13.10.14, 18:23
z Sorelliną z naszego slumsu!
Straż Pożarna na sygnale! Dwie karety pogotowiarskie na sygnale!
Policja w pełnym umundurowaniu (bez sygnału) wzdłuż muru!
Telewizja Uć w pełnym uzbrojeniu (kameralnym!)
Dziewiąte piętro nie gwarantuje skutecznej izolacji!
EBOLA W ODZI! I to trzysta metrów od naszego slumsu!
RANY BOSKIE PRZYJDZIE UMIERAĆ!
Jutro gnam po skafander epidemiologiczny!
Tymczasem zdezynfekujemy się spirtem!
Klawisze laptopa już polałem spirtem!
Trzymajcie kciuki, żebymy przetrwali z Sorelką, bo inaczej czarno widzę!

RATUNKU!!!!! Macie jakieś propozycje epidemiologiczne (tylko rozsądne - bez jakiegoś tam krwi rozchlapywania!)
Obserwuj wątek
    • sorel.lina Re: Zwiewamy! 13.10.14, 18:30
      Boże! Ja też drżę jak osika! Z balkonu widzę ten szpital! shock I lekarka znajoma tam pracuje!

      wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/472296,pierwszy-przypadek-eboli-w-polsce-pacjent-z-objawami-w-szpitalu-w-lodzi.html

      • rudka-a Re: Zwiewamy! 13.10.14, 21:43
        Ja jego miejscu nie chciałabym wytrzeźwieć suspicious
      • hardy1 Re: Zwiewamy! 13.10.14, 22:23
        O kurde! A ten... yyy, ta ebola nie przenosi się czasem przez internet? Od samego czytania nie zachoruję czasem?! shock
        • k.karen Re: Zwiewamy! 14.10.14, 09:25
          Nie, nie. Przez internet na pewno nie. Mamy przecież zapory antywirusowe.
          Zastanawiam się, czy przez telefon, Sorellina i WU, nie podeślą mi eboli? confused
          • hardy1 Re: Zwiewamy! 14.10.14, 09:41
            No. Łódź może się uspokoić. To był podobno żart z tą ebolą. Mam nadzieję, że żartowniś poniesie koszty.
            Tyle, że słyszę iż filtry antywirusowe są jednorazowe. To znaczy internetowe też. Znaczy... po jednym zadziałaniu filtru jest on do wyrzucenia! A podają, że koszt nowego to ponad tysiąc złotych... to mam teraz wymienić filtry antywirusowe? Płacić takie pieniądze?! shock Ja nie chcę eboli, bo boli!
            • wscieklyuklad Re: Zwiewamy! 14.10.14, 11:08
              Uspokajam: łajrus Eboli nie przenosi się przez klawiaturę. Na wszelki wypadek możesz odkazić spirtem w proporcji: jeden kielonek na klawiaturę, trzy dożołądkowo.
              następnie włącz laptop - łajrus ginie w temperaturze już ok. 60 stopni, a jeśli masz niższą temperaturę wnętrza urządzenia włączonego w trybie ciągłym, pozostaw komputer samopaśnie na trzy a najlepiej - cztery dni - łajrus zdycha po tym czasie śmiercią naturalną.
              Co do akcji na zakaźnym obok, to było ostro!
              Wjazd do szpitala jest 100 metró od parkingu (płatnego i ciasnego), na którym chronię przed kradzieżą nasz niemniecki samochód.
              "Budkarz" musiał pożyczyć drabinę oblężniczą, by ekipa TVP Uć mogła się spiąć na wysokość górnej krawędzi murku i zesłitvidjić akcję.
              Dziś, jutro, pojutrze i popojutrze nie jadę do pracy niemnieckim autem, żeby się nie zbliżać do tej drabiny.
              Sugerowałem odkażenie jej Domestosem (liczę na gratyfikację ze strony producenta odkażalnika, gdyż post zawiera jego reklamę - niech mi zasponsoruje parkowanie auta niemnieckiego.)
              Całą noc nie zmrużyłem oka, tylko pod mikroskopem optycznym analizowałem pobierane in statu nascendi próbki powietrza, którego preparat barwiłem w celu wykrycia potencjalnego krwiomordercy.
              NIC NIE ZAUWAŻYŁEM!.
              Rankiem z przerażeniem stwierdziliśmy z Sorelliną, że zmarnowaliśmy niepotrzebnie pół butli spirtu.
              Ebolista okazał się zwykłym alkoholikiem.
              Mam nadzieję, że odkupi flaszkę by zadośćuczynić szkodobiorcom.
              Czekamy teraz na kolejną akcję - jesteśmy już "przećwiczeni" na pierwszej linii, więc w razie jakby co, to służymy radą epidemiologiczną.
              Pierwsza z nich: lejcie na Ebolę!
              To naprawdę niegroźny łajrus!
              Aż strach pomyśleć, jaki byłby dalszy rozwój wydarzeń, gdyby facet w porę się nie zdezynfekował.
              Ale picia profilaktycznego nie polecamy!
              • k.karen EBOLA HOAX BUSTED? 14.10.14, 11:54
                Kochani, czy mógłby mi ktoś wykształcony dokładnie przetłumaczyć ten zalinkowany artykuł?
                Nie ufam translatorom, bo jak tylko wrzuciłam do tłumaczenia sam tytuł, to ten netowy głupek przetłumaczył: Ebola mistyfikacją!!!

                www.vaccinationinformationnetwork.com/ebola-hoax-busted/
                Co prawda, są tam zdjęcia, ale na pewno też zmanipulowane. Przecież to niemożliwe, żeby ludki nie bały się eboli!

                Na przykład to zdjęcie, na którym "kosmonauta" podjeżdża , a dwaj "cywile" wychylają się z samolotu, którym przewożono chorego na ebolę... shock

                https://www.vaccinationinformationnetwork.com/wp-content/uploads/2014/10/ebolahoaxspanish1-276x135.png
                • wscieklyuklad Re: EBOLA HOAX BUSTED? 14.10.14, 19:39
                  Dokładnie zrozumiałas, Karen.
                  Być może mamy do czynienia ze zjawiskiem podobnym do epidemii "ptasiej" czy "świńskiej" grypy.
                  Histeria wpajana ciemnemu ludowi, który na sam dźwięk "Ebola" dostaje drgawek lękowych i - zgodnie z sugestią konsultanta d/s epidemiologii winien - zwiewać gdzie pieprz rośnie gdy na horyzoncie pojawi się zarażony gorączką krwotoczną.
                  Artykuł podkreśla udział służb mundurowych, a nie medycznych, w prezentowanych sfilmowanych akcjach. Całość sprawia wrażenie raczej działań treningowych, niż niesienia pomocy realnym pacjentom. Jednym z dowodów ma być pusty "inkubator", którym rzekomo jest transportowany dotknięty Ebolą.
                  Naturalnie problem epidemiologiczny istnieje, jednak - jak w przypadku przywołanych powyżej epidemii - jest sztucznie nagłaśniany i emitowany w celu podsycania nastroju i podbijania bębenków.
                  W Nigerii od 3 tygodni nie zmarł żaden chory na Ebolę, a kraj ten był uznawany dopiero co za potencjalne źródło pandemii.
                  Tragedia dotknie pewnie jeszcze niejedną osobę, jednak do skali pandemii równie nam daleko, jak anencephallusowi do logiki.
                  Jeden z takich "an" podniecił się śmiercią obecnego ziomka z powodu gorączki krwotocznej, sugerując moje "kpienie z tragedii"
                  Tenże sam" an" przez kilka ostatnich lat szydzi realnie i uporczywie (wraz z pozostałymi motylkami) z tragedii polsko-włoskiej lekarki, która zmarła właśnie na wymienioną chorobę niosąc pomoc sudańskim dzieciom.
                  Naturalnie żaden "an" nie jest w stanie ogarnąć własnych przywar, ale przecież nie upoważnia to do zrzucania własnych i faktycznych grzeszków na innych.
                  Mój wyjściowy post wyśmiewa nie zgon lipskiego pacjenta - co sugeruje astronemus, ale rozdmuchaną do granic absurdu akcję setek osób złapanych na lep taniej propagandy czarnowidztwa.
                  Zaangażowano kilka służb społecznych do pochylenia się nad pijaczyną. Dziś emocje opadły, choć do następnego zapewne razu.
                  A anencephallusy jak były, tak i pozostaną bezmózgowcami.
                  Tragedia zmarłego w Lipsku Niemca jest identyczna do tragedii zmarłej lekarki.
                  Różnica polega na tym, że nikt tu (a zwłaszcza ja) z także realnej i dzisiejszej śmierci się nie śmiał ani nie podważał jej wiarygodności.
                  Wniosek?
                  Anencephallus niech sobie przekleja przewodniki - przy tak mnemotechnicznej czynności kumanie jest absolutnie zbyteczne.
                  I niech się motylstwo nie bije w nie swoje piersidła.
              • hardy1 Re: Zwiewamy! 14.10.14, 11:57
                Kurde, WU, czy Ty wiesz, co proponujesz? Jeden kielonek "na klawiaturę" na pewno nie wystarczy. Na jeden klawisz, to będzie dopiero skuteczne odkażenie.
                Obawiam się tylko, że mój żołądek ani głowa nie wytrzyma tej proporcji: "...trzy dożołądkowo" uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka