Dodaj do ulubionych

5 maja 2011 roku...

05.05.11, 07:23
Dzisiaj urodziny miesiąca smile ♫"I juuuuż śnieeegi poszłyyy w daaaalll " ♫...mogą zaśpiewać ci którzy jeszcze wczoraj byli na biało i zimno zasypani...ciepło nadchodzi!
Czego na dzień dobry Wszystkim życzę smile
Obserwuj wątek
    • ulisses-achaj Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 09:34
      Cześć Wszystkim smile Dobrego Dnia.. smile A nawiązujac do wczoraj: oczywiście Karen, opowieści są dla Wszystkich, wiem jednak, że Hardy bardzo sobie je ceni..
      • k.karen Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 11:46
        Cześć, Ulissesie smile
        A ja chętnie i z przyjemnością też poczytam smile

        Dobrego, majowego dnia smile
        • ore.ona Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 19:29
          Ja również smile
        • hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 20:07
          Jasne że sobie cenię big_grin
    • k.karen Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 11:44
      W zieloooonym gaaaaju, ptaszki śpiewająąąą,
      ptaszki śpiewająąą, pod jaworeeem


      Szczere Twe życzenia, Hardy bo u mnie od rana majowo i słonecznie,
      czego Wszystkim życzę smile
      • droga_mleczna_1 Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 13:02
        Czytanie to to, co tygryski lubią najbardziej smile
        Ładnie dyg smile
        Pogoda słoneczna, wiatr we włosach, plecak i na połoniny smilesmile
        Bieszczady
        http://img198.imageshack.us/img198/6759/70134kwiatkroplewodypla.jpg
        • ulisses-achaj Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 13:35
          Dziękuję, drogo mleczna.. smile Ten tekst... trafiony jak zawsze u Kaczmarskiego, .... dziękuje za link ... smile smile smile
          • ore.ona Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 19:24
            Dzień dobrysmile
            U mnie zimno, niestetysad
            Mam nadzieję że lada dzień to się zmieni.
            • hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 20:04
              ...i ja wreszcie mogę spokojnie usiąść i odpocząć. Cześć przedwieczornie Wszystkim smile Hej Ore...bo Ciebie widzę w tej chwili smile

              PS.Szperałem dzisiaj w starych rzeczach i...przypadkiem odnalazłem dwie wspomnieniowe, sprzed prawie ćwierć wieku. Co to jest - to kto czytał na moim blogu - Przyzbie, wspomnienia z Syberii - może zobaczyć przy dwóch ostatnich odcinkach właśnie z "Syberiady" - bo tam te fotki umieściłem ...smile Echhhh...znów naszły mnie tamte obrazy ...big_grin
          • droga_mleczna_1 Re: 5 maja 2011 roku... 08.05.11, 23:27
            Byłam a Warszawie, nieco zmęczona lecz szczęśliwa kiss Mam piękny Album smile
            Dobranoc smile Dziewczyna o perłowych włosach
    • ore.ona Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 20:24
      Obejrzałamsmile
      Z prawej strony, z bujnym włosem? big_grin

      Fronczeskiego podziwiałam za grę aktorską,
      niestety czar prysł gdy usłyszałam go w programie na żywo.
      Dobrze, że odnisłeś inne wrażenie, pozytywne.
      • hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 20:57
        big_grin Nie powiem który to ja...a wała big_grin Ten "z prawej strony" też był dobrym...hmmm...gagatkiem...ale był do wytrzymania big_grin

        PS.Dobrze że zaglądnąłem do programu tivi - okazuje się że od dzisiaj na ""Kino Polska" rozpoczęli co czwartek filmy fabularne i dokumentalne o polskim udziale w zdobywaniu Kosmosu...od kwadransa leci ramotka z 1959 roku "Milcząca gwiazda" - film nakręcony wedlug powieści Lema "Astronauci". Piękna ramotka smile))
        • ore.ona Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 22:46
          *-wski

          I tak wiem tongue_out
          >Ten "z prawej strony" też był dobrym...hmmm...gagatkiem..< Też? big_grin

          >od kwadransa leci ramotka z 1959 roku "Milcząca gwiazda<
          a do nas pędzi olbrzymia asteroida -55 ton i w listopadzie minie nas całkiem niedaleko.
          • hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 23:04
            Źle wiesz...ten gagatek z prawej to nie ja smile I nic więcej nie powiem... smile A to "też był..." nie dotyczy porównania do mnie tylko do kilku innych podopiecznych big_grin...zwłaszcza do Sławusia big_grin

            A te 55 ton to w razie czego wezmę na klatę...nie wiem czy utrzymam ale przynajmniej mężnie stawię czoła asteroidzie big_grin
            • ore.ona Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 23:24
              Wiem, że nie z prawej smile

              >A te 55 ton to w razie czego wezmę na klatę...nie wiem czy utrzymam ale
              > przynajmniej mężnie stawię czoła asteroidzie big_grin<
              uspokoiłeś mniebig_grin
              • hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 23:54
                Nie wiesz, nie wiesz big_grin
                Tak mało trzeba aby kobieta poczuła się zasp...uspokojona...wink
          • k.karen Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 23:29
            Cześć Ore smile
            Czytałam gdzieś o komecie, która się do nas zbliża
            i podobno ma być wtedy "koniec świata" ale żeby już w listopadzie?
            To świństwo bo ja chcę w zimie jechać na narty uncertain

            Ale teraz to już "jadę" do łóżka...dobranoc Wszystkim smile
      • hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 21:01
        PS.Co do Fronczewskiego - był bardzo sympatyczny w tej prywatnej rozmowie...i tak opisałem smile Może później się zmienił...ja jednak mam dobre wspomnienie ówczesnego spotknia smile
        • k.karen Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 22:26
          Witam i ja dobrym wieczorem ale niestety zimnym smile
          Byłam na Przyzbie, obejrzałam fotkę i dobrze że ją tam wkleiłeś smile
          • hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 22:33
            Cześć wieczornie Karen smile Jakim zimnym? Za kilka dni mają być upały smile

            Oglądałaś na Przyzbie? Pięknie rzeźbiona w drewnie syberyjska chata, prawda? smile
            • k.karen Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 22:40
              Tak, ta chata wygląda jak z rosyjskich bajek ale to co tam przeżyliście
              to już bajką nie było smile
              • hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 22:44
                Eeeeee tam...ważne że przeżyliśmy i wszyscy razem wróciliśmy big_grin A wspomnienia zostały wink
              • ore.ona Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 23:27
                Widzę tylko dolną belkę- piękny ażursmile

                Dobranocsmile

                Co oznacza skrót-WKN?
                • hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 23:58
                  Cały dom był rzeźbiony w drewnie - podobny ażur był z boku okien i przy balustradach smile

                  WKN - Wszyscy Którzy Nadejdą smile

                  Dobranoc Karen, Ore i...WKN...jeszcze dzisiaj big_grin
    • hardy1 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 06:39
      Ciepło nadchodzi! Znaczy nadciąga...znaczy robi się coraz cieplej smile
      A więc uslyszawszy i przekazawszy tak pomyślne wiadomości, mogę spokojnie oddać się ćwiczonkom porannym...dzień dobry o poranku majowym smile
      --
      hardy.bloog.pl/
      Hardy
      • k.karen Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 07:52
        Zobaczywszy na własne oczy i poczuwszy, że robi się coraz
        cieplej postanowiłam też poćwiczyć smile

        Cześć, Hardy, chyba już koniec majowych chłodów?
        • hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 08:08
          Oooo...cześć Karen smile To dobra wiadomość big_grin - ćwicz, ćwicz smile Będę podpierał Ciebie w wykonaniu postanowienia smile

          Na dobry uśmiech z rana smile :
          Poranny ścisk w tramwaju. Nagle ktoś woła:
          -Czy jest tu lekarz?!
          -Jestem! - krzyczy ktoś z drugiego końca wozu i z wielkim trudem przeciska się przez tłum, przez cały pojazd. Gdy wreszcie lekarz dociera do wołającego, ten pyta:
          -Choroba gardła na sześć liter?
          big_grin
          -
          • k.karen Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 10:30
            Wolałabym żebyś mnie raczej wspierał...no jeszcze nie umieram
            a wręcz przeciwnie! Ta wiosna jest dla mnie szczególnie dobra! smile))

            Miłego dnia i spokojnej pracy Wszystkim KN smile
            • ulisses-achaj Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 16:15
              Cześć Wszystkim smile Na chybcika machnąłem dwie galerie i z góry przepraszam za jakość tych fotek.. nie było słońca na połoninach... smile

              picasaweb.google.com/115453819291067469175/BieszczadyRajskieIOkolice?authkey=Gv1sRgCKiB0POk-arazgE#

              picasaweb.google.com/115453819291067469175/PoOnina?authkey=Gv1sRgCMf7_6azo-35Kw#
              Będzie jeszcze trzecia galeria z wycieczki do Tworylnego, ale nieco później dam Wam link.. smile Miłego Dnia.. smile
              • hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 17:02
                Oglądnąłem galerie, Uli. No no...widoki to miałeś...należał Ci się ten wypoczynek i wykorzystałeś smile))
                • ulisses-achaj Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 17:14
                  Miałem , Hardy, ale żeby je "mieć" trzeba było na nie "zapracować". I słusznie ... smile
                  • hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 17:27
                    Przecież rzekłem że "należał Ci się" big_grin Każdy coś robi...w mojej pracy teraz gorący okres i już marzę trochę o wypoczynku. Praca z moją specyficzną "przyszłością narodu" dostarcza mi prawie codziennie niezapomnianych wrażeń big_grin
                    Ale nie narzekam...inaczej nie miałbym co wspominać na Przyzbie smile))

                    Na razie, skorzystam z pięknej pogody i wskoczę na trochę na rower smile
                    • ulisses-achaj Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 17:31
                      I słusznie, Hardy, wyskocz.. smile pisząc o "zapracowaniu" mialem na myłi to że zadna kolejka nas tam na szczyt nie wwozi... smile
                      • hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 21:08
                        Aha...mylnie zrozumiałem smile
                        Nie ma linowej kolejki? W takim razie darmowo pomogę Tobie Uli - prosty pomysł na ułatwienie wchodzenia na szczyt - wystarczy że będziesz wchodził...tyłem. Mózg odbierze że schodzisz a więc łatwiej dla nóg...nie odczujesz takiego zmęczenia big_grin
                        • ulisses-achaj Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 21:47
                          Dzięki Hardy.. smile ale to rada na przyszłość, bo nie odczułem nie tylko zmęczenia ale nawet zadyszki ... smile
                          • hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 21:51
                            A o czym Ty myślałeś, Uli ?! shock Oczywiście że do wykorzystania w przyszłości, na drugą połówkę stulecia tego...ale wiesz, pracowałem kiedyś w zaopatrzeniu więc wolę przewidywać co będzie i kiedy potrzebne suspicious
              • k.karen Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 21:53
                Ulissesiesmile
                Moim zdaniem jakość Twoich fotek jest dobra ale oceniam je jako
                amatorka. Niektóre nawet bardzo mi się podobają - to portretowe,
                czarno-białe - robotnika w wypalarnii smile
                Jestem w trakcie oglądania pierwszego albumu - Cisna nad Solinką? smile
                Po co są te "wypalarnie"?


                Ps. Jak to zrobiłeś, że jedna z fotek jest czarno-biała i kolorowa?
                Czy to jest efekt "nakładania zdjęć"?smile
              • ore.ona Re: 6 maja 2011 roku... 10.05.11, 20:00
                Pięknesmile
                Łąki z unoszącym się dymem, biała plama Cerkwi przebijająca się zza zarośli, Cisna... wszystkiesmile
            • hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 17:01
              Karen - dobrze. Będę wspierał a nie podpierał smile)) Nie wiem dlaczego...ale jeżeli tegoroczna wiosna jest dla Ciebie "szczególnie dobra" - to się ciesz i z niej korzystaj smile Kiep ten kto nie korzysta z tego co życie przynosi...czasem nie daje drugiej szansy smile
              • sza.aliczek Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 21:40
                Piękne to połoniny : )
                Aż nieprawdopodobne że nie znam tej części Polski. Nie byłam nigdy jeszcze. A zdjęcia mnie zachęcają : )

                Jak się trochę odrobię (wiec już nie bede operowała datami : ))) - to wkleję w picasie moje poznawanie Polski połnocno-wschodniej : ) I dam linkę : D
                • hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 21:48
                  Naprawdę piękne smile I też w tamtym rejonie Polski jeszcze nie byłem...no cóż, w lato zamiast zwiedzać wolę pływać, więc wody szukam smile Ale jak już kości me zestarzeją się to...tak zaplanowałem - będę jeździł i zwiedzał "piękną moją Polskę całą" big_grin

                  Muszę Tobie coś zdradzić, Szaliczku...niedaleko od Ciebie są też piękne krajobrazy góra-dół...oczywicie nie to co Bieszczady ale namiastkę dają...i te piękne krajobrazy, co mam na kilku fotkach uwiecznione big_grin
                  PS.Linki jeszcze nie potrzebuję, nie mam zamiaru się wieszać, życie jest zbyt piękne.. Wystarczy jak dasz zwykłego linka...na Picasa big_grin
                  • sza.aliczek Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:05
                    Hardy, masz rację. Nasza kraina jest nawet dość pofałdowana smile To chyba coś tam polodowcowe? - nie znam się na geologii i ukształtowaniu terenu. Ja mieszkam blisko gór. Piaszczystych, ale jednak wysoko jeśli się na nie wskrabać: ) (jest takie słowo? : )))))))))

                    • hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:27
                      Polodowcowe smile No i u mnie są nie tylko podejścia na wzgórza ale i bardzo wysokie skarpy rzeczne smile Eejdź do mnie na Picasa i zobacz niektóre wysokości skarp - jest tam nowy album z drzewami i możesz sobie popatrzeć smile

                      "Wskrabać" Od wskrabywania? Też takiego używam a więc...jest takie słwo big_grin
                      • sza.aliczek Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:29
                        a jak wejść?
                        • hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:45
                          picasaweb.google.com/zetbeka/DrzewaWyraziscieStojac#
                          Znajdziesz tam kilka drzew sfotkowanych z dołu skarpy, znad rzeki. Wysokość w stromym podejściu około 50 metrów smile
                          • sza.aliczek Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:48
                            To ja przecież mieszkam na podobnej skarpie! smile
                          • hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:48
                            ...a w tym albumie widoki z wysoczyzny w stronę doliny Wisły smile Piękna wycieczka rowerowa...jak już się wjedzie pod górę...ufff smile
                            picasaweb.google.com/zetbeka/PradolinaWisY02#
                            • sza.aliczek Re: 6 maja 2011 roku... 07.05.11, 00:03
                              Wiesz - tam na jednym może być zarówno skarpa w Płocku - nowa zabudowa, jak i Rubinkowo3! : D
                              • hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 07.05.11, 00:09
                                ...a to jest skarpa u mnie smile Bardzo długo cię ciagnie, kilka kilometrów wzdłuż rzeki smile
                                • sza.aliczek Re: 6 maja 2011 roku... 07.05.11, 00:11
                                  wiem : ) znam : ) chociaż na starówkę nigdy jeszcze nie wjechałam? może następna droga do Gdańska? : )))
                                  • hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 07.05.11, 00:19
                                    Ręczę że nie będziesz zawiedziona smile Trzeba tylko wiedzieć gdzie chodzić...smile
                                    • sza.aliczek Re: 6 maja 2011 roku... 07.05.11, 00:23
                                      Ostatnio zahaczyłam o Kwidzyn, Chełmżę : ) To teraz inne miejsca : )))
                • ulisses-achaj Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 21:49
                  Cześć Szaliczku ... smile ... To jedno z takich miejsc, które albo pokochuje sie od razu i na zawsze, albo nie i wcale.. smile
                  • sza.aliczek Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:09
                    Nie wiem jeszcze : ) Muszę być, by to coś poczuć.
                    W tym roku nie uda się.
                    Ale jeszcze - mam nadzieję - tyle tych wakacji jeszcze przede mną : )
                    Ulissesie : )
                • k.karen Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 21:56
                  Cześć, Szaliczku smile

                  Ja też chcę linka do Twoich albumów na Picassa smile
                  • sza.aliczek Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:06
                    Karen! Bardzo chętnie : ) Powrzucam coś logicznego i podam : )
                    • k.karen Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:48
                      Kostkę Rubika, Szaliczku? big_grin big_grin big_grin

                      Dobrej nocy, Kochani smile
                      • sza.aliczek Re: 6 maja 2011 roku... 07.05.11, 00:12
                        nie : )))) imć Rubinkowski! - ważna postać dla Torunia : )

                        Spokojnej Karen : )
              • k.karen Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 22:04
                Korzystam jak mogę najlepiej, Hardy smile
                Posadziłam n.p. już wszystkie pelargonie, teraz tylko zostały
                kwiaty gruntowe i znowu nie wiem jakie kupić smile
                • hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 22:18
                  Jak to "jakie"? Te które się Tobie podobają big_grin
                  • k.karen Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 22:34
                    Czyli mam kupić...wszystkie?! shock big_grin
                    • hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:01
                      Nieeee...nawet wśród tych które się podobają są te bardziej się podobające i mniej smile Weź te pierwsze big_grin Naucz się selekcjonować...takie już jest życie smile
    • sza.aliczek Re: 5 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:47
      Hardy? Poznajesz? Obwodnica : )

      https://img705.imageshack.us/img705/6394/101gu.jpg


      a tu remontowana Jedynka!!! Hurra! : ))))

      https://img546.imageshack.us/img546/4199/102zr.jpg

      • hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 07.05.11, 00:00
        Nooo...ta obwodnica jakaś podobna wink
      • hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 07.05.11, 00:38
        Zasypiam już...dobranoc Wszystkim smile
    • hardy1 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 08:25
      Wreszcie koniec chłodów, chmur i przymrozków big_grin Aż się chce żyć smile Witam, tak rozsadzany tą chęcią, Wszystkich z rańca smile
      Siódmego maja,
      koniec narzekania! -
      pogoda obiecuje.
      Lato już czuję
      smile
      • k.karen Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 20:03
        A ja witam Wszystkich KN z wieczorca big_grin
        Piękny, naprawdę piękny dzień.
        mam nadzieję, że dobrze przepowiadasz Hardy i chłody
        mamy już za sobą. Wygląda na to, że "zimni ogrodnicy" pospieszyli
        się w tym roku. Szkoda tylko drzew owocowych, dużo kwiatów zmarzło.

        Piję kawę i oglądam dalej zdjęcia Ulissesa....przy okazji przypomniała mi się
        taka piosenka o Bieszczadach big_grin

        Hej Bieszczady, hej Bieszczady,
        na Bieszczady nie ma rady.
        Chciałem sobie pokowboić
        a tu trzeba krowy doić...


        big_grin
        • hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 20:37
          Cześć wieczornie, Karen i WKN smile Pogodę zamówiłem na kilka dni naprzód. Będzie pięknie big_grin
          Nogi już zamoczyłem w jeziorze, kilku dzieciaków się chwilę kąpało...pływanie coraz bliżej big_grin

          Na razie, jeszcze wychodzę, będę później smile
          • k.karen Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 22:13
            Woda jeszcze zimna, prawda? smile
            W przyszłym tygodniu zapowiadają 27° to będziesz mógł rozpocząć sezon pływacki smile

            A ja mam takie kwiaty w ogrodzie ( między innymi)
            To jest czosnek ozdobny, mam kilka odmian a ten rośnie
            w towarzystwie Hibiscusa. Sadzę go w celach profilaktycznych
            ponieważ tam gdzie rośnie, krzewy nie "chwytają" różnych chorób.

            https://img594.imageshack.us/img594/1473/majowazima002.jpg

            A to ostatnio posadzone pelargonie angielskie..

            https://img641.imageshack.us/img641/8254/majowazima005.jpg
            • aga0023 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 22:28
              Karen, okazale wygląda ten Twój czosnek smile
              Nie przyszło mi do głowy, aby swój ogród ozdobić czosnkiem ozdobnym, ale patrząc teraz na tę fotkę, z pewnością rozejrzę się za tą roślinką smile
              • k.karen Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 22:47
                Agusiu smile
                Niektóre odmiany są naprawdę piękne. Ten akurat nie należy do najładniejszych
                ale dobrze spełnia swoją "lekarską" powinność smile

                Echh...późno już a u mnie jak to w sobotę - zawsze sporo domowych prac.
                Zagram Wam jeszcze na dobranoc taki kawałek modern jazz,
                w wykonaniu Cassandry Wilson ( będzie niedługo w Polsce).

                www.youtube.com/watch?v=-dYViiKYwd0
                Dobrej nocy i kwiecisto-wiosennych snów
                • hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 22:58
                  Woda zimna, Karen ..tydzień to za mało na dogrzanie wody w jeziorze do dłuższyych pływań...ale niech się nagrzewa jak najszybciej big_grin
              • hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 22:55
                Cześć ponownie wieczornie big_grin Wróciłem...o, jakie piękne kwiatki big_grin Czosnek? Lubię czosnek do przypraw wink
                • hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 23:07
                  A to druga fotka:

                  http://img685.imageshack.us/img685/5448/dscn5271o.jpg
              • hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 23:03
                Było dziś wieczorem u mnie na Rynku widowisko historyczne w 600 rocznicę wydarzenia, związanego z Wielką Wojną z zakonem krzyżackim. Nawet muszę przyznać że było zrealizowane bardzo dobrze. Byłem przygotowany na małą inscenizację a było całkiem całkiem...spore i rzetelnie przedstawione. smile
                A to jedna z fotek, oczywiście słabej jakości...ale to noc już:

                http://img96.imageshack.us/img96/4959/dscn5268.jpg
                • hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 23:10
                  ...a to trzecia i...starczy big_grin :


                  http://img840.imageshack.us/img840/4700/dscn5276.jpg
                  --
                  hardy.bloog.pl/
                  Hardy
                  • aga0023 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 23:15
                    W istocie, wygląda na poważne przedstawienie. No to miałeś dobry czas smile
                    • hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 23:34
                      Tak, Ago smile A teraz spokojny odpoczynek na Podwórku przy kieliszku mojej kminkówki big_grin
                • aga0023 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 23:13
                  Hardy, powiedz mi, czy to moje starcze oczy mylą, czy ten młodzieniec na koniu, na golaska sobie siedzi??? smile
                  • hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 23:40
                    ...z przykrością muszę potwierdzić Twoje obawy, Ago - to nie młodzieniec na golaska na koniu siedzi, to Twoje starcze oczy zawodzą big_grin Masz tego...młodzieńca na dwóch fotkach z przodu i z tyłu...w ubranku...a może to chętka wieczorna takie obrazy golaskowe na myśl Ci przychodzą? big_grin To akuratna, właściwa chętka na sobotni wieczór...całkowicie popieram suspicious
                    • aga0023 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 11:14
                      Chętka.... e, nie. Jeśli mowa o jakiejkolwiek chętce, to raczej na wierzch tego rumaka i po łąkach, co by wiatr włosy poplątał, a w sercu radość zagościła smile
                      • hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 12:07
                        To właściwa chętka smile
                        Oczywiście rozumiem że na golaska...suspicious
                        • aga0023 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 18:30
                          Powiedziałabym raczej, że to marzenie smile
                          (a mieszkam tak blisko dużej stadniny koni)

                          ps
                          A golaska to już odpuściłabym sobie smile)))
                          • hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 21:06
                            To marzenia przekuwaj w czyn smile Wykup godziny na naukę jazdy konnej smile

                            PS.To konia chcesz ubrać?! shock Nie ma koń być "na golaska"? surprised
                            • aga0023 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 22:25
                              Koń na golaska?? Fajne smile)
                              Nie, koń musi mieć siodło i chyba uprzęż, a to już jest konia odzienie smile
                              • hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 22:50
                                To nie jest konia odzienie tylko osiodłanie...to tak jakbyś wystąpiła na golaska z założonym paskiem od spodni oraz munsztukiem i węzidłem big_grin
                                • aga0023 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 23:09
                                  Pozwolę nie zgodzić się z Tobą. To czym jest odzienie dla człowieka, dla konia jest osiodłanie, a wszystko inne ogonkiem zakryte smile)
                                  • k.karen Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 23:25
                                    Dobry wieczór Agusiu i Hardy smile
                                    melduję się tylko i od razu...odmeldowuję big_grin

                                    Dobrej nocy i do jutra... smile**
                                    • aga0023 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 23:44
                                      Keren, no szkoda, że tylko na chwilkę zawitałaś. No, ale mówi się.......

                                      dobranoc smile
                                      • hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 23:57
                                        Dobranoc Karen smile Pewnie też dzień miałaś intensywnie zajęty smile
                                  • hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 23:28
                                    Hmmm...odzienie dla konika to burka albo kocyk ili czaprak...pozwolę nie zgodzić się z Twoją oceną co jest odzieniem big_grin

                                    Jedyna różnica to ten ogonek - u konika faktycznie zakrywa wink
                                    • aga0023 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 23:42
                                      Hardusiu, odzienie dla konika to kwestia umowna lub nawet.....ośmielę powiedzieć się, rzecz gustu. To niemal jak z kobietą - jedna to tylko mini, druga spodni za nic nie zamieni na sukienkę smile
                                      • hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 09.05.11, 00:06
                                        Fakt - gust to sprawa indywidualna. Tyle że łaska gustu na pstrym koniu u kobiety jeździ - przez kilka lat tylko sukienka a potem wyłącznie spodnie...wink
                                        • droga_mleczna_1 Re: 7 maja 2011 roku... 09.05.11, 00:40
                                          Można na przemian smile Widziałam dziś kobietkę w spódniczce ino tylko, pewnie jej zimno w nóżki było smile Po chwili zastanowienia stwierdzam, sukienka to dobre ubranko, o ile nie atakuje się nią rusztowań, serio, serio, biedne rusztowania, ja cała, sukienka też, obcasy w chodniku, zbój skuty lodem wink Dobranoc smile smile
                                      • hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 09.05.11, 00:22
                                        I na mnie już czas...dobranoc, Ago smile
        • hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 23:24
          k.karen napisała:
          Hej Bieszczady, hej Bieszczady,
          > na Bieszczady nie ma rady.
          > Chciałem sobie pokowboić
          > a tu trzeba krowy doić...


          Hmmm...gdyby miłośnik Bieszczad
          i kowbojskiego tam stylu życia
          lepiej znał historię kraju westernowego
          albo przynajmniej ichniego języka obcego,
          to by wiedział że kowboy
          to nie rewolwerowy boy
          lecz właśnie pastuch bydła
          a więc i krów...ufff...
          po naszemu - dojarz krów big_grin
    • hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 08.05.11, 08:52
      Miłego poranka z ranka - ot takim częstochowskim rymem mi się rymnęło z rańca wink
      Miego dnia Wszystkim smile

      A dla rozważań niedzielnych - echhh...co też ci nasi współcześni naukowcy nie odkryją... Ot, na takie coś wczoraj natrafiłem "na stronach nauki" (podpieram się wywiadem z prof.Ewą J.Godzińską, kierownikiem Pracowni Etologii w Zakładzie Neurofizjologii Instytutu Biologii Doświadczalnej PAN w Warszawie):
      "Zgodnie z badaniami biologów - zwierząta pierwouste to te, u których podczas rozwoju zarodkowego powstaje tak zwana pragęba, która potem przekształca się w otwór gębowy. Do nich należą na przykład mrówki.
      My ludzie należymy zaś do wtóroustych i nasza pragęba przekształca się w odbyt a otwór gębowy przebija się na przeciwnym końcu ciała..."


      A tak lubiłem jeść...i się całować... big_grin big_grin big_grin
      • k.karen 8 maja - Dzień Zwycięstwa 08.05.11, 11:27
        Cześć, Hardy i WKN smile

        Pozwolisz, że jednak zostawię temat Twoich niedzielnych rozważań
        o łańcuchu pokarmowym i czynnościach fizjologicznych? big_grin
        I tak lubię jeść a także się całować - w jednym i drugim przypadku,
        byle co i byle kto - wykluczone! big_grin

        Dzień Zwycięstwa - świętować, nie świętować? Moim zdaniem - świętować smile

        Wkleję tylko fragment dyskusji na ten temat - rozmowę prowadzili na łamach "Mówią wieki" prof. dr hab. Eugeniusz Duraczyński i dr Zbigniew Wawer. 06.05.2005 .

        "Zbigniew Wawer: Czy w tej sytuacji powinniśmy świętować zakończenie drugiej wojny światowej? No i kiedy: 8 czy 9 maja? Różne daty obchodów przez ponad 40 lat były symbolem jałtańskiego podziału Europy.

        Eugeniusz Duraczyński: Powinniśmy świętować, bez względu na to, czy był to 7, 8 czy 9 maja. Dlatego, że jednym z celów Polski było pokonanie Trzeciej Rzeszy. I ten cel został osiągnięty. Niezależnie od tego, że w 1939 zupełnie inaczej wyobrażano sobie scenariusz finału. Niestety, zostaliśmy wyzwoleni przez aliantów naszych aliantów, a nie przez naszych prawdziwych aliantów, jak w latach 1944–1945 zapewne myślała ogromna większość Polaków. Natomiast obchody mogłyby trwać przez dwa dni. W końcu obie niemieckie kapitulacje dzieliło, uwzględniając dwugodzinną różnicę czasu, ledwie kilka godzin.

        Zbigniew Wawer: Wojna się skończyła, a co było później – podział na bloki polityczno-militarne, to już inna sprawa. Odrzucając Dzień Zwycięstwa, zanegowalibyśmy cały wysiłek żołnierza polskiego. Nie możemy przecież porównywać się do państw, które w czasie wojny współpracowały z Hitlerem. My od samego początku walczyliśmy z hitlerowcami po stronie koalicji. Moim zdaniem, po 60 latach przedstawiciele stron walczących powinni się spotkać w Berlinie na znak pojednania."
        • hardy1 Re: 8 maja - Dzień Zwycięstwa 08.05.11, 12:00
          8 Maja - Dzień Zwycięstwa smile Z chęcią na ten temat porozmawiam, Karen smile

          Mniej ważne czy obchodzimy 8 czy 9 Maja. Ważne że MOŻEMY OBCHODZIĆ.

