hardy1 05.05.11, 07:23 Dzisiaj urodziny miesiąca ♫"I juuuuż śnieeegi poszłyyy w daaaalll " ♫...mogą zaśpiewać ci którzy jeszcze wczoraj byli na biało i zimno zasypani...ciepło nadchodzi! Czego na dzień dobry Wszystkim życzę Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ulisses-achaj Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 09:34 Cześć Wszystkim Dobrego Dnia.. A nawiązujac do wczoraj: oczywiście Karen, opowieści są dla Wszystkich, wiem jednak, że Hardy bardzo sobie je ceni.. Odpowiedz Link
k.karen Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 11:46 Cześć, Ulissesie A ja chętnie i z przyjemnością też poczytam Dobrego, majowego dnia Odpowiedz Link
k.karen Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 11:44 W zieloooonym gaaaaju, ptaszki śpiewająąąą, ptaszki śpiewająąą, pod jaworeeem Szczere Twe życzenia, Hardy bo u mnie od rana majowo i słonecznie, czego Wszystkim życzę Odpowiedz Link
droga_mleczna_1 Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 13:02 Czytanie to to, co tygryski lubią najbardziej Ładnie dyg Pogoda słoneczna, wiatr we włosach, plecak i na połoniny Bieszczady Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 13:35 Dziękuję, drogo mleczna.. Ten tekst... trafiony jak zawsze u Kaczmarskiego, .... dziękuje za link ... Odpowiedz Link
ore.ona Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 19:24 Dzień dobry U mnie zimno, niestety Mam nadzieję że lada dzień to się zmieni. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 20:04 ...i ja wreszcie mogę spokojnie usiąść i odpocząć. Cześć przedwieczornie Wszystkim Hej Ore...bo Ciebie widzę w tej chwili PS.Szperałem dzisiaj w starych rzeczach i...przypadkiem odnalazłem dwie wspomnieniowe, sprzed prawie ćwierć wieku. Co to jest - to kto czytał na moim blogu - Przyzbie, wspomnienia z Syberii - może zobaczyć przy dwóch ostatnich odcinkach właśnie z "Syberiady" - bo tam te fotki umieściłem ... Echhhh...znów naszły mnie tamte obrazy ... Odpowiedz Link
droga_mleczna_1 Re: 5 maja 2011 roku... 08.05.11, 23:27 Byłam a Warszawie, nieco zmęczona lecz szczęśliwa Mam piękny Album Dobranoc Dziewczyna o perłowych włosach Odpowiedz Link
ore.ona Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 20:24 Obejrzałam Z prawej strony, z bujnym włosem? Fronczeskiego podziwiałam za grę aktorską, niestety czar prysł gdy usłyszałam go w programie na żywo. Dobrze, że odnisłeś inne wrażenie, pozytywne. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 20:57 Nie powiem który to ja...a wała Ten "z prawej strony" też był dobrym...hmmm...gagatkiem...ale był do wytrzymania PS.Dobrze że zaglądnąłem do programu tivi - okazuje się że od dzisiaj na ""Kino Polska" rozpoczęli co czwartek filmy fabularne i dokumentalne o polskim udziale w zdobywaniu Kosmosu...od kwadransa leci ramotka z 1959 roku "Milcząca gwiazda" - film nakręcony wedlug powieści Lema "Astronauci". Piękna ramotka )) Odpowiedz Link
ore.ona Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 22:46 *-wski I tak wiem >Ten "z prawej strony" też był dobrym...hmmm...gagatkiem..< Też? >od kwadransa leci ramotka z 1959 roku "Milcząca gwiazda< a do nas pędzi olbrzymia asteroida -55 ton i w listopadzie minie nas całkiem niedaleko. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 23:04 Źle wiesz...ten gagatek z prawej to nie ja I nic więcej nie powiem... A to "też był..." nie dotyczy porównania do mnie tylko do kilku innych podopiecznych ...zwłaszcza do Sławusia A te 55 ton to w razie czego wezmę na klatę...nie wiem czy utrzymam ale przynajmniej mężnie stawię czoła asteroidzie Odpowiedz Link
ore.ona Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 23:24 Wiem, że nie z prawej >A te 55 ton to w razie czego wezmę na klatę...nie wiem czy utrzymam ale > przynajmniej mężnie stawię czoła asteroidzie < uspokoiłeś mnie Odpowiedz Link
hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 23:54 Nie wiesz, nie wiesz Tak mało trzeba aby kobieta poczuła się zasp...uspokojona... Odpowiedz Link
k.karen Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 23:29 Cześć Ore Czytałam gdzieś o komecie, która się do nas zbliża i podobno ma być wtedy "koniec świata" ale żeby już w listopadzie? To świństwo bo ja chcę w zimie jechać na narty Ale teraz to już "jadę" do łóżka...dobranoc Wszystkim Odpowiedz Link
hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 21:01 PS.Co do Fronczewskiego - był bardzo sympatyczny w tej prywatnej rozmowie...i tak opisałem Może później się zmienił...ja jednak mam dobre wspomnienie ówczesnego spotknia Odpowiedz Link
k.karen Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 22:26 Witam i ja dobrym wieczorem ale niestety zimnym Byłam na Przyzbie, obejrzałam fotkę i dobrze że ją tam wkleiłeś Odpowiedz Link
hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 22:33 Cześć wieczornie Karen Jakim zimnym? Za kilka dni mają być upały Oglądałaś na Przyzbie? Pięknie rzeźbiona w drewnie syberyjska chata, prawda? Odpowiedz Link
k.karen Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 22:40 Tak, ta chata wygląda jak z rosyjskich bajek ale to co tam przeżyliście to już bajką nie było Odpowiedz Link
hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 22:44 Eeeeee tam...ważne że przeżyliśmy i wszyscy razem wróciliśmy A wspomnienia zostały Odpowiedz Link
ore.ona Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 23:27 Widzę tylko dolną belkę- piękny ażur Dobranoc Co oznacza skrót-WKN? Odpowiedz Link
hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 05.05.11, 23:58 Cały dom był rzeźbiony w drewnie - podobny ażur był z boku okien i przy balustradach WKN - Wszyscy Którzy Nadejdą Dobranoc Karen, Ore i...WKN...jeszcze dzisiaj Odpowiedz Link
hardy1 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 06:39 Ciepło nadchodzi! Znaczy nadciąga...znaczy robi się coraz cieplej A więc uslyszawszy i przekazawszy tak pomyślne wiadomości, mogę spokojnie oddać się ćwiczonkom porannym...dzień dobry o poranku majowym -- hardy.bloog.pl/ Hardy Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 07:52 Zobaczywszy na własne oczy i poczuwszy, że robi się coraz cieplej postanowiłam też poćwiczyć Cześć, Hardy, chyba już koniec majowych chłodów? Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 08:08 Oooo...cześć Karen To dobra wiadomość - ćwicz, ćwicz Będę podpierał Ciebie w wykonaniu postanowienia Na dobry uśmiech z rana : Poranny ścisk w tramwaju. Nagle ktoś woła: -Czy jest tu lekarz?! -Jestem! - krzyczy ktoś z drugiego końca wozu i z wielkim trudem przeciska się przez tłum, przez cały pojazd. Gdy wreszcie lekarz dociera do wołającego, ten pyta: -Choroba gardła na sześć liter? - Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 10:30 Wolałabym żebyś mnie raczej wspierał...no jeszcze nie umieram a wręcz przeciwnie! Ta wiosna jest dla mnie szczególnie dobra! )) Miłego dnia i spokojnej pracy Wszystkim KN Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 16:15 Cześć Wszystkim Na chybcika machnąłem dwie galerie i z góry przepraszam za jakość tych fotek.. nie było słońca na połoninach... picasaweb.google.com/115453819291067469175/BieszczadyRajskieIOkolice?authkey=Gv1sRgCKiB0POk-arazgE# picasaweb.google.com/115453819291067469175/PoOnina?authkey=Gv1sRgCMf7_6azo-35Kw# Będzie jeszcze trzecia galeria z wycieczki do Tworylnego, ale nieco później dam Wam link.. Miłego Dnia.. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 17:02 Oglądnąłem galerie, Uli. No no...widoki to miałeś...należał Ci się ten wypoczynek i wykorzystałeś )) Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 17:14 Miałem , Hardy, ale żeby je "mieć" trzeba było na nie "zapracować". I słusznie ... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 17:27 Przecież rzekłem że "należał Ci się" Każdy coś robi...w mojej pracy teraz gorący okres i już marzę trochę o wypoczynku. Praca z moją specyficzną "przyszłością narodu" dostarcza mi prawie codziennie niezapomnianych wrażeń Ale nie narzekam...inaczej nie miałbym co wspominać na Przyzbie )) Na razie, skorzystam z pięknej pogody i wskoczę na trochę na rower Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 17:31 I słusznie, Hardy, wyskocz.. pisząc o "zapracowaniu" mialem na myłi to że zadna kolejka nas tam na szczyt nie wwozi... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 21:08 Aha...mylnie zrozumiałem Nie ma linowej kolejki? W takim razie darmowo pomogę Tobie Uli - prosty pomysł na ułatwienie wchodzenia na szczyt - wystarczy że będziesz wchodził...tyłem. Mózg odbierze że schodzisz a więc łatwiej dla nóg...nie odczujesz takiego zmęczenia Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 21:47 Dzięki Hardy.. ale to rada na przyszłość, bo nie odczułem nie tylko zmęczenia ale nawet zadyszki ... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 21:51 A o czym Ty myślałeś, Uli ?! Oczywiście że do wykorzystania w przyszłości, na drugą połówkę stulecia tego...ale wiesz, pracowałem kiedyś w zaopatrzeniu więc wolę przewidywać co będzie i kiedy potrzebne Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 21:53 Ulissesie Moim zdaniem jakość Twoich fotek jest dobra ale oceniam je jako amatorka. Niektóre nawet bardzo mi się podobają - to portretowe, czarno-białe - robotnika w wypalarnii Jestem w trakcie oglądania pierwszego albumu - Cisna nad Solinką? Po co są te "wypalarnie"? Ps. Jak to zrobiłeś, że jedna z fotek jest czarno-biała i kolorowa? Czy to jest efekt "nakładania zdjęć"? Odpowiedz Link
ore.ona Re: 6 maja 2011 roku... 10.05.11, 20:00 Piękne Łąki z unoszącym się dymem, biała plama Cerkwi przebijająca się zza zarośli, Cisna... wszystkie Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 17:01 Karen - dobrze. Będę wspierał a nie podpierał )) Nie wiem dlaczego...ale jeżeli tegoroczna wiosna jest dla Ciebie "szczególnie dobra" - to się ciesz i z niej korzystaj Kiep ten kto nie korzysta z tego co życie przynosi...czasem nie daje drugiej szansy Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 21:40 Piękne to połoniny : ) Aż nieprawdopodobne że nie znam tej części Polski. Nie byłam nigdy jeszcze. A zdjęcia mnie zachęcają : ) Jak się trochę odrobię (wiec już nie bede operowała datami : ))) - to wkleję w picasie moje poznawanie Polski połnocno-wschodniej : ) I dam linkę : D Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 21:48 Naprawdę piękne I też w tamtym rejonie Polski jeszcze nie byłem...no cóż, w lato zamiast zwiedzać wolę pływać, więc wody szukam Ale jak już kości me zestarzeją się to...tak zaplanowałem - będę jeździł i zwiedzał "piękną moją Polskę całą" Muszę Tobie coś zdradzić, Szaliczku...niedaleko od Ciebie są też piękne krajobrazy góra-dół...oczywicie nie to co Bieszczady ale namiastkę dają...i te piękne krajobrazy, co mam na kilku fotkach uwiecznione PS.Linki jeszcze nie potrzebuję, nie mam zamiaru się wieszać, życie jest zbyt piękne.. Wystarczy jak dasz zwykłego linka...na Picasa Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:05 Hardy, masz rację. Nasza kraina jest nawet dość pofałdowana To chyba coś tam polodowcowe? - nie znam się na geologii i ukształtowaniu terenu. Ja mieszkam blisko gór. Piaszczystych, ale jednak wysoko jeśli się na nie wskrabać: ) (jest takie słowo? : ))))))))) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:27 Polodowcowe No i u mnie są nie tylko podejścia na wzgórza ale i bardzo wysokie skarpy rzeczne Eejdź do mnie na Picasa i zobacz niektóre wysokości skarp - jest tam nowy album z drzewami i możesz sobie popatrzeć "Wskrabać" Od wskrabywania? Też takiego używam a więc...jest takie słwo Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:45 picasaweb.google.com/zetbeka/DrzewaWyraziscieStojac# Znajdziesz tam kilka drzew sfotkowanych z dołu skarpy, znad rzeki. Wysokość w stromym podejściu około 50 metrów Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:48 To ja przecież mieszkam na podobnej skarpie! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:48 ...a w tym albumie widoki z wysoczyzny w stronę doliny Wisły Piękna wycieczka rowerowa...jak już się wjedzie pod górę...ufff picasaweb.google.com/zetbeka/PradolinaWisY02# Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 6 maja 2011 roku... 07.05.11, 00:03 Wiesz - tam na jednym może być zarówno skarpa w Płocku - nowa zabudowa, jak i Rubinkowo3! : D Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 07.05.11, 00:09 ...a to jest skarpa u mnie Bardzo długo cię ciagnie, kilka kilometrów wzdłuż rzeki Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 6 maja 2011 roku... 07.05.11, 00:11 wiem : ) znam : ) chociaż na starówkę nigdy jeszcze nie wjechałam? może następna droga do Gdańska? : ))) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 07.05.11, 00:19 Ręczę że nie będziesz zawiedziona Trzeba tylko wiedzieć gdzie chodzić... Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 6 maja 2011 roku... 07.05.11, 00:23 Ostatnio zahaczyłam o Kwidzyn, Chełmżę : ) To teraz inne miejsca : ))) Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 21:49 Cześć Szaliczku ... ... To jedno z takich miejsc, które albo pokochuje sie od razu i na zawsze, albo nie i wcale.. Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:09 Nie wiem jeszcze : ) Muszę być, by to coś poczuć. W tym roku nie uda się. Ale jeszcze - mam nadzieję - tyle tych wakacji jeszcze przede mną : ) Ulissesie : ) Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 21:56 Cześć, Szaliczku Ja też chcę linka do Twoich albumów na Picassa Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:06 Karen! Bardzo chętnie : ) Powrzucam coś logicznego i podam : ) Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:48 Kostkę Rubika, Szaliczku? Dobrej nocy, Kochani Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 6 maja 2011 roku... 07.05.11, 00:12 nie : )))) imć Rubinkowski! - ważna postać dla Torunia : ) Spokojnej Karen : ) Odpowiedz Link
k.karen Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 22:04 Korzystam jak mogę najlepiej, Hardy Posadziłam n.p. już wszystkie pelargonie, teraz tylko zostały kwiaty gruntowe i znowu nie wiem jakie kupić Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 22:18 Jak to "jakie"? Te które się Tobie podobają Odpowiedz Link
hardy1 Re: 6 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:01 Nieeee...nawet wśród tych które się podobają są te bardziej się podobające i mniej Weź te pierwsze Naucz się selekcjonować...takie już jest życie Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: 5 maja 2011 roku... 06.05.11, 23:47 Hardy? Poznajesz? Obwodnica : ) a tu remontowana Jedynka!!! Hurra! : )))) Odpowiedz Link
hardy1 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 08:25 Wreszcie koniec chłodów, chmur i przymrozków Aż się chce żyć Witam, tak rozsadzany tą chęcią, Wszystkich z rańca Siódmego maja, koniec narzekania! - pogoda obiecuje. Lato już czuję Odpowiedz Link
k.karen Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 20:03 A ja witam Wszystkich KN z wieczorca Piękny, naprawdę piękny dzień. mam nadzieję, że dobrze przepowiadasz Hardy i chłody mamy już za sobą. Wygląda na to, że "zimni ogrodnicy" pospieszyli się w tym roku. Szkoda tylko drzew owocowych, dużo kwiatów zmarzło. Piję kawę i oglądam dalej zdjęcia Ulissesa....przy okazji przypomniała mi się taka piosenka o Bieszczadach Hej Bieszczady, hej Bieszczady, na Bieszczady nie ma rady. Chciałem sobie pokowboić a tu trzeba krowy doić... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 20:37 Cześć wieczornie, Karen i WKN Pogodę zamówiłem na kilka dni naprzód. Będzie pięknie Nogi już zamoczyłem w jeziorze, kilku dzieciaków się chwilę kąpało...pływanie coraz bliżej Na razie, jeszcze wychodzę, będę później Odpowiedz Link
k.karen Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 22:13 Woda jeszcze zimna, prawda? W przyszłym tygodniu zapowiadają 27° to będziesz mógł rozpocząć sezon pływacki A ja mam takie kwiaty w ogrodzie ( między innymi) To jest czosnek ozdobny, mam kilka odmian a ten rośnie w towarzystwie Hibiscusa. Sadzę go w celach profilaktycznych ponieważ tam gdzie rośnie, krzewy nie "chwytają" różnych chorób. A to ostatnio posadzone pelargonie angielskie.. Odpowiedz Link
aga0023 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 22:28 Karen, okazale wygląda ten Twój czosnek Nie przyszło mi do głowy, aby swój ogród ozdobić czosnkiem ozdobnym, ale patrząc teraz na tę fotkę, z pewnością rozejrzę się za tą roślinką Odpowiedz Link
k.karen Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 22:47 Agusiu Niektóre odmiany są naprawdę piękne. Ten akurat nie należy do najładniejszych ale dobrze spełnia swoją "lekarską" powinność Echh...późno już a u mnie jak to w sobotę - zawsze sporo domowych prac. Zagram Wam jeszcze na dobranoc taki kawałek modern jazz, w wykonaniu Cassandry Wilson ( będzie niedługo w Polsce). www.youtube.com/watch?v=-dYViiKYwd0 Dobrej nocy i kwiecisto-wiosennych snów Odpowiedz Link
hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 22:58 Woda zimna, Karen ..tydzień to za mało na dogrzanie wody w jeziorze do dłuższyych pływań...ale niech się nagrzewa jak najszybciej Odpowiedz Link
hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 22:55 Cześć ponownie wieczornie Wróciłem...o, jakie piękne kwiatki Czosnek? Lubię czosnek do przypraw Odpowiedz Link
hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 23:03 Było dziś wieczorem u mnie na Rynku widowisko historyczne w 600 rocznicę wydarzenia, związanego z Wielką Wojną z zakonem krzyżackim. Nawet muszę przyznać że było zrealizowane bardzo dobrze. Byłem przygotowany na małą inscenizację a było całkiem całkiem...spore i rzetelnie przedstawione. A to jedna z fotek, oczywiście słabej jakości...ale to noc już: Odpowiedz Link
hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 23:10 ...a to trzecia i...starczy : -- hardy.bloog.pl/ Hardy Odpowiedz Link
aga0023 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 23:15 W istocie, wygląda na poważne przedstawienie. No to miałeś dobry czas Odpowiedz Link
hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 23:34 Tak, Ago A teraz spokojny odpoczynek na Podwórku przy kieliszku mojej kminkówki Odpowiedz Link
aga0023 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 23:13 Hardy, powiedz mi, czy to moje starcze oczy mylą, czy ten młodzieniec na koniu, na golaska sobie siedzi??? Odpowiedz Link
hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 23:40 ...z przykrością muszę potwierdzić Twoje obawy, Ago - to nie młodzieniec na golaska na koniu siedzi, to Twoje starcze oczy zawodzą Masz tego...młodzieńca na dwóch fotkach z przodu i z tyłu...w ubranku...a może to chętka wieczorna takie obrazy golaskowe na myśl Ci przychodzą? To akuratna, właściwa chętka na sobotni wieczór...całkowicie popieram Odpowiedz Link
aga0023 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 11:14 Chętka.... e, nie. Jeśli mowa o jakiejkolwiek chętce, to raczej na wierzch tego rumaka i po łąkach, co by wiatr włosy poplątał, a w sercu radość zagościła Odpowiedz Link
hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 12:07 To właściwa chętka Oczywiście rozumiem że na golaska... Odpowiedz Link
aga0023 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 18:30 Powiedziałabym raczej, że to marzenie (a mieszkam tak blisko dużej stadniny koni) ps A golaska to już odpuściłabym sobie ))) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 21:06 To marzenia przekuwaj w czyn Wykup godziny na naukę jazdy konnej PS.To konia chcesz ubrać?! Nie ma koń być "na golaska"? Odpowiedz Link
aga0023 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 22:25 Koń na golaska?? Fajne ) Nie, koń musi mieć siodło i chyba uprzęż, a to już jest konia odzienie Odpowiedz Link
hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 22:50 To nie jest konia odzienie tylko osiodłanie...to tak jakbyś wystąpiła na golaska z założonym paskiem od spodni oraz munsztukiem i węzidłem Odpowiedz Link
aga0023 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 23:09 Pozwolę nie zgodzić się z Tobą. To czym jest odzienie dla człowieka, dla konia jest osiodłanie, a wszystko inne ogonkiem zakryte ) Odpowiedz Link
k.karen Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 23:25 Dobry wieczór Agusiu i Hardy melduję się tylko i od razu...odmeldowuję Dobrej nocy i do jutra... ** Odpowiedz Link
aga0023 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 23:44 Keren, no szkoda, że tylko na chwilkę zawitałaś. No, ale mówi się....... dobranoc Odpowiedz Link
hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 23:57 Dobranoc Karen Pewnie też dzień miałaś intensywnie zajęty Odpowiedz Link
hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 23:28 Hmmm...odzienie dla konika to burka albo kocyk ili czaprak...pozwolę nie zgodzić się z Twoją oceną co jest odzieniem Jedyna różnica to ten ogonek - u konika faktycznie zakrywa Odpowiedz Link
aga0023 Re: 7 maja 2011 roku... 08.05.11, 23:42 Hardusiu, odzienie dla konika to kwestia umowna lub nawet.....ośmielę powiedzieć się, rzecz gustu. To niemal jak z kobietą - jedna to tylko mini, druga spodni za nic nie zamieni na sukienkę Odpowiedz Link
hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 09.05.11, 00:06 Fakt - gust to sprawa indywidualna. Tyle że łaska gustu na pstrym koniu u kobiety jeździ - przez kilka lat tylko sukienka a potem wyłącznie spodnie... Odpowiedz Link
droga_mleczna_1 Re: 7 maja 2011 roku... 09.05.11, 00:40 Można na przemian Widziałam dziś kobietkę w spódniczce ino tylko, pewnie jej zimno w nóżki było Po chwili zastanowienia stwierdzam, sukienka to dobre ubranko, o ile nie atakuje się nią rusztowań, serio, serio, biedne rusztowania, ja cała, sukienka też, obcasy w chodniku, zbój skuty lodem Dobranoc Odpowiedz Link
hardy1 Re: 7 maja 2011 roku... 07.05.11, 23:24 k.karen napisała: Hej Bieszczady, hej Bieszczady, > na Bieszczady nie ma rady. > Chciałem sobie pokowboić > a tu trzeba krowy doić... Hmmm...gdyby miłośnik Bieszczad i kowbojskiego tam stylu życia lepiej znał historię kraju westernowego albo przynajmniej ichniego języka obcego, to by wiedział że kowboy to nie rewolwerowy boy lecz właśnie pastuch bydła a więc i krów...ufff... po naszemu - dojarz krów Odpowiedz Link
hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 08.05.11, 08:52 Miłego poranka z ranka - ot takim częstochowskim rymem mi się rymnęło z rańca Miego dnia Wszystkim A dla rozważań niedzielnych - echhh...co też ci nasi współcześni naukowcy nie odkryją... Ot, na takie coś wczoraj natrafiłem "na stronach nauki" (podpieram się wywiadem z prof.Ewą J.Godzińską, kierownikiem Pracowni Etologii w Zakładzie Neurofizjologii Instytutu Biologii Doświadczalnej PAN w Warszawie): "Zgodnie z badaniami biologów - zwierząta pierwouste to te, u których podczas rozwoju zarodkowego powstaje tak zwana pragęba, która potem przekształca się w otwór gębowy. Do nich należą na przykład mrówki. My ludzie należymy zaś do wtóroustych i nasza pragęba przekształca się w odbyt a otwór gębowy przebija się na przeciwnym końcu ciała..." A tak lubiłem jeść...i się całować... Odpowiedz Link
k.karen 8 maja - Dzień Zwycięstwa 08.05.11, 11:27 Cześć, Hardy i WKN Pozwolisz, że jednak zostawię temat Twoich niedzielnych rozważań o łańcuchu pokarmowym i czynnościach fizjologicznych? I tak lubię jeść a także się całować - w jednym i drugim przypadku, byle co i byle kto - wykluczone! Dzień Zwycięstwa - świętować, nie świętować? Moim zdaniem - świętować Wkleję tylko fragment dyskusji na ten temat - rozmowę prowadzili na łamach "Mówią wieki" prof. dr hab. Eugeniusz Duraczyński i dr Zbigniew Wawer. 06.05.2005 . "Zbigniew Wawer: Czy w tej sytuacji powinniśmy świętować zakończenie drugiej wojny światowej? No i kiedy: 8 czy 9 maja? Różne daty obchodów przez ponad 40 lat były symbolem jałtańskiego podziału Europy. Eugeniusz Duraczyński: Powinniśmy świętować, bez względu na to, czy był to 7, 8 czy 9 maja. Dlatego, że jednym z celów Polski było pokonanie Trzeciej Rzeszy. I ten cel został osiągnięty. Niezależnie od tego, że w 1939 zupełnie inaczej wyobrażano sobie scenariusz finału. Niestety, zostaliśmy wyzwoleni przez aliantów naszych aliantów, a nie przez naszych prawdziwych aliantów, jak w latach 1944–1945 zapewne myślała ogromna większość Polaków. Natomiast obchody mogłyby trwać przez dwa dni. W końcu obie niemieckie kapitulacje dzieliło, uwzględniając dwugodzinną różnicę czasu, ledwie kilka godzin. Zbigniew Wawer: Wojna się skończyła, a co było później – podział na bloki polityczno-militarne, to już inna sprawa. Odrzucając Dzień Zwycięstwa, zanegowalibyśmy cały wysiłek żołnierza polskiego. Nie możemy przecież porównywać się do państw, które w czasie wojny współpracowały z Hitlerem. My od samego początku walczyliśmy z hitlerowcami po stronie koalicji. Moim zdaniem, po 60 latach przedstawiciele stron walczących powinni się spotkać w Berlinie na znak pojednania." Odpowiedz Link
hardy1 Re: 8 maja - Dzień Zwycięstwa 08.05.11, 12:00 8 Maja - Dzień Zwycięstwa Z chęcią na ten temat porozmawiam, Karen Mniej ważne czy obchodzimy 8 czy 9 Maja. Ważne że MOŻEMY OBCHODZIĆ. Kto miał wtedy rację? - czy alianci zachodni 7 maja w Reims przyjmując kapitulację Niemiec w Reims, czy też powtarzając akt kapitulacji - wspólnie ZSRR, USA, Wielka Brytania i Francja 8/9 maja w Karlshorst? Wtedy w grę wchodziła już opcja polityczna nastawiona na okres powojenny ale jeszcze starano się utrzymać sojusz. . Dlatego wspólne przyjęcie kapitulacji 8/9 maja jest właściwą datą. Czy 8 czy 9 maja - to tylko wynika z przyjęcia stref czasowych - Rosjanie posługiwali się czasem moskiewskim i u nich w momencie podpisania kapitulacji było już 15 minut po północy, a więc 9 maja. Zachodni alianci mieli 8 maja i godzinę 22:15. To naprawdę nie jest ważne. Możemy obchodzić 8 i 9 maja przez dwa dni i nic się nie stanie Poprzedni wybór 9 a obecnie 8 maja jest wyborem stricte politycznym. Powtórzę - NAJWAŻNIEJSZE ŻE MOŻEMY OBCHODZIĆ DZIEŃ ZWYCIĘSTWA PS.Wspomnę że jest jeszcze inna data zakończenia II wojny światowej...tyle że my w Polsce jej nie obchodzimy bo już nas nie dotyczy Odpowiedz Link
hardy1 Re: 8 maja - Dzień Zwycięstwa 08.05.11, 12:05 Zaś co do wkładu Polskii w zwycięstwo - poza Wielką Trójką ponieśliśmy największy ciężar i pod koniec wojny mieliśmy "pod bronią" prawie 400 tysięcy żołnierzy na wschodnim i prawie 195 tysięcy na zachodnim froncie. Łącznie 0,6 miliona. Tyle że Francuzi urażeni w swojej mocarstwowości uważają że to oni "w kolejności" byli przed Polską. Niech się "urażają", fakt jest faktem Odpowiedz Link
k.karen Re: 8 maja - Dzień Zwycięstwa 08.05.11, 12:09 Nie o datę mi chodziło ale czy w ogóle powinniśmy świętować Dzień Zwycięstwa. Ja uważam, że powinniśmy i dlatego zacytowałam fragment tej dyskusji, końcowy fragment najlepiej argumentuje znaczenie tego święta Odpowiedz Link
hardy1 Re: 8 maja - Dzień Zwycięstwa 08.05.11, 12:16 Oczywiście że powinniśmy świętować. Późniejsza w konsekwencji zależność od ZSRR to też prawda. Ale zwycięstwo nad faszyzmem hitlerowskim to było "być albo nie być" Europy i świata. To było dosłownie śmiertene zagrożenie - to była kwestia życia albo śmierci całych narodowości. Gdyby faszyzm kosztem ogromnych ofiar nie poniósł klęski, nie rozmawialibyśmy tutaj teraz... PS.Nie można zapomnieć o zdradzie mocarstw zachodnich we wrześniu 1939. Z dużym prawdopodobieństwem można rzec - wojna mogła skończyć się najpóźniej w ciągu miesiąca... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 08.05.11, 11:45 Cześć Karen Nie chcesz rozmawiać o pierwo- i wtóro-ustych? Szkooodaaa...przecież to takie fascynujące! Biologia, etiologia, Natura - myślałem że lubisz o tym porozmawiać.... Tylko popatrz co można pragębą zrobić, jaka ona silna. Co tam silna - mocarna nad mocarze ci ona jest! : (dla tych co słaby wzrok mają a i lupy na podorędziu u nich nie uświadczysz - przepisuję tekst pod fotką z art.w GW: "Mrówka tkaczka trzymająca w żuwaczkach martwego ptaszka ważącego siedem gramów, a więc blisko 500 razy więcej niż ona sama! To tak, jakby człowiek stał nad brzegiem przepaści i trzymał w zębach tira") No i co? Vivat pragęba! Vivat pierwouści! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 08.05.11, 21:08 Wreszcie chwila spokoju... Heeej...jest ktoś na Podwórku? Witam Wszystkich wieczornie, używając wtóroust Odpowiedz Link
hardy1 Re: 5 maja 2011 roku... 08.05.11, 21:29 PS.Posiedziałem sobie dzisiaj na Przyzbie...i dalej mnie nurtuje pytanie, na które może panie potrafią tam odpowiedzieć Odpowiedz Link