wscieklyuklad
29.12.15, 10:16
Powrócę na przełomie roku do zainicjowanych wątków poświęconych rewolucji.
Wydarzenia przybierają jednak zwrot tak gwałtowny, iż bez zbędnej zwłoki (czyli natychmiast) inicjuję wątek kolejny.
Wydarzenia z ostatnich dwóch miesięcy dowodzą, iż rewolucja nad Wisłą jest nieunikniona.
Paranoicy w tempie zawrotnym demolują kraj, który z takim trudem trzymany był we względnej jedności i spokoju społecznym.
Różnorodność poglądów rodziła wprawdzie spory - także dalekie od tego, co w potocznym pojęciu rozumiemy pod pojęciem "kultura", ale poza - najczęściej internetowym - skakaniem sobie do oczu, inne formy "obrony swych wartości" nie miały miejsca.
Po dwóch miesiącach a przed kolejnymi - totalnej demolki kraju a zwłaszcza instytucji prawnych - paranoja sięgnęła niemal apogeum, choć kiedy patrzy się na kolejne obrady parlamentu, kiedy słucha się bredzenia przedstawicieli "wadzy" - od pierwszego ratlerka począwszy poprzez odbierampanugłoskuchcieńskiego, mifistrów, oraz gnających do publikatorżników słowotocznych bredzisłałów płci obojga, nie ma najmniejszej wątpliwości, iż wyjściowy (przedwyborczy) podział społeczny uległ konwersji do atomowej bomby, której detonacja jest już nieunikniona - jest jedynie kwestia czasu, kiedy "guzik" zostanie rzyciśnięty, a na ulicach poleje się krew.
19.01. Sąd Najwyższy wyda wyrok ostateczny w sprawie ważności ostatnich wyborów parlamentarnych.
Wydaje się, że w najoczywiściej oczywisty sposób nieważność powinna być potwierdzona, gdyż składniki "zwycięskiej prawicy" zarejestrowały komitet niezgodnie z obowiązującym prawem.
Być może demolka instytucji prawnych ma na celu z jednej strony zastraszenie wszystkich, którzy próbowaliby buntować się przed "rzondami" schizoidów - zalęknieni winni - w myśl powszechnej opinii o przywiązaniu do stołków i raczej z obawy o pójściu na bezrobocie, niż oczekiwania profitów z tytułu przywarcia do koryta świńskimi ryjami - akceptować stuliwszy ruki pa szwam, to co banda matołów serwuje nam z dnia na dzień.
Zatem to bydło ma jedynie trzy tygodnie, by zdemolować media, Prokuratorię Generalną, dokonać prędkich czystek, by na czele wszelkich instytucji związanych z resortami siłami lub informacja społeczną, stanęli funkcjonariusze absolutnie posłuszni - coś w stylu warującego u drzwi PrezPrema ratlerka wesolutko merdającego ogonkiem.
cdn