          Kto miał wtedy rację? - czy alianci zachodni 7 maja w Reims przyjmując kapitulację Niemiec w Reims, czy też powtarzając akt kapitulacji - wspólnie ZSRR, USA, Wielka Brytania i Francja 8/9 maja w Karlshorst? Wtedy w grę wchodziła już opcja polityczna nastawiona na okres powojenny ale jeszcze starano się utrzymać sojusz. . Dlatego wspólne przyjęcie kapitulacji 8/9 maja jest właściwą datą.

          Czy 8 czy 9 maja - to tylko wynika z przyjęcia stref czasowych - Rosjanie posługiwali się czasem moskiewskim i u nich w momencie podpisania kapitulacji było już 15 minut po północy, a więc 9 maja. Zachodni alianci mieli 8 maja i godzinę 22:15.

          To naprawdę nie jest ważne. Możemy obchodzić 8 i 9 maja przez dwa dni i nic się nie stanie smile Poprzedni wybór 9 a obecnie 8 maja jest wyborem stricte politycznym. Powtórzę - NAJWAŻNIEJSZE ŻE MOŻEMY OBCHODZIĆ DZIEŃ ZWYCIĘSTWA smile

          PS.Wspomnę że jest jeszcze inna data zakończenia II wojny światowej...tyle że my w Polsce jej nie obchodzimy bo już nas nie dotyczy smile
          • hardy1 Re: 8 maja - Dzień Zwycięstwa 08.05.11, 12:05
            Zaś co do wkładu Polskii w zwycięstwo - poza Wielką Trójką ponieśliśmy największy ciężar i pod koniec wojny mieliśmy "pod bronią" prawie 400 tysięcy żołnierzy na wschodnim i prawie 195 tysięcy na zachodnim froncie. Łącznie 0,6 miliona.
            Tyle że Francuzi urażeni w swojej mocarstwowości uważają że to oni "w kolejności" byli przed Polską. Niech się "urażają", fakt jest faktem big_grin
          • k.karen Re: 8 maja - Dzień Zwycięstwa 08.05.11, 12:09
            Nie o datę mi chodziło ale czy w ogóle powinniśmy świętować
            Dzień Zwycięstwa. Ja uważam, że powinniśmy i dlatego zacytowałam
            fragment tej dyskusji, końcowy fragment najlepiej argumentuje
            znaczenie tego święta smile
            • hardy1 Re: 8 maja - Dzień Zwycięstwa 08.05.11, 12:16
              Oczywiście że powinniśmy świętować. Późniejsza w konsekwencji zależność od ZSRR to też prawda. Ale zwycięstwo nad faszyzmem hitlerowskim to było "być albo nie być" Europy i świata. To było dosłownie śmiertene zagrożenie - to była kwestia życia albo śmierci całych narodowości. Gdyby faszyzm kosztem ogromnych ofiar nie poniósł klęski, nie rozmawialibyśmy tutaj teraz...

              PS.Nie można zapomnieć o zdradzie mocarstw zachodnich we wrześniu 1939. Z dużym prawdopodobieństwem można rzec - wojna mogła skończyć się najpóźniej w ciągu miesiąca...
      • hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 08.05.11, 11:45
        Cześć Karen smile
        Nie chcesz rozmawiać o pierwo- i wtóro-ustych? Szkooodaaa...przecież to takie fascynujące! Biologia, etiologia, Natura - myślałem że lubisz o tym porozmawiać....uncertain
        Tylko popatrz co można pragębą zrobić, jaka ona silna. Co tam silna - mocarna nad mocarze ci ona jest! :

        http://img218.imageshack.us/img218/447/siaszczkmrwki001.jpg

        (dla tych co słaby wzrok mają a i lupy na podorędziu u nich nie uświadczysz - przepisuję tekst pod fotką z art.w GW:
        "Mrówka tkaczka trzymająca w żuwaczkach martwego ptaszka ważącego siedem gramów, a więc blisko 500 razy więcej niż ona sama! To tak, jakby człowiek stał nad brzegiem przepaści i trzymał w zębach tira")

        No i co? Vivat pragęba! Vivat pierwouści! big_grin
        • hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 08.05.11, 21:08
          Wreszcie chwila spokoju...smile
          Heeej...jest ktoś na Podwórku? Witam Wszystkich wieczornie, używając wtóroust big_grin
          • hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 08.05.11, 21:29
            PS.Posiedziałem sobie dzisiaj na Przyzbie...i dalej mnie nurtuje pytanie, na które może panie potrafią tam odpowiedzieć wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka