... Ojczyzny, która na naszych oczach staje się prawdziwym państwem prawa! Praworządnym i sprawiedliwym.
O Polsce decyduje teraz jeden pan z Nowogrodzkiej. I nie są to żarty
Słyszeliśmy w ostatnich latach, że straszenie PiS stało się niemodne, było nudne. No to teraz jest wesoło.
Senat przyjął zmienioną ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, która zamyka ciąg technologiczny władzy Prawa i Sprawiedliwości, a ściślej mówiąc: władzy Jarosława Kaczyńskiego.
Na ten ciąg składa się większość w Sejmie i większość w Senacie, jednolity partyjnie rząd oraz prezydent, który także jest jednolity partyjnie, i wreszcie zmieniony Trybunał Konstytucyjny, którego podporządkowanie woli Jarosława Kaczyńskiego stało się gwarantowane.
Tak oto maszyna może już pracować na pełen gaz, właściwie bezkolizyjnie, gdyż opozycja nie ma żadnych instrumentów, by zablokować jakąkolwiek decyzję rządu czy parlamentu.
(...)
Z ostatnich dni: ułaskawienie przez prezydenta Mariusza Kamińskiego, rewolucja kadrowa w służbach specjalnych i w ministerstwach, przyjęcie Jacka Kurskiego i Krzysztofa Czabańskiego do ministerstwa kultury, do „specjalnych misji” uzdrowienia mediów publicznych;
(...)
A jeszcze nie ruszył na dobre Zbigniew Ziobro ani też minister spraw zagranicznych, który jednak już obiecał, że będzie odwoływał i powoływał.
/źródło: Polityka, Wiesław Władyka/
Jedna władza, jedna partia, jeden wódz? Brrrr...!