnym płynem zalać: nagły mróz może rozsadzić
                rury, czas już na taką "operację". Zatem: dobrej nocy, z zapachem
                jabłek...mmmm... I dobrego poranka Wszystkim smile
          • hardy1 Re: WO GOTT 21.11.09, 00:42
            Hej Koguciku smile Jasny gwint! Kogucik aż "kur...czak" zawołał big_grin
    • m.maska Re: WO GOTT 21.11.09, 03:47
      A ja pozwole sobie na podsumowanie tego watku, spokoj nocy, cisza za oknami..
      spokojne ciche uspione miasteczko.. u sasiadow w oknach juz migaja pierwsze
      adwentowe wianki..
      Gdzie Bog i czlowiek.. ale noc to czas Aniolow, wiec polecam Was i Wasze sny tym
      wlasnie Aniolom - zasuwam po cichu firanke...

      http://i48.tinypic.com/2ilde9z.jpg

      Dobranoc Podwórko

      maska
      • k.karen Re: WO GOTT 21.11.09, 09:39
        Dzień dobry Wszystkim smile

        Piękny dzień dzisiaj, "Dzień życzliwości".
        TU, na Podwórku nU codziennie spotykam Życzliwość,
        codziennie spotykam Was moi Mili smile

        Dla Wszystkich niech zaśpiewa S.Soyka - Somebody :
        www.youtube.com/watch?v=gnOsUqAKF7I&feature=related
        • hardy1 Re: WO GOTT 21.11.09, 10:17
          Wiiiitajjj Karen (to długie powotanie to jednocześnie moje się
          przeciąganie smile - blaaadymmmm achajskim świiiteemmmm...suspicious Trochę
          żem pospał...bo troszkę późno poszedłem lulu big_grin Ale się wyspałem za
          cały ciężkopracowy tydzień smile Teraz troszkę trzeba się poruszać z
          rańca, prawda? A Wy moi mili, już po porannej gimnastyczce
          pobudzającej do życia? Pewnie jeszcze ćwiczycie bo Was nie widzę na
          PnU...dobra, ja też zaglądam w przerwach...ćwiczcie,
          ćwiczcie...chociaż raz moje
          nieustanne...natarczywe...nieprzerwane...z przerwami ale w czasie
          nieprzerwane...nagabywania, popychania, przypominania o
          zdrowotności członkami poruszania...dotarło. Wreszcie
          . big_grin Nie,
          nie dziękujcie za to moje przypominanie i dobrotliwe
          napominanie...podziękujecie za 30-40 lat, jak spotkacie się w gronie
          rówieśników swych suspicious
          Benu nie muszę poganiać, Ona od rana pewnie skrzydłami ruszała,
          pióra w powiiewe osuszała, promiennym słońcem się nacieszała smile
          I do tego dzień życzliwości przy tak pięknej pogodzie, słonecznie
          wiosennej smile Piękny nam weekend nastał smile...
          • ulisses-achaj Re: WO GOTT 21.11.09, 11:18
            Cześć Kochani smile Muszę Ci Hardy przekazać mrożącą krew w żyłach wiadomość. Otóż dzisiaj wstałem o 8 2o !!! Co więcej, mam już za sobą
            pracę społecznie użyteczną a teraz zajmę się własną... smile Sam w to nie
            wierzę, więc od Ciebie, ani od Was tego wymagać nie zamierzam... smile :-
            ) Dobrego Dnia Wszystkim.. smile
            • hardy1 Re: WO GOTT 21.11.09, 11:36
              O Matko Naturo?! A Ty co, gaz wybuchł "ciemną nocą ok.ósmej" u
              sąsiada piętro wyżej?! Ja Ty sam Achaju w to nie wierzysz to jak
              ja
              mam uwierzyć?! Annały, annały...gdzie są annały? Kto spisuje
              "Roczniki Podwórka sławne"?!... Jakiś Gall Anon...nie, żaden
              Gall, żaden Długosz...każdy z nich podchlebiał się władcy,
              hagiografię trochę uprawiał...już wolę kogoś od nas
              spisującą...pewnie któraś z Pań naszych ...pewnie w kilka Pań - w
              annałach dzieje i żywota nasze Podwórkowe uskuteczniają, kronikę ku
              potomności i niezaginięcia w pomrokach dziejów pismem drobniutkim,
              akuratnym a drobiazgowym zapisują...smile Więc notkę proszę zapisać w
              Rocznikach pod dzisiejszą datą - zapisać! - "Ulisses wstał
              głęboko nocną porą bo praca społecznie użyteczna wyrwała go z
              błogiego snu..."
              itd. itp. ...smile
              Masz rację Uli, jeszcze nie mogę uwierzyć...może i mogę ale myśl ta
              nie może znaleźć u mnie miejsca...jest tak nieprawdopodobna że
              zagneździć się nie chce...smile Zamiast krwi w żyłach mam amoniak
              zmrożony...brrrr!!!
              • hardy1 Re: WO GOTT 21.11.09, 11:44
                PS.Tylko ta "praca społecznie użyteczna" usprawiedliwia spóźnienie
                Twoje - aż o całe 7 minut, Achaju big_grin
    • kogucik.2972 Re: WO GOTT 21.11.09, 11:54
      No witam w ten jakże piękny dzień ! big_grin
      • hardy1 Re: WO GOTT 21.11.09, 11:58
        Jasne że piękny, Koguciku big_grin Kiedy Słońce me rodzime świeci, cieszą
        się dzieci...a my to co? Nie jesteśmy dziećmi?! I rodziców i w duszy
        naszej...w każdym tkwi cząstka dzieciństwa...i urwisowych psot suspicious
        • m.maska Re: WO GOTT 21.11.09, 12:23
          Noooooooo.... ja chyba juz nie rozumiem swiata. Jezeli Achaj w dzien powszedni
          wstaje "switem bladym" ale przy weekendzie w "srodku nocy" to tutaj cos nie
          gra... ja jestem pod tym wzgledem konsekwentna i niemal nigdy(absolutne wyjatki,
          ktore potwierdzaja regule) nie wyrywam sie przed hmm... "druga zmiana" w koncu
          jakby nie bylo zasunelam firanki dosyc pozno z nadzieja, ze ktos odsunie je
          dzisiaj na nowym juz Podworku, ale w tej sytuacji, kiedy Achaj wstal "skoro
          swit" - tego Podworka zamknac nie mozna... TAAAAAKIE SWIETO... wink
          Dzien Dobry Wszystkim smilesmilesmile
          • al-szamanka Re: WO GOTT 21.11.09, 12:43
            20 godz. za mną....uff, jeszcze trzymam się na nogach, ale mam wrażenie, że
            jeszcze trochę, a padnę....do łóżka. Od 30-stu godzin nie zmrużyłam oka....
            A tak poza tym...u mnie wiosna na świecie, ciepło i forsycje kwitnąsmile

            Cudnego dnia, kochanismile
          • hardy1 Re: WO GOTT 21.11.09, 13:00
            Heeej, Masko i AL big_grin Już i Wy "na nogach"? Ups! - AL na ostatnich
            popracowych nogach, Maska na pierwszych pośpiącorannych big_grin
            Świat staje na głowie...masz rację Masko smile Achaj...o tej
            porze...na Podwórko zaglądnął? O tempora, o...o Matko Naturo!
            Niedługo już mnie nic chyba nie zaskoczy big_grin
            AL...czy nie nadwerężasz swego zdrowia? Pytam poważnie...to kiedyś
            się Tobie odbije...sad
            • hardy1 Re: WO GOTT 21.11.09, 13:14
              AL...raz pracowałem fizycznie w przesypowni zboża, latem...przez 36
              godzin bez przerwy...tyle co na posiłki i "siusiu"...z 8 ludzi do
              końca dociągnąłem tylko ja i kolega...a zboże dzień i noc bez
              przerwy zwozili...potem spałem jak zabity chyba aż z 10 godzin...i
              wstałem jak nowo narodzony big_grin Ale to było 20 lat temu...dbaj
              bardziej o zdrowie, dobrze AL? sad
              • kogucik.2972 Re: WO GOTT 21.11.09, 13:23
                No słoneczka moje - piałem wczoraj z zachwytu - dzisiaj popracowałem...

                forum.gazeta.pl/forum/f,94252,JESTEM_WOLNY.html
                • hardy1 Re: WO GOTT 21.11.09, 15:25
                  Koguciku...niestary, niepryku...zmusiłeś mnie u siebie do
                  rymu...świat się wali! Achaj wstaje "głęboką nocą", Hardy
                  rymuje..."coś wisi w powietrzu"...tylko co?! Dekadentyzm jest
                  sprzeczny z moją naturą...więc została tylko opcja
                  przeciwpołożna...smile
                  • kogucik.2972 Re: WO GOTT 21.11.09, 16:33
                    normalnie mnie zatkało ! nie znam Cię co prawdą, ale jakoś tak wyobrażałem sobie Ciebie, jako statecznego, poważnego faceta (sorki big_grin) a tu proszę ... big_grin może ten nick wprowadził mnie w błąd... big_grin I tak trzymać kochani !
                    • hardy1 Re: WO GOTT 21.11.09, 17:19
                      O Matko Naturo! "Stateczny, poważny..."...czym sobie na to
                      zasłużyłem? Pewnie nie czytałeś mojej Przyzby (znaczy się
                      blooga)...moich wspomnień z życia tam moc...od razu "powaga" odpada,
                      w przedbiegach big_grin
                      Czy jak człek coś normalnego gada to od razu nie wolno mu się śmiać,
                      z życia w wolnym czasie korzystać?! suspicious
                      • kogucik.2972 Re: WO GOTT 21.11.09, 17:44
                        nie no ! czytania to ja mam w nadmiarze ! big_grin nie wyrabiam. big_grin wszystko po kolei ... ledwo przetrawiłem telewizyjne, potem to tutaj, przecież ja muszę odreagować big_grin Dobrze, że mam swój kurniczek big_grin
                        • m.maska Re: WO GOTT 21.11.09, 17:59
                          Witaj Koguciku... a blog Hardego to nie byle co. Gdybys tam kiedys zabladzil to
                          polecam goraco szczegolnie Syberiade, piekna sprawa smile
                          hardy.bloog.pl/kat,372301,page,8,index.html
                          To tak przy okazji... osobiscie unikam, bo tam podobno mozna sie uzaleznic.. ale
                          Syberiade czytalam kilka razy big_grin
                          • hardy1 Re: WO GOTT 21.11.09, 22:28
                            ...znaczy się Masko...jednak troszkę się uzależniłaś...ale ja za
                            uzależnienie nie odpowiadam. Co to to nie! Nikogo nie zmuszam ani
                            nie namawiam...każdy nauta ma wolną wolę...suspicious
                            • m.maska Re: WO GOTT 21.11.09, 22:36
                              Hardy smile Ty mnie nie ciagnij za jezyk, ja w tej chwili z niczym nie nadazam a
                              kiedy mam znalezc czas zeby sie lenic?... to w koncu moje podstawowe zajecie
                              mialo byc...
                              • hardy1 Re: WO GOTT 22.11.09, 00:30
                                Ja? Za język? Sama go wysunęłaś, Masko...a teraz na mnie zwalasz :-
                                ( suspicious
                                Zajęciem "leniuchowanie"...miało być? Dobre zajęcie...ale pewnie po
                                pewnym czasie nużące big_grin więc zajęłaś się czym innym dla "zabicia
                                nadmiaru wolnego czasu"...big_grin
    • m.maska Re: WO GOTT 21.11.09, 18:02
      Sluchajcie ja jestem nadal w ogniu przygotowan, gdyby to juz bylo poza nami -
      wtedy sprawa bylaby jasna, ze juz niczego poprawic nie mozna, a tak... wciaz
      jest jeszcze cos smile
      • al-szamanka Re: WO GOTT 21.11.09, 18:26
        Próbowałam odespać stracony czas, ale niestety jakoś mi to nie wyszło, zabrałam
        się więc za wykonywanie czegoś tam i w rezultacie niczego nie dokończyłam. Ot,
        taki rozleniwiony dzień mam....i podejrzewam, że Wy także, bo jakoś sennie tusmile
        A do tego nie wiem czy mi zaraz netu nie utną, jak to ostatnio wieczorami bywa.
        Maseczko, a ja nawet w przygotowania jeszcze nie weszłam, buuuuu
        • kogucik.2972 Re: WO GOTT 21.11.09, 18:35
          Skarbie ! sennie tu, bo porwałem wszystkich na moje nowe forum big_grin
          tam jest wesoło ! big_grin

          forum.gazeta.pl/forum/f,94252,JESTEM_WOLNY.html
          • al-szamanka Re: WO GOTT 21.11.09, 19:13
            Skarbie, byłam tam właśniesmile Najpierw osłupiałam, a potem mną potrzęsło....ze
            śmiechuuuuu. Co za tytuł wątku!!!smile)))
            ...ale konceptu nie miałam na wpis, bo to przecież temat ciągnący się od dwóch lat.

            Kukuryku, Koguciku,
            wiesz, poczytałam
            i choć kurka, też zapiałam,
            ze śmiechu łzy ronię
            i resztkami sił już gonię,
            och, och, mnie trzęsie,
            buch, buch, buch,
            z Ciebie prawdziwy Kogut-Zuch wink
            • hardy1 Re: WO GOTT 21.11.09, 22:34
              Hej AL smile Sennie? Trochę racji Kogucik ma...ale i pogoda dzisiaj
              była piękna...kto mógł ten korzystał smile A ja...no cóż...dwie
              naprawy dzisiaj zrobiłem - jedną meblową w domu, drugą meblową u
              mamy...cóż zrobić...lepiej to od razu było zrobić bo życia bym nie
              miał jutro suspicious
              Ale wreszcie jestem wolny smile
              • kogucik.2972 Re: WO GOTT 21.11.09, 22:38
                to tak jak ja.... big_grin jestem wolny... big_grin
                • hardy1 Re: WO GOTT 21.11.09, 22:46
                  Faktycznie Koguciku...mimowolnie i niezamierzenie "podebrałem" Twój
                  tytuł: "Jestem wolny"...big_grin Mam nadzieję że nie
                  był "zarejestrowanym znakiem" suspicious Ale fakt jest faktem...byłeś
                  pierwszym użytkownikiem tego pięknego zwrotu... a to się przede
                  wszystkim liczy; nie wszystko "prawo musi stanowić" smile Przyjmiesz
                  wyrazy ubolewania i przeprosiny z mojej strony? suspicious
                  • kogucik.2972 Re: WO GOTT 21.11.09, 23:16
                    a co mi tam - daję Ci wolność i miej ją sobie i Ty big_grin i wszyscy big_grin
          • m.maska Re: WO GOTT 21.11.09, 20:41
            Koguciku smilesmilesmile zajrzalam, zobaczylam i... no coz, to "powtorka z
            rozrywki" - a zawsze mowilo sie, ze: dobry zart tynfa wart. Nie moge sie
            tym dluzej zajmowac, ale nastroj mam swietny.. mimo, ze czasu jakos malo i mi
            umyka.. smile w kazdym razie obiecuje, wszystko po rocznicy smile
            • hardy1 Re: WO GOTT 21.11.09, 22:39
              Dobrowieczornie witam Ciebie, Masko smile Rozumiem że
              jesteś "zarżnięta"? Hmmm...domniemywam że "zarzynasz się" z
              przyjemnością big_grin A to jest najważniejsze smile Przyjemność z
              tworzenia czegoś...czyż to nie czysta w swej istocie przyjemność? big_grin
          • 1agfa Re: WO GOTT 21.11.09, 20:54
            Heeej! witam Panie kwiat i Panów. Nie było mnie (jak
            zapowiedziałem), stwierdziłem nowe szkody! w drzewostanie,
            eeech sad Kiedy się zająłem ściąganiem i rąbaniem, a także piłowaniem
            postrącanych konarów dębowych (znów nowe krzaki połamane! ), to już
            na zabezpieczanie rur wod-kan sił i ochoty mi nie stało..., eee tam -
            zostawiłem na kiedy indziej. Może mrozu nie będzie? Ale ziiiiimnooo
            jest brrrr. Herbata gorąca, siadam, poczytam, coś widzę nowego się
            dzieje?
            • hardy1 Re: WO GOTT 21.11.09, 22:24
              Cześć Agfo ;-D No to się dzisiaj pogimnastykowałeś...odpuszczam
              Tobie poranne ćwiczonka smile
              Mrozu nie zapowiadają...ostatni w tym roku piękny weekendbig_grin A coś
              nowego? Dzieje się, dzieje..."dzieje się dzieją"...z każdym dniem
              coś nowego suspicious
              • 1agfa Re: WO GOTT 21.11.09, 22:58
                Hardy, to nie były ćwiczonka! shock Takie "ćwiczonka" jak moje
                dzisiaj, to za trzydniowe normalne wystarczą big_grin Od kiedy rąbanie
                drzewa to ćwiczonka! niektóre konary, co jeszcze z poprzedniego
                huraganu zostały (pisałem o tym) - grube jak ramię, i to moje, a nie
                jakiejś dzierlatki, a długie na 2-3 m, z bocznymi gałęziami
                dodatkowo! Nawet podnieść było mi ciężko. Obwiązałem sznurem i
                ciągnąłem po prostu, aby dalej od połamanych krzaków. I to wcale nie
                wszystko jeszcze...Ale do wiosny big_grinzrobię, pomoc będzie.
                Kurczę, "ćwiczonka!" suspicious Ręce bolą.
                • hardy1 Re: WO GOTT 21.11.09, 23:21
                  Odpuszczam Tobie Agfo trzy dni ćwiczonek. Normalnych ćwiczonek.
                  Howgh suspicious
                  Kilka lat temu wpadliśmy na weekend latem do szwagra, na daczę...jak
                  zobaczyłem tę zapuszczoną, zarośniętą działkę...drzewka samosiejki
                  10-letnie i starsze, krzakory, pokrzywy 2-metrowe, stare fundamenty
                  w zaroślach...dżungla. Dostał w spadku ale "nie mam czasu się
                  zajmować; tyle co czasem przyjeżdżam i w domku posiedzimy" odparł na
                  moje zapytanie. Nie wytrzymałem...przyjechałem odwiedzić i popływać
                  w jeziorze...ale nie wytrzymałem. Żaluzje drewniane ponaprawiałem,
                  werandę...miał na szczęście siekierę i piłę. Troszkę zdecydowałem
                  się "przerzedzić tę "dżunglę" suspicious jak się zabrałem za rąbanie i
                  cięcie, nawet drzew owocowych przerzedzanie...biegali za mną i
                  prosili abym trochę mniej suspicious A tych jakichś starych podmurówek,
                  spróchniałych płotków, śmieci w wysokiej trawie...ile tego było...
                  Po dwóch dniach jak skończyłem to trochę już na cywilizację
                  wyglądało smile...fakt że jak następnym razem byłem to pochowali
                  wszystkie ostre narzędzia i czym prędzej nakrywali stół, wiktuały i
                  napitki stawiali...aby tylko mnie zająć czym innym big_grin
                  PS.Jednak cel osiągnąłem - szwagier zaczął dbać po 2-3 latach o
                  działkę...teraz już nie muszę "dawać przykład" big_grin Co najlepsze...sam
                  nie mam działki...big_grin
                  • 1agfa Re: WO GOTT 21.11.09, 23:55
                    No ale masz jakby "wspólnictwo" w porządnej działce big_grin, piekna
                    historia
                    , i na gościnę (na wszelki wypadek wink obfitą i sutą,
                    abyś znowu nie kombinował z narzędziami big_grin możesz liczyć - a
                    obowiązków niet! U mnie nie byłoby sprawy, najwyżej suche liście.
                    Sąsiedzi poodcinali dębom niższe konary (niby wykwalifikowani
                    ogrodnicy to robili, rany smarowali, ale w środku lata?!)?
                    podgolili dęby, aby mieć wiecej słońca...jednak osłabili tym samym
                    drzewa; teraz już drugi raz gałęzie się połamały jak zapałki i
                    pospadały sad A dęby stoją na granicy działki, i my przez to
                    cierpimy, (ja cierpię szczególnie, bo muszę pocieszać, że ukochane
                    roślinki, pozgniatane, jednak odrosną). Spieszyłem się dzisiaj z tą
                    robotą, aż się zgrzałem, bo jutro...jutro! big_grin ... big_grin...HA!
                    ...jutro coś mi zrobią z kompem, może nareszcie naprawdę porządnie?!
                    Kurczę!
                    Żadnej muzyki nie mogę odsłuchiwać z linków sad
                    • hardy1 Re: WO GOTT 22.11.09, 00:08
                      ...w środku lata, jak soki żywotne drzewa cały czas ciągną?! Wtedy
                      przycinali?! Nie znam się na tym ale tyle to wiem...że tylko w
                      stanie spoczynku, późną jesienią...to byli "ogrodnicy" w cudzysłów
                      ujęci...
                      • hardy1 Re: WO GOTT 22.11.09, 00:11
                        Już wczoraj pisałem Tobie o linkach, Agfo. U mnie też często nie
                        otwierają się linki przez przeglądarkę Internet Explorer (używam
                        jako głównej). Ale mam jeszcze dwie przeglądarki w kompie - Mozilla
                        Firefox i Operę. Otwieram okno w Mozilli, wklejam link i otwiera się
                        muzyka ...smile Jeżeli masz MF to spróbuj...smile
                        • 1agfa Re: WO GOTT 22.11.09, 00:32
                          Jeszcze zdążyłem przed zamknięciem...tak, właśnie mi zanstalowali
                          Mozillę, oprócz IE! Robiłem, jak pisałeś, (swoja drogą to tam
                          wszystko jest inaczej, ale to furda smile, jednakże przy czyszczeniu
                          coś nawaliło, są jakieś niepotrzebnie usunięte rzeczy (ciasteczka?),
                          nie działają linki pomimo kopiowania, javaScript, eee, JUTRO!
                          Przecież muszę mieć na...no na wiadomo co! big_grin Dobranoc.
                          P.S.Drzewa mają główną część pni na działce sąsiadów, więc ich było
                          prawo, a to mieli być tacy świetni ogrodnicy! angry
                    • 1agfa Re: WO GOTT 22.11.09, 00:22
                      Dobranoc moi mili - Wszyscy - już Wam mówię, bo na pisk już padam;
                      ale to zdumiewające, jak takie fizyczne zmęczenie, wysiłek w ostrym,
                      chłodnym powietrzu, dobrze robi. Jak świetnie się czuje człowiek, że
                      coś solidnego i konkretnego zrobił, a to zmęczenie jest zdrowym,
                      powiedziałbym "optymistycznym" zmęczeniem. Będę spać niczym
                      przysłowiowy suseł smile Natura, przyroda, naprawdę jest kojąca, nawet
                      kiedy trzeba się potrudzić, jak ja dziś...http://www.gify.org/bazagif/flora/flora106.gif
                      Dobrej nocy smile
    • m.maska Re: WO GOTT 22.11.09, 03:27
      Tak tu cicho noca.. to ja sobie podumam.
      To wcale nie zart i nie udawanie z ta swieca...wlasnie pare minut temu zapalilam mala lampeczke, przedtem palila sie swieca.
      Otworzylam szeroko okno za oknem ciemna przestrzen, slychac cisze, szelest liscia, ale poza tym moznaby pomyslec, ze tam juz nie ma NIC... kompletna czern, czarna dziura moze. W dzien wrazenie jest calkiem inne, jeszcze zielone krzewy, te wiecznie zielone, jakies swierczki, liscie koloru ciemnej wisni, ktore utrwalalam na zdjeciach, ale to w dzien - noca spokoj. Cisza wydaje sie nieprzenikniona...
      Dlugo potrzebowalam zanim sie do tego przyzwyczailam. Teraz kiedy przyjezdzam do Wroclawia, zgielk miasta, wydaje mi sie wrecz nierzeczywisty. I kto w to uwierzy? tylko ten kto to poznal naprawde.. Kiedy jestem we Wroclawiu za kazdym razem doznaje lekkiego wstrzasu slyszac halasujace o 3 w nocy smieciarki... to nie do pomyslenia, przeciez nie mozna zaklocac ciszy nocnej, snu ludzi pracy - tutaj zadna smieciarka nie pojawia sie przed "bladym switem Achaja" tzn. godzina 11 - kazdy ma prawo sie wyspac wink ja przeciez tez smile
      Jesli za oknem jest mgla to w ciemnosci jej i tak nie zobacze. Jeszcze dwie godziny temu, miedzy drzewami przeswiecalo jakies pojedyncze swiatelko - teraz NIC, gesta ciemnosc - odnosze wrazenie ze tylko ja jedna nie spie, a wiec polecam kilka kropli olejku lawendowego na miekkiej poduszce, dziala cuda.. sny sa byc moze piekniejsze, bardziej kolorowe..i juz tylko wtulic twarz..i odplynac smile

      http://i48.tinypic.com/2ilde9z.jpg

      Dobranoc Podwórko

      maska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka