02.09.14, 08:22
Wygnioty nocne, obejmują całość asortymentu oferowanego w piekarni
na moim osiedlu trzy ulice dalej, rano.
Obserwuj wątek
    • sorel.lina Re: Pieczywo 02.09.14, 08:41
      - Jest świeży chleb? - pytam w osiedlowej piekarni
      - Z nocy - odpowiada kobieta za ladą
      - To ja dziękuję - odpowiadam ja, kobieta z drugiej strony lady.
      • hardy1 Re: Pieczywo 02.09.14, 17:15
        sorel.lina napisała:
        > - To ja dziękuję - odpowiadam ja, kobieta z drugiej strony lady.


        Stałaś z drugiej strony lady, czy z drugiej strony lady? wink
    • k.karen Re: Pieczywo 02.09.14, 08:48
      Czy to jest zapieczenie afektu?

      big_grin
    • k.karen Re: Pieczywo 02.09.14, 08:57
      To może garść pierników, ale wybornych, smakowitych i zawsze świeżych?

      Wojciech Młynarski - Nie zagłosuję na Jarka



      Nie jestem już żaden smarkacz,
      Łeb mam pokryty siwizną.
      Nie zagłosuję na Jarka,
      Bo zbyt cię kocham, Ojczyzno!

      Niejeden ciężar na barkach
      Dźwigałem, znosiłem trudy.
      Nie zagłosuję na Jarka,
      Bo dość mam kłamstw i obłudy.

      Gdy spytasz mnie, niedowiarka,
      Dlaczego? Wyznam ci szczerze:
      Nie zagłosuję na Jarka,
      Bo w żadną zmianę nie wierzę.

      Skąd wiem, że wybór niedobry?
      Nie wierzę w zmiany oblicza,
      Bo nie chcę powrotu Ziobry
      I teczek Macierewicza.

      Bo nie chcę mieć prezydenta,
      Co straszy gejem i Żydem,
      Co w każdym widzi agenta,
      I może zaszczuć jak Blidę.

      Na Jarka nie oddam głosu
      Za czasy, gdy był premierem,
      Za ten upadek etosu,
      I koalicję z Lepperem.

      Za to, co wciska ludowi,
      Na co pozwala i sprzyja,
      Za to, co pisze Sakowicz
      I głosi Radio Maryja.

      Za sieć podsłuchów i haków,
      Wydanie walki elitom,
      Za to, że skłócił Polaków,
      Za IV Rzeczpospolitą.

      Dziś w duszy mej zakamarkach
      Odkrywam decyzji sedno:
      Nie zagłosuję na Jarka,
      Bo nie jest mi wszystko jedno.

      Wybaczcie drwinę i sarkazm,
      Odporność z wiekiem się zmniejsza.
      Nie zagłosuję na Jarka,
      Ojczyzna jest najważniejsza.
      • k.karen Re: Pieczywo 02.09.14, 09:24
        Albo to:


        Na pewnej naukowej, sporej uroczystości,
        Z dość ważnym profesorem siadłem wśród licznych gości.
        Pan prelegent bajdurzył i się mizdrzył nieskromnie.
        Pan profesor się wkurzył i tak szepnął był do mnie:
        - „Pan nie słucha Wojtku miły, bo pan jest pacholę,
        Żebym ja miał tyle siły, jak ja ich…” , no właśnie.

        Profesor już „na chmurce”, lecz jego szczerozłote,
        Cudowne powiedzonko stało się moim mottem.
        To mój protest totalny, a ujmując rzecz prościej
        To jest rys niezbywalnej mej prywatnej wolności.
        Czuję durniu wzrok niemiły, lecz jeszczem nie poległ.
        Żebym ja miał tyle siły, jak ja ich… no właśnie.

        A tutaj tłum przez miasto z transparentami wali.
        Tłum rodem z ciemnogrodu drze się, pochodnie pali.
        Gdy widzę to nieszczęście co kraj chce wciągnąć w matnię,
        Myślę, że ja na szczęście mam tu słowo ostatnie.
        I z tym słowem do mogiły ja pozostać wolę:
        „Żebym ja miał tyle siły, jak ja ich…”, no właśnie.

        Wojciech Młynarski
      • ona.2801 Re: Pieczywo 02.09.14, 09:30
        W kwestii formalnej - to N I E jest wiersz Wojciecha Młynarskiego.

        Nie zagłosuję na Jarka
        • k.karen Re: Pieczywo 02.09.14, 10:23
          Blondynko, dziękuję za sprostowanie.

          Autorem "Wierszyka wyborczego" jest Wojciech Dąbrowski, a nie Młynarski.

          Za pomyłkę przepraszam obu Panów smile
    • k.karen Wiem, wiem, to za trudne dla zakalców, 02.09.14, 09:58
      dla których literatura to - książki telefoniczne i gazetki z promocjami i przeceną majtek.
      Ale może znajdzie się tam, choćby przypadkowo, jakaś życzliwa dusza, która im wytłumaczy?

      Dla kamerdynera nikt nie jest bohaterem… nie dlatego by ten nie był bohaterem, lecz dlatego, iż tamten jest kamerdynerem” – pisał Hegel w Wykładach z filozofii dziejów. Chodziło mu o zawiść i umniejszanie. "Umniejszamy to, co jest wielkie i wybitne, bo to nas, kamerdynerów drażni. Nie potrafimy radować się z istnienia wielkości "
      • hardy1 Re: Wiem, wiem, to za trudne dla zakalców, 02.09.14, 17:14
        Nic dodać, nic ująć.
        Po zawiści poznaje się kamerdynera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